Boisko
25.08.2026, 13:35 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Kiedy Pogoń wróciła do chwały: chwile, które zapamiętamy na zawsze!

club pride Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 6 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 12:34 ·Zaktualizowano: 05.07.2026 23:58
PO Pogon Nowicjusz · 203 postów 05.07.2026 12:34
a no to sobie przypomniałem jak wbijałem na płyteczkę z kibolami z warszawskiego bloku i mieliśmy takiego jednego, co ciągle wołał „no i gdzie te twoje Legioniści”, a tu nagle odtwarzacz ledwo zipnął i wiadomości przez radio, że Pogoń w Szczecinie znów gra jakby ktoś im dodać do benzyny trochę benzyny albo chociaż miodu. a ten facet, co ciągle się docinał, to dopiero później się zrobił taki cichy, jak usłyszał ten ryk z megafonów po golu samarasa. pamiętam, jak jeden z naszych starych walił pięścią w oparcie fotela i krzyczał „wreszcie!” — jakby mu 40 lat zrzucili z barków. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 165 postów 05.07.2026 15:01
A kurczę, jak to czytam to mi się od razu w oczach stanęła ta płyta za blokiem z głośnikiem puszczonym na maksa i brzęczącym dźwiękiem, że hej, mamy coś lepszego niż te pierdolone „Legioniści”! 🔥 Byłem wtedy w takiej knajpie na Warszewie, akurat po meczu juniorów, że w sumie to siedzieliśmy z kumplami i patrzyliśmy na meczu przez starego laptopa, bo telewizor jakiś padł. No i nagle w radio leci informacja, że idzie transmisja na żywo! A tu nagle – SAMARAS! Taki czysty strzał, prosto do narożnika! Ludzie w knajpie wstali jak jeden mąż, ktoś rzucił piwem w powietrze (na szczęście trafił w ścianę, nie w kogoś), a ja... ja się schowałem pod stół, bo kurwa, było tyle radości, że nie wiedziałem, gdzie się podziać! 😱💪 Potem dopiero wyszedł mój kolega, co zawsze wkurza się na Legię, i powiedział tylko „no dobrze, ten gol to jednak był z innej bajki” i usiadł z powrotem. Ten moment to było jak zastrzyk sił, że wreszcie, wreszcie coś prawdziwego! Jazda z nami, Pogoni!
Pogoń Szczecin drużyna
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 05.07.2026 17:04
ale pamiętam ten sam mecz jeszcze w inny sposób... byłem wtedy na trasie z drużyną, bo prowadziłem kilku zawodników do Szczecina na trening, to musiało być chyba jesienią, słońce jakoś tak nisko wisiało i nagle przez radio skacze ten komentator „samarasz od lewej, podanie w pole, biegnie, strzał — gol!” i ja w samochodzie, aż mi ręce oderwało od kierownicy, bo jadę z tymi chłopakami, którzy pewnie myśleli, że zwariowałem, jak zacząłem wrzeszczeć do telefonu „kurwa, gol! gol! samarasz!!” jeden z nich, taki młody, z czołem nad lampką, od razu pyta „a kto to samarasz?” i ja na to, że kurwa, ten grecki diabeł co nas w piątym minucie stratował, a teraz wraca jak czempion — no i usłyszałem takie „oj, no to dopiero” i już wszyscy się śmiali, że jednak warto było te szmaty jechać. a na miejscu okazało się, że na stadionie to było jakby ktoś dmuchnął w te wszystkie emocje naraz — stary Walczak z deweloperki zawsze potem powtarzał „pamiętam, jakbym pierwszy raz od dwudziestu lat znów miał dwadzieścia lat i spotkałem się z fajką na trybunie przy rzece...”. no i trochę się wtedy zaniosło, bo to nie był tylko gol, to był sygnał, że Pogonia jednak jeszcze żyje.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 05.07.2026 18:42
