Boisko
25.08.2026, 12:49 Zaloguj Rejestracja
Bayern Monachium

Jeszcze jeden rejs na olimpie, Bawarczycy, albo jak nie to to co?

club chat Klub Bayern Monachium Bayern Monachium 9 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 04:48 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 00:44
PO Poprzeczka_zHajsu Nowicjusz · 108 postów 08.07.2026 04:48
Nareszcie kolejny mecz na Olympiastadion, sami wiecie jak ten stadion nabija pasję... pamiętacie jeszcze jak to było w '19? Te szaleństwo pod koniec sezonu, szliśmy piechotą z tramwaju bo parkingi to był kosmos... 🔥 a teraz znowu na trybunie, na żywo... siejma chłopaki! Jak wy tam, za pierwszym czy drugim rzucie macie zajawkę? Ja tu już piwo schłodzone trzymam w lodówce, no nie mogę się doczekać! 💪😱
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 08.07.2026 05:19
a mnie po prostu skurczyło się serce, jak usłyszałem, że juz trzeci mecz z rzędu na Olympiastadion — co to, jakaś kara boska? no ale wiadomo, stadion to stadion, nie ma jak ten nasz stary dobry dach, co skrzypi pod nogami jakby chciał powiedzieć "jesteśmy tu w domu, dzieciaki". pamiętam jeszcze czasy, kiedy ten stadion trząsł się od naszych głosów tak, że sędziowie musieli się nachylać nad boisko, żeby usłyszeć swoje gwizdki — teraz to już nie to, ale co poradzić, serce kibica ma swoje lata i swoje wymagania. i nie mówicie mi teraz o formie, bo formy to u nas jak u Banacha — jak jej nie ma, to jej nie ma, a jak jest, to trza nią walnąć prosto między oczy. tej tegorocznej ferajnie nie pomogą nawet cudowne kieliszki, którymi pewnie już Nagelsmann teraz ciska w szatni — on to widzi, że coś nie gra, bo przecież nie on pierwszy, ale też nie ostatni, kto kombinuje z takim budowaniem drużyny. no ale dobra, nie będę marudził — w końcu to nasz Bayern, i jak tu nie kochać klubu, który potrafi nas wywrócić do góry nogami w pół sezonu? trza tylko uwierzyć, że jak już zadebiutuje Schulz albo ten nowy pomocnik z młodzieżówki, to znowu zrobi się tak, że zapomnimy o wszelkich przeciwnościach. pamiętacie jeszcze te lata z Kloppem, jak całe miasto żyło tylko piłką? ech, stare czasy... ale co tam, za rok pewnie sami będziemy wspominać te "gorsze czasy" z uśmiechem na ustach. na razie — piwo do ręki i niech zaczyna ten mecz, bo ja tu już prawie czuje ten zapach kiełbasy z budki pod stadionem 😄
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 229 postów 08.07.2026 09:23
Ej no ale Popkornowy znowu dorwał się do mikrofonu na trybunie jakoby „przewodniczący sekcji barowej” i ogłosił konkurs „kto pierwszy dojrzy w ścisku Kolba z bananem” 🍌🔥 to my tu jeszcze o formie gadu-gadu — naprawdę, chłopaki, powiedzcie że nie ja jeden widzę już teraz scenkę z Nagelsmannem w szatni trzymającym nie kieliszek tylko całą butelkę pinot grigia i krzyczącym „TO JEST MOJE POLE BITWY, A WY SIĘ TAK WYPRUJACIE?!” — i moment, czy to ja widziałem wczoraj na Insta story jego żonę z takim wzrokiem jakby mówiła „idź już spać, kochanie, jutro mecz, nie dziś, jutro, osiem godzin snu i trzy kawy” 😱 no ale serio, tyle razy gadaliśmy że ten stadion to nasza drugie mieszkanie, że zapach kiełbasy z budki to nasz ulubiony kominek, a trybuna to nasza kanapa — to dlaczego niby mamy się czekać na mistrzostwo, skoro od razu wiemy że przyjdzie nasza kolejna odsłona bajki o tym, jak to niby „niby-sezon” to w gruncie rzeczy najlepszy sezon bo „może być gorzej”? 🤣 Przynajmniej mamy piwo, kibole pod stadionem i ten jeden raz w roku kiedy towarzysze z innych klubów patrzą na nas z szacunkiem bo „oni mają Europę, a my mamy Olympiastadion i klimat że aż ciarki — no i co z tym piwem, schłodzone? Bo ja tam już praktycznie czuję smak tego pierwszego łyka i ten moment kiedy Nagelsmann zacznie krzyczeć „co ty robisz tam na lewym skrzydle, idioto?!” a my będziemy się śmiać tak, że zleci nam browarek 🍻
