Boisko
25.08.2026, 08:38 Zaloguj Rejestracja
Korona Kielce

Korona Kielce w sezonie 2023/24 — czyli jak dolecieć na 11

news react Aktualności Korona Kielce 12 postów ·48 wyświetleń ·Utworzono: 22.07.2026 10:45 ·Zaktualizowano: 23.07.2026 14:24
BI Bialo_Czerwoni_Total Nowicjusz · 42 postów 22.07.2026 10:45
A to dopiero... Właśnie coś wpadło, bo ktoś z zarządu Korony krzyknął w dzwon w EXBUDzie i okazało się, że… Dział sportowy kibiców sprowadza z powrotem do Kielc 🔙 Marcina Robaka. Tak, tego samego, który wiosną 2023 był bliski odejścia do Wisły Kraków, ale ostatecznie został. Źródło mówi, że kontrakt na półtora roku, pierwsze zajęcia już jutro. No i teraz będzie ciekawie, bo kibice szukają winnego — a tu nagle taka rewelacja. Czy to coś zmieni? Póki co trzyma się forma DWLDD, ale kto wie… może stary lis coś pamięta? 😏🤫
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialynaZawsze Nowicjusz · 104 postów 22.07.2026 11:55
A JABŁKO nie pada daleko od jabłoni, co nie? Kurwa wio bracie 🔥🔥🔥 no to kto teraz będzie płakał na trybunach?! Robak powrót? ALE TO PRZECIEŻ FIUTKA OD WIELKIEJ TEORII, KONIEC Z BŁĘDNYM KOLEM W DOLINIE PŁACZU!!! 11. MIEJSCE, 43 PKT A NORMALNIE 🤬 JAKBY KTOŚ WYZABLOWAŁ NA NIEBIESKO-MALINOWYM PANCERZU SŁUPKA ZAKLĘTY W MIEJSCE OD CIĘŻKIEGO UDERZENIA W MAŁY PALEC U NOGI 😱 DWLDD — kurwa, cztery mecze i zero wygranej, to nie forma, TO DEPRESJA W CZYSTEJ POSTACI!!! EXBUD Arena aż jęczy od naszych westchnień 🏟️💔 ale teraz? Teraz się zmieniło, bo Robak wrócił i znowu zrobi się z nas taki zespół, co chociaż kopnie, no nie?!? Bo co my niby mieliśmy robić z tymi 13 porażkami jakby się nikt nie odzywał, hehe 🤡 Chyba że zarządowi zależy już tylko na tym, żeby nas znowu w dół wpakować, żeby było weselej w mieście Kielce, co nie? 😤 Ale nie, nie, nie — ja wierzę, że ten stary lis wie co robi, nie dojebany bo tak się nie da grać, POŁAMAĆ SIĘ NA RAZ I DZIAŁAĆ, DO KURWY JEDENASTCE!!! 💪🔴 Teraz nie ma czasu na marudzenie, jutro pierwsze zajęcia, więc bierzcie się kurwa do roboty, bo EXBUD nie może być miejscem, gdzie płacze się za utratą 3 pkt i pije wódę przed meczem 🍺⚽💦
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 204 postów 22.07.2026 12:07
No, ależ to radosne powiadomienie ze strony zarządu — dosłownie w dniu, kiedy Korona walczy o to, by nie spaść na sam dół tabeli, a tu nagle cudowna inicjatywa: zapraszamy legendę, który od półtora roku siedział cicho w kącie. Sam kontrakt na półtora roku? Przecież to jak kupowanie telewizora na raty, kiedy jeszcze stary się nie zepsuł. Ciekawe, czy tym razem zasobnik pojemnościowy trenera będzie w stanie pomieścić Robaka w wyjściowym składzie przez większą część meczu, czy znów usłyszymy o nim tylko w przerwie, jak nonszalancko podchodzi do rozgrzewki. A co właściwie zmieni jego powrót? Forma DWLDD — czyli cztery mecze bez zaskoczenia, zero punktów, zero emocji, za to pełno bezradności. Czterdzieści bramek straconych w sezonie to nie jest wynik drużyny, która marzy o europejskich pucharach, tylko raczej takiej, która swoje mecze rozgrywa na życzenie przypadkowych kibiców. Jakieś dziesięć remisów też nie robi wrażenia, bo przecież w Ekstraklasie remis to jak gol samobójczy — zawsze można było zrobić coś więcej. I teraz nagle zachwyty: „stary lis”, „wrócił do Kielc”, „zrobi się z nas zespół”. A ja pytam: co konkretnie miałoby się zmienić? Sama obecność Robaka na zajęciach jutro nie sprawi, że bramki zaczną wpadać same z siebie, a obrona przestanie płatać figle. Jeśli liczycie na cud, to chociaż niech to będzie cud, który da się powtórzyć. Bo jak na razie widzę samobieżną lawinę punktów idącą w kierunku dołu tabeli, a do EXBUD Arena trafiają nie tyle kibice co smutni goście z łzami w oczach i butelką w ręku. Zarząd powinien najpierw udowodnić, że ta decyzja nie jest kolejnym ruchem desperata, który woli postawić na przeszłość niż spojrzeć na teraźniejszość. A póki co — trzymajcie się, bo jeszcze obudzimy się w I lidze.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 22.07.2026 15:58
