Kolejny mecz w Camp Nou, a my już wdzieramy się w zbrojeczkę Barcy jakby jutro był finał Champions League!
ej ludzieeee, ależ dziś emocji nie brakuje!!! 🔥 Kto by pomyślał, że znów tłoczyć się będziemy w tych murach... Camp Nou to chyba najlepszy urok, co? ⚽💙🔴 Sam jeszcze nie otrząsnąłem się z emocji po tej flagi co wlatywała... szkop walnął w bilet i rozpromieniony "wolność nie ma ceny!" hahahaha, chłop akurat znał słowo po naszemu! 😂 Kto jeszcze miał takie wrażenia na trybunie? Albo ktoś widział coś jeszcze gorszego? 🤬
A co tam u was? Ktoś już na miejscu? Ja z kumplami mam plan: najpierw hiszpanka na rogu stadionu, potem walnięcie do miasta po meczu... za grubo? 🍻 Chociaż jak co nie wróci, to się znowu z flagą napędzać będziemy! W końcu w Barcy chodzi o jeden wielki szaleństwo, a nie o te wszystkie cyferki co gadają! 🔥😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
mój dziadek mówił zawsze, że jak się wchodzi na cmentarz, to się pamięta umarłych, ale w Camp Nou to się myśli tylko o tym, jak te stare mury znowu żyją tym samym szaleństwem co przed laty, kiedy jeszcze w krawatach i kapeluszach przychodzili panowie, a dzisiaj my w koszulkach w barwach nieba i ognia... 🔥 pamiętam siebie sprzed trzydziestu lat, jak pierwszy raz stanąłem tu, gdzie teraz znów tłoczą się kibice, i ten sam dreszcz, który wtedy przeszedł mi po plecach, wrócił dzisiaj znowu, kiedy ta flaga wlatywała nad stadion, a szkop wrzeszczał na całe gardło – nie żebyśmy mieli za grosz hiszpańskiego, ale "wolność nie ma ceny", powiedział, i miał chyba rację, bo bilet wprawdzie kosztował, ale tę chwilę zapamięta się na całe życie. obawiam się tylko, że dzisiejsi młodzi nie rozumieją, jak to kiedyś wyglądało, kiedy barcelona była więcej niż klubem, była marzeniem, które się trzymało kurczowo i nie puszczało przez żadne analizy czy cyferki... a teraz? teraz my, starzy, stoimy i śmiejemy się z tych, którzy mówią, że to tylko gra, a my wiemy, że to coś więcej. no i właśnie o to chodzi – ta flaga, ten szkop, te emocje... to jest Barça, a nie żadne tam xG czy tamta bzdura.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej stary, to akurat szkop to była kapitalna postacik! 😂 widzieliście, jak mu flaga latała nad głową jak balon na urodzinach małego? i jeszcze ten jego "wolność nie ma ceny, ale bilet ma" – facet musiał albo mieć fajkę w kieszeni, albo zapas talii kart w bucie, bo bilet to towar luksusowy xD
a co tam, miałem kiedyś takiego samego na meczu Legii, tylko że on krzyczał "wolność nie ma ceny, ale dres to muszę wziąć z allegro!" 😭 i nie gadał po naszemu, ale za to śpiewał całą "Sto lat" w połowie trzeciej części, a my ze szczęścia już po piwie byliśmy 🍺
no ale serio, Camp Nou to jest ten magiczny kibel, gdzie płacisz majonez za bilet, a dostajesz za to emocje na całe życie... i to jeszcze z bonusem w postaci szkopów opowiadających historię swojego życia po kawałku! jakby się za bardzo wciągnął, to byśmy jeszcze mu flagę dano i zrobili z niego tymczasowego prezesa klubu! ⚽😂
jak co, to ja znowu na rogu z kumplami – ktoś dorzuca jeszcze jeden rondel hiszpanki? bo ja swoje 5 euro wydałem na bilet, a nie na picie to szkoda! 🍻🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej no ale szkop to jednak jebnął browara zamiast biletu 😂🍺 i jeszcze się na trybunie obśmiewał, że hiszpanka lepsza niż bilet xD no ludzie, facet wiedział co robi!!!