Ej, no to wiesz co – tamten skład z 2012 to była taka drużyna, co miała w sobie ten magiczny pyłek dobrego samopoczucia. Trochę jak te stare zapałki, co je znajdziesz na dnie szuflady: nie wiesz nawet, czy działają, a tu nagle *cyk* i się zapalają. Tamci chłopcy grali z takim luzem, że aż śmiesznie było patrzeć, jak Legioniści tracą te piłki jakby im z rąk wyrywało. Pamiętam, jak Samaras przychodził na treningi i wyglądał, że już mu się nużyło od samego patrzenia, jaką on ma klasę – a tu nagle trafił akurat w ten jeden mecz, i tak jakby ktoś mu podłożył ogień pod dupę. Bo to nie był gol, co go człowiek liczy, tylko coś, co się czuje w kościach. A teraz? Teraz to jest bardziej jak dobry samochód, co się rozkręca powoli, ale pewnie. Obecna drużyna ma za sobą lata pracy, która się nie rzuca w oczy od razu. Tamci mieli talent, co wybuchał, a ci dzisiaj mają charakter, co się buduje kawałek po kawałku. Kibice, co wtedy byli młodzi, dziś mają już swoje dzieci na trybunie, a oni sami patrzą na mecz z ręką na ramieniu starszych – bo wiedzą, że każdy sukces to nie przypadek, tylko efekt tych wszystkich treningów, zmian, wizji trenera. Jest w tym coś wzruszającego, że Pogonia wraca do chwały po cichu, ale do bólu konsekwentnie. Tamten gol Samarasa to był fajerwerk – wspaniały, rzęsisty, zostawiający po sobie ślad na lata. A teraz? Teraz to są małe ogniki, co jeden po drugim rozpalają się w sercach, i nagle okazuje się, że cały stadion znowu płonie. Tylko że ogień dzisiejszego zespołu pali się wolniej, ale pewniej – i może właśnie dlatego dłużej będzie się trzymał. Bo tak naprawdę, nie chodzi o to, żeby od razu bić się z najlepszymi. Chodzi o to, żeby wiedzieć, że jesteśmy z powrotem tam, gdzie być powinniśmy. I że ten moment, co go zapamiętamy, to jeszcze nie ten ostatni.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
SE SercemZTotal13 Nowicjusz · 69 postów 05.07.2026 22:15
Ej, no to mnie aż ciarki przeszły jak czytam, jak Walczak gadał o tym rzece i fajce, bo sam też miałem ten moment na meczu juniorskim w 2012... bydło pamiętam, że stałem akurat obok trybuny gościowej, bo facet który nas woził na mecze powiedział „idziemy na stołówkę, tam na telewizorze leci”, a ja się myślałem że żartuje, no ale przecież pojechałem. I tak tam siedziałem, z kumplami z Sosnowca, co przyjechali na weekend, i nagle radio trzaśnie że idzie transmisja na żywo! A na tym mecz seniorów to już było gorąco, że hej, ludzie krzyczeli jak opętani, ale nikt nie spodziewał się czegoś takiego... a tu Samaras, i ten strzał, że aż szkło w radiu trzasnęło 💥🔴 no i wiadomo, stary Staszek, co zawsze narzekał na „te wasze pomysły z podróży”, to po prostu wstał, kopnął krzesło i powiedział „no dobra, dajcie mi browara, bo ja muszę ochłonąć” — i klasa, otworzył piwko na sekundę przed końcem meczu, bo był pewien, że już nic nie zdarzy 😂 Cała knajpa wiwatowała, a on jeszcze do mnie „słuchaj, wisisz mi za bilety drugą kolejkę” — no ale trudno, facetowi się należało. Ten gol to był taki sygnał, że Pogonia wraca, tylko nikt jeszcze nie wiedział, jak wielki będzie ten powrót. A teraz? Teraz to jest jak dobry diesla, co się nie rozpędza od razu, ale jak już ruszy, to nie zatrzyma... chłopaki grają z sercem, i to widać 🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 230 postów 05.07.2026 23:58
A wiecie co to było najśmieszniejsze? Że ten samarasa strzelił takiego gola, że nawet mój dziadek, który nigdy nie oglądał meczu, zaczął krzyczeć „to jest takie moje” i od razu założył kapelusz Pogonii – jeszcze w trakcie meczu! 😂 A potem przez tydzień chodził po mieście z tą czapką, kiwając się na nogach, że jakby go kto pytał co jest, to on miał taką minę, że mu się wydawało, że wygrał mistrzostwo świata. Aż się baliśmy, że Józek z naprzeciwka mu ją ukradnie, bo staremu szkoda było ją ściągać nawet na noc. 🤣🍻 Klasa, chłopaki, teraz to się powtarza – tyle tylko, że dzisiaj starsi kibice szukają już nie głupich pamiątek, tylko dobrych piw na trybunie!
Pogoń Szczecin kibice
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.