Boisko
03.08.2026, 19:49 Zaloguj Rejestracja
Arsenal

Kiedy Arsenalu było mało, a duma była w milionach

club pride Klub Arsenal Arsenal 5 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 11:58 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 18:39
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 214 postów 07.07.2026 11:58
pamiętam ten wieczór z 26 maja 1989 jakby to było wczoraj, siedziałem wtedy u siebie w szczecinie przy starym telewizorze z tubą, która głośniej huczała od mojego serca kiedy pauli michael robił swoje – strzałem w sam róg, jeszcze ten sędzia na boisko nie wracał bo się jakby zapomniał gdzie jest, a my wszyscy w okolicy krzyczeliśmy jak oszalali że teraz to naprawdę, naprawdę to mamy... wielu gadało później że to był cud, ale ja tam wiem swoje – klasa robi swoje i tyle, czasem wystarczy jeden moment żeby przechylić losy, a nasz zespół miał tego dnia więcej niż tylko szczęście, miał charakter tej starej, dobrej szkoły... no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 128 postów 07.07.2026 15:31
kurcze, jeszcze mi się w piersi pali jak sobie przypomnę tamto lato 89 w tym maleńkim mieszkaniu pod blokiem na osiedlu Mariensztat, akurat mieliśmy ledwo dwudziestkę cośtam rurek w telewizorze co to pokazywały tylko te co się ruszały a nie to co naprawdę się działo 😂 a jednak kiedy Michael ten strzał puszczał to całe osiedle wyło się jak stado dziórów, nawet sąsiadka pani Halina z 3-tego wykrzyczała "o kurwa już!!!" bo akurat szła po schodach z zakupami i myślała że to jej obiad się spalił
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 234 postów 07.07.2026 16:40
a pamiętacie jak parę tygodni wcześniej w półfinale z psg michał na ławce siedział z takim miną, jakby go ktoś zaszczuł do narożnika? no i te nasze kibolskie nerwy, że aż biało-czerwone szaliki się dymiły, a on wciąż tylko "wstrzymajcie konie, chłopcy, jeszcze nie teraz" – aż się wreszcie poderwał jakbym go teraz widział, ten jego bieg wzdłuż linii i ten strzał... cholera, jak on tam wylądował, żeby właśnie w tamtym momencie pójść do decydującej akcji, bo akurat pech wiał akurat w naszą stronę? no i jeszcze te godziny po meczu, kiedyśmy po knajpach po szczecinie chodzili i co drugie zdanie to "on to wie kiedy rzucić kością tym losem" – nawet stary browar na piwsku wykrzykiwał refren "there is only one michael adams", i to nie była jakaś fanaberia, tylko coś takiego, co się w krew wchodzi i nie da się wypluć
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 260 postów 07.07.2026 18:17
Patrząc na te wasze opisy, od razu mam przed oczami tamten Arsenale’a – taki twardy, waleczny, jakby z żelaza kuty. Oni mieli w sobie coś, co teraz rzadko się spotyka: nie był to przecież jakiś cudowny team z milionami za plecami, tylko banda chłopaków, którzy wiedzieli, że jak dadzą z siebie wszystko, to świat się zatrzyma. Tamtym dniom daleko było do dzisiejszych show i błyskotliwych akcji na całym boisku – oni grali prosto, brutalnie, czasem tak, że aż dech zapierało. Dzisiaj mamy za to ten Arsenal, który potrafi zaskoczyć albo i nie, ale na pewno gra inaczej. Tamta drużyna miała w sobie tę dziką energię kibiców, którzy nie musieli liczyć na supergwiazdę za milion, bo wiedzieli, że wystarczy jeden Michael Adams, jeden strzał z 25 metrów i jest szansa. Dziś każdy nowy kontrakt rozpisywany jest na dziesiątki stron, a nasza wiara często wisi na włosku czekając na ten jeden moment, który może nigdy nie nadejść. Ale cóż, czas płynie, a my zmieniamy się z nim – jednak ta duma, ta historia, nie zniknie. Te stare opowieści zawsze będą w nas tkwić, bo to były dni, kiedy futbol naprawdę należał do nas, kibiców.
Arsenal moment gry
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1908 Nowicjusz · 163 postów 07.07.2026 18:39
No do cholery, a ja tam jak maluch w 89 byłem, co to tylko w piaskownicy kopał, ale kibice z bloku mi strasznie podskakiwali, że mój tata kiboluję bezbronny 😂 no ale co zrobić, w końcu urodziłem się w czasie, kiedy szalikowi do końca życia starczało! Pamiętam, że jak ten strzał poszedł, to wszyscy sąsiedzi wyleźli na klatkę schodową i zaczęli bić w garnki, bo telewizor akurat się popsuł, a gra była za ważna na jakiś tam ekranik 🤣 a ja sobie myślałem: "kurczę, chyba jednak się urodziłem we właściwym miejscu i czasie, skoro całe osiedle sraka wali od radości!" no i teraz jak patrzę na dzisiejszego Arsenala to się tylko uśmiecham, bo choć teraz towarzystwo ma milion razy więcej forsy, to tamta prostota, ta dzika wiara i jeden strzał z 25 metrów... cholera, żeby choć raz taki gol wyszedł dzisiaj, toby od razu miałem się czym pochwalić przed wnukami 🍿😂
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.