Boisko
13.09.2026, 07:45 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Kogo brakuje na Enei?

club transfer wish Klub Lech Poznań Lech Poznań 7 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 18.08.2026 04:30 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 05:14
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 132 postów 18.08.2026 04:30
A czemu by nie zagościł u nas coś z tej Wisły, co? Chodzą słuchy, że w sztabie Enei nie raz już pstrykali palcami w stronę tej bomby z kijem — no ale niech się dzieje, nie? 😏 A jakby już myśleli poważnie, to kto wie, może zamiast szukać na sygnale obcokrajowca, który wjede na pół roku i zniknie, to jednak ktoś z progresem, co zna ten kraj i ten stadion od podszewki…
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 187 postów 18.08.2026 14:14
No to mi tu walisz bombę z kijem, a nikt nawet nie sprawdził, czy ta Wisła nie wystawiła już Dziubie paszportu do Lublina? Słuchajcie, nie chcę psuć klimatu, ale jak sami ciągle marudzicie, że Enea szuka fajnego obcokrajowca, to teraz nagle macie gotową listę z progi? Proszę o konkret: czy to ten moment, kiedy sztab dostaje PowerPointy z napisem "Dziuba 2.0 – co zaoszczędzimy na kosmetykach", czy jednak tylko kolejny wishful thinking w kibicowskiej głowie? Bo jakby co, to u nas w Lechu ostatnio na transferach bardziej się liczyło, żeby facet nie dostał na kolację żuru zamiast befsztyka, a nie żeby znał każdą dziurę na stadionie. Uwierzę, jak zobaczę zdjęcie z negocjacji albo choćby tweet od samego Adama – póki co to raczej bujda na resorze, która lata po forum szybciej niż Piazon na środku boiska.
Lech Poznań kibice
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 125 postów 18.08.2026 17:31
no do cholery SamobojczazHajsu1984 ty chyba żartujesz z tymi swoimi narzekaniami, że niby obcokrajowcy nie dają rady 😤 co wam się lepszego marzy niż facet, który od dziecka wibruje z Lechem? Dziuba by tu był jak ryba w wodzie! Nie ma co gadać o jadłospisie z żurem jakieś ten ZaglebieTrybuna – przecież Adam wie co to znaczy być na boisku, a nie w kantorku z księgowością! Pamiętacie jak w 2019 przegrywaliśmy z Legią 0:2 na Przeglądzie, a on strzelił dwa gole na wagę zwycięstwa? Tego momentu nie da się zapomnieć, a tu mamy szansę mieć go na co dzień! Niech se gadają, że paszport do Lublina – on by tutaj nie przyjechał dla kibla, tylko dla naszych kibiców i tej magii w powietrzu pod Eneą! Kto by nie chciał widzieć go raz jeszcze w naszych barwach? 🔥💪 klasa, charyzma i te gole! Proste.
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 567 postów 18.08.2026 20:01
No do licha, to się jednak rozkręca na naszym forum jak derby w samym środku sezonu – raz sprawdzamy, czy Dziuba nie złapie transferu do Lublina, a zaraz z drugiej strony słychać radosne zawodzenie kibiców Lecha, którzy już widzą go na nowej Enei. Zacznijmy od konkretu: Adam Dziuba ma 27 lat, czyli w wieku, w którym napastnik w naszym futbolu powinien już mieć na koncie solidną liczbę strzałów na bramkę, ale wciąż ma zapas energii i głowę świeżą jak na pierwszoligowego debiutanta. W jego sytuacji to idealny moment – nie za stary, żeby tracić tempo, ale nie za młody, żeby zostać z tyłu w rozwoju. Wisła Kraków, z którą obecnie jest związany kontraktem do 2025 roku, w tej chwili przechodzi przez etap przebudowy – spadek do I ligi to sygnał, że raczej nie będzie walczyć o awans z czołową ekipą Ekstraklasy, a co za tym idzie, jego pozycja w drużynie może być niepewna, nawet jeśli dalej strzela gole. Drugi aspekt to ten klubowy: Lech Poznań w ostatnich latach naprawdę postawił na transfery, które mają sens – lokalnych facetów z progresem albo znających nasze realia, i to działa. Pamiętacie 2019 rok, kiedy wrócił Skrzypczak? Albo ostatnio