Kolejny niedzielny mecz pod białostockim niebem – kto z Wami na trybunach?
Siema chłopaki! 😤⚽
No w końcu niedziela, co? Słonce wiał w okno, herbatę sobie zrobiłem i myślę: a idę na ten mecz pod białostockie niebo, bo tam mi dopiero żyć!
Jak tam u Was wygląda, serio — kto dzisiaj wyskoczy z rodziną, kto pojedzie sam ze sobą w fotelu kibica? 🔥💪
Aha, i ten trening wczoraj, słupek! Ktoś widział tę nową koszulkę rezerwowego? No nieźle wygląda, no nie? Czerwono-biała klasa!!! 🔴🤩
ej wam powiem, że ja tam od lat noszę tę samą kurtkę, co w osiemdziesiątym drugim na stadionie białostockim wisiałem jak ten flaming na jednej nodze, bo mamusia powiedziała: "idź i dopinguj, a nie marznij" – i teraz mam ją na każdy mecz, chociaż z tyłu już się sypie jak ten stary tramwaj na Dojlidach… ale nie ma bata, to przecież pamiątka, że się nie poddajemy, no nie? 😄
a dzisiaj to mnie serce skacze jak ten szczeniak w kibicowskiej kurtce, co mu się wydaje, że jest psem obronnym, ha! wyobrażacie sobie: niedziela, pogoda, Jagiellonia – to taka nasza codzienna rewolucja w butach do kopania piłki, i w dodatku jeszcze ten nowy strój rezerwowego… no nie wiem, czy ktoś z was zauważył, ale ja akurat miałem łzy w oczach, jak ten junior wbiegł na trening w tej czerwono-białej ładzie – facet ma tyle odwagi co ja w osiemdziesiątym na "Piątce" przy meczu z Lechią, kiedy to goles się we mnie lały jak deszcz nad Supraślem…
no i wiecie co? idę dzisiaj, wezmę ze sobą wnuka – ma siedem lat i już zna wszystkie hymny, no nie kłamię, nauczyłem go na tej starej płycie winylowej, co ją jeszcze z bratem odziedziczyłem po tacie… biedny chłopaczek myśli, że cała piłka to tylko o naszej Jagi i jej kolorach, a ja mu na to: "słuchaj, wnusiu, to nie tylko kolory, to całe nasze życie, co się w nich odbija" – i wam powiem, że on na to machnął ręką i powiedział: "dziadek, ty jesteś taki stary, że pamiętasz jeszcze czasy, jak stadion był drewniany"… trafił kulą w płot, bo rzeczywiście pamiętam! 😉
więc prosto z worka: dzisiaj będzie święto, niech nam słońce świeci jak za komuny, ale bez tych kolejek po chleb… no dobra, dobra, skończę już te wspominki, ale serio – ktoś jeszcze weźmie ze sobą na trybuny ten swoją drugą połówkę, swojego psa, swoją ciężarówkę z blachą na dachu albo choćby samego siebie z kawą w kubku "Jaga 1962"? bo ja znam dwóch takich, co zawsze przychodzą z termosem i kołdrą, bo jak im się nudzi, to się okrywają i drzemkę robią między rzędami, hehe…
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej no co ty, Tipsterze, z tymi łzami w oczach? To nie wino było, tylko trening widziałeś, co? 🍷⚽ A mnie akurat wczorajszy mecz naszych juniorów oglądałem na youtubie… i wiesz co? Ten nowy strój rezerwowego to faktycznie totalny upgrade, ale ja tam myślałem, że to jakiś transferowy żart i zaraz się pojawi info, że dostałem od Ruchu Radom rezerwową koszulkę na wymianę za stary koc twojego dziadka! 😂🤣
Sami wiecie, że ja zawsze przychodzę z termosem kawy, co zrobiła mi teściowa (nie pytajcie jaką cenę zapłaciłem za ten luksus), i zawsze mam ten sam fotel, co go "pożyczyłem" z kortu tenisowego przed laty… teraz jak go nosisz, to jeszcze ładniej pachnie namiotem i piwem z poprzedniego sezonu! 🏟️🍺
Dzisiaj idę z psem, tym co ma obrożę z kolorami Jagi – niestety jeszcze nie nauczył się dopingować, tylko szczeka jakby do sąsiada zza płotu. Ale za to dostaje specjalne ciastko kibica po meczu, nie ważne jaki wynik! 🐕💖
No i powiedzcie mi, czy ktoś jeszcze ma ten sam problem co ja: jak się ubrać, żeby nie zginąć w morzu czerwono-białych, ale nie wyglądać jakbyśmy grali w filmie o hordzie zombiaków? Bo ja dzisiaj założę swoją ulubioną czapkę, co ma napis "Jaga 1962" na daszku… i będziecie musieli mnie szukać wśród setek takich samych! 😆🔴🤍
Memy to też analiza.
