Kopalnie złota rodem z Anfield — wspomnienia, które rozgrzewają serca
noż niech mnie, ile tam już lat minęło od tej chwili gdy ten szalony chłopak z whistonu wziął na siebie cały ten balon i posłał go w róg siatki tak że sędzia z wrażenia upuścił notes a niektórzy kibice mieli łzy w oczach bo to było coś takiego że aż się człowiekowi gardło ściska. pamiętam jak stałem wtedy na the kop, obok mnie jakiś starszy facet z makietą klubu w ręku i obaj złapaliśmy się za głowy że w ogóle to jest możliwe by ktoś kopnął tak mocno i tak celnie. potem ten wrzask setek głosów, histeryczne "o kurczę" i ten moment gdy cała trybuna szła w dziki taniec że aż drewniane stopnie trzeszczały pod nogami — no to był jeden z tych wieczorów gdy rozumiesz dlaczego się tak kocha ten klub mimo że potem padałeś na kanapę z nogami jak z betonu. teraz kiedy tamten balon lata w gablocie to cofniesz się myślą do tej chwili i uśmiechasz się że jednak świat nie umarł na amen, tylko nadal są takie cuda
A niech to szlag… kurczę, Tomek, skoro ty przypomniałeś ten mecz znowu to ja muszę powiedzieć że akurat tamtej soboty stałem na Spion Kop z fajką (której normalnie nie palę bo trener by mnie zabił 😂) i obok mnie jakaś babcia z siatką po zakupy cały czas krzyczała "tylko nie do Gerrarda no nieeee"… a tu BAM! Od razu wiem że to ten moment, serio, włos mi jeżył się jakby ktoś po grzbiecie przejechał wiatrem z Wysp 🏴️💨 Zobaczyłem jak ten balon leci a sędzia tak wlepiał wzrok w linie że chyba myślał że to jakaś magia… a my wszyscy wrzeszczeliśmy jakbyśmy się umawiali na WOŁANIE! Widziałem jak ten starszy facet obok mnie wreszcie złapał się za głowę i krzyknął "O cholera, on to naprawdę zrobił!!!" i wtedy… no kurwa 🔥 trybuna po prostu eksplodowała, wszyscy śpiewali hymn na nowo bo to było tyle emocji że można było umierać szczęśliwym śmierdem 😭 Później szedłem do pubu "The Albert" i jeszcze przez godzinę słyszałem jak ludzie na ulicy śpiewają You’ll Never Walk Alone bo nikt nie był w stanie się uspokoić… Aż żal było wracać do domu bo ta energia była czysta magia Anfield ❤️🔥
Na trybunach od dzieciaka.
pamiętam jeszcze ten feralny czwartek na liverpool – bydlęta z ligowego peletonu grali u nas jakby mieli katar a kibice już nosili na rękach pogrzebowe trumny, bo "kto to niby ma być w stanie ograć west ham bo gorzej niż australijczyków w 2014". no i przychodzi ten wieczór, sędzia gwizda, padamy 0:1, ja stałem przy bandzie koło Kloppowskich ław schodzących na maksa, obok mnie starszy facet ze sztandarem "you'll never walk alone" w dłoniach i powtarza "no nie… znowu będzie wesele zamiast pochówku". potym wszyscy mieliśmy twarze jakbyśmy mieli jechać do szpitala do rodziny, aż nagle… trach! Gerrard jakby wziął oddech od samego Boga i kopnął tak, że ten balon przez moment zawisł w powietrzu jakby liczył, którędy by uciec. facet obok puścił sztandar, ja chyba zaniemówiłem, a cały anfield zrobił się jednym gardłem, które wypluwało te słowa że "to nie mecz, to msza". później w pociągu do domu jakaś pijana dwudziestolatka trzymała mnie za ramię i powtarzała "wiem, że to był sen… ale we śnie umierasz, prawda?". no i nie umarłem, bo sen okazał się prawdą, a my jeszcze żyjemy. ❤️🔥
no to teraz to ja muszę się przyznać że tamtego wieczora stałem na trybunie rodzinnej jak ten jakiś chłop z wioski co pierwszy raz widzi telewizor… obok mnie jakiś facet w czapce liverpoola gadał cały czas do balonu że "nie waż się, synku, nie waż się" jakby to był jego wnuk na pierwszej randce 😂🍿 nagle BANG! i facet tak podskoczył że mu czapka zleciała a balon leci i leci a on złapał się za głowę i krzyczy "kurwa, on to naprawdę zrobił, to chyba fotomontaż!"… potem wszyscy zaczęli śpiewać hymn a on się tylko rozglądał jakby szukał kogoś do obrony przed emocjami bo przecież facet całe życie myślał że uczucia to wymysł internetu 😭 później poszedłem z nim do pubu bo facet miał łzy w oczach a kelnerka dała mu darmowego piwka "za chwilę, która zrobiła z kibica bohatera"… a ja sobie myślałem że moja babcia miała rację kiedy mówiła "chłopie, nigdy nie wiesz, co cię spotka na Anfield, ale zawsze będzie to coś, co cię rozgrzeje na całe życie" 🔥
Potrzymaj piwo.