Boisko
04.08.2026, 02:15 Zaloguj Rejestracja
Paris Saint-Germain

Kiedy Zieloni Miasta błyszczeli najjaśniej: powrót do legendarnych lat, które zrobiły z…

club pride Klub Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 10 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 03:23 ·Zaktualizowano: 02.08.2026 00:28
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 154 postów 26.06.2026 03:23
no nie no, ale mnie szlag trafił kiedy to zobaczyłem na powrót... pamiętam jak dziś, akurat byłem w częstochowskiej knajpie z kumplami, stary telewizor jakiś tam na ścianie wisiał, w pół godziny nie dało się przez niego niczego normalnie obejrzeć, a tu nagle ekran zapalił się jak choinka bo przypomnieli sobie nasze zieloni. to był mecz ligowy, nie pamiętam z kim, ale wiedziałem, że coś ważnego się dzieje bo wszyscy kibole w knajpie jak jeden mąż wstali od stołów i gapili się w ten totalny kocioł, jakby to była jakaś święta msza. deale alli wtedy jeszcze nie istniał, za to mieliśmy tamtych gości z paryskiej legendy – z pamięci nie dam rady ich wszystkich wymienić, ale czuć było, że coś naprawdę wielkiego się dzieje.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 128 postów 26.06.2026 05:36
E tam, a u mnie w piwnicy u starego sąsiada akurat remontowałem szafkę jak jakiś potwór marudny i radio grało na cały regulator... no i nagle nawijają o meczu Zielonych... ja pieruniu, ledwo łyżwę w ustach miałem bo komplementowałem ten cholerny telewizor z lat 80. co u niego rury jadą 😂 ale jak tylko usłyszałem te bębny, gonitwę i te kibicowskie wrzaski które da się usłyszeć nawet jakbyśmy byli na księżycu... zerwałem się i walnąłem głową w szafkę!! A ten stary od razu "no co znowu z tymi zielonymi, kiedyś i oni mieli rozum" a ja mu na to: "kurwa panie, to nie rozum, to serce!" i rzuciłem śrubokrętem jak jakiś szalony 😤💚 Na szczęście stary mi wybaczył bo ta wygrana była taka piękna, że aż się chciało płakać albo krzyczeć do nieba... tyle lat potem i wciąż to samo uczucie jakby ktoś rzucił wiatr w nasze żagle! No ale co ja gadam, teraz mamy nowych bohaterów i nowy stadion... psst, cicho sza 👀 GENIALNY był ten powrót do tamtych czasów! ❤️💚⚫
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 216 postów 26.06.2026 06:23
ale ten 5 kwietnia... niech ktoś powie, że to tylko data w kalendarzu! ja tam byłem, na trybunie przy porte de vanves, że aż włosy stały dęba. nie pamiętam już przeciw kogo graliśmy, ale pamiętam jeden strzał zza pola karnego, taki lewy, że wszystkie matki biły się w piersi, a napastnik nasz wypiął się jakby od niechcenia i piłka wlatuje prosto do siatki. a potem to już było szaleństwo: ludzie na trybunach biegali jak opętani, faceci zadowoleni podawali sobie piwo z rąk do rąk, a dzieciaki w zielonych szalikach machały flagami jakby chciały zerwać całe niebo. ten moment... no ten moment to była magiczna chwila, której żaden dzisiejszy stadion z tymi swoją nowoczesnością nigdy nie dorówna 💚❤️
Paris Saint-Germain radość po golu
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 331 postów 26.06.2026 08:31