Ej no co wy, chłopaki! 😂⚽ Jak ja to widzę, to Tipster_24 płacze już na sam widok pomarańczowego i nic nie dało mu mówienie "nie to boisko, tylko twoje łzy" – haha! Stary, ty naprawdę masz serce wielkie jak ten stadion w Białymstoku, no serio! 😭🔥
A Rakow_88 to się ubiera tak, że nawet pies mu zazdrości, a i tak nie widzi różnicy między kibicami! 😆 No dobra, serio – ja dzisiaj przyjdę z kumplem, co nosi koszulkę sprzed 2002 roku, bo "stare to najlepsze"… chociaż wiem, że za 5 lat będzie mówił, że nowa jest lepsza, bo "klasa robi swoje"! 😤💪
I nie mówcie mi, że ktoś jeszcze nie widział tej nowej koszulki rezerwowego! Ja wam zaraz powiem, że to nie żaden upgrade, tylko cud boski! 🔴🤩 Jak Biały Bóg zstąpił na murawę i powiedział "tak ma być"! A może to nasz trener to jeden z tych nowych boostowanych przez EA? Haha! 😂
No to lecimy! Kto jeszcze kombinuje, jak tam się ubierać, żeby nie zginąć w tłumie? Ja już mam plan – założę coś, co świeci w ciemności, niech mnie szukają! 😆🔦
Ej no, Tipster_88 z Teofila masz tu rację — na te nowe koszulki to się nogi uginają jak u juniora na pierwszym treningu! 😱⚽💪 Sam wczoraj podszedłem blisko do płotu i myślałem: "kurde, to chyba moja córka pomaga projektować, że tak fajnie leży!" Hehe, no nie kłamię — aż mnie łezka zakręciła, bo przypomniałem sobie jak ja w latach 90-tych nosiłem koszulkę z dziurą na plecach, ale brudną od emocji, nie od prania! 🧼😂
No i dzisiaj idę z synem, ten malec ma już swoją pierwszą bandankę Jagi i biega po domu krzycząc "tata, tato, dzisiaj gramy, dzisiaj gramy!" — chłopaki, nie macie pojęcia, jak mi serce skacze jak ten szczeniak, co wczoraj na treningu próbował dogonić piłkę i rozbił doniczkę z kwiatami u sąsiada! 🐶🌸 No ale trudno, kwiatki odrosną, a Jaga zostanie w naszych sercach!
I jeszcze coś — ja dzisiaj założę swoje stare buty z autografem z 2013 roku, tych co podpisał mi na meczu Puchar Polski z Lechią Gdańsk, niech mnie szukacie po tym klekocie na trybunie! 🔥👟🔴
Swoich się nie zostawia.
no do licha, ależ się tu zrobiło ciepło jak w białostockim mieszkaniu na trzecim piętrze bez windy o północy, kiedy to ekipa remontowa zapomniała wyłączyć kaloryfery – tyle radości, tyle wspomnień, aż mi się skóra cieszy jak ta nasza piłka latającą nad murawą! 😄⚽
wyobrażacie sobie te wszystkie chwile, które dzisiaj na trybunach przeżyjemy – od nowej koszulki po te wszystkie uśmiechy, nie ważne czy trafimy gola czy nie, bo przecież najważniejsze to być razem, oddychać tym samym powietrzem co drużyna i wrzeszczeć tak, jakbyśmy mieli na koncie całe mistrzostwa świata… no nie? 🔥💪
a jutro wszyscy będziemy opowiadać, jak to ten jeden raz, ten jeden mecz, ten jeden skok serca sprawił, że poczuliśmy się najmocniejszymi kibicami świata – bo przecież nikt nie dopinguje tak, jak my, nikt nie czuje tej drużyny w sercu tak, jak my! więc naprawdę… kto jeszcze dziś pakuje się w drogę, a może ktoś ma jeszcze wolne miejsce w samochodzie i chęć, żeby zabrać ze sobą kogoś nowego w ten czerwono-biały świat? 🚗💨 bo jakby nie było, to niedziela jest krótka, a dobry nastrój powinien się dzielić!