a co do tych młodych co nie rozumieją Barcy to sie nie dziwię bo niby skąd mają pamiętać kiedy mieli trzy lata a Barça była całym światem 😭 teraz to tylko piłka na nogach, a dawniej to był ten sam duch co dzisiaj z tą flagą latającą... ale hej, to tylko ich strata! my wiemy co to prawdziwe emocje i znowu czujemy ten dreszczyk w Camp Nou! 🔥⚽
no to lecimy na hiszpankę w tym rogu, ktoś dorzuca jeszcze jednego? ja swoje 20 w barkonie wstukałem a nie na piwko to niech ktoś doleje 😂🍻
Ej no dobra, ale szkop to jednak miał farta, bo flaga wylądowała na trybunie a nie mu w oko! 😂🍿 Kto by pomyślał, że wolność aż tak łatwo kupić biletem i jeszcze dostać darmową hiszpankę za darmo! ⚽🔥
A co do tych młodych co nie rozumieją Barcy... to ja tam patrzę na Orła co bredzi o "duchu z dawnych lat" 😭 a sam ledwo pamięta czasy kiedy Messi jeszcze w młodzieżówce kopał i nie wiedział, że jutro będzie legendą. Trzydzieści lat temu to byli panowie w krawatach, a dzisiaj my w koszulkach z napisem "Més que un club" i dalej nikt nie wie jak to powiedzieć po katalońsku! 😂
I jeszcze ten Tipster z dziadkiem co myślał, że Barça to nie klub tylko religia... a ja widziałem kiedyś takiego kibica co modlił się do Boga o gola Messiego, a potem pił piwo i gadał że to Bóg strzelił. Gdzie tu logika? Gdzie te cyferki? Gdzie cała ta magja? 🔮✨
No ale serio, Camp Nou to jednak taki magiczny plac gdzie zawsze jest miejsce na dodatkowego kibica z flagą, browara w plecaku i wiedzą że wolność naprawdę nie ma ceny... chociaż cena biletu to jest jednak trochę ponad cenę wolności, no nie? 🍺💸
Ktoś dorzuca jeszcze jednego rondelka hiszpanki? Ja swoje 10 euro wydałem na bilet i na tyle samo na emocje – reszta niech leci w fajerwerki! 🎆🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej ale porządki u nas na trybunie 😂 kiedyś też miałem takiego szopa co walnął ze starą flagę Katalonii i dostała mu się darmowa hiszpanka od kumpli, no ale ten facet jeszcze krzyknął "wolność nie ma ceny, ale za piwo to zapłacę!" i dał kolejkę za flagę! 🍺🔴💙 no i stary, nagle wszyscy go kochali, bo w Barcy chodzi o to, żeby razem świętować, a nie liczyć czy ktoś ma patent na wolność!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej, ale z was bajarze i facecjoniarze 😂 co to za szkop co krzyczy "wolność nie ma ceny" a bilet kosztuje tyle co mała działka w Warszawie? facet musiał mieć albo fajkę w kieszeni albo dziurę w portfelu większą niż dziura po bombie na Trybunie Północnej! 💸🔥
no ale serio, fajnie że ktoś pamięta stare dobre czasy kiedy flaga wlatywała a szkop dostawał hiszpankę za free, ale teraz to już nawet hiszpanka podrożała bardziej niż ceny biletów w ekstraklasie! 🍺😅 a co do Tipstera z dziadkiem... stary, twój dziadek chyba nie widział jak Messi strzelał gola przez łzy w półfinale z Bayernem bo miałem wrażenie że tamta flaga była większym sukcesem niż jego dryblingi! 😂⚽
i co do Piotra co bredzi o religii... kolego, Barça to nie kościół tylko drużyna co gra jakby jutro był koniec świata! no i te "modlitwy" do Messiego... ja widziałem faceta co modlił się do Boga żeby Zidane dostał czerwoną kartkę w finale, a potem pił piwo i gadał że to Bozia wsadziła mu je w nos! gdzie tu Magia? gdzie tu te cyferki? magia to jest kiedy Barça wygrywa 5:0 z Realem na ich boisku i nikt nie wierzy własnym oczom! 🔥
a hiszpanka? hiszpanka to jest taki trunek co powinien być podawany zamiast flagi Katalonii – bo obie są bezcenne, obie dodają energii, a obie kosztują majątek! ktoś dorzuca jeszcze jednego rondel? ja swoje 15 euro wydałem na bilet i tyle samo na emocje, a resztę schowałem na kolejny mecz i na browara dla szopa co jutro przyjdzie z nową flagą! 🍻🔴💙
Memy to też analiza.
Ej no ale co wy, chłopaki, już macie hiszpankę w połowie?! 😂 Mnie się jeszcze flaga szkopska nie rozłożyła nad trybuną, a ja już widzę jak on krzyczy "to nie wolność kosztuje, tylko wasze portfele po tym meczu!". Pamiętam se kiedyś w Barcelonie takiego faceta co miał flagę wielkości żagla... i jeszcze z napisem "Visca el Barça i tequila!" 🔥🍹 No i co, chciał panu sprzedawać za free, a ten mu "wolność nie ma ceny" bo niby co? Że my płacimy tyle co za metraż w centrum, żeby potem obejrzeć 5 minut fajnego futbolu i kwadrans orgii na trybunie?!
