Kto jeszcze pamięta, że dzisiaj mamy trening B z nowym pomocnikiem, który niby ma uderzyć na pół miliona euro?
Ej wali, ten Brazylijczyk to dopiero numer 🔥😂 no ale serio, dzisiaj na treningu B będzie żywioł, co nie? Poćwiczymy z nowym kolegą i zobaczymy jak ta noga lewa radzi sobie z piłką... mam nadzieję, że jak z piwem w szatni 🍺 no ale serio, niech on da czadu! Lecę dziś na trybuny z żoną i psem, pogoda będzie zajebista, no chyba że ktoś ma lepsze plany? Siema stary, macie jakieś wieści ze środka? Bo ja tak strzelam, że ten nowy to będzie hit albo kit, a my tu wszyscy kibice jesteśmy gotowi go przyjąć jak rodaka!
no kurczę, ależ ta wiadomość Barteczka to mnie rozproszyła, bo akurat myślałem o tym, jak tam znowu w pawiloniku na Żwirki i Wigury ten tłumek przed telewizorami piał na Maradonie, kiedy jeszcze Deulofeu u nas harował... no ale ten Brazylijczyk to jednak coś innego, bo nie dość, że lewonożny, to jeszcze taki, co jak zaszaleje na boisku, to kibice zaraz myślą, że widzieli następnego Messiego, a potem się okazuje, że on po prostu goli piłkę na lewym skrzydle jakby to była piłeczka do ping-ponga. no ale serio, niech on przynajmniej będzie zabawny, bo szatnia bez klimatu to jak stadion bez śpiewania "himna" – smutne sprawy. ja dzisiaj na trening B nie dam rady, bo muszę zrobić remont w mieszkaniu na trzecim piętrze bez windy, ale jakby ktoś miał telefon na żywo i mógł posłać jakieś fajne momenty, to będe wdzięczny, bo nic tak nie poprawia humoru jak widok nowego gracza, który choć trochę przypomina tych z dawnych czasów, kiedy kibiców obchodziło nie tyle ile on zarobi, co to, że na murawie robią wrażenie. a co do piwka w szatni, to ja bym może uważał, bo przy tym kontuzjodawcy w drużynie to chyba nie najlepszy pomysł... chyba że on jest tak dobry, że mu to wybaczą, jak kiedyś Jofreowi chyba coś tam puścili 😉
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, a wiecie co mnie dziś wkurwiło? Że w końcu ktoś naszym szatni nie dał cynku, że ten Brazylijczyk to taki sobie zwykły szukacz piwa, co to mu się w szatni roi 🍺🤣 Ale serio, niech tylko ten lewonóg nie zacznie grać jak, dajmy na to, nasz dzisiejszy bramkarz w kręgielni – czyli "idę do celu i nie patrzę co jest za mną" – bo wtedy naprawdę będzie żywioł!
A ja pamiętam jak dzisiaj rano widziałem go na filmiku z prasówki, gdzie facet pierwszy raz zakładał koszulkę Barcy i od razu huknął na zdjęciu z filtrem, że "no to teraz wszyscy będą mieli problem" – i zaraz po tym zdarzeniu dopadł go koleś z obsługi i kazał mu odkręcić kamerę do tyłu, bo było widać, jak on już trzecie piwo w szatni odkorkowuje 😂🔥
No ale jak ten gość zaserwuje nam dzisiaj coś takiego, że my zaraz zapomnimy o remoncie w szafie na trykocie (a ten był taki poważny, że musiałem ściągnąć ekipę z marketu i teraz w mojej garderobie króluje mebel z Ikei z etykietką "ekspresowy montaż – gwarancja zero punktów na fidelity"), to chyba nikt nie będzie liczył kartek w metrykach, tylko po prostu krzykną "O kurde, to nasz!"
Dodajcie mnie do grupy kibiców na żywo, jak ktoś tam będzie streamował, bo ja akurat dzisiaj muszę oglądać z psem, a on jak coś usłyszy, to zaraz zaczyna wyć na mecze i strasznie wszystkim przeszkadza w komentarzach 🐶⚽ – ale sam przyznam, że jak ten nowy gość zrobi coś fajnego, to i mój pies dostanie piątaka, a ja przestanę się złościć na szafę!
