Kiedy kolor zielono-biały złamał wszystkie mury, a historia pisała się na trwale zielonym atramentem!
a tobie w ogóle pamiętasz ten cholerny mecz na amsterdamskiej arenie w 2016? takiego dramatu jeszcze nie widzieliście chyba, co nie... ja tam byłem, w tej hali gdzieś za tymi kanałami, i całe ciało miałem jakby w słupkach — paluchy mi drżały, serce w gardle. co za strzelanie, co za bieg, co za ten jeden moment kiedy dostałem gęsiej skórki bo gol padł od samego nieba, od tej naszej trójki co to ciągle się szarpała z tymi holendrami jak chart z zajęcem.
pamiętam, jak szedłem na ten stadion i myślałem: "o kurde, co my tutaj robimy z tymi pieniędzmi na bilet, ale... no jasne, że szliśmy, skoro to Legia". i co? co ty powiesz? pięć do trzech, a oni tam mieli całą tę orkiestrę, swoje stadiony, swoje kibice — i nic, zielono-biała łupnęła ich przez nos tak, że się dopiero po latach zaczynają z tym oswajać.
no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
kurde, ale mi ciało się jeży jak to wspominam 🔥 ja tam w ogóle nie byłem w hali ale wisiałem za TV z żoną i teściem — no i co? ależ się drżałem jak osika, a jak ten gol padł na 3:3 to dosłownie zerwałem się z fotela tak, że żona zaczęła wrzeszczeć że zepsuję jej nowego plazmę 😂 a co najgorsze — teściowi ciśnienie poleciało w kosmos bo on jeszcze na szklance whisky stał!!!
W radości i smutku, do końca z nimi.
no właśnie, a pamiętacie tego starego lwa z ławki, Żmijewskiego co to w tej knajpie przy ulicy Senatorskiej potem gadał do każdego że "to nie mecz, to opera", a jak wyszedł z tej hali i zobaczył ten wynik to mu się wzruszenie dostało tak, że nogi się pod nim uginały i musiał chwycić się za kolano jakby miał sto lat? facet całe życie marzył o tym jednym meczu a tu takie coś — nie do wiary, naprawdę, jeszcze teraz jak o tym myślę to mi się gęsia skórka robi, bo takie historie to już tylko w bajkach się trafiają
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
A no pamiętam ja jak w 2016 roku sączyłem piwko w knajpie na Elektoralnej i słuchałem tego dramatu przez radio bo bilety na Amsterdam to były wtedy niby w cenie biletu na PKS do Zielonej Góry 😂 a tu nagle "GOOOOL LEGIA" — a ja akurat miałem w buzi frytki, które wyleciały mi prosto na kurtkę 🍟🔥 ale co tam, jeden mecz, drugie życie! A i do dziś ta kurtka ma ten zapach frytek i zielono-białego nonsensu, perfumy dla kibica i pamiątka, że kiedyś my naprawdę graliśmy tak, że nawet frytki tańczyły z emocji!
Memy to też analiza.