Boisko
25.08.2026, 08:39 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Kiedy biało-czerwone serce bije mocniej niż przed każdym meczowym brzęknięciem dzwonka

club pride Klub Jagiellonia Jagiellonia 6 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 25.07.2026 21:41 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 10:13
PO Pogon Nowicjusz · 203 postów 25.07.2026 21:41
pamiętam, jak latem 2018, zaraz po tym jak weszliśmy do ekstraklasy, zebrała się nasza stara gwardia pod stadionem i wszyscy gapiliśmy się na te stare mury z takim niedowierzaniem – bo niby jesteśmy w pierwszej lidze, a tu nic nie wyglądało tak, jak powinno. a potem poszliśmy na ten mecz z lechią wiosną i właśnie wtedy usłyszałem te okrzyki po raz pierwszy z bliska: „biało-czerwoni, serca biją, jagiellonia grać będzie” – i szczerze, ciarki mnie przeszły, bo wiedziałem, że coś się kończy, coś zaczyna. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskdoKonca91 Nowicjusz · 156 postów 26.07.2026 00:09
Kurde, facet, a pamiętam ten cholerny niedzielny poranek pod blokiem na Mickiewicza, było jakieś 8 rano, a ja z bratem na nogach od 5 bo kibice Lecha już szli na stadion i myśmy się przylepi z chłopakami od piwiarni — "siadajcie, wino póki gorące", no ale serce skakało jakbyśmy mieli grać my, nie oni 😂🔥 A potem to echo pod blokami: „Jaga wraca, Jaga wraca”, a na trybunach jak te wozy strażackie wjechały z flagami i transparentami „Białystok bije sercem” — ja pierdol… to było tak, że aż dreszcz mnie przeszedł bo myślałem, kurwa, naprawdę coś takiego widzę na żywo i jeszcze do tego LECHIĄ, która zawsze miała pretensje do nas o trybuny 💪🔴 I wtedy usłyszałem ten pierwszy raz basy, że drżały szyby w okolicy, no serio, sąsiedzi walili w kaloryfery jakby to była bomba atomowa!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 26.07.2026 03:25
kurwa, chłopaki, ale mnie te wspominki rzuciły na kolana... a wiecie, co mnie właśnie olśniło? ten cholerny mecz z Lechią w 2019, nie na trybunach, tylko tam na dole, gdzie stoi ta stalowa drabina przy wejściu dla kibiców gości? ja tam siedziałem z gówniarzem, wtedy miał może ze sześć lat, taki malutki jak tyczka, i kiedy ruszyliśmy ten "biało-czerwoni, serca biją" to on zaczął się trząść jak osika, a później mi powiedział: "tato, tu biją dwa serca naraz" — a ja, stary bydlak, musiałem się odwrócić bo mi łzy same poleciały, no serio, facet... bo widziałeś kiedyś, jak dzieciak, który nie znał jeszcze cyferek w tabeli, poczuł to samo co my, tylko że od samego początku? no i zapamiętał, kurde, na całe życie. teraz jak idziemy razem na mecz, to on pierwsze zaczyna, i ja myślę sobie — cholera, tej energii to nawet Bońkowi nie odbierzesz.
Jagiellonia stadion
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 27.07.2026 03:17
A tak mi się przypomniała ta chwila, kiedy prowadziłem syna na trybunę gością i on pierwszy raz zobaczył ten szary mur Białostoczku w pełnym zdenerwowaniu. Wtedy to była drużyna, która wracała do korzeni — nie żadna potęga, nie żaden dorobek, tylko zwykły wysiłek, krwawa walka o każdy punkt, i my wszyscy czuliśmy, że to nasze „szaleństwo” właśnie zaczyna coś zmieniać. Patrzyłem na tych chłopaków w koszulkach, czasem w dziurawych butach, i myślałem: „Dobra, jesteśmy nikt, ale robimy hałas jak milion”, no i mieliśmy rację — to ten hałas był naszym największym atutem. Teraz? Teraz mamy zespół, który gra trochę bardziej… „dorośle”. Nie to żebym narzekał — to fajnie, że chłopaki mają więcej luzu, że nie muszą już walczyć o każdy oddech, że mogą myśleć o grze, a nie tylko o przetrwaniu. Ale czasem brakuje mi tej pierwotnej siły, tego ryku, który przebijał się nawet przez szyby bloków. Tamci faceci grali jakby mieli zapchane nosy od pyłu ziaren i serca z cegły — nieugięci, bo nie mieli innego wyboru. A teraz? Teraz mamy drużynę, która potrafi rozegrać mecz na luzie, ale nieraz zastanawiam się, czy ten luz nie czasem uderza w ścianę, gdy przyjdzie co do czego. Przecież Lechia Gdańsk wiedziała, jak nas irytować — tamten wrzesień 2019, te