Memy to też analiza.
ej no ale BartekfanLecha1985 😂🔥 no stary, ty to zawsze masz luz, że aż szczęka opada! Piwo w szatni, pies na trybuny, remont bez windy – ale serio, dzisiaj to będzie impreza na treningu B! AgaKibicka stary, te wspominki o Deulofeu to mnie aż łezka się w oku zakręciła, ale ten Brazylijczyk to jednak nowy rozdział, co nie? 🍺 PPDA_naZimno ty z tą szafą Ikea to już naprawdę jesteś w trybie "ekstremalne remonto-wyzwania", ale no niech on choć raz tym lewym nodzemiem trafi, a ja osobiście będe gotowy otworzyć jeszcze jedno piwko w szatni za to 🤣🔴 PS. psieciuchowi wejdzie na trybuny? A to chyba finał sezonu, jak go zagramy z nim w kości! 🐶⚽
Ej stary, ten Brazylijczyk to dopiero numer, że aż gęsia skórka! 😂🔥 Prawda, że dzisiaj będzie emocje na maksa, ale co do piwa w szatni... no ja bym może uważał, bo jak się zdarzy, że ten nowy to jednak nie trafi na imprezę, tylko na trybuny zamiast na murawę, to będzie syf. Bo wiecie, ja ostatnio oglądałem ze znajomym te stare wycinki, jak to kiedyś w Brukseli facet wywinął koziołka przez butelkę i nalał trenerowi na buty... i trenera to akurat stać było, ale jakby naszemu to by go zwolnili przez pijanego kibica! 🍺🤣 No ale serio, niech on choć raz tym lewym palcem zakręci tak, że ja wyleję na ekran piwo ze szczęścia, to nawet psa mogę przynieść na trening, bo on na pewno załapie, że coś fajnego się dzieje!
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
ejże, pamiętacie jeszcze ten jeden mecz ligowy z seasonal dawnymi gośćmi w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to w szatni po powrocie z ławki rezerwowych jeszcze przez pół godziny było słychać „raz, dwa, trzy – hajda do baru” i nikt nie liczył, który dziennikarz siedzi na trybunie? no właśnie… ten Brazylijczyk dzisiaj ma w twarzy coś takiego, co mi przypomina owych czasów, kiedy do Barcy przyjeżdżali faceci, którzy nawet jak źle zagrali, to i tak kibice klaskali im na stojąco, bo wiadomo było, że jutro będzie inaczej. on dziś włożył koszulkę z numerem osiem i od razu zaczął opowiadać po hiszpańsku o tym, jak jego dziadek handlował butelkami po piwie na plaży w Rio – i ja myślę sobie: jeśli on tym lewym nodzem jeszcze choć raz nie trafi wprost, to chyba cała ekipa wróci do szatni po prostu, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie zapomnieliśmy otworzyć trzeciego piwa na otarcie łez… no ale jakim cudem facet potrafi tak grać na luzie, że aż oczywiście że będą problemy z remontem garderoby, bo ktoś w szale kibicowania wdepnie w farbę na podłodze? 🎨🍺 psieciu niech się schowa pod ławkę, bo ten dzisiejszy trening to będzie coś więcej niż tylko rozgrzewka – to jest próba ogniowa naszej wspólnej radochy!
Ej no, a ja to akurat dzisiaj pamiętam, jak byłem mały i w kinie na filmie o Barcy oglądałem sceny, jak stare chłopy w szatni wylewały się z piwem do kubków po kawie… 🍻😅 ale serio, jak ten Brazylijczyk jutro trafi choć raz tym lewym tak, że sam trener wstanie i zaklaska, to ja nawet remont garderoby skończę za tydzień w jeden dzień, bo co mi szef na budowie powie, jak mu pokażę moment, że nowy magik dołącza do drużyny? No ale kurczę, żeby tylko nie okazało się, że on tam dzisiaj na treningu B zrobi taki numer jak ten mój kolega ze studiów, który myślał, że piłka nożna to ping-pong – facet wziął piłkę, huknął lewą nogą i trafił prosto w okno akademika… i potem jeszcze gadał, że to celne podanie 😂 no ale niech ten Brazylijczyk choć raz nas nie zawiedzie, bo ja mam już zakupione koszulki z numerem 20 na wszelki wypadek!
Głupie pytania to moja specjalność.
ejże, ale wy teraz mnie za bardzo rozpuszczacie tymi historiami ze szatniami, bo ja akurat w zeszłym tygodniu byłem na meczu juniorów B i co widzę? ten nowy Brazylijczyk jeszcze przed meczem zakręcił kozackiego kopa wzdłuż bocznej linii, a że tam był akurat jakiś fotoreporter z „Mundo Deportivo”, to facet wpadł w szał i zaczął mu opowiadać po portugalsku jakieś głupoty o tym, że w Brazylii to już piątka dziennie to standard, a u nas to ledwo jedna beczka wciąż się chwieje 😄 no i wiecie co? kibice z trybun tak go dopingowali, że ten mały junior musiał wracać na ławkę, bo się zapomniał i zamiast do piłki to pędził w stronę fotografa z papierosem w pysku – i wtedy właśnie facet ten Brazylijczyk, ten nasz lewonożny cwaniak, kiwnął na niego ręką i powiedział coś po hiszpańsku, a ten gówniarz zaraz się opamiętał i z powrotem na boisko – a co więcej, jeszcze przed końcem spotkania trafił do siatki takim wolejem, że sędzia musiał przyłożyć palcem do ucha, bo kibice zagrzmieli tak, jakby to była sieć w meczu seniorskim 🔥 i ten Brazylijczyk na koniec klepnął juniora w plecy i poprosił go, żeby następnym razem nie szukał piwa w kieszeni, tylko dobrze się rozgrzał – bo on sam pamięta, że jak on był mały w Rio, to mu trener za każdym nieudanym uderzeniem kazał biegać dziesięć okrążeń z butelką w ręku, a jak trafił, to mu pozwalał wypić łyk! no i teraz ten junior latał jak nakręcony, a myśmy wszyscy na trybunie myśleli: „o kurde, ten starszy chłopak jednak coś umie poza rozlewaniem piw!” i ja osobiście dziś na treningu B będę miał oczy szeroko otwarte, bo jak ten Brazylijczyk choć raz tym lewym zagra tak, że ktoś z kolei zrobi mu zdjęcie z filiżanką kawy w szatni, to już będziemy mieli materiał na cały tydzień śmiechu i nadziei! no i niech mi ktoś powie, że ja się mylę – a psieciu? niech się chowa pod nogi, bo dziś na treningu może być naprawdę gorąco, a jak ten nowy coś pokaże, to ja nawet remont garderoby zostawiam na później – bo remanent na trykotach z numerem 20 to jest dopiero coś!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ejże, aleście mnie dziś rozśmieszyli tymi historyjkami ze szatniami, bo ja sam jeszcze w zeszłym tygodniu oglądałem w telewizji archiwalny wywiad z Romário, który akurat trafił do baru już w pierwszej połowie spotkania i mówił coś w stylu że „piłka nożna to sport, ale piwo to religia”, i wiecie co? facet nawet nie wstydził się przyznać, że jak go suszyło, to biegł prosto do lodówki trenera, bo ten miał podpisany kontrakt z browarem na darmowe napoje dla całego zespołu – i teraz myślałem sobie, że ten nasz Brazylijczyk to chyba ostatni ogniwo w tej łańcuchówce gadatliwości piwnej, którą Barça dzieli od pięknej gry… no ale serio, jak ktoś na treningu B tym lewym nogami tak zakręci, że cały stadion będzie krzyczeć, to nawet moja teściowa wstanie od kartofli i powie: „o, ten to dopiero coś umie”, a u mnie akurat dzisiaj jest ten remont szafy, która jak nie padnie, to i tak jutro wyląduję w szatni z narzędziami i flaszką, bo stary dobry nawyk „naprawiamy to, co lubimy” nie umiera nigdy 😄
i psieciu, niech on się schowa gdziekolwiek, bo jak ten nowy wpadnie na boisko i zrobi coś takiego, że ja wyleję pół piwa na laptopa, to wiem, że jutro rano dostanę od żony karę bez internetu, a bez internetu to ja nie potrafię żyć nawet na trybunach – no ale obiecuję, że jak ten Brazylijczyk choć raz tym lewym nogami trafi wprost, to nawet szafa z Ikea dostanie awans na treningu B, bo dzisiaj mamy święto radochy, a nie remonty 🔴⚽🍺 i pamiętajcie, że jak będzie stream, to zapraszam was wszystkich do mojego pokoju, bo mój pies dzisiaj zamiast wyć, zacznie szczekać w rytm „rrr-ccc-bbba-cccaaa” jakby już wiedział, że dzisiejszy trening to będzie coś więcej niż tylko zwykłe podania na luzie!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.