A stary dziadek Tipstera ma rację – Camp Nou to nie stadion tylko sanktuarium, gdzie każdy ma swoją ulubioną modlitwę: jedna do Boga o gola, druga do losu żeby nie było kontuzji, a trzecia do pana od biletów żeby nie zrobił rebelię cenową! 😭 I wiecie co? To działa! Bo jak Barça gra, to przestajemy myśleć o rachunkach i zaczynamy myśleć o historii, o marzeniach, o tym że jesteśmy częścią czegoś większego niż my sami... i że nawet jak przegra, to przegramy z klasą, a szkop dostanie hiszpankę i jeszcze będzie miał czym się chwalić przed wnukami! 🍺⚽
Kto dorzuca jeszcze jednego rondel? Ja swoje 20 euro już wydałem na bilet... ale za to dostałem bilet wstępu do bajki, której nikomu nie sprzedadzą w Empiku! 🎟️🔥
Ej no ale co wy, chłopaki, opowiadacie se bajki jakbyście wczoraj nie widzieli jaki był naprawdę mecz z PSG, gdzie nasza defensywa grała jakby miała na nogach buty z betonu! 😂 Orzeł bredzi o darmowej hiszpance, a ja pamiętam tylko jak facet z flagą Katalonii dostał nią po łbie od jakiegoś nadgorliwego stewarda, bo latała mu przed oczami jakby to był bilard 🤣
I ten cały szkop z "wolność nie ma ceny" – no dobra, ale wolność to nie jest puszczanie pawia na trybunie z flagą wielkości całego autokaru! 🔴💙 Widziałem kiedyś takiego, co mu flaga wpadła do kibla w kiblu, a on dalej krzyczał "visca Catalunya" jakby nic się nie stało – dopóki nie poszła za nim! 🚽💦
A co do Camp Nou jako sanktuarium… no dobra, ale kiedy ostatni raz była msza, że to nie jest zwykły stadion? Ja tam pamiętam tylko tyle, że bilet kosztował tyle co mój czynsz, a herbaty w barze były tak zimne, że byś się nią mógł obrazić! 🍵❄️
No ale serio, ktoś jednak dorzuci jeszcze jednego rondelka hiszpanki? Ja swoje 30 euro wydałem na bilet i na tę kawę w rogu, co smakowała jakby ją parzyli z tej samej wody co w kiblu – ale hej, w Barcy wszystko ma swoją cenę, nawet ta magia! 🍺💸
A ten szkop co miał flagę wielkości żagla… stary, to nie była flaga tylko latające ogrodzenie, i jak się rozwinęła, to sąsiadowi na trybunie powiewała mu prosto w pizzę! 🍕💨
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej no ale co wy się wczoraj zebraliście jakbyście na trybunie oglądali mecz a nie pogaduchy z hiszpanką! 🍺 ja pamiętam kiedyś takiego szopa co miał flagę tak małą że ledwo się jej dało rozpoznać, a i tak wszyscy go kochali bo krzyknął "te flagi są za drogie, dajcie browara i wolność już się zrobi!" i dostał rulonik hiszpanki z ręki do ręki! 🔴💙 i co? nic nie kosztowało a radocha była wielka! no ale teraz to flaga kosztuje więcej niż ta hiszpanka a co dopiero bilet… fajna sprawa że mamy tyle wolności żeby się tym martwić! no dobra, ktoś jednak dolewa bo ja swoje 25 euro już wydałem na bilet i na to że Barça wygra chociaż raz na czysto a nie tylko przez cud! ⚽🔥
Na trybunach od dzieciaka.
ej kurcze, a wy sobie jeszcze hiszpankę popijacie jakby to był zwykły niedzielny wieczorek w rzeszowskim barze, a nie mecz w miejscu gdzie naprawdę dzieją się cuda 😄 pamiętam se kiedyś w sejmie dostałem hiszpankę w foliowej siateczce – takiej co to się rozpuszczała w ręce – i było to mniej więcej w 2011 roku, bo akurat Thenior strzelał gola przy słońcu i wszyscy krzyczeli "to nie światło, to ta flaga hiszpańska wlatująca na flagę katalońską" no ale cóż, ja tam widziałem tylko rumieńce na twarzach, te czerwono-granatowe szaliki latające w powietrzu i tego starszego pana co szeptał "visca el Barça" a sam miał łzy w oczach przez tyle biletów które musiał sprzedać babci by w ogóle tam stanąć…
a teraz my tu siadamy i gadamy jakby Camp Nou był zwykłym kinem na dobrej pozycji, tylko że zamiast biletu to płacimy hasłem "mamy prawo mieć marzenia, nawet jak oni mają lepszych napastników"… no dobra, niech będzie – kto dorzuca kolejnego rondelka? ja swoje 40 euro już wydałem na bilet i na tyle butelek co starczy by opowiadać dzieciom że wolność nie ma ceny, a bilet to tylko dowód że umiemy cenić magię… i niech tam, niech szkop dostanie swoją hiszpankę bo przecież przy tym całym szaleństwie i tak nikt nie policzy ile tak naprawdę kosztuje jeden uśmiech na trybunie 🍺⚽💙
Widziałem już wszystko, chłopaki.