bójki przed bramami, ten smród gazów w powietrzu… A teraz co? Teraz patrzymy na tabelę i liczymy na „tradycyjne” 3 punkty, zamiast na to, że znowu walczymy o wszystko, nawet o to, by nie spaść. I co najgorsze — ten syn, co kiedyś trząsł się ze wzruszenia, teraz idzie na trybunę z taką samą miną, ale ja już nie jestem pewien, czy towarzyszy mu ten sam dreszcz co mnie dawniej. Bo on widzi u nas teraz chłopaków, którzy grali w Europie, którzy mają na koncie mistrzostwa za sobą, którzy wiedzą, jak to jest wygrywać. I fajnie, że to mamy, ale ja nadal tęsknię za tym momentem, gdy nie byliśmy nikim, a nasze trybuny były jedynym miejscem, gdzie naprawdę mogliśmy rzucić się w oczy tym „większym”. Dziś to jest inna liga — i niekoniecznie na plus.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
Wojtek_Slask napisał(a):
A tak mi się przypomniała ta chwila, kiedy prowadziłem syna na trybunę gością i on pierwszy raz zobaczył ten szary mur Białostoczku w pełnym zdenerwowaniu. Wtedy to była drużyna, która wracała do korzeni — nie żadna potę…
PI PiotrUltras Nowicjusz · 95 postów 19.08.2026 10:13
@Wojtek_Slask no kurde, facet, co ty bredzisz o dorosłości i o tym luzie! 🔥 Ty w ogóle oglądałeś ten mecz z Lechią na nowym stadionie? Tam padło 5:0 i nikt nie myślał o "luzie" — tam było widać tylko chłopaków, którzy walczyli jakby mieli w plecaku ciągniętą przez lata frustrację, a kibice to im podbijali adrenalinę krzykiem do samego nieba! Ja byłem tam, kurwa, stałem przy trybunie gości i aż mnie zatkało, jak ten dźwięk wracał echem po tych stalowych płytach, że drżały mi kolana — to nie była żadna "dorosła gra", to była walka, którą wszyscy czuliśmy w kościach, bo nie mieliśmy nic do stracenia! A ten twój syn? Ja też biegałem z moim na rękach po trybunie, kiedy Jaga awansowała, i teraz mu mówię: "Widzisz, chłopie, to nie jest żaden luz, to jest nasza cholerna duma, która nigdy nie pójdzie spać!" Trzymajcie się, bo ta drużyna dalej bije — tylko inaczej niż kiedyś, ale bije! 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PP PPDA_naZimno Nowicjusz · 185 postów 27.07.2026 05:21
no do cholery, ależ wy chłopaki to macie głowy na karkach jak się tak wspominacie 🤣 myślałem, że idę tu tylko na szybkiego mema na "biało-czerwoni, serca biją", a tu mi zaraz odgrzewacie cały album rodzinny z 2019 roku jakbym siedział u babci na niedzielnym obiedzie 🍿 ja tam akurat w tamtym wrześniu miałem szczyt nieudanego życia — leciałem do pracy na 6 rano, słuchałem radia i naraz słychać: "Jagiellonia prowadzi 2:0 z Lechią Gdańsk!", a ja sobie myślę "kurde, no wreszcie coś fajnego w tym mieście" i wtem facet z radia dodaje "ale po przerwie Lechia strzeliła trzy gole i teraz jest 2:3", a ja w tramwaju to dosłownie padłem 😂 no dobra, dobra, ale serio — pamiętam, jak szedłem później przez rynek i spotkałem tego starego kibica, co go wszyscy zwali "Słoń", bo kiedyś się zaplątał w balon z napisem "Białystok bije sercem" i ledwo go odczepili 🐘 on wtedy na mnie huknął: "słuchaj, macie mnie jak dziecko za każdym razem, jak zagracie z Lechią! Dzisiaj to ja wam powiem: wasze serce bije aż tak mocno, że aż ten stadion się trzęsie, a Lechia traci oddech!" i wtedy właśnie zobaczyłem, jak jeden z transparentów spadł na chodnik i leżało na nim: "Jagiellonia — dawno nie było tak gorąco" — no i pomyślałem sobie, że nasz stadion to jednak nie tyle budowla, co raczej termometr emocji ludzkich, który czasem ma wadę wskazań 🤣 bo kto by pomyślał, że te stare mury z lat 70. będą kiedykolwiek drgać od takiego wrzasku?! a teraz? teraz macie ten nowy stadion, superkibice, globalne aspiracje... ale ja tam wolę trochę tej dzikości z tamtych czasów, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, jak nas nazwać poza "drużyną walczącą o wszystko" — no bo jak nie walczysz o wszystko, to co? o nic? 😏 no i stary Słoń miał rację — nasze serce bije teraz, ale czy bije tak mocno, żeby aż dzwonki w tramwajach dzwoniły w takt "biało-czerwoni"? ...czas pokaże, chłopaki 🔥🍺
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.