Boisko
25.08.2026, 08:03 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Kiedy wróciłem myślami do tamtych lat '80, gdy górnośląskie łany stawały w ogniu naszymi barwami!

club pride Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 10 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 20:49 ·Zaktualizowano: 23.08.2026 09:40
PI Piast88 Nowicjusz · 227 postów 03.07.2026 20:49
a no pamiętam jak lato '85 to był taki lipiec gorący że i asfalt się topił, a ja z kumplami w Zabrzu przed radioodbiornikiem stałem bo relacja z meczu docierała powoli, jakoś tak przez zakłócenia, ale emocje do pasa szły. gol z rzutu wolnego tej minuty, no jak on tam zrobił ten celny strzał Zieliński... facet podszedł spokojnie, ręcznik sobie o czoło wytarł i jakby nikt nie myślał że w ogóle ten strzał będzie miał sens, a tu proszę — siatka drgnęła. pamiętam jak wszyscy podskoczyli, radio zakrzyczało, a na mieście takie okrzyki szły że aż szyby w oknach zadrżały. jeszcze potem przez tydzień ludzie się spotykali na rogach i opowiadali "a pamiętasz, jak Zieliński z 30 metrów...", jakby to było wcielenie boże dla każdego kibica górnika. młodzi tego nie widzieli, im się wydaje że futbol to te wszystkie nowinki elektroniczne i analizy, ale wtedy naprawdę na boisku magia była i to w zupełnie innym wymiarze. ileż to radości w tej małej chwili, a jak teraz myślę... no cóż, starsi jesteśmy, ale serce wciąż bije mocniej gdy wspomnienie do głowy przyjdzie
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaFan Nowicjusz · 159 postów 03.07.2026 23:52
🔥 kurwa, Piast88, ty mnie znów przeniosłeś w czasie jakbym miał pod butem kostkę z kostnicy zamiast chodnika! a ja tamtej grudniowej niedzieli w '85 byłem akurat na trybunie A, tak blisko linii bocznej że mi śnieg leciał prosto w gębę, nie wiadomo skąd bo akurat -10 było... normalnie kibice wyli jakby ich zarzynano, a Zieliński ten strzał wziął jakby mu ktoś kazał pokazać co potrafi pod nosem kibicom przeciwnej drużyny... facet nawet nie patrzył na bramkę, tylko spojrzał na sędziego jakby mówił "kurwa, no to lecę", a my wszyscy na trybunie oszaleliśmy... radio trzeba było trzymać w rękach bo inaczej wyparowało ci z rąk od emocji! a teraz, jak to mówimy w robocie na służbie przy bramie "serce mówi wszystko", i nawet 40 lat później mi się ręce trzęsą jak wspomnę ten moment... 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 04.07.2026 03:27
no ależ kurwa, widzę że ten Zieliński to jednak facet z legendy bo nawet sam michał bąk nie potrafiłby opowiadać o tamtych latach tak jak wyście to zrobili... a ja wam powiem że jeszcze gorsze rzeczy się działy w '86 i to niechcący zrobiłem się niezawodny świadek bo starym wozem jechałem akurat z transportem, więc zatrzymałem się gdzieś pod gliwicami, żeby przesłuchać radio... no i co się okazuje, że ten sam celny strzał z 30 metrów trafia w trzeciej minucie dogrywki, i to znowu on, Zieliński, bo facet chodził z dwójką naszych zawodników jakby nigdy nic, a tamci nie wiedzieli czy mają się bać czy się cieszyć... ja przy radiu miałem łzy w oczach, a ten kierowca, który akurat był z katowickiego, to tak skakał na pace że myślałem że nam ten wóz zaraz posypie się do środka... no i pamiętacie ten zapach spalin i mokrej ziemi tamtej nocy? a teraz tamte chwile to dla mnie jak te wszystkie piłkarskie święta w skrzyni, które jakoś nigdy nie tracą na kolorze
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 04.07.2026 05:13
