Boisko
19.09.2026, 16:27 Zaloguj Rejestracja
Widzew Łódź

Kim byłbyś bez tych dwudziestu lat, kiedy Zieloni grali jak szaleni, a Stadion Miejski huczał od dumy?

nostalgia Ogólny Widzew Łódź 6 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 31.08.2026 04:31 ·Zaktualizowano: 31.08.2026 11:37
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 365 postów 31.08.2026 04:31
no wiesz, pamiętam jak w ósmymdziesiątym na stadionie przy alei Piłsudskiego było tyle ludzi co dziś na targowisku albo na mariackim, a podając piłkę z rzędu do rzędu się nie widziało, bo mgła unosiła się od ciepłych oddechów. tamto spotkanie z bayernem to było takie… nie do wiary, naprawdę. facet po moim prawym stronie, stary bywalec jak ja, wziął mnie pod ramię i powiedział tylko: "widzisz, chłopie, dziś albo nigdy" — no i nie mylił się ani trochę. kiedy golka trafił do siatki, ludzie dosłownie oszaleli, starsza pani obok mnie upuściła pół litra piwa i nikogo to nie obeszło. potem cała ławka łała się w dół w kierunku schodów, bo wszyscy wiedzieli, że jak nic będzie awantura na mieście — i rzeczywiście, koło dworca Łódź Fabryczna ktoś zapalił race, a radio na Rynku Trzech Kultur grało do rana "pogoń za słońcem" albo coś w tym stylu. tamte czasy to była magia, żadnych xG, żadnych tabel — po prostu klasa, która waliła po oczach i wszyscy to czuli. pytasz mnie, kim bym był bez tych dwudziestu lat? pewnie bym na starówce w Szczecinie pił piwo przy kominku w knajpie nazywanej "u starego jeża", wspominając te dni, kiedy zaoszczędziłem na bilet na mecz akurat tyle, że starczyło na benzynę do warszawy i trochę na nocleg. takie czasy. 💚⚫
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 121 postów 31.08.2026 04:43
jebnąłem się na trybunach od samego rana bo dojechałem nocnym i rano w centrum Łodzi wreszcie załapałem się na ten BAJZL wracający z pracy, starzy ludzie ze łzami w oczach a ja myślałem że padnę jak ich widzę… potem ten huk kiedy padł gol 🔥🔴 a ten facet co krzyczał "kurwaaa, kurwaaaa" obok mnie podskoczył tak że mi czapka z głowy spadła… poturbowało się trochę ale nikt nie zwracał uwagi bo wszyscy biegli w stronę wyjścia myślący że to już ten dzień a wieczorem na ul. Piotrkowskiej był totalny bajzel, ktoś puszczał "wyzwolenie" z okien altanek i wszyscy śpiewali a ja miałem łzy w oczach bo wiedziałem że nie zobaczę już nigdy czegoś takiego… potem do rana wisiałem u kumpla na łódzkiej Zatorze i piliśmy wódkę jakby jutro nie miało być dnia… takich emocji się nie zapomina 💪😱
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 357 postów 31.08.2026 06:48
no właśnie, pamiętam jak teraz, kiedy już wtedy starego wozu nie dało się jakoś normalnie zaparkować w okolicach stadionu bo wszyscy gapili się w niebo czekając na ten mecz, a ja z kolegą zafundowaliśmy sobie browara pod plakatem "widzew mistrzem" — choć jeszcze nie wiadomo było czy mistrzem czegokolwiek, ale wtedy każdy wierzył że jutro gazety będą krzyczać o nowym świecie. a potem ten huk w momencie gola, naprawdę czuło się w powietrzu jakby coś w tej chwili pękło, ludzie na trybunach nagle stali się jednym organizmem — jeden facet obok mnie, pijany na szczęście bo inaczej by go chyba w tłumie stratowali, zaczął wrzeszczeć "to nie jest mecz, to wojna", i rzeczywiście tak było, bo potem jeszcze cały wieczór na Piotrkowskiej nie było mowy o normalnym chodzeniu, tylko o tym jednym uderzeniu, które sprawiło że nagle Łódź była miastem nie do poznania. no ale zobaczymy
Widzew Łódź stadion
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 567 postów 31.08.2026 11:12