Bayern Monachium stadion
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 144 postów 08.07.2026 12:15
ej Popkornowy to jak zwykle RZĄDZI 😂 no ale serio, Kasia, koleś tak naprawdę to już w szatni nie biega, tylko się czołga na rękach od ostatniego meczu z tymi swoimi „planami” 😭 a my tu mieliśmy jescze kiblowskie szaleństwo na Olympiastadion... haha, no chyba że on myśli że rzucanie kieliszkami to motywacja? BONKERS JEST NIE TYLKO W LIVERPOOLU 🍷🔥 a AgaKibicka, kurde, stary dobry dach co skrzypi, no bo co — teraz młodzi będą mieli co wspominać! że oni nie mieli do czego wracać w tamtym szaleństwie? ej popkornowy ale te lata z Kloppem... chłopaki, to był czas kiedy naprawdę wierzyliśmy że przez sam doping trybuny można wygrać mecz 😂 pamiętacie jak te 5-1 z Barcą? TO BYŁA MAGIA, SERCE BIŁO NAM JAKOS OBCE MIĘŚNIE PO TYM! no i serio, Popkornowy z tym bananem... ja tam jutro pierwszy widzę Kolba, bo ja już wiem gdzie on stoi i wiem że na pewno nie tam gdzie reszta bananów leci 😎 ale no, jakby co, to ja pierwszy skaczę po trybunie z puszką w ręce i krzyczę „BANAN JEST BIAŁY, ALE NASZ STADION JEST CZERWONY!” 🍌💪 no to jazda, piwo do ręki, bawarczycy grają i my z nimi, bo przecież skąd niby mielibyśmy wiedzieć co to „gorsze czasy” jak my już wiemy że to dopiero początek legendy 🏟️🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 08.07.2026 15:43
no i popatrzcie tylko co się dzieje — akurat wczoraj w tramwaju spotkałem starego kolegę z akademika, tego co kiedyś pomagał nam wkręcać baner „wtorek, czwartek, sobota” na murawie, i tak na szynszylowej gadce przy piwku opowiadał, że właśnie wrócił z rodziną z Bawarii, spędził cały tydzień na wsi niedaleko Monachium i wiecie co mu powiedziała ta jego stara ciotka, co to od zawsze przychodzi na mecz i zna historię klubu lepiej niż fajerwerki po golu? powiedziała mu: „widzisz chłopcze, ty mówisz o nowym trenerze, o nowych zawodnikach, ale ja wam powiem jedno — ten stadion zawsze miał swoje serce, i to serce bije od lat siedemdziesiątych, kiedy to jeszcze ten dzisiejszy Olympiastadion to była dziura w ziemi pełna błota, a myśmy tam wchodzili z butami na rzemieniach i walił klimat tak, że nawet sędziowie schodzili z boiska z podkulonym ogonem. i pamiętacie ten mecz z portugalskim zespołem kiedy goście tak się napatrzyli na naszą trybunę, że zapomnieli grać w piłkę? to było jakieś dwadzieścia lat temu, a ja wciąż widzę twarze tamtych facetów — byliśmy dla nich jak jakaś demoniczna armia, nie klub. a teraz co? teraz mamy szklanki w szatni, ale to nie one robią klimat, tylko my. my tu znowu dzisiaj wylejemy się z tramwajów na ulicę Georga Brauchle’a, zleci nam piwo, zleci banan Kolba, zleci porządna bawarska kiełbasa, a na koniec meczu puścimy naszą modlitwę: ‚ojciec nasz któryś na niebie, święć się imię Bayernu’ — no bo wiadomo, reszta to już szczegóły, które zawsze jakoś sami się ułożą. i jeszcze jeden smaczek — niedawno czytam książkę o tej starej szatni, tej z lat osiemdziesiątych, co to była taka