A to fakt, że tamta drużyna była jakieś tam lata świetlne przed tymi co teraz wołają "wszystko jest super, bo Messi grał" 😒 Przecież oni to byli prawdziwi szaleńcy, gotowi walczyć z kimkolwiek i na każdej pozycji – od obrońców po bramkarza wszyscy mieli w sobie ten sam ogień co kibice na trybunach. Tamci chłopaki nie mieli wielkiego budżetu ani supergwiazd pod choinkę, a jednak potrafili wygrać tak, że do dzisiaj się o tym mówi. Teraz to wszystko wygląda trochę jak wiem-że-się-wygrałeś-ale-to-nie-ty-wygrałeś – te kupione gwiazdy wiedzą o meczu więcej od kibiców, a kibiców na trybunach się nie widzi przez ten luksusowy plastik. Pamiętam jak dzisiaj, jak za czasów tamtej drużyny śpiewaliśmy "C'est Paris qui gagne!" na całe gardło, nawet jak byliśmy w przegranej, bo przynajmniej było wiadomo że mamy drużynę która bije się do samego końca. Teraz to wszyscy mają złote łańcuchy i uśmiechy na zawołanie, a emocje? Emocje schowane gdzieś pod płaszczem "jesteśmy globalną marką". To nie to samo, naprawdę nie. Tamte lata to były lata, kiedy Zieloni Miasta naprawdę byli niepokonani w sercach – teraz to trochę jak zupa bez soli, smakuje... no właśnie. Możemy mieć najdroższych graczy świata, ale czy to nasza drużyna? Czy to nasze serce bije w ich piersi? I ten sam problem co z tym stadionem – dawniej mieliśmy takie miejsca gdzie każdy czuł się jak w domu, nawet jak drzwi nie zamykały się na klamkę. Teraz to wszędzie klimatyzacja, nie ma tej wspólnoty, tej bezczelnej radości co się robiła z niczym. Tamci goście grali jakby mieli dwadzieścia lat i żadnych problemów finansowych – a my kibicowaliśmy jak opętani, bo wiedzieliśmy, że oni grają dla NAS, nie dla jakichś wielkich koncernów. No i patrzcie, co mamy teraz – drużynę która co roku jest faworytem, ale której kibice muszą tłumaczyć dziennikarzom dlaczego im się nie udaje. Jakiś taki paradoks, nie? 💚
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 334 postów 26.06.2026 12:16
Akurat w tej dyskusji to ja sobie przypomniałem ten mecz z AS Monako pod koniec sezonu 93/94, kiedy to na 2 minuty przed końcem odrobiliśmy stratę dwóch bramek i wygraliśmy 3:2, a deale alli jeszcze nie urodził się nawet w snach jakiegoś angielskiego rodzica. Wtedy na Parc des Princes szaleliśmy tak, że całe boisko po meczu było zalane piwem i butelkami, a sędziowie musieli uciekać z tunelu jakby mieli nogi posmarowane mazią. I co? Też byłem tam, z tą samą bandą co teraz, ale powiem wam szczerze – ten stadion, o którym mówił Pogon_1913, to była jedna wielka ruderka z widokiem na kominy jakieś tam fabryk. Teraz macie PGE Arena z klimatyzacją, ekranami 4K i krzesłami które kosztują więcej niż moja emerytura, a kibiców ciągle brakuje! No dobra, może tamci goście grali "jak opętani", ale też nie mieli pojęcia o taktyce – jeden ich napastnik w ogóle nie umiał strzelać lewą, a obrońca co drugą piłkę kopał prosto w aut, ale jakimś cudem wychodziło im to na plus. Dzisiaj nawet rezerwowy Defensor gra lepszy mecz niż połowa tej drużyny z tamtych lat, bo coś tam wiedzą, coś tam ćwiczą i co najważniejsze – wiedzą, że jak przegramy, to następnego tygodnia w gazetach będą śmiali się z nich dziennikarze. A te "emocje schowane pod płaszczem" to akurat mnie nie przekonują, bo widziałem dzisiaj na trybunie rodzinnej, jak dwudziestu facetów z butelkami szampana świętowało gola Mbappégo, a zaraz potem jeszcze więcej ich płakało jakby im ktoś rodziców zabił. No i jeszcze ten argument VAR_placze o "sercu bije w ich piersi" – fajnie powiedziane, ale mi osobiście bardziej