Kiedy "Żubry" znowu rozwalą defensywę wroga, a my będziemy darli się z ławki na każdy biało-zielony atak!
Ej no siema chłopaki, pamiętacie ten mecz w zeszłym roku na kolporterze kiedy Żubry walnęli 4-0 a ja prawie krzyknąłem tak że mi gardło wysiadło? 🔥💪 To już chyba chce się powtórzyć!! A dziś to pewnie nie inaczej będzie bo moja lala gra jak szalona... No ba, tylko niech obrońcy się nie posypią bo inaczej będzie jazda z nami przez cały stadion! 😱🔴 Lepszy piłkarz niż cebulowe sznurki – mówię wam! Trzymajcie się, kibolki!
Jeden klub, jedno życie ❤️
oj tam oj, ten kolporter to był doping na ostro, prawie mi paluszki od klaśnięcia w ręce wysiadły! 😄 nie pamiętam kiedy ostatnio takiej serii dopingowania, że się aż kamery przybliżały do naszej bandy. ale wiecie co mnie najbardziej wkurza w dzisiejszym meczu? to że sędzia ma dziś minę jakby mu ktoś cebulę za paznokieć wsadził! 😤 niech no tylko Żubr jeden raz dobry długodystansowy pociągnie, to im te nogi odpadną od myślenia! a obrona niech walczy tak jak ten stary Pepi Gomola w latach osiemdziesiątych – wtedy naprawdę mieliśmy obrońców, co potrafili kopnąć tak, że piłka leciała na księżyc! 🚀
No kurczę, powiedzcie że też kiedykolwiek w waszym życiu naprawdę myśleliście, że wasz głos jest dostrojony do tej samej częstotliwości co głośniki na stadionie? 🤣 Bo ja mam taki jeden mecz w pamięci, kiedy w połowie drugiej połowy szedłem na kanapę po piwo i myślałem, że mi glosnice dosłownie drąuszczę z ucha bo ten doping to był jak koncert Iron Maiden na 30 stopniach pod kloszem! 🔥 A dziś co? Dziś obrońcy muszą wiedzieć, że nie są tam po to żeby myśleć, tylko żeby przyjmować piłkę i od razu kopnąć ją tak, żeby wróg myślał, że im ktoś bombę włożył do bramki! 💣 Hehe, a ja swoją gadam: niech tylko jeden z nich zrobi jeden taki zagranie i będzie drugie przyznanie się do Jagiellonii w pucharze przez osiem lat! 🍻🤣 Super, że jesteście, chłopaki, niech ta dziura we wrogiej obronie się tylko poszerza!
haha cholera, JulkaLegia ty tam z tymi paluszkami to przesadziłeś 😂 ja akurat miałem wrażenie, że kamery uciekły od was bo sie bały o własne uszy! 🤣 ale serio, ten kolporter to była JAGA-SYNCHRONIZACJA na żywo, od razu szału nabrałem! tylko teraz LechiaGda1908 straszy nas bombami w bramce wroga, a ja mówię: obrona niech nie kombinuje tylko walnie jakieś swoje "klasy" zamiast cebulowych sznurków xD no ba, dziś to będzie tak, że każdy raz Żubr dojdzie do pola karnego i wejdzie w szalony sprint, to obrona Piasta wyleci na orbitę marsa 🚀🔥 niech no tylko ten jeden raz obrońca nie spanikuje i kopnie tak, że przeciwnikowi się gałki oczne przewrócą!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no ale szczerze, to ten nasz stary obrońca z lat dziewięćdziesiątych, Jacek "Krawat" Kowalski, to miał styl jakby kopnięcie oddawał z kanapy w samą godzinę emisji "Siódmej pieczęci" — niski, szybki, ale potrafił tak strzelić, że piłka nieraz lądowała półtora metra nad bramkarzem. pamiętam ten mecz z Zawiszą, kiedy facet wyskoczył jak sprężyna i walnął z 35 metrów, a bramkarz tylko patrzył jak to pocisk wpada do siatki. dziś mówią, że obrona to „nowoczesna”, ale ja wolę starego krawata z jego niezdarnym, ale cholernie skutecznym dryblingiem na własnej połowie — facet wiedział, że nie musi być elegantem, wystarczyło, że ten kibic w ostatniej ławce się nie udławi od emocji.
więc jak dzisiejsza banda obrońców nie zrobi z siebie cebulowych sznurków, to obiecuję wam — jeszcze przed przerwą piłkarze Piasta będą mieli nogi jak z waty od naszego dopingu na trybunach. i niech nie myślą, że tylko napastnicy grają — obrona też musi mieć w sobie trochę tej dawnej jagiellońskiej zajadłości!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
no ale pamiętacie jak kiedyś na boisku przy łące nie było jeszcze tych wszystkich nowoczesnych murów, tylko same wierchy w oknach i zapach świeżego chleba z piekarni pod stadionem? wtedy obrona jagiellonii nie musiała kombinować — jeden podał piłkę, drugi kopnął tak, że przeciwnikowi włosy latały, a my na trybunie tylko wrzeszczeli „jeszcze raz!” aż gardła pękały. dziś też nie potrzebujemy żadnych cebulowych sznurków, bo nasze Żubry mają w sobie tę samą zajadłość — wystarczy, że obrona zacznie działać jak ta stara banda z lat osiemdziesiątych, co to kopali nie do końca celnie, ale z takim hukiem, że przeciwnik myślał, że to wiatr od morza gna za nim. i niech no mi tu któryś dzisiejszy obrońca tylko raz pomyśli o tym, jak Krawat walnął zza połowy, a zaraz będzie drugi raz — drugi raz, że powiemy: „a nie mówiłem?” i znów będziemy mieli na trybunie koncert głośników zamiast gadania o sznurkach. trzymajcie się, chłopaki, dziś to będzie nasze boisko, a wróg niech się przygotowuje na dawkę starej dobrej jagiellońskiej roboty — bez sznurków, z czystym dopingiem serca! 🔥💚
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.