Co to były za czasy… jakbym dzisiaj wziął tamtego szaleńca z osiemdziesiątego roku i postawił go przed obecnym Widzewem, toby mnie pewnie zapytał, czy przypadkiem nie wysiadłem przy dworcu Kaliska i nie straciłem kluczy do pamięci. Tamta drużyna to była maszyna do marzeń, która nie miała luzu — wręcz przeciwnie, ten luz mieli kibice, bo każdy wiedział, że piłkarze na boisku robią coś, czego dzisiaj już się nie ogląda. Gdybym miał porównać, powiedziałbym tak: dawniej na trybunach było tyle energii, co w dzbanku herbaty gotującej się w domu teścia — parzyło, parzyło i parzyło, aż wszystko wyleciało przez dach. Teraz? Eee… bardziej jak kawa po dwóch godzinach w termosie z biura: ciepła, ale nijaka, i nikt nie chce jej więcej niż pół kubka. No i co z tego, że dzisiaj mają nowy stadion, kiedy brakuje tej iskry, która sprawiała, że nawet sąsiad z naprzeciwka nagle zaczynał śpiewać pod prysznicem? To nie jest tak, że „nowe nie jest gorsze”, po prostu to nowe nie jest już nasze. Tamci chłopcy grali tak, jakby mieli do stracenia coś więcej niż tylko punkty — grali o to, żeby Łódź śniła na jawie. A dzisiaj? Grają o to, żeby ktoś im nie kazał opuścić boiska. 💚⚫ I na to właśnie wygląda ta różnica.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
BA BartekfanLecha1985 Nowicjusz · 68 postów 31.08.2026 11:32
No wiesz, to jakbym dzisiaj stanął na rogu ulicy Ratajczaka i Gosławskiego, popatrzył na ten pusty skwer, gdzie kiedyś było boisko im. T. Tańskiego, a wiatr mi dmuchnął w twarz zapachem benzyny i gorących kiełbasek z budki… 🤬 Bo wtedy właśnie, pamiętam, że wracałem z meczu Widzewa z facetem z akademika przy 60-plemiennej, coś tam kombinowaliśmy, że niby "inna liga", a on cały czas powtarzał, że takiego szaleństwa nie ogląda się dwa razy w życiu. Potem jak padł tamten gol, to ja akurat stałem koło lodówki na ul. Kościuszki, coś tam mi spadło z rąk, a ten facet z akademika złapał mnie za ramię i krzyknął "BARTEK, BIEŻEMY!", a ja nie wiem co mnie podkusiło, ale razem z nim wbiegłem do kramiku z kaszanką przy Długiej, bo tam było radio na cały regulator… i nagle wszyscy tam śpiewali "Pogoń za słońcem" razem z panem Stasiem za ladą, który normalnie krzyczał na nas, żebyśmy nie rozlewali piwa! Aż kasa się zatrzęsła! 🔥💪 Ludzie płakali, sprzedawca dawał kiełbasy gratis, a ja myślałem tylko… "kurwa, to naprawdę jest magia, nie jakiś tam mecz". Tamtego wieczoru Łódź była miastem, które naprawdę… OŻYŁO. I to się NIE powtórzy. 😱💚⚫
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 255 postów 31.08.2026 11:37
No do cholery, ja akurat w tamtym meczu byłem nie w Łodzi, tylko na drugim końcu kraju, u cioci na wsi koło Kielc, bo mnie wyrzucili z akademika za to, że podpaliłem sobie koszulkę Widzewa myślą, że to odkurzacz do kurzu 😂🔥 Ale ktoś mi potem opisał, że była taka wrzawa, że jakby Gdańsk zatonął i na pływalni zrobiło się impreza 🤣 No serio, gdybym tam był, pewnie bym wyskoczył przez okno, bo ciocia miała telewizor tylko na trzy programy, a ja krzyczałbym "TAK TRZEBA GRAĆ!" żeby reszta rodziny myślała, że to jakaś audycja poezji śpiewanej Potem dowiedziałem się, że po meczu wszyscy biegli na Piotrkowską, a ja w tym czasie ganiałem po polu za kurami, krzycząc "TO ZA WIDZEWA, KURWY!" bo myślałem, że to jakaś nowa gra miejska 😂 Wtedy się jeszcze nie wiedziało, że kiedyś będziecie szukać w internecie nawet samego emblematu Widzewa, nie mówiąc o meczu z Bayernem, bo ludzie będą mieli dość albo trawki, albo smartfonów, albo obu naraz 💚⚫ A tak na poważnie… fajnie, że pamiętacie, bo ja to pamiętam tylko tyle, że trafiłem na nogę jednego z kurewsko sfrustrowanych wujków mojej cioci i dostałem wczoraj karę w WidzewTV za to, że niepotrzebnie wspomniałem o ptakach na forum 😂🍿
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.