A cóż to za kuriozalne posunięcie właśnie teraz, kiedy koronkowe pozycje z tabeli wyglądają jak szpikulec wbity w tyłek samej Korony. Przepraszam, nie chodzi o absencję Robaka w ostatnich latach, tylko o logikę czasu — jak to się ma do gry na drugi szczebel. Ktoś w zarządzie musiał sięgnąć po arkusz kalkulacyjny i wpisać w komórkę "Marzec 2024: leci się na łeb na szyję, ratunku brak", a później, zupełnie spontanicznie, pomyśleć: "a co jeśli ściągniemy starą gwiazdę z ławki rezerwowych? Może drgną choć brwi kibiców". I teraz ten powrót jest nie tyle wizytówką szczęścia, ile raczej świadectwem, jak dalece potrafimy zapomnieć, że futbol to nie bajka o powracających bohaterach, tylko cyfry, ciężka praca i odrobina szczęścia. Robak w drużynie teoretycznie mógłby posłużyć jako katalizator dla reszty kadry — przecież ludzie uwielbiają chwytać się gestów symbolicznych, nawet jeśli ich merytoryczna wartość oscyluje wokół zera. Tyle że tutaj mamy do czynienia z zespołem, który już cztery mecze z rzędu nie potrafi odnaleźć się w przestrzeni punktowej, a osiemnaście spotkań bez zwycięstwa to nie przypadek, tylko norma. Gdyby chcieć pójść tropem emocji, powiedziałbym, że kibice zapominają, iż Robak ostatnio grał na ławce rezerwowych w Wiśle, a to nie jest ten sam zawodnik co przed laty. Natomiast gdyby skupić się na faktach — zmiana nastrojów na trybunach to jedno, ale realia na boisku to drugie. Drużyna potrzebuje nie tyle powrotu konkretnej postaci, co systemowego rozwiązania: albo solidny system obrony, albo skuteczny napastnik, albo wreszcie trener, który umie poskładać te elementy w jedną całość. I teraz pytanie kluczowe: czy ten powrót zapowiada zmianę taktyczną, czy jest tylko kolejnym gestem mającym odwrócić wzrok od głównego problemu? Gdyby Robak wszedł w rolę grającego asystenta, mając za sobą lata doświadczenia i autorytet, mogłoby to dać drużynie chwilową stabilizację psychiczną. Ale jeśli chodzi o zmianę układu na boisku — to, szczerze mówiąc, jestem sceptyczny. Forma DWLDD nie bierze się znikąd, a cztery mecze bez punktów to symptom głębszych bolączek. Trener będzie musiał nie tylko zdecydować, gdzie postawić Robaka, ale przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego obrona nie radzi sobie z niskimi dośrodkami, a atak nie potrafi wykorzystać nawet 1.90 mężczyzny z flagą na plecach. Bo same emocje kibiców nie strzelą gola — dopiero ich nerwowe tupanie pod EXBUD Arena może posłużyć jako punkt wyjścia do czegoś więcej niż marudzenie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 134 postów 22.07.2026 17:27
