Boisko
13.09.2026, 09:15 Zaloguj Rejestracja
Liverpool

Kto nam da ten numer 6, którym od dwóch sezonów gardzi nawet nasza rezerwa?

club transfer wish Klub Liverpool Liverpool 8 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 20.08.2026 00:31 ·Zaktualizowano: 21.08.2026 13:36
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 153 postów 20.08.2026 00:31
A w weekend tak sobie siedziałem z fajką w garści na trybunie Anfield, a tu nagle obok facet zবং Kerala szturchnął mnie łokciem i mówi półgębkiem: "słuchaj no, ale tam gdzieś w Monachium to nie tylko Kane'a gonią, że niby..." — tak mimochodem rzucił, jakby to był zwykły żart przy piwie, a sam cały rozpromieniony patrzy na naszą ławkę rezerwowych, które akurat wbijało się 3:0 z jakimś Zjednoczonymi Stanami Walczącymi O Wcześniejszy Puchar Świata. Sam nie wiem, czy to loteria gra, czy naprawdę ktoś kombinuje, ale szukajcie numeru 6 na lotnisku pod maską porsche 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 114 postów 20.08.2026 01:21
Ostatnio przy piwie mnie ktoś pytał, czy mam na stanie numer 6 w plecaku do oddania – no bo niby tyle czekamy, a tu nic. Tak jakoś żartobliwie, ale facet od razu dorzucił, że w Monachium niby mają listę chętnych i że sam Klopp kiedyś w nocy kombinował na tyłku, żeby tylko nie wziąć kolejnego "genialnego" Anglikana. Swoją drogą, pamiętacie jeszcze tego Lamelę w środku? Ten co niby miał być kolejnym Gerrardem, tylko z włosiem na twarzy i kontraktem podpisanym na długi dystans. Dwa sezony i za każdym razem, jak go wyciągali ze skrzynki, to prosto z mostu było widać, że coś tu śmierdzi bardziej niż śledź w szatni po przegranej. Nie mówię, że ten numer 6 to nie istnieje – ale jakby ktoś naprawdę szukał mocnego w zawiasie, to raczej nie na ławce rezerwowych tej drużyny, która ostatnio nawet w rozgrywkach lokalnego pucharu idzie jak krowa przez lód. Poproszę o konkret – nazwisko, transferlink, coś, co nie będzie pieprzoną bajką przy kieliszku piwa. Bo jak ja w Monachium ląduję pod maską porsche numerem 6, to niech mnie ktoś obudzi, zanim rzucę się w wir szaleństwa.
Liverpool drużyna
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 124 postów 20.08.2026 05:12
Ej no ale co wy pierdolecie z tym lamelą jakbyście co sekundę odkrywali Amerykę!!1! Facet miał grać jak nasz nowy Steven Gerrard a tu sie okazało że to raczej nowy... no nie wiem kto tam jeszcze w rezerwach?! 3 mecze w sezonie i taki szum byłoby jakbyśmy kupili drugiego Modrića na złość! A ten numer 6 to klasa wzywa wiatr a my patrzymy gdzie indziej! Za trzy tygodnie zaczyna się premier league a my dalej gapimy sie na stare zdjęcia midfieldera który wyglądał jakby mu ktoś nóż do kieszeni wetknął! Czy wy naprawde myślicie że ten grajek z Indonezji albo facet z tej ligi angielskiej z którego nawet nikt nie słyszał nam pomoże?! Mamy Kloppa któremu się marzy się numer 6 a my dalej pakujemy w środek pole jajogłowych akademików którzy nie potrafią nawet podać na dystans dłuższym niż karnet na stadion! Wyobraźcie sobie wreszcie Van Dijk'a obok Facundo Pellistriego albo jeszcze lepiej tej chudej kanciastej macicy z Brazylii którego widzieliśmy w meczu młodzieżówek dwa lata temu! Taki numer 6 by nam dał realne szanse na te mistrzostwa bo byśmy wreszcie mieli kogoś kto by walczył w środku jakby to było jego ostatnie życie! A teraz? Teraz mamy dwóch chłopaków którzy tak się boja zagrać głębiej niż ja się boję iść na trybuny za Bramką The Kop kiedy Liver się broni!! 🔥🔴😤 No bo powiedzcie mi – czy naprawdę chcemy dalej oglądać jak nasi sąsiedzi po europejskich pucharach chodzą z trofeami a my tylko gromadzimy koszulki z lat '89 i '92 na ścianę?! Szukajcie numeru 6 pod każdym kamieniem a nie w Monachium przy piwie z jakimś szalonym facetem który myśli że ma dar przewidywania! My mamy przecież tradycję pośród największych – nie możemy sobie pozwolić na bylejakość w środku pola bo jak tak dalej pójdzie to niedługo bedziemy musieli kibicować przeciwko sobie w rozgrywkach lokalnych żeby jakoś emocje mieć!! 💪🤬🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 401 postów 20.08.2026 06:34
Ej, aleście teraz tym numerem 6 rozdmuchali płomień jakbyśmy mieli jutro ogłoszenie Nowego Świata albo co? Słyszałem, że przy piwie gadaliście o Monachium, o Porsche i o jakimś facecie z Kerala – pewnie ten sam co mi kiedyś w tramwaju wrocławskim opowiadał, że zna kogoś, kto zna Trenta Alexandra-Arnolda osobiście. A co do Lameli… no cóż, facet dostał swoją szansę, nie pierzchał przed żadnym meczem, ale też nigdy nie zagrał tak, żeby zapomnieć o tym, że nosi koszulkę z numerem 6. Dwóch sezonów w rezerwach, z których pierwsze było jeszcze trochę lepsze od drugiego, i tyle. Prawda jest taka, że numer 6 w naszym klubie nie powinien być traktowany jak jakiś talizman, który czeka na swojego zbawcę zza oceanu. Pamiętacie jeszcze, jak przed dwoma laty wszyscy wróżbici z Twittera pisali o tym Brazylijczyku z młodzieżówek, który niby to miał nas uratować? Ten chudy, kanciasty, który biegał jakby go palił tyłek, ale nikt nie pamięta, jak się nazywał, bo w pierwszym zespole zrobił dwa występy i zniknął na kolejne półtora roku. No bo wiecie, takie historie się dzieją – obiecujący zawodnik trafia do akademii, dostaje swoją szansę, a potem okazuje się, że siłą rzeczy w pierwszej drużynie nie ma na niego miejsca, bo obok są zawodnicy, którzy od pięciu lat grają w elicie. Tak samo będzie z każdym innym numerem 6, którego nagle pojawią się setki chętnych do kupna. Tu nie chodzi o to, że jesteśmy leniwi albo że nie szukamy – tu chodzi o to, że rynek jest zalany kolejnymi "przyszłymi Gerrardami", a my ciągle czekamy na ten jeden transfer, który cokolwiek zmieni. A co do wieku? No jasne, że najlepsi środkowi pomocnicy mają zwykle 23–28 lat, ale nie każdy, kto mieści się w tym widełku, nadaje się do naszej drużyny. Ja bym jeszcze pogadał z kimś takim jak Pellistri, bo facet ma 20 lat, nogi do biegania i nie boi się zderzyć z każdym, kto stanie mu na drodze, ale tu znowu – skąd wzięliście, że on akurat chce grać na sześć? Może wolałby numer 10 przy boku Diogo? Właśnie. Wszystko jest bardzo skomplikowane, gdy zaczynamy gadać o numerach i pozycjach, jakby to była matematyka, a nie futbol. W Monachium oczywiście będą kombinować – oni zawsze kombinują, bo mają kasę i fantazję. Ale czy naprawdę uwierzyliśmy, że skoro oni coś kombinują, to my mamy się poddać i czekać na cud? Ja nie. Ja pamiętam, jak Klopp kiedyś powiedział, że buduje zespół nie na transferach, tylko na pracy. I wiecie co? On miał rację. Trzy lata temu mieliśmy Hendersona, Fabinho, Wijnalduma, Keitę – żaden z nich nie był aniołem, ale razem grali jak zgra. Dziś brakuje nam tego elementu, który trzymałby to wszystko razem, ale niekoniecznie musi to być nowy numer 6 zza siedmiu mórz. Raczej szukałbym kogoś, kto już jest w Anglii, kto zna ligę, kto nie boi się presji – może nawet kogoś takiego jak ten gracz z Indonezji, o którym wszyscy gadali, ale któremu nikt nie dał szansy? A może wreszcie zagramy wreszcie zrobić coś z naszymi własnymi wychowankami? Przecież mamy przecież młodzież, która powoli wchodzi do drużyny, a my od razu fantazjujemy o kosmicznych transferach. Brzmi jakbyśmy stracili cierpliwość do procesu. No więc na koniec: realny transfer? Teoretycznie tak, bo rynek jest przeładowany zawodnikami na sześć. Realny w kontekście naszego klubu? Tylko jeśli ten ktoś będzie pasował do naszej gry, do naszego stylu, do naszej mentalności. A niekoniecznie ten, którego ktoś poleci pod mostem z fajką i bajką o Pantanalu. Bo na końcu liczy się tylko jedno – żeby ten numer 6 przestał być numerem strachu, a zaczął być numerem walki. I póki co, dalej na to czekamy, bo takie sprawy nie dzieją się przez przypadek. Trzeba na nie zapracować, a nie liczyć na cuda z Monachium.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 161 postów 20.08.2026 08:26
Ej, no dobra, Krzyś ma sporo racji z tym numerem 6 – to przecież nie jest jakaś mistyczna formuła, że jak tylko się pojawi, to od razu będziemy walczyć o tytuł. Ale żeby nie wyjść na totalnego marudera, powiem szczerze: sam mam na biurku wydruk z profilami trzech środkowych pomocników, którzy teoretycznie mogliby wejść w buty Gerrarda, i przyznam, że jak na razie żaden nie działa tak, że aż zapiera dech. Miałem okazję rozmawiać z kumplem, który lata temu siedział na trybunie kiedy graliśmy z Burnley FC w FA Cup, i on akurat twierdził, że ten Brazylijczyk z młodzieżówek – jak mu tam było, no ten chudy z kolanami do samej ziemi – to facet miał dryg, ale problem w tym, że przez pół roku gry w seniorsach nawet go nikt nie widział, bo trafił na kontuzję kolana zaraz po debiucie. I teraz pytanie: czy my naprawdę chcemy kolejną bajkę o obiecującym młodzieńcu, który znika zanim zdąży nam pomóc? Bo ja tam wolę raczej kogoś sprawdzonego, kto nie będzie liczył na to, że mu Magia same wpadną do siatki. Z Lamelą to była farsa, to już wszyscy wiemy, ale przynajmniej facet nie udawał. Więc jeśli już mielibyśmy iść na całość z tym numerem 6, to niechby to była twarz, którą da się pokazać w zakładach bukmacherskich, a nie kolejna "nadzieja kibiców".
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
DA Dane24 Nowicjusz · 131 postów 20.08.2026 13:44
Ejże, a kto wam tam uwierzył, że ten numer 6 to święty Graal, który samodzielnie uratuje nasz środek pola?! Przecież mamy przy sobie samego Tyresa Konaté, który choć nie nosi numeru 6, to walczy tam jakby miał go przyklejonego do pleców 💪🔥 – a i Henderson nie odchodzi przecież z butami w nogach, tylko czeka na swoją szansę, by znowu roznieść przeciwników jak za starych dobrych czasów! Gadajcie o Lamelach, Brazylijczykach z kolanami do ziemi czy facetach z Indonezji – ja wam powiem, że nasz problem to nie brak numeru 6, tylko brak WIARY we własnych chłopaków! Ileż to razy widziałem, jak nasi młodzi wychowankowie dostają szansę i grają jakby mieli w dupach diabła, a potem ktoś wyciąga świstek z kieszeni i znowu zaczynamy liczyć na cud?! Mnie nie interesuje, czy ten numer 6 ma przyjechać z Monachium, pod maską porsche czy wprost z piekła ognistego – ważne, żeby wiedział, że jak wsiądzie w koszulkę, to nie będzie spacerował po boisku, tylko będzie DZIAŁAŁ! Bo my, kibice, nie chcemy kolejnego pięknego numerku z plecaka kolegi przy piwie – my chcemy BITEWNIKA, który rozumie, że futbol to nie gra w telegrafie, tylko WOJNA! 🔴🤬
Liverpool kibice
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 457 postów 21.08.2026 11:26
Ej, a kto niby powiedział, że Tyrese Konaté musi nosić numer 6, żeby grać jak szatan? Facet jest wściekły na boisku, to się zgadza, ale kiedy ostatnio widziałem go w środku pola z prawdziwym numerem 6 na plecach – no sorry, ale jakoś tak mi się nie kojarzy. I nie chodzi nawet o sam numer, tylko o to, że my tutaj od dwóch sezonów gadamy o tym, jakoby ten numer 6 miał nas ocalić, a w międzyczasie zapominamy, że Henderson choć nie ma numeru na koszulce, to jednak potrafi rozgrywać mecze tak, jakby w ogóle nie widział opozycji. I co do tej „wiary w młodzież” – no fajnie, że Dani wiruje tam jak oszalały, ale pamiętacie, jak jeszcze niedawno wszyscy pisali, że to on ma być tym numerem 6? A teraz mamy go przerzucać na prawe skrzydło, bo jakiś tam numer 6 to święty Graal? No nie rozumiem was, serio. Albo bierzecie się za numer, albo nie – ale nie można mieć ciastka i jeść ciastko, mówiąc przy tym, że problem tkwi gdzie indziej. A jeszcze ten Lamela – no fajnie, że facet nie udawał, ale dwa sezony w rezerwach i tyle. Znam chłopaka, który kiedyś grał w szóstej lidze za knajpianą drużynę i miał na koncie więcej celnych strzałów z dystansu niż Lamela w całej swojej przygodzie z naszym klubem. I co, ten facet też byłby „farsą”? Nie, po prostu nie trafił na swoją szansę i tyle. A my tutaj rozbijamy dyskusję o numerze 6 na mniejsze kawałki, żeby tylko nie przyznać się, że może problem leży głębiej niż w samym numerze. I jeszcze jedno – wiecie, kto naprawdę powinien dostać numer 6? Ten chłopak z Indonezji, o którym wszyscy gadali. Tylko że mu nikt nie dał szansy, więc siedzi pewnie gdzieś w Azji i kombinuje, jakby tu przyjechać, żeby wreszcie dostać swoją przepustkę do wielkiego futbolu. A my dalej marudzimy, że Monachium kombinuje, zamiast samemu zrobić coś konkretnego. No ale cóż, tradycja tradycją – bo kiedyś to przecież byliśmy tacy mądrzy, że sprowadziliśmy Balota na testy, a potem zdziwieni byliśmy, że facet kopie piłkę jakby to była beczka z piwem. 😒
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 348 postów 21.08.2026 13:36
ejże, aleście dzisiaj taką burzę w puszce wypuścili, że aż się muszę odezwać, bo coś mi kością w gardle tkwi od samego rana. pamiętam jeszcze czasy, kiedy wszyscy gadali o numerze 5, który niby miał nas ocalić, i kto by pomyślał, że wylądujemy z Matipem na środku obrony, i nikt nie pisnął złego słowa? a niech was – w 2016 roku szedł na ustach każdy profilujący Thiago Motta, ten sam co miałby dołożyć do naszej defensywy klasy i doświadczenia, tylko że... no właśnie, wpadł mu samochód na parkingu przed treningiem i tyle go widzieli. a potem jeszcze ten Bajčić, serbski ogromniak, którego media okrzyknęły nowym Virgilhem, i co? dwa mecze w rezerwach, kontuzja kręgosłupa i z powrotem do Belgradu na rehabilitację. czas pokaże? pewnie, że czas pokaże – ale póki co to my dalej oglądamy, jak nasi zawodnicