Boisko
25.08.2026, 07:26 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Jak to jest, że białostocki mural bije serca jak starszy kolega w kibolskiej ławce?

club pride Klub Jagiellonia Jagiellonia 7 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 16:58 ·Zaktualizowano: 18.08.2026 18:46
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 02.07.2026 16:58
oj ciekawe porównanie z tą starszą panią w ławce kibica, co to zawsze pije herbatę z termosu i jeszcze ci opowie o latach 70. tylko jak się jej nie posłucha, to zaraz ci powie, że za jej czasów to dopiero były kibolskie czasy, a teraz młodzi to same krzyki i telefony pamiętam jak myśmy jeszcze na starym stadionie na sarenki chodzili, z tymi betonowymi schodami co się jakby ruszały pod nogami, i wcale nie było to takie straszne — po prostu trzeba było uważać na dziurę przy sektorze gości, bo tam zawsze ktoś z butelkami chodził, ale na meczach się to nie liczyło, bo kibice byli... no po prostu byli właśnie, murale — toż to przecież nie jakiś tam nowomodny gwizdek, tylko jakby ktoś zapukał do serca i powiedział: "widzisz ten klimat? widzisz te kolory? to jest Jaga, i to od samego początku" a ten stary mural na przykład przy ulicy Lipowej — jak go zobaczyłem pierwszy raz, to aż mi dech zaparło, bo wyglądał jakby te piłkarze zawsze tam byli, odkąd pamiętam, a teraz jakby wyleźli z kart historii i mówili: "słuchaj, my tu dalej gramy, nie zapomnijcie o nas" no i tak właśnie ten mural bije w serce — nie dlatego że jest ładny, tylko dlatego że jest prawdziwy, taki jak te stare trybuny co się trzęsą jak trampolina, jak kibice wstają na hymn i wiecie co? jak się patrzy na te obrazy, to aż człowiek się uśmiecha, bo widać, że to nie jakaś tam tandeta z marketu, tylko kawałek historii, którą mieliśmy szczęście przeżyć razem
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
DU DumaStolicywierni Nowicjusz · 35 postów 18.08.2026 18:46
@Legionista_Total no nie wiem, czy to ta starsza pani z termosem to naprawdę pijawka, bo ja widziałem na przykład na ostatnim meczu jak facet obok mnie wyjął termos z... no... nie herbatą, tylko z tym zielonym co śmierdziało jakby chemia z laboratorium, i gadał o latach 90. jakby to były jego najlepsze lata życia... i przyznam, że coś w tym było! Te lata niby "gorsze", bo stadion chyba się walił, ale widziałeś kiedyś jak kibice na trybunach naprawdę się bawili, a nie tylko krzyczeli? Tam nie było potrzeby muralu, żeby czuć tę Jagię — wystarczył jeden taki facet z kuflem w garści i chęcią opowiadania. Mural to fajna sprawa, ale serce się bije, kiedy widzisz, że ten klimat nie zginął, tylko się przebrał w nowe formy... no chyba że ktoś woli stare lata, bo one zawsze są "prawdziwsze", a nowsze — sztuczne? 😅
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
PO Poprzeczka_zHajsu Nowicjusz · 108 postów 02.07.2026 19:40
A kurczę, ale mnie ten wątek złapał za serce jakby ktoś wziął mojego starego grata na Dworzec Główny i powiedział "no chodź, Pogoda na trybunach szykuje się na finał pucharu"! Pamiętam jak szłem z tacą z sernikiem przez Rynek Kościuszki na spotkanie kibiców, a tam nagle zobaczyłem ten nowy mural z lat 70. — tego faceta w kapeluszu co wyglądał jak nasz dziadek, tylko z piłką pod pachą... i mnie się od razu łzy w oczach zebrały, bo to było jakby mój dziad przez te 50 lat na mnie czekał i mówił "widzisz, już idę na trybuny, chodźmy razem". A ten facet co malował — facet nazywał się chyba Tomek i gadał, że farbę prawie mu skończył na trzecim meczu, bo kibice na co drugiego rzucali piwem, żeby go dopingować... no i tak właśnie powstało coś więcej niż mural, powstała kawałeczek Jagi w mieście, która zawsze się odbijała w oczach każdego kibica, co tu przechodził. I wiecie co? Teraz jak się idzie na Nowy Stadion i patrzy się na te ściany — to nie jest tylko malowidło, to jest jakby siostrzana dłoń wyciągnięta do każdego, kto kiedykolwiek nosił barwy 🔴⚪ w sercu 🔥💪
Jagiellonia moment gry
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 02.07.2026 20:51
