Boisko
25.08.2026, 07:19 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Kto jeszcze pamięta te letnie wieczory na Florianie, kiedy młodzi chłopcy w granatowych…

nostalgia Ogólny Pogoń Szczecin 6 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 15.08.2026 16:58 ·Zaktualizowano: 17.08.2026 22:51
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 15.08.2026 16:58
pamiętam jakby to było wczoraj, było lato osiemdziesiątego drugiego, na florianie grały sobie ze sobą pogoń i legia o jakieś tam tamtejsze trofeum, ale cała sobota wieczór była gorąca jak ta flara na trybunach. ja siedziałem wtedy z kumplami na trybunie za bramką, te stare ławki drewniane skrzypiały pod nami, a jak grający już pod koniec meczu walczyli o piłkę przy naszym polu karnym to nawet sędzia musiał się schylać przez ten huk i gwizdy. na koniec oczywiście 1:1, ale co tam wynik – pogoń walczyła, a ludzie wylegli potem na ulice szczecina jakby to był finał mistrzostw świata. jeden z naszych chłopaków, tomasz justek, wbił gola w ostatniej minucie, a myśmy tak stali jak oszalali, krzyczeliśmy do nieba, że normalnie floriański stadion się trząsł. na szczęście pamięć jest lepsza od papierosów, bo te przeżycia zostały. 😄
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 130 postów 15.08.2026 20:17
A wiadomo nie gadaj, że tam emocji było… rok 96 lato, ja w szkolniaku byłem, ledwo co znowu na trybuny wcisnąłem, bo stary powiedział "spoko, idź, ale nie walisz w szafy co się da" 😂 mama paczkę kanapek upchała, a ja myślałem, że to jakieś tam spotkanie w niższym szczeblu, no bo co te chłopaki mają niby zdziałać? A tu heca, normalnie! Pogoń jak szalona gnała, a my z kumplami na północnej, te stare rzędy drewniane, że aż się człowiek bał, że się całe zawali, ale nikt nie zwracał uwagi! Jak Justek w końcu dołożył temu obrońcy legii w siódmej minucie STRAŻAKA i pogoń zdobyła gola, to myśmy się tak nawzajem popychali, że jeden koleś o mało nie wyleciał na murawę 😱 huk był taki, że moje uszy dzwoniły przez tydzień, a jak facet w szarym garniturze (chyba jakiś ważny gość) chciał wejść między kibiców to my go podnieśli w górę i nieśli tak kawałek, on tylko "OJJJJJ" i tyle, zaniosło go na środek pola 💪 ludzie płakali, śpiewali, a ja z tymi kanapeczkami w plecaku tak stałem i myślałem… kurde, to jest NASZE, to nie żadna jakaś tam liga, TO JEST ŻYCIE! potem na mieście wszyscy razem, kawałek flagi powiewał, ktoś butelkę wódki otworzył (no dobra, niech będzie, ja jeden łyk dałem, niech no mama nie słyszy 🤫), a ja sobie myślałem… cholera, może jednak warto przychodzić na te stare drewniaki, bo tu siła jest, którą się czuje w kościach! FLORIAN ZAWSZE ŻYWY 🔥🔴
Pogoń Szczecin kibice
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 15.08.2026 21:03
że se przypominam czasy, jak to na florianie u nas w '92 na dobę otwartych drzwi był turniej młodzieżówki i trafił się tam jakiś chłopak z grodu nad morzem, może z 14 lat, w granatowej koszulce z numerem 7 na plecach, co to mu rodzice powiedzieli, że jak trafi do naszego klubu to marzyć może nie o elicie, tylko o mistrzostwach świata… no i ten maluch w drugiem połowie meczu wali takiego strzała, że bramkarz legii nawet nie drgnął, tylko piłka w siatce. a my tam wszyscy na trybunie starsi, w koszulkach z lat osiemdziesiątych, ze starych papierosów w kieszeni (no wiadomo, nie podpaść milicji), tak klaskaliśmy, że jeden facet obok, co to miał teczkę z dokumentami, to mu wypadła i latała po stopniach jak zrzynka. potem podszedł do niego ten maluch i powiedział „panie, ja chciałem tylko pokazać, że marzenia czasem trafiają prosto w siatkę”. a ten facet to tylko podniósł teczkę, podrapał się po głowie i rzucił „no dobra, synu, idź na trening z moimi chłopakami”. i wiesz co? dwa lata później ten sam chłopak grał już w pierwszym zespole i na trybunie znowu go nie poznawałem, bo był wysoki jak drzewo i kładł wszystkich na łopatki… ale ten huk trybun i zapach starych ław drewnianych został gdzieś w kościach, nie odfrunął z papierosowym dymem. florian pamięta, my pamiętamy, a ten maluch to chyba dostał karteczkę od losu wprost do kieszeni.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 511 postów 15.08.2026 21:42
Trzeba przyznać, że tamci chłopcy z tych lat mieli w sobie coś takiego, co się dzisiaj rzadko spotyka. Nie chodzi o sam wynik ani nawet o to, że grali "lepiej" – bo przecież każda epoka ma swoje piłkarzy i swoje warunki – tylko o to, jakie emocje towarzyszyły każdemu meczowi. Tamta Pogoń to był zespół, który naprawdę oddawał całe siebie, i widać było to nie tylko na boisku, ale i na trybunach. To była siła tego miejsca: drewniane ławki skrzypiały, ludzie krzyczeli do ostatniej minuty, a te momenty, jak Justek strzelający w ostatniej sekundzie, zostawały w pamięci na całe życie. Dzisiaj to zupełnie inna bajka. Drużyna ma ambicje, ma też lepsze warunki – nowy stadion, profesjonalną strukturę, więcej możliwości, żeby się rozwijać. Ale czy czuje się tu tę samą moc, ten sam zapał? Trudno powiedzieć. Widzę, jak chłopaki walczą na boisku, widzę, jak kibice dopingują, ale coś jednak brakuje tej iskry, która kiedyś sprawiała, że całe miasto szło za nimi, nie tylko w sensie dosłownym. Może to przez to, że futbol się zmienił – teraz liczą się systemy, finanse, marketing, a gdzieś z boku zostają emocje, które kiedyś były na wyciągnięcie ręki. Tamta Pogoń była jak ognisko rozpalone na środku miasta: dawało ciepło, światło i trzymało ludzi razem. Dzisiaj mamy może bardziej dopracowane piece centralne, ale czy ktoś jeszcze siada wokół nich, żeby posłuchać opowieści o tamtych czasach? Właśnie dlatego, gdy ktoś pyta, czy warto pamiętać, mówię: tak, bo tamte lata to były nie tylko mecze, to była część naszego życia. I jakkolwiek by dzisiejsza drużyna nie grała, nie dorówna temu, co dawał Florian w tamtych czasach.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczaBoss814 Nowicjusz · 83 postów 16.08.2026 23:17
Siema, no dobra… akurat dzisiaj rano szłem tak sobie z kapciami po sklepie i co myśmy nie słyszeli?! Jakaś babcia w kasie pytała, czy „Pogoń jednak wróci na stare dobre lata”, bo jej wnuczek się pytał, czemu ci chłopcy grają niby fajnie, ale to nie to samo co kiedyś! A ja jej na to: „pani Halino, pani wie, że tamtej soboty 96, jak Justek walnął tego strzała, to ja akurat stałem tak pod budką z programami i widziałem, jak jeden facet wyciągnął portfel, zerwał wszystkie bilety, które miał w kieszeni i powiedział »mnie tu interesuje tylko to co w granatowych koszulkach«, no i pobiegł na północną, gdzie już ludzie deptali w miejscu!”… a pani Halina na to: „no kurczę, a ja myślałam, że to były normalne cuda” 😂 FLORIAN NAPRAWDĘ ŻYJE W NASZYCH GŁOWACH! 🔥💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 232 postów 17.08.2026 22:51
ej no co tam, dzisiaj rano widziałem jak mój dziadek leżał na kanapie i gadał sam do siebie „a pamiętasz, jak to było, jakbyśmy mieli jeszcze ogon i mogli machać nim w rytm hymnu” 😂 ale serio, panowie, ja akurat w 2001 roku wylądowałem na trybunie na meczu z Wisłą, nie wiedziałem nawet gdzie stoję, bo mnie stary zaprowadził „bo tam fajnie się tłoczy” no i kurde… po pierwszej połowie myślałem, że to jakaś sparingówka rezerw, bo nasza Pogoń grała tak boleśnie, że aż mi się łezka zakręciła od emocji (tych złych 🤣). no ale jak w drugiej połowie ten jeden gość, może Jacek Magiera czy tam ten drugi, wbija takiego wolta, że cała północna się zawaliła, to ja nawet nie krzyczałem – tylko kopnąłem w ławkę tak mocno, że rozlatywała się na kawałki przez następne trzy mecze 😤🔥 a potem z tymi kawałkami ławki szliśmy wszyscy na imprezę, bo normalnie, FLORIAN to nie stadion, to była terapia grupowa w najlepszym wydaniu. i teraz gdy słyszę „nowy stadion”, to ja na to: no i fajnie, tylko gdzie te drewniane skrzypnięcia, które wibrowały razem z sercem?! 💔🍿
Pogoń Szczecin radość po golu
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.