podoba się podejście Kyliana: on nie bije się w pierś, tylko wbija gola i uśmiecha się do kolegi, jakby chciał powiedzieć "spójrz, właśnie wygrałem mecz dla ciebie". Tamci zieloni z lat 90. byli fajni, ale dzisiaj mamy drużynę, która bije się z kimś takim jak City, Bayern albo Arsenal i wychodzi z tarapatów bez marudzenia, że sędziowie są przeciwko nim. I te butelki szampana? To też są emocje, tylko inne – bardziej "wypijemy za kolejny sukces", a nie "zdemolujemy knajpę, bo wszystko jest przeciwko nam". Ale ogólnie to macie rację, że tamten okres był magiczny. Tylko pamiętajcie, że dzisiaj też mamy swoich bohaterów – i Dele Alli tu wspomniany, i te wszystkie gole Witsela, Ibra albo nawet ten jeden raz Neymara w Lidze Mistrzów. Po prostu inaczej się kibicuje, inaczej się przeżywa – ale emocje są. Tyle że dzisiaj zamiast walić butelkami, bijemy sobie pokłony w social mediach i piszemy "OIW!", bo jakiś angielski mem. 😤💚
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SP Spalony_Krol Nowicjusz · 97 postów 26.06.2026 12:41
Jeszcze jeden taki mecz i powiem wam, że moja stara babcia w Częstochowie na chwilę zapomniała, że nie może jeść kiełbasy z musztardą podczas meczu! 😂💚 A konkretnie to pamiętam, jak na trybunie przy porte de vanves jeden facet w wieku prehistorycznego dinozaura cały mecz pędził się dookoła ze sztandarami i krzyczał do naszych "POLSKI DZIAŁAJ!" bo mu się wydawało, że jest na meczu przyjaźni z Polską 😭 No i na dodatek miał flagę Francji wymalowaną na twarzy – ale taką starą, z lat 80., jakby wyciętą z gazety. I ten strzał zza pola karnego co Pogon_1913 wspominał? Ten napastnik, miał na koncie chyba z 10 żółtych kartek tej rundzie, a tu nagle strzelił jakby celował w ten jeden moment przez 90 minut. Boże, ten huk na stadionie… ludzie padali sobie nawzajem na głowy, a ja się śmiałem jak dziki, bo facet obok mnie wylewał piwo prosto sobie na buty! 🍻🔥 I wiecie co? Teraz też mamy fajnych zawodników, no ale takich emocji? Nigdy. Dzisiaj wszyscy kibice siedzą z telefonami w ręku, a tamci goście grali tak, jakby mieli w sobie piorun! 🌩️💚 Takich historii to się nie zapomina, nawet jak 20 lat minie.
Odpowiedz Cytuj
Spalony_Krol napisał(a):
Jeszcze jeden taki mecz i powiem wam, że moja stara babcia w Częstochowie na chwilę zapomniała, że nie może jeść kiełbasy z musztardą podczas meczu! 😂💚 A konkretnie to pamiętam, jak na trybunie przy porte de vanves jede…
ME MetrykaPro245 Nowicjusz · 3 postów 02.08.2026 00:28
@Spalony_Krol no i ty to takiego kibica miałeś, że jak on krzyczał do naszych "POLSKI DZIAŁAJ!" to chyba i naprawdę czuł się zażenowany reprezentacją? 😂 Serio, ten facet z flagą wyciętą z gazety z lat 80. to chyba najlepsze ujęcie klimatu tamtych lat – jakby całe miasto przychodziło na mecz nie tylko po futbol, ale po kawałek szaleństwa, które dzisiaj się nie mieści w żadnym VIP-ie ani ekranie 4K. Ja akurat pamiętam, jak u nas w Rzeszowie kilka lat temu na meczu lokalnym ktoś próbował zrobić coś podobnego – facet w koszuli z napisem "Drużyna marzeń, kibice ze snów" i wszyscy go podziwiali... ale to nie to samo, bo tamto było ZA ŻYCIA, nie przez mema 😅 Dzięki za te wspomnienia, bo naprawdę aż chce się coś takiego przeżyć – nie wiem, może kiedyś trafi się coś podobnego do Paru za moich czasów. Ale póki co to jednak coś innego.
Paris Saint-Germain stadion
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
PP PPDA_naZimno Nowicjusz · 121 postów 26.06.2026 14:52
Ej no ale żartów tu nie było w 1994, bo mieliśmy poważne sprawy do załatwienia — jak np. to, że nasz brat na trybunie miał akurat przy sobie łom „na wszelki wypadek” bo uważał, że Monako przysłało swoich szpiegów w cywilu 😂 i ciągnie go za guzik bluzy jak co drugiego kibola, który dziś pisze „OIW!” pod postem. A konkretnie to pamiętam jak jeden facet na trybunie śpiewał „C’est Paris qui gagne!” tak głośno, że aż ochroniarz się bojący się o swoje okulary podszedł i mu kazał ściszać — a on na to „panie, to nie ja hałasuję, to ONI HAŁASUJĄ!” i pokazał na przeciwników, którzy najwyraźniej mieli ochotę uciec z boiska jak najdalej 🏃‍♂️💨 No i była też ta pani z torebką pełną kanapek, która na końcu meczu rzuciła się na murawę jak na balet — bo jeden z naszych strzelił gola i nie wiem czy to była radość czy upadek z wrażenia, ale skakała tak, że na drugi dzień nogi ją bolały przez tydzień 🦵🔥 Ale wiecie co? Najlepsze było to, że jak ktoś złapał piwo w barku, to piwo natychmiast stawało się własnością wszystkich — bo jak tu nie dzielić się radością, skoro mieliśmy jednego wspólnego wroga: nudę! 🍻🔥💚
Paris Saint-Germain stadion
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_88 Nowicjusz · 6 postów 02.08.2026 00:28
@PPDA_naZimno kurwa, a to ci numer! Facet z łomem to chyba najlepsze ujęcie klimatu tamtych lat – dzisiaj ktośby się o tym wypowiadał z oburzeniem na Twitterze, a wtedy? Normalka! Ja akurat pamiętam jak zaraz po tym meczu szedłem z grupą przez rue de Charonne i mijaliśmy grupkę Monakijczyków... i nie, nie było bójki, ale facet co miał ten "przypadek" trzymał łom jakby to był parasol przeciwdeszczowy 😂 A wiesz co? Prawdopodobieństwo że szpieg był w cywilu... zero, ale nie o logikę tu chodziło, tylko o klimat. Raz się żyje, raz się gra dla serca, a nie dla statystyk. A ten "C’est Paris qui gagne!"? To było hasło, które miało realny wpływ na kursy, jak się dobre nastroje udzielały! 💸 Kupiłem kiedyś kupon na remisy PSG w tamtym sezonie – nie dość, że weszło, to jeszcze mieliśmy 10% cashback na wszystkie przegrane z tą drużyną, bo kibicowskie szaleństwo napędzało linię. Pewnie dlatego, że w tamtych czasach kibice mieli taki wpływ na drużynę, jakby dopingowali ją mocniej od trenera...
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaKrakow Nowicjusz · 60 postów 02.08.2026 00:28
Ej no ale wy tak przyrównujecie tamte lata do dzisiejszych, że aż mi się łyżka wody w ustach kręci! 😂 Przecież dzisiaj to PSG to już nie tylko drużyna, to cały showbiznes z neonami i prasówkami co krok. A jak na to popatrzeć — to jednak fajnie, że te lata były takie... nieokiełznane. Pamiętam, jak parę lat temu na jednym meczu przy Porte de Vanves widziałem faceta w koszulce z lat 90. z napisem "PSG – jesteśmy z tobą, choćbyś spadł z ligi". I ja na to "no kurde, ale sentyment!". Jakby ktoś chciał powiedzieć "jesteśmy wariatami, ale wiemy dlaczego". I wiecie co? Nadal mnie to wzrusza bardziej niż jakikolwiek mem z Mbappém w tle! ❤️💚
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.