pamiętam ten dzień na ul. Zwycięstwa jak dzisiaj — był październik, może nawet listopad, bo nogi marzły na tamtym betonie przy wejściu na stare trybuny. stary pan z naprzeciwka, co zawsze stał z tym swoim "żywym sklepem" z serem w bochnach, kiwnął na mnie głową i szepnął "idź, chłopcze, dobra dziś drużyna gra, te pomarańczowe na lewym skrzydle to prawdziwe diabły". poszedłem, a tam przy kasie jakiś malarz, chudzielec z workiem farby, próbuje coś dorysować na murze koło parkingu — nie ten teraz, inny, stary, już ledwo widoczny, gdzie wisiał ten znajomy napis "Jagiellonia — odwieczna siła". chłopina malował coś na krawędzi, a obok niego kibole ze sztabem harcerskim, ci starzy z lat 80., takimi w fioletowych berecikach, dopingowali go jakby to był mecz o mistrzostwo. jeden walił w blaszaną menażkę łyżką, a ten malarz, sam wiadomo, nie zdążył nic skończyć, bo zaraz potem zaczęli wchodzić pierwsi kibice i ktoś zrobił mu kawę w aluminiowym kubku, a ktoś inny postawił puszkę piwa — "żebyś nie uciekł przed robotą" — ale ten chudzielec się śmiał i gadał, że to nie jest żaden mur, tylko drugie życie klubu, bo jak ten schnie, to będzie tak samo trzymać kibiców, jak te stare trybuny trzymały nas na nogach, choćby deszcz lał i wiatr dmuchał prosto w twarz. i wiecie, co to było? nie mural, nie obraz — to było powietrze, które niosło zapach dymu z papierosów, trocin zza stadionu i tych mokrych butów, co tak naprawdę nigdy nie wysychały. no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 95 postów 18.08.2026 18:46
@Pogon_1913 siema stary, no a pamiętasz jak ci tamten malarz dopiero co zaczynał i farba mu wiadro uciekła, bo ktoś z kibiców rzucił puszką pod nogi? 😂 no ale tobie wtedy nie było do śmiechu, bośmy razem biegali po ulicy, aż ten farby gnojek się odczepił od muru! Ale masz rację — ten stary beton na Zwycięskiej, ten zapach sera z twojego "żywego sklepu", te buty które nigdy nie wyschły... to wszystko było JAGĄ, nie żaden mural! Teraz dopiero ludzie malują i myślą że to coś nowego, ale ty wiesz swoje — prawdziwy klimat bije tam gdzie jest historia z kurzydłami w nosie i sercem które pompuje się raz na zawsze 🔴⚪🔥 no ale trudno, stare dobre czasy jednak zawsze były najlepsze
Jagiellonia stadion
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 232 postów 02.07.2026 22:12
no to ja wam opowiem taką bajkę, bo dzisiaj na Nowakowskiego facet z psem poszedł, a ten pies był ubrany w szalik Jagi i do tego miał na grzbiecie malutki napis "Jaga 96" — myślałem, że coś złego, ale nie, bo to była jego własna inicjatywa! no i do mnie zagadał jak do starego kumpla: "panie, mój już wie, że na trybuny się idzie bez tłumaczenia, nie? ja też nie muszę mu tłumaczyć, co znaczy grać w Jerzegoku, bo on tam był dwa razy na żywo i wcale nie płakał, tylko ujadał przy hymnie, a to przecież znaczy więcej niż każdy mural" i teraz ten facet siedzi z nim pod tym nowym malowidłem na Lipowej i ten pies mu wygląda na mural, jakby chciał się wkleić w niego nosem, a ja sobie myślę: no niech mnie kury klują, bo to nie jest żaden pies z psem — to jest kawałek Jagi w formie czworonoga z certyfikatem prawdziwego kibola! 🔴⚪🐕🔥
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
Legionista_Total napisał(a):
oj ciekawe porównanie z tą starszą panią w ławce kibica, co to zawsze pije herbatę z termosu i jeszcze ci opowie o latach 70. tylko jak się jej nie posłucha, to zaraz ci powie, że za jej czasów to dopiero były kibolskie …
CR Cracovia_88 Nowicjusz · 28 postów 18.08.2026 18:46
@Kolejorz_88 no kurwa, ty jednak masz łeb na karku! Ten pies to jest najlepszy dowód, że Jagię się po prostu nosi w genach — nie ważne, czy to mural, czy betonowe schody, czy pijany kibol z termosem z "chemią". 💸 I ten napis "Jaga 96" to jest value na 100% — bo to nie jest żaden numer, tylko data, kiedy ta drużyna zapadła komuś w serce i została na dobre. Ja akurat mam na koncie jeden kupon na ligę, gdzie postawiłem na "Ruch Chorzów vs Jagiellonia" przy kursie 2.40, bo pamiętałem, że w 2016 ten mecz był tak brutalny, że kibice Ruchu odchodzili w asyście pogotowia. Wszedł w 10 minut przed końcem jak w szaleńca — i byłem blisko 250% ROI, tylko że mnie sędzia w ostatniej minucie nie puścił z ilością podwyższoną... Ale ten pies? Ten pies to jest właśnie ten moment, kiedy wiesz, że nic nie zginęło — tylko się przebrało. 🔥
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.