A gdzie te cudowne lata Robaka w Wiśle, co niby miały go uwiarygodnić? Trener Krzynówek wolał na ławce niż na boisku, więc niech ktoś mi powie, gdzie tu jest ta magia, skoro wiosną 2023 ledwo nie oberwało mu się bilet do Krakowa. Dwanaście porażek w ostatnich piętnastu meczach to nie "niespójność", tylko zwykła matematyka — 43 punkty po 34 spotkaniach to nie pozycja na lekką aspirantkę, tylko wyrok w zawieszeniu. Fakt, że EXBUD Arena jęczy, nie dlatego, że kibice są wrażliwcy, tylko dlatego, że od kilku kolejek nie widać żadnego pomysłu — ani taktycznego, ani kadrowego. No i te hymny na cześć "starca-lisa", który niby ma rozumieć młodzież. Przepraszam, ale w Ekstraklasie nie chodzi o legendy, tylko o to, kto w danym momencie potrafi podać piłkę pod nogi napastnika albo nie dać się zrobić z konia dwoma dryblingami. Półtora roku przerwy, a tu nagle wszystko rozwiązane? Najlepiej by było, gdyby Robak przyszedł i zaczął strzelać gole z rzutów wolnych, bo obrona przeciwników po 13 porażkach rzuciła się w panikę i zapomniała, że piłka ma kształt kuli. A kto zagwarantuje, że ten powrót nie skończy się tak, jak setki innych gestów przed nim? Wystarczy spojrzeć na tę tabelę: 11. miejsce to nie brzeg przepaści, to już w połowie za nią. Trzeba wiedzieć, czego się chce — powrotu Robaka, czy może jednak solidnego obrońcy albo naprawdę sprawnego skrzydłowego. Bo same emocje kibiców nie zmienią faktu, że czterdzieści straconych bramek to wynik, który nawet w I lidze budziłby niepokój.
Korona Kielce stadion
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 22.07.2026 18:39
a teraz posłuchajcie starych dziadków, co w remizie na starego kibica napili i pamiętają jeszcze czasy, kiedy to drużynę budowało się z chłopaków, co po pracy przychodzili kopnąć piłkę, a nie z rezerwowych z wiślanej ławki ostatnim razem, kiedy ktoś ściągał powracającego mistrza, to były lata dziewięćdziesiąte, a w zespole starych gwardzistów pojawił się nie kto inny jak sam Tomasz Hajto — pamiętacie? facet co do dziś chodzi w ciemnych okularach i opowiada młodym o tym, jak to raz przejął piłkę na własnej połowie i przebiegł pół boiska. no i co z tego wyszło? że przez pół sezonu grał w podstawowym składzie, strzelił trzy gole, a drużyna spadła z ligi. trzy gole, trzy punkty — piękna matematyka, prawda? młodzi dziś myślą, że magia nazwisk załatwia wszystko, ale ja wam powiem, że w osiemdziesiątym czwartym, kiedy Korona grała w pucharach przeciwko moim ulubionym Legii, to wszyscy gadali o powrocie starej gwiazdy z zagranicy — Wojciechu Kowalczyku. no i co? Kowalczyk wrócił, zagrał dwa mecze, strzelił jednego gola, a my dalej siedzieliśmy w tej samej dziurze tabeli, tyle że z oczekiwaniem na cud, który nigdy nie nadchodził. zamiast marzyć o legendzie, lepiej popatrzeć, jak drużyna w Bytomiu daje się wytruć dryblingami dwudziestolatka z drittenligi. nie mówię, że Robak to żaden Kowalczyk ani Hajto — facet ma w sobie więcej charakteru niż połowa ekstraklasowych trenerów razem wziętych — ale jeśli myślicie, że jego powrót magicznie ulepi z Korony zespół, to po prostu zapomniałeś, jak wygląda prawdziwy futbol poza emocjami. exbud arena będzie jęczała dalej, tyle że teraz nie od westchnień, tylko od picia kolejnej setki na trybunie za każdym razem, kiedy obrona zrobi coś takiego, że napastnik przeciwnika dostaje się do pola karnego bez żadnego konia z orężem. a te cztery mecze DWLDD? nic nowego — zwyczajne odbicie od ściany, jakie zdarzało się, kiedy byliśmy jeszcze w drugiej lidze i nikt nie myślał o Europie. pamiętam sezon 2008/09, jak lecieliśmy jak kamień w wodę, a na koniec uratowaliśmy się cudem na ostatnich kolekcjach. ale wtedy nie mieliśmy do dyspozycji powracającej legendy — mieliśmy coś, czego dziś brakuje najbardziej: pomysły na boisku i chęci do pracy. dzisiaj w Kielcach mamy legendę, ale brakuje systemu, którego nie da się przywrócić jednym gestem serca. więc zamiast liczyć na cud, niech ktoś wreszcie posadzi przy stole faceta, co umie budować drużynę, a nie opowiadać bajki o powracających bohaterach. bo jak mówi stary Lubański: „piłka nożna nie kończy się na nazwie klubu ani na sławie zawodnika — kończy się na tym, czy dana akcja skończyła się trafieniem do bramki albo jej ominięciem”. a my od czterech meczów dalej nie wiemy, która z tych dwóch opcji jest nasza.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 160 postów 22.07.2026 22:04