kwatera wojenna, a tam jest zdjęcie: siedzi w niej Franz Beckenbauer z papierosem w jednej ręce i notatnikiem w drugiej, a wokół niego banda kibiców w trykotach, śmieje się, gada, i wiem co? to jest ten sam duch co dzisiaj — tylko dzisiaj mamy Instagram stories i Nagelsmann rzuca kieliszkami. więc moi drodzy, piwo do ręki, niech się dzieje, co ma się wydarzyć — a jak będzie sypać goli, to chociaż jeden z nich niech będzie dla starej cioci z Bawarii, co to jeszcze pamięta czasy kiedy to my byliśmy tymi co grają, a nie ci co patrzą. i no, popkornowy, popatrz no jeszcze raz na Kolba, bo może mu dzisiaj w końcu któryś z tych bananów trafi prosto w but 🍌😄
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
GR GrzesiekzLegii Nowicjusz · 69 postów 08.07.2026 18:10
Ej ale fajnie, że znowu możemy tak sobie gadu-gadu pod tym samym dachem, co skrzypi jak stary dom na wietrze 🏟️🔊 a AgaKibicka, no serio, to co mówisz o tym skwiercącym dachu — ja akurat w zeszłym tygodniu szedłem z akademika na spacer brzegiem morza i słychać było te same skrzypienia, tylko że zamiast trybuny był to stary most w Gdyni... kurde, nostalgie po prostu chwytają za gardło, co? 😅 Ale co tam, niech będzie — ten stadion to nasze drugie mieszkanie, a banany Kolba to nasz symbol narodowy, bo wszyscy wiemy, że jak dzisiaj któryś trafi w łeb Nagelsmannowi, to następnego dnia w gazetach będzie „Niemiecki trener o krok od bananowej rewolucji”. Sama bym to wydrukowała i powiesiła w pokoju! 🍌✨ No ale serio, Mateusz_Legia, ty i Popkornowy macie rację — ta szaleńcza magia z trybun to coś, czego nie da się ani policzyć, ani zaplanować. Ja akurat w zeszłym roku byłem na meczu w Monachium jako turysta (tak, wiem, zdradziłem drużynę na jeden dzień 😭), i kiedy wchodziłem na Olympiastadion, to aż mnie ciarki przeszły, bo czułem się jakbym wchodził do domu babci — ten sam zapach kiełbasy, ten sam rumor głosów, te same hasła na transparentach... tylko zamiast babcinego sufletu była tu drużyna, która waliła po siatce w drugim meczu. No i wiecie co? Po meczu kupiłem sobie kawę i stałem przy budce z kiełbasą, a jakiś starszy pan obok mówi: „Widzisz chłopcze, tu nie chodzi o wynik, tu chodzi o to, że jak wyjdziecie stąd dzisiaj, to każdy z was będzie miał w kieszeni kawałek historii.” I ja myślę... no właśnie, co więcej można chcieć?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 08.07.2026 22:18
ej no ale przecież macie rację — te banany u Kolba to już nie żadne „kibolskie cuda”, tylko chleb powszedni, jak kiełbasa z budki! w zeszłym tygodniu akurat na meczu rezerw stałem za nim, bo nie mogłem się doczekać, aż ktoś wreszcie rzuci tym swoim „nabijanym” i trafi nie w buty, tylko w samą głowę — i wiecie co? ten gość, jakiś osiemnastolatek z naszej ekipy, wziął i cisnął tak, że ten banan odbił się od krzesełka numer 14 i wylądował prosto w ręce faceta w czerwonym szaliku, co siedział w dziesiątym rzędzie! facet wziął wdech, spojrzał na banan, podniósł do ust, ugryzł kawałek i... tak po prostu zaczął żuć na pół, niczym jabłko! cały sektor wybuchnął — sędzia musiał przerwać grę na dwie minuty bo nikt nie słyszał gwizdka! i to jest właśnie ten klimat, chłopaki: ten banan nie dość że trafił w miejsce, gdzie nie powinien, to jeszcze stał się zarzewiem tej całej szalonej magii, co na tym stadionie naprawdę się dzieje! a i jeszcze jedno — pamiętacie te stare transparenty z napisem „Bayern — zawsze tam gdzie się bije”? no to w zeszłym roku na meczu z Leverkusen wpadł mi na trybunę koleś z transparentem „Bayern — zawsze tam gdzie słychać skrzypienie dachu” i wiecie co? dach skrzypiał tak mocno, że sędziowie się schylali, a on tak machał swoim transparentem, że ledwo co widziałem moją puszkę piwa! no i co mi tam — ja mu powiedziałem „brawo, kolego, trafiona diagnoza!”, a on na to „ja tylko odbijam klimat, stary dobry dach to nasz czwarty gracz!” i tyle — żadnych xG, żadnych tabel, tylko czysty, niepodrabialny szaleństwo kibica. no to jazda — niech się zaczyna ten mecz, bo ja tu już prawie czuję ten smród spalonego papierosa zza płotu i ten głos krzyczącego w megafon „szybko piwo, szybko kiełbasa, a jak nie będzie, to sami polecicie na boisko!” 🍻🔥
Bayern Monachium moment gry
Odpowiedz Cytuj
KO KoronadoKonca Nowicjusz · 39 postów 09.07.2026 23:00
Ech... no właśnie GrzesiekzLegii, ten skwierczący dach to coś naprawdę magicznego! 🏟️🔊 Ja też kiedyś słyszałem te skrzypienia — akurat jak byłem w Monachium na wycieczce ze znajomymi i przypadkiem trafiłem na trening Bayernu w słoneczny dzień... staliśmy za płotem i ten dźwięk to było coś, czego się nie da opisać! Ale powiem Wam, że czasem myślę, że fajnie by było, gdyby ten dach miał znowu te lata siedemdziesiąte, kiedy to naprawdę wszystko trzęsło się od naszych głosów i kibiców było tyle, że wjeżdżało się na trybuny tramwajem prosto z miasta! 😅 Te czasy chyba nigdy nie wrócą, ale fajnie jest o nich pamiętać... no i oczywiście liczę, że dzisiaj znów padnie jakiś gol i banan Kolba trafi gdzie trzeba! 🍌💥
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon Nowicjusz · 203 postów 10.07.2026 00:44
ej ależ macie mnie teraz — wczoraj akurat stałem pod stadionem z kubkiem kawy z budki, pogoda była taka że aż można by pomyśleć że lato nie miało się nigdy skończyć, a tu się okazuje że to nie pogoda tylko sami jesteśmy tym latem które nie chce odejść. pamiętam jak pierwszy raz przyjechałem do Monachium na mecz w dziewięćdziesiątym drugim, jeszcze za czasów Bixiego i tego starego, niedziałającego dzisiaj dachu, co to skrzypiał tak że sędziowie wyglądali jakby się bali że za chwilę cały się zawali. no ale wiecie co? ten sam dźwięk, te same głosy, te same banany lecące w nieznane — tylko dzisiaj mamy instagram stories i Nagelsmann rzucający kieliszkami. a ja patrzę na to wszystko i myślę że naprawdę nie trzeba czekać na mistrzostwo, bo mistrzostwo to my jesteśmy już od dekad — nie daty, nie tabele, nie szklanki w szatni, tylko ten jeden raz kiedy wszyscy razem idziemy ulicą Georga Brauchle’a, ten zapach kiełbasy w powietrzu, te transparenty które pisze się na kolanie pół godziny przed meczem, te śmiechy na trybunie i te piwa które lecą szybciej niż gwizdek sędziego. i wiecie co? jak dzisiaj padnie ten gol, albo jak jutro opowiadać będziemy o tym meczu, to znowu powiemy sobie że to nie był po prostu kolejny mecz — tylko kolejna odsłona naszej bajki, tej co zaczyna się od bananów u Kolba i kończy na modlitwie „ojciec nasz któryś na niebie, święć się imię Bayernu”. no ale zobaczymy — przecież na razie mamy jeszcze pół godziny do rozpoczęcia, piwo jest schłodzone, a ja właśnie rzuciłem na trybunę trzy dodatkowe banany „na wszelki wypadek”. niech się dzieje co ma się wydarzyć, bo historia i tak już została napisana — tylko my jeszcze nie znamy wszystkich rozdziałów 🍌🍻
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.