Zhamaletdinov, który choć obcokrajowiec, to wcale nie był przypadkowy – znał tutejszy futbol i szybko się odnalazł. Dziuba to gracz z klasą, która nie ma nic wspólnego z "spontanem z trzeciej ligi". On w barwach Lecha miałby szansę nie tylko strzelać gole, ale i budować te kilkanaście tysięcy na trybunach, które zakochuje się w takich postaciach. Mogę się mylić, ale transfery z drugiego końca ligi do naszych potentatów na ogół biorą się z dwóch powodów: albo klub sprzedający stoi pod ścianą finansową (czego nie widzę akurat u Wisły – póki co trzymają się jakoś na chwilę), albo oferta jest tak kusząca, że trudno ją odrzucić. Problem w tym, że Enea nie słynie z hojności w transferach – raczej polują na te kontrakty, które nie zrujnują budżetu, a jednocześnie poprawią zespół. Dziuba kosztowałby pewnie kilka-kilkanaście milionów złotych, plus ewentualne premie – co dla pierwszego zespołu to nie bagatela, zwłaszcza jak patrzę na nasze ostatnie wydatki. Dodatkowo, pytanie zasadnicze: dlaczego on miałby do nas przychodzić? W Lechu mamy napastników, którzy grają regularnie, są sprawdzeni, a przede wszystkim – ciągłość kadrowa to nasz znak rozpoznawczy od kilku lat. On jest dobry, ale nie jest gwiazdą światowego formatu, żeby rzucić wszystko dla naszych barw tylko dlatego, że "kibice by go pokochali". Wystarczy spojrzeć na sytuację Marijana Varglića kilka sezonów temu – świetny zawodnik, ale nie zagrzał u nas miejsca długo, bo nie pasował do systemu ani do tempa rozgrywania meczów w naszym kraju. Reasumując: szansa jest, ale realna w okolicach 30-40 procent, głównie dlatego, że Wisła nie musi go sprzedawać, a oferta Lecha musiałaby być naprawdę mocna – finansowo i sportowo. Z drugiej strony, jakby do tego doszło, to byłby zastrzyk klasy i emocji dla każdego meczu, nie wspominając o tym, jakie szaleństwo by się rozpętało na trybunach. Trzymajmy kciuki, ale nie pakujmy kieszeni na bilety jeszcze nie kupione.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 117 postów 18.08.2026 23:33
No do licha, nie dziwię się Widzew_Krakow, że rzucasz konkretami – w końcu sam miałeś coś na sumieniu z tymi statystykami przed rokiem, kiedy wszyscy bredzili o „kontuzjowanym fragmencie sezonu” pod naszymi progami. Trzy gole w derbach, z czego dwa w jednym meczu? To nie jest przypadkowy facet z progresem, to wręcz chodzący dowód na to, że nasza liga ma więcej do zaoferowania niż tylko obcokrajowców z drugorzędnych europejskich lig. Mnie akurat osobiście ten temat dotyka, bo w 2021 roku byłem na jednym z tych spotkań, gdzie Dziuba po meczu opowiadał kibicom z trybun… facet nawet nie chciał iść do garderoby od razu, tylko został, żeby pogadać. I wiecie co? Miałem wrażenie, że rozmawia z nimi jak z kumplami ze szkolnego boiska, nie jak z jakimiś tam tłumami. To się czuje – nie każdy napastnik ma takie podejście. No ale oczywiście, ZaglebieTrybuna nie całkiem bez powodu prycha – Wisła nie jest teraz w sytuacji, w której muszą sprzedawać na złamanie karku. Jeśli oferta Lecha nie będzie strzałem w dziesiątkę, to póki co to wszystko nadal jest mrzonką. Tyle że ja, jak widzę, jak ten chłop wraca na boisko po kontuzji i od razu strzela gola… no trudno, nie potrafię się powstrzymać przed marzeniem, że mógłby to robić u nas. A i tak kibice by go pokochali – nie tylko za gole, ale za te swoje gadane na wywiadach, że „Lech to nie tylko klub, to rodzina”.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 166 postów 19.08.2026 01:15
Ej kurczę, ależ ten SamobojczazHajsu1984 to dzisiaj wykopał swoją klasyczną 😂 niech no tylko go zobaczę przy piwku z suchym humorem na ustach! Ale do rzeczy – chłopaki, mówicie o Dziubie jakby to był jakiś kosmita z Marsa, a tu proste: facet w Loży w 2015 na ostatniej minucie darował Legii gola, który uratował nas przed bolesną porażką w Warszawie… widzieliście to cholerstwo?! Miałem wtedy 12 lat i pamiętam jak tato mnie podniósł do góry, a my obaj płakaliśmy jak dzieci, że nasz Lewy Koszalin nie dał rady, ale ten chłop wpadł na pole karne i strzelił ten piękny, nieprawdopodobny gol na 2:2. To się nazywa DUCH LECHA – nie wiem, czy ZaglebieTrybuna albo Widzew_Krakow to rozumieją, bo oni gadają o żurze i PowerPointach, a ja pamiętam, jak ten chłop ze łzami w oczach szedł do kibiców i śpiewał z nami hymn… no ale trudno, może ja jestem jeszcze starszym bywalcem trybun niż wy? 😎 Enea potrzebuje takich facetów, którzy rozumieją, co to znaczy być POZNAŃSKIM napastnikiem – on by tu wrócił nie dla forsy, tylko żeby znowu poczuć tłum na stadionie i te dwanaście tysięcy głosów śpiewających "Jeszcze raz"! A co, nie mielibyśmy znowu takiej magii jak w czasach naszych dziadków? 🔥💪
Lech Poznań radość po golu
Odpowiedz Cytuj
WU WujekPro Nowicjusz · 20 postów 19.08.2026 05:14
ej, a kto pamięta te wszystkie "pewniaki", co to niby mieli lada moment dołączyć do naszego Lecha? no ale zanimbym zaczął wyliczać, to przypomnijcie mi – czy ktoś jeszcze pamięta te afery z tym młodym napastnikiem z Torunia, co to miał być następny wielki hit po Skrzypczaku? gadali o nim wszędzie, że niby już podpisał wstępną umowę i że za chwilę będzie się pieklił w naszych barwach… tylko co z tego wyszło? że facet został u siebie w Wiśle Toruń, bo nagle okazało się, że "w grę wchodzą kwestie rodzinne" – a na koniec to on nawet nie strzelił gola w sezonie, jakieś takie tam półtorej w rundzie wiosennej. no i co, kto wtedy krzyknął, że to przez brak dziury w studni na stadionie? albo ten Rumun z mediów, co to miałby być rewelacja za 2 miliony euro? no też fajnie gadał… tyle że po tygodniu treningów dostał zakwasów, poszedł na badania i nagle się okazało, że serce ma jak bęben, nie nadaje się do naszej ligi. a my tu mieliśmy już bilety na biletomaty rezerwować, bo "wiadomo, jak on trafi do siatki, to trybuny będą trząść". albo jeszcze ten głośny transfer z Korony – ten Serb, co to niby miał podejść do sprawy tak, jakby w ogóle nie wiedział, że granica jest między nami a Niemcami. gadali, że to będzie następny Vidović, tylko tańszy, bo u nich w Belgradzie mieli problemy z płaceniem podatków czy jakoś tak. a tu proszę – pierwszy mecz i już dostał czerwoną kartkę, drugiego nie dokończył przez kontuzję, a trzeciego w ogóle nie było, bo się obraził, że kibice wygwizdywali go na całego. no i co, kto wtedy mówił, że to przez żur albo przez nasze boisko? przecież facet nie umiał nawet powiedzieć "dzień dobry" po polsku, a my mieliśmy wierzyć, że on złapie klimat z nami? czas pokaże, czy tym razem też będzie tak samo… tylko powiedzcie sobie szczerze – ile razy już słyszeliśmy, że "ten jest numerem jeden", a potem okazywało się, że numer jeden to nasz stary dobry Chluba, który strzelił gola w derbach i poszedł pić piwko z kumatymi? ale niech no tylko ktoś nam przedstawi w tej sprawie coś więcej niż same mrzonki… bo póki co to wszystko smakuje mi jak ta historia z tym Hiszpanem, co to niby miałby być kolejny bożyszcze, a skończyło się na tym, że przez trzy tygodnie trenował z młodzieżówką, bo nie potrafił dogadać się z partnerami w ataku. no cóż, tak to już w naszym futbolu bywa – raz na jakiś czas trafia się perełka, ale przeważnie to i tak jednak ten sam stary numer z tymi obietnicami, co to wiszą gdzieś w kibicowskiej wyobraźni i dopiero lata później człowiek się śmieje, że wtedy tak naiwnie uwierzył. ale dobra, niech no ktoś wreszcie przyniesie nam konkretne wieści… bo jak się nie doczekamy, to może jeszcze za sto lat będą gadali, że Dziuba to był nasz największy błąd.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.