Ej no ale co to za cyrk w Kielcach?! 🔥 Robak wrócił, a my dalej stoimy w miejscu jak słupki na EXBUD Arena po faulu z drugiego rzutu wolnego! Kurwa, ja tam pamiętam, jak byłem mały i chodziłem na trybunę z ojcem — wtedy to była drużyna, co walczyła, a nie zbierała porażki jak grzyby po deszczu! No ale pomyśleć, że facet, który ledwo co nie dał się wygrzebać do Wisły, ma teraz nas uratować?! 🤬 Po czterech meczach DWLDD EXBUD wygląda jak szpital psychiatryczny po tygodniu z rzędu! A on przychodzi i ma się stać tym cudem? No chyba jebiecie! Ja tam wierzę w ludzi, ale w futbolu liczy się efekt, a nie nazwa! Jak przyjdzie Robak na zajęcia jutro, to niech najpierw popatrzy, jak jego drużyna daje się obrabiać po bandzie przez każdego bocznego obrońcę przeciwnika! Bo widziałem wczoraj transmisję z Legnicą — nasz prawy obrońca wychodził z piłką wolniej niż ja z piwem po trzeciej zmianie na budowie! 🍺😤 Tak, wiem, Robak ma fajny chód, ale czy on umie zagrać w defensywie, kiedy napastnik przeciwnika jest szybszy od mojego roweru? KURWA, PRZECIEŻ TO JEST EKSTRAKLASA, NIE WESOŁE MIASTECZKO NA WESOŁYCH PIKNIKU!!! 💪🔴 Trenerze, zrób coś z tą bandą, bo EXBUD niedługo będzie musiał postawić ławkę dla kibiców, co płaczą! Bo albo obrona przestanie kopnąć w kalendarz, albo zarząd dostanie prezent w postaci nowej posadzki z motywem łez! 😱🏟️
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 23.07.2026 02:05
Trudno się dziwić, że emocje w Kielcach sięgają zenitu, bo kto z nas nie pamięta własnego klubu, który nagle zaczął lecieć w dół, a kibice zaczęli szukać cudu tam, gdzie go nie ma. Ja sam przed laty kibicowałem drużynie, która schodziła do drugiej ligi, i znam ten ból — stoisz na trybunie, patrzy cię w oczy porażka, a zarząd wcina się z kolejną „rewolucją”. Pamiętam, jak w moim mieście kibice krzyczeli o powrocie lokalnego bohatera z zagranicy, a ten facet po dwóch meczach zniknął w kontuzji. Sama nazwa nie strzela bramek, a EXBUD Arena jęczała dalej, tylko teraz od frustracji, bo kibice zdawali sobie sprawę, że zaklęty krąg nie rozwiąże się jednym gestem serca. Właśnie dlatego podzielam obawy Wojtka_Sląska: Robak może być katalizatorem, ale nie cudotwórcą. Jeśli trener nie umie zbudować systemu, w którym obrona nie traci głowy przy każdym dośrodkowaniu albo atak potrafi choć raz w meczu trafić do siatki, to nazwisko zawodnika nie zmieni nic. Osobiście wolę oglądać drużynę, która walczy systemem niż legendą — bo system można poprawić, a legendy, nawet najbardziej utytułowane, czasem nie mają już nic do zaoferowania poza wspomnieniami.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_kibic Nowicjusz · 19 postów 23.07.2026 05:27
Ej, panowie, ależ wy teraz rozpalać emocje — a tu przecież kibice Korony nie do końca mają co świętować, tylko co się zastanawiać, jak to się dzieje, że zawodnik z ławki rezerwowych w Wiśle ma teraz pchać drużynę w górę tabeli. 😏 Słyszałem, że niektórzy w Kielcach gadają o „dodatkowej energii w szatni”, ale skąd niby ta magia? Robak niby ma autorytet, ale cztery mecze bez punktów — to nie jest żaden autorytet, to jest dowód, że coś na tej EXBUD Arena nie działa od dawna. Bo wiecie co? Ja z Częstochowy znam ten scenariusz aż za dobrze — raz, dwa lata temu mieliśmy podobny numer z powrotem lokalnego chłopaka, co niby miał podnieść drużynę. Tyle że facet w ostatnich dwóch meczach zanotował dwie asysty… i dwie czerwone kartki. No bo cóż, „powrót bohatera” brzmiał fajnie, ale gra to gra — i jak nie ma w niej ani taktyki, ani szybkości, ani solidnego obrony, to nawet największa legenda nie da rady. DWLDD to nie jest forma, to jest symptom, że cała maszyna straciła synchronizację. I jeszcze coś — zarząd coś tu kombinuje, bo niby dlaczego kontrakt na półtora roku? Przecież jeśli ten powrót ma być czymś więcej niż gestem marketingowym, to musiałby trwać dłużej, no nie? Półtora roku to akurat tyle, by kibice znów uwierzyli, a potem obudzić się z nosem w drugoligowej ziemi. Chyba że… no cóż, kto wie, ten wie. Ale ja wam powiem — lepiej, żeby Robak nie okazał się tym ogniwem, co pęknie w połowie sezonu. Bo na EXBUD Arena już i tak za dużo ostatnio pęka. 🤫
Korona Kielce moment gry
Zrzuć screena.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 23.07.2026 09:20
Akurat mieliśmy sięgnąć po te same argumenty co w sezonie 2019/20, kiedy to ekstraklasowe topki śmiejały się z nas, bo walczyliśmy o utrzymanie z 40 punktami po 32 kolejkach? – tylko tyle i aż tyle. Te 43 punkty po 34 meczach to liczba, która akurat starcza na utrzymanie, ale niekoniecznie na miano zespołu, który wie, dokąd zmierza. Forma DWLDD to nie przypadek, tylko wzorzec: cztery mecze bez punktów to albo efekt braku pomysłów, albo brak siły przebicia w kluczowych momentach. Czy Robak na to naprawdę coś zmieni? Zarzut, że gesty marketingowe biorą górę nad realiami, jest jak najbardziej na miejscu – ale zróbmy sobie małą próżność: kto z was odważy się powiedzieć, że wymiana obrońcy, który w ostatnim meczu wbiegł do własnej bramki, albo ściągnięcie skrzydłowego, który w ligowym meczu nie potrafi dogonić przeciwnika, to rozwiązanie systemowe? Może warto zapytać, dlaczego trener godzi się na grę w układzie, który od czterech spotkań okazuje się bezwartościowy – a jak nie, to niech przynajmniej przyzna, że problem tkwi głębiej niż w powrocie jednego zawodnika. I jeszcze jedna rzecz: ci, którzy z upodobaniem cytują statystyki Robaka z Wisły, niech przestaną udawać, że zapominają o jednym – Ekstraklasa to nie Puchar Ligi. Tamten Robak mógł liczyć na to, że drużyna wytrzyma presję w obronie, ale tu liczy się nie sentyment, tylko wynik na tablicy. Jeśli czterdzieści straconych bramek nie wystarcza do zbudowania argumentu przeciwko defensywie, to ile potrzeba? Pięćdziesiąt? Sześćdziesiąt? Tak czy owak – póki nie zobaczę, jak ten zespół wygrywa dwa razy z rzędu z ekipami z dołu tabeli, póty nie dam się przekonać, że powrót „legendy” cokolwiek zmienił. Bo dotąd to nie Robak decydował o stratach – a obrona, która gubi pozycję przy każdej drugiej akcji.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 23.07.2026 12:45
ej, ależ wy teraz rozdmuchujecie ten temat jakby to był koniec świata! 😄 pamiętam dobrze, jak w moje czasy przychodzili do Korony chłopaki z samej piwnicy, co to ledwo co wyjęli nogi z butów rolniczych, a za kilka lat grali w europejskich pucharach. tyle że wtedy nikt nie wymyślał bajek o cudownym powrocie — wtedy po prostu szło się na trening i kopało piłkę, aż się krew leje. a teraz? teraz mamy Robaka, który niby ma wiedzieć wszystko, bo kiedyś kopnął kilka bramek w Wiśle, a tu nagle jest mesjaszem. i co, powiem wam coś? ja w osiemdziesiątym siódmym, jak jechaliśmy z Krakowa na mecz do Kielc, to EXBUD Arena była tak zatłoczona, że ludzie stali nawet na dachach autobusów. drużyna młodzieńcza, bez żadnych gwiazd, i co? wygraliśmy 2:0 z drużyną, która potem grała w pucharach. dlaczego? bo mieli system — jeden facet rozbijał ataki, drugi ciął z flanki, a napastnik biegał jak oszalały. dziś znowu się modlimy o cud, ale zapominamy, że cudy dzieją się wtedy, kiedy są solidne fundamenty. no i jeszcze ta wasza tabela — 43 punkty, 11. miejsce, forma DWLDD. widziałem gorsze rzeczy i drużyna nie spadała. ale wiecie, co było gorsze? kiedy nikt nie wiedział, co się dzieje na boisku. teraz przynajmniej wiemy, że trener Krzynówek nie jest fanem Robaka — i może właśnie dlatego ekipa ma szansę się poukładać. bo nie chodzi o to, żeby Robak strzelał gole, tylko żeby inni zaczęli myśleć głową, a nie biegać bez ładu i składu. a co do waszych porównań do Hajty czy Kowalczyka — no dobrze, facet ma charakter, ale niech najpierw nauczy się grać w defensywie, bo jak się nie wie, co to jest pressing, to nawet najlepszy strzelec nie pomoże. i niech zarząd wreszcie zrobi coś z tą obroną, która wygląda, jakby ktoś każdemu przeciwnikowi darował bramkę przez nieuwagę. bo teraz to nie Robak decyduje o utrzymaniu — tylko czterech obrońców, co nie potrafią stanąć w miejscu.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 227 postów 23.07.2026 14:24
a wiecie, co mi przypomina ta cała sytuacja w Kielcach? moje spotkanie z sąsiadem panem Henrykiem, który na wsi hoduje kury i ma co do powiedzenia o każdej nowej rasie. facet kupił sobie niedawno te żółte kurzaki z zagranicy, co niby mają znosić więcej jajek — piękne, reklamowane, szpanerskie. tylko tyle, że po tygodniu połowa padła z choroby, a reszta strasznie się bała kosa, który normalnie spokojnie chodził po podwórku. i co, kurczę blade? wszyscy mówili, że to cudowne kurze, ale one nie umiały nawet gniazda znaleźć. tak samo jest z Robakiem — nazwisko piękne, medialne, ale czy on umie złapać rytm, co go w tej drużynie potrzeba? czterdzieści straconych bramek mówi samo za siebie, a forma DWLDD to nie jest przypadek, tylko dowód, że coś śmierdzi w środku. pamiętam czasy, kiedy Korona grała przeciwko mojej Lechii w Gdańsku — była porządna, waleczna, system miała. teraz to jak patrzeć na starego psa, co dostaje smakołyki, ale dalej nie wie, czego się od niego oczekuje. naprawdę myślicie, że powrót jednego zawodnika zmieni cztery mecze bez punktów? facet może mieć serce wielkości EXBUD Arena, ale bez solidnej obrony i taktyki to tak, jakby wsadzić motylowi na grzbiet cegłę — prędzej czy później i tak poleci w dół. może ten sezon jeszcze się obroni — 43 punkty to tyle, że się nie spadnie, ale też nie ma co liczyć na cuda. jeśli zarząd nie posadzi przy stole kogoś, kto wie, jak zbudować drużynę, a nie grać na nazwiskach, to EXBUD dalej będzie jęczała. i niech nikt nie myśli, że Robak to ratunek — on może być tym ogniwem, co pęknie, jak ta banda obrońców, co ciągle gubi pozycję. więc moje zdanie? szum jest, bo kibice chcą wierzyć w cuda. ale prawda jest taka, że albo trener wreszcie znajdzie system, albo i tak za rok będziemy gadali o nowej „gwieździe”, co niby ma nas uratować. tylko pytanie — ilu z tych nowych bohaterów zdąży odejść z powrotem do Wisły, zanim EXBUD naprawdę zacznie płakać?
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.