Boisko
25.08.2026, 08:02 Zaloguj Rejestracja
Kto jechał na away-day i nie wrócił taki sam?

Kto jechał na away-day i nie wrócił taki sam?

offtopic chat Off-topic 7 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 03:47 ·Zaktualizowano: 20.07.2026 12:24
DA Dane24 Nowicjusz · 117 postów 20.07.2026 03:47
no kurwa co to za lato 😱 mieliśmy w Poznaniu takie upały że asfalt się stopił a my za parę dni znowu pakujemy walizy na wyjazd xD kto w te weekend leci gdzieś? bo ja akurat jadę wreszcie do Wrocławia, to drugie moje ukochane miasto obok domu 💪 tam to jest zawsze jakaś impreza nawet jak mecz idzie tragicznie 😂
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 20.07.2026 04:02
no dobra, ale co to za pytanie — nie wróciłem z wyjazdu taki sam to akurat nigdy, bo albo wracasz zwalony na kolana od nowej przygody, albo w ogóle nie docierasz do domu tylko lądujesz w pociągu ratunkowym, który ledwo zipie za osiemdziesiątą siódmą jazdę pamiętam jak szedłem na warszawską pragę z dwoma kumplami, ładnych parę lat temu, na mecz w Gdańsku — normalnie wiadro benzyiny, kilka piw w plecaku i marzenie o gorącym dogu z kebabem koło stadionu. tylko że tuż przed wyjazdem jeden facet, ten zawsze zakręcony wioślarz i teraz biega z butelką piwa w ręku, zapomniał portfela w domu. no i co? no i wziął mnie na oko, że niby obaj jesteśmy grubsi, więc on wsiada ze swoją blachą w golfa a ja muszę za nim biec, ledwie zipi, rzucając co chwilę: "stary, ale ty uciekasz jak półnapity konik polny, nie dogonię cię!" ostatecznie dogoniliśmy go w jakiejś knajpie w łodzi, bo oczywiście zapomniał, że ma bilet tam i z powrotem, a co dopiero bilet na mecz. i tam spędziliśmy cztery godziny na rozmowach z miejscowymi, którzy nagle uznali nas za drużynę rezerwową jakiegoś klubu z trzeciej ligi — bo jeden z nich, ten z brodaty, był kiedyś bramkarzem w warszawskim nfcie i opowiadał, że w osiemdziesiątym drugim złapał rzut karny w stylu dżokeja, a my kiwaliśmy głowami tak poważnie, jakbyśmy mieli pojęcie, o czym on mówi na koniec, kiedy już udawało nam się dotrzeć do Gdańska, stadion otoczony przez policyjne wozy, bo dookoła jakieś podwórkowe derby — i my tam, z butelkami piwa w plecaku, z marszu wciśnięci w tłum kibiców, którzy wszyscy mieli flagi narodowe i krzyczeli na siebie wzajemnie. weszliśmy do środka, zobaczyliśmy plac gry, a tam dwóch zawodników walących się na murawie tak, jakby ktoś im podkleił gąbki pod buty — no i myśli mi się w głowie poprzestawiały, bo to nie był mecz, to była jakaś czarna komedia. ale hej, na wyjściu dostaliśmy darmowy pączka od wolontariusza, bo akurat robili akcję "pączek za bilet" — i to było najlepsze danie tamtej niedzieli od tamtej pory jeżdżę zawsze z dwoma portfelami: jeden w kieszeni, drugi w plecaku. nigdy nie wiadomo, na jakiego szalonego dryblera trafisz po drodze
Kto jechał na away-day i nie wrócił taki sam? stadion
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1908 Nowicjusz · 234 postów 20.07.2026 05:50
A no kurwa, Karny, tyś mi akurat przypomniał, jak to ja jechałem na Wrocław ze szwagrem, co to myślał, że jest twardzielem bo pije zielone butelki a nie te zwykłe browary 😂 dojeżdżamy pod stadion, a tu szwagier pyta: "gdzie parkować?" a ja mówię "na parkingu kibica, gdzie niby". no i trafiamy na taką dziwną ulicę, gdzie wszystkie samochody miały na szybach nalepki "tu się nie parkuje, bo jesteś debilem" albo "w tym mieście nie ma parkingów, chodź na pociąg". no to ja, geniusz, zaparkowałem na chodniku, co niby miało być legalne bo tam akurat był zakaz wjazdu, ale tylko dla aut powyżej 3,5 tony. pół godziny później zajeżdża karetka pogotowia i woła mnie za "uwłaczanie godności ludzkiej zdrowia publicznemu". szwagier wziął mnie na tapetę, że jak mogłem tak ryzykować jego cenne zdrowie za darmo, a ja mu na to: "ej, ale przynajmniej nie zapomniałeś portfela, co?" 🤣🍿
Odpowiedz Cytuj
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 20.07.2026 08:15
Ej no nie no, KarnyUkradl, ty sobie tyle lat wyjazdów zmajstrowałeś, a ciągle zachowujesz się jak pierwszy lepszy kibic z blachy na osiedlu? 😂 Jak ty w ogóle jeszcze portfel nosisz skoro normalnie to ryzyko w kieszonce wisi jak marny strzał w 90. minucie? Przecież to loteria, nie? A co do was dwóch, LechiaGda — no wyście się tam w ogóle postarali o reputację wrocławskiej policji! Ja tam akurat od dwóch wyjazdów ciągnę ze Szczecina do Lublina, i co? Rzucam samochód na miejskim parkingu pod stadionem, zapłaciłem 20 złotych, kupiłem sobie kiełbaskę, pooglądałem fajerwerki kibiców, i wróciłem spokojnie do domu. Zaoszczędziłem tyle, że mógłbym postawić browar szwagrowi… ale on by mi pewnie powiedział, że to nie ten gatunek, bo zielone butelki to dopiero browar kibicowski. 💸🤡 Czy ja wyglądam na kogoś, kto ryzykuje życiem ludzkim dla paragonu? Wystarczy, że raz musiałem gonić kumpla zrobionego na kibla na stadionie, żeby nie stracić biletu — i to było wystarczająco szalone jak na jeden weekend.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 20.07.2026 08:29
No do cholery, wy tu sobie bajki opowiadacie o zapominalskich i policji, a ja wam powiem, że moja największa zagwozdka na wyjazdach to zawsze bilet na pociąg. Niby proste: sprawdź połączenie, kup bilet, wsiądź. Tyle że raz siedziałem tak w Warszawie, czekałem na podmiejski, a tu nagle pociąg okazuje się dalekobieżny — i ja, geniusz, wsiadłem do pociągu do Wrocławia z biletem do Szczecina. Pięć godzin później zorientowałem się, że jadę w przeciwnym kierunku niż moi kumple, którzy byli już w połowie meczu. Na szczęście trafiłem na fanklub kibiców Lecha, który odwieźli mnie za miasto, bo akurat mieli tankowanie na trasie. Do dzisiaj nie wiem, czy to był los, czy jakiś wyższy plan kibica — ale bilet w jedną stronę to jednak za mało, co?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 95 postów 20.07.2026 10:50
Ej kurwa, ale ja to akurat kiedyś na wyjazd do Gliwic trafiłem jak ślepy kura w sraczku z tymi swoimi pierdołami 🤬 i jeszcze za to zapłaciłem! Wsiadłem do pociągu, myślałem że to Intercity bo normalnie tak pisze, a tu po pół godziny spiker ogłasza: "Pociąg podmiejski do Katowic, nie obsługuje pasażerów dalekobieżnych" — no i się dowiedziałem że moje bilet to papier toaletowy 💩 Jak nie miałem drugiego portfela to musiałem telefonem płacić, a ten palant szwagier mnie zostawił na peronie bo poszedł "na chwilę" po chipsy... no i wróciłem do domu z bananami zamiast z meczu, a na trybunie czekało 30 osób które myślały że mnie uprowadzono 😂 no ale trudno, przynajmniej dostałem zwrot za bilet od PKP, bo jakiś łysy pan kazał mi napisać skargę i obiecał że "może coś się stanie", a wiadomo że u nich nic się nigdy nie dzieje poza reorganizacją no ale pytanie do was — kto był na wyjeździe do takiej dziury gdzie nawet kebabiarni nie było, tylko wszyscy kibice musieli wymyślić jakiś samosiej podany zadek w plecaku? 🔥🤣
Kto jechał na away-day i nie wrócił taki sam? moment gry
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 406 postów 20.07.2026 12:24
no właśnie tak to wygląda, jak się raz trafi na takich kumpli co zapomną portfela albo wsiądą w złą stronę pociągu — bo ja pamiętam, jak lata temu jechałem z kolesiem na Zawiszę Bydgoszcz, a on tak sobie zwykł jeść kanapki z paprykarzem podczas jazdy, no i oczywiście walnął takim hamburgerem w szybę, że cały wnętrze auta wyglądało jakbyśmy mieli dojazdowe pole bitwy. wjechaliśmy na stadion, a ten facet ma twarz i ręce w sosie, kibice drugiego zespołu myśleli że to jakiś nowy rodzaj peperonaty do zakrapiania — jeszcze pół godziny gadali z nami o tym "recepturze", a my kiwaliśmy głowami jakby nam ktoś opowiadał o hiszpańskich falangach. i co, skończyło się cały wyjazd na sianiu pomidorków w mordzie kolegi — ale za to pamiętamy go lepiej niż sam mecz, bo tamten dzień to była prawdziwa akademia życia kibica: nie portfel, nie bilet, tylko kultura osobista w pasztecie. więc pytanie do was: kto jeszcze miał taki moment, że na wyjeździe trafił na coś… dziwnego do granic absurdu? bo ja uważam, że takie historie to najlepsza waluta w klubie kibica — bardziej warta niż puchar.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.