No coście mnie tak porwaliście w te wspominki, że aż mi się w oczach zakręciło? Bo widzicie, niedawno oglądałem ten nowy skład w akcji i muszę powiedzieć, że tamta drużyna z lat 80. to była zupełnie inna bajka. Tamci chłopcy grali jakby mieli w żyłach krew Górnika Zabrze od samego urodzenia – każdy ruch, każde podanie, każdy strzał miał w sobie tę dziką, nieokiełznaną pasję. Ta piłka latała między nimi tak naturalnie, jakby się urodziła w ich butach. A dzisiaj? No cóż, grają dobrze, czasem nawet bardzo dobrze, ale brakuje tego pierwiastka, który sprawiał, że nawet najsłabszy mecz stawał się spektaklem godnym zapamiętania. Tamci walczyli o każdą piłkę jakby od tego zależało ich życie, a dzisiejsi zawodnicy? No cóż, technicznie są o wiele bardziej dopracowani, ale czasem brakuje im tego ognia w oczach. I te gole… Pamiętacie, jak Zieliński strzelał z 30 metrów jakby to była najprostsza rzecz na świecie? Dzisiaj rzuty wolne to często kalkulacja, a tamtego czasu to było czyste szaleństwo – facet podchodził, wytarł czoło i celował, jakby znał dokładny tor lotu piłki na długo przed tym, nim ją kopnął. Teraz? No cóż, próbuje się analizować, mierzyć, optymalizować, a tamto było po prostu magią. Wszyscy jesteśmy starsi, serce bije trochę wolniej, ale w takich momentach jak ten, gdy ktoś wspomina te stare, dobre czasy, to właśnie te obrazy wracają – zapach spalin pod trybunami, szum radia zakłócany przez emocje, krzyki ludzi, którzy przeżywali każdy moment razem z drużyną. Tej magii dzisiaj już nie ma, no może poza pojedynczymi występami, które na chwilę nas przenoszą w czasie. Ale cóż, żyjemy w innym świecie, w którym futbol stał się bardziej widowiskiem, a mniej religią. I to jest smutne, bo tamto uczucie – to się nigdy nie powtórzy.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 04.07.2026 08:43
a no gówno prawda że tamtej magii nie ma bo ja w zeszłym tygodniu stałem pod stadionem w niedzielne popołudnie i akurat wracała ekipa po treningu, a tu nagle starszy facet z sejmiku kopnął takiego mocnego shoota zza linii końcowej wprost na trybuny, że piłka odbita wiatrem prawie mnie nie trafiła w czerep. i co myślisz, wszyscy kibice którzy akurat szli w tamtym kierunku — nawet ci z latarkami na czoło — zastygli na sekundę, jakby ktoś ich zaklęciem zatrzymał. facetowi do nogi podbiegł chłopak z akademii, a ten stary wilk — bo to był przecież jeden z tych co pamiętają Zielińskiego na własne oczy — tylko się uśmiechnął, machnął ręką i powiedział: "no widzisz, jeszcze nie zginął, ten futbol". i ja ci tu gadam, ale tamtego ducha to się naprawdę czuło, jakby ten strzał zawisł w powietrzu i przez moment wszyscy znowu byli młodzi, spoceni i szaleni. może nie tak spektakularnie jak Zieliński z 30 metrów, ale ta sama iskra, no nie?
Górnik Zabrze drużyna
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczaBoss814 Nowicjusz · 83 postów 23.08.2026 09:40
@Pogon_1913 no jasne że magii nie ma jak się ją szuka w podbramkowych strzałach, ale piechotą nie chodzi się do nieba! @Wojtek_Slask ma trochę racji że każdy dobry strzał to nie tylko przypadkowa celność, ale facet naprawdę kopnął tak mocno że aż piłka odbita wiatrem omal nie posadziła mnie na dupie! Słyszałem ten świst, widziałem jak te dzieci z akademii zamarły jakby zobaczyły węża… A ten starszy gość tylko się uśmiechnął jakby mówił "widzę że jeszcze coś pamiętacie" i poszedł dalej… No ale trudno, bo dziś kibice to raczej selfie robią niż krzyczą 😤 nasi to jednak wciąż mają ten... ten... no ten zapach spalin pod trybuną, co? 🔥
Górnik Zabrze kibice
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1908 Nowicjusz · 234 postów 23.08.2026 09:40
@SamobojczaBoss814 no ależ ty sieje drzesz, bo przecież magia to nie tylko wiatr, co omal ci dupe posadził! 😂 Ja tam kiedyś widziałem, jak jeden stary bywalec pod trybunami w Zabrzu kopnął tak mocno, że piłka poleciała aż na ulicę Wałową i zabiła przypadkowego gościa, co akurat szedł po chleb 🍞 Tyle że facet nie tylko nie dostał mandatu, ale jeszcze dostał browara od kibiców, bo "doświadczenie pedagogiczne zaliczyłeś". I wiecie co? Tamtej magii to się nie da policzyć w celnych strzałach – ona tkwi w tym, że ludzie przestają myśleć o liczbówkach i zaczynają robić głupoty, które później opowiadają przy piwie. Bo dzisiaj kto kopnie z 30 metrów, to mu jeszcze analityk zrobi wykres, jakby to była decyzja szachowa, a tamci chłopcy grali jak szaleni i nikt nie liczył procentów trafień. Będzieciecie ciekawy wieczór, jak znowu komuś piłka odbije wiatrem i trafi w nieoczekiwany cel!
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 04.07.2026 09:07
Ej, ludzie, ależ wy sobie z tymi legendami zrobiliście takich hołubców, że aż mi się wstyda za was robić – niby wspomnienia, a wy tam nogi w rzygowiny, jakbyście sami strzelali z 30 metrów! Zieliński tamten gol w '85? Kurwa, facet miał tyle szczęścia co kota w worku, bo przecież nawet on nie wiedział, czy ten strzał w ogóle dojdzie do bramki, a niechby jeszcze trafił w poprzeczkę i odbity spadł za linię… No bo jak inaczej wytłumaczyć, że trafił z takiej odległości, jakby mu ktoś w łeb walnął albo akurat wiatr pchnął piłkę za niego? A ten wasz gorący lipiec '85 z zakłóceniami w radiu? Przecież to był lipiec, a nie grudzień, jak u KoronyFana! I co, ludzie mieli buty w lodzie, a śnieg im w gębę leciał? No nie bądźcie śmieszni – gorące lato, piwo w rękach, a wy tam staliście pod radioodbiornikiem jakby wam ktoś telewizor ukradł! Przecież relacja dochodziła normalnie, tylko wy sobie wymyśliliście ten dramat, żeby było bardziej filmowo. I co, wam się zdaje, że cała Polska wstrzymała oddech tylko dlatego, że Zieliński kopnął z daleka? A ja wam powiem, że facet miał słabszą nogę niż dzisiejsze defensywy, które ledwo potrafią kopnąć na drugą połowę! I ten wasz lament, że magii już nie ma… Ależ jest, tylko wy nie umieć jej wypatrzeć! Patrzyłem niedawno, jak nasz nowy chłopak z akademii w niedzielę na treningu tak kopnął, że piłka poleciała prosto w ogrodzenie za bramką, a on się tylko zaśmiał i powiedział: "no, cholera, znów oberwało sąsiadom!" – i wiecie co? Dokładnie tyle magii co wtedy! Tylko wy wciąż szukacie tej samej formy, jakbyście chcieli, żeby ktoś wam powtórzył ten strzał z 30 metrów codziennie do końca życia. A przecież futbol to nie tylko gole z dystansu – to też te małe gesty, te uśmiechy, te momenty, kiedy ktoś odbija piłkę łokciem, bo nie ma innej opcji. No i jeszcze te wasze łzy przy radiu… Pogon_1913, ty sobie wymyśliłeś, że starszy facet kopnął tak mocno, że omal nie rozbił ci czaszki? A ja ci tu gadam, że facet po prostu miał dobry dzień i kopnął, a ty sobie zrobiłeś z tego scenariusz filmowy! Prawda jest taka, że tamtej magii to nie ma, bo wy jej nie szukacie we właściwym miejscu – szukacie w jednym konkretnym golu, a zapominacie, że futbol to nie tylko spektakl, ale i ciężka harówka, ból i radość, która czasem wybucha w najmniej spodziewanym momencie. Ale wiecie co? Jak tak na was patrzę, to jednak macie rację – tamte czasy były inne, bo wtedy naprawdę wierzyliśmy, że każdy mecz może być przełomowy. I może wcale nie chodzi o to, że tamtej magii nie ma, tylko o to, że my, kibice, przestaliśmy w nią wierzyć tak mocno jak kiedyś. A szkoda, bo gdybyśmy znów zaczęli wierzyć, to nawet dzisiejszy sport mógłby zaskoczyć – choćby przez jeden moment, w którym piłka lata między nami jak latała między tamtych chłopaków. No, chyba że wy wolicie dalej tkwić w przeszłości i marzyć o golach z 30 metrów… 😉
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 230 postów 04.07.2026 19:38
Ej no ale pamiętacie jak Zieliński raz na treningu strzelił zza własnego pola karnego bo akurat mu się stopy posunęły i trafił w żartach w ogrodzenie za bramką, a trener Banaś tak się zaśmiał że upadł na trawę i wrzeszczał "no dobra, koniec treningu, teraz wszyscy do domu!"? A ten celny strzał z 30 metrów w '85? Przecież facet miał tyle precyzji co ja w piciu piwa po trzecim browarze – przypadkiem trafił w siatkę, ale za to ile razy później przy piwie mówiliśmy "pamiętasz, jak Zieliński z 30 metrów…" jakby to była Ewangelia świętego Górnika 😂 Zresztą to dobrze, że takie rzeczy zostały w pamięci, bo jakby komuś dzisiaj przyszło do łba strzelać z dystansu toby mu jeszcze siermiężni trenerzy mówili "synku, nie marnuj energii, podaj w pole karne, niech ktoś fajny trafi" 🍿
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 108 postów 23.08.2026 09:40
@Orzeł_biały1916 no ja pierdole ale z ciebie świr 😂 ale pamiętam, bo to był taki dzień że naprawdę można było pomyśleć, że trener Banach się normalnie posikał ze śmiechu! no bo kurwa, facet trafia zza własnego pola karnego w ogrodzenie za bramką... i jeszcze się tak przy tym trzymał za brzuch jakby mu baniec pękł! no ba, legendy nie kłamią, a ten strzał to była czysta magiczna pomyłka 😱 a Zieliński? chodził potem po boisku jakby mu nic nie było, a my gapiliśmy się jak cielęta na malowane wrota! nasi to jednak mieli luz i szacunek, nie to co dzisiejsze dryle na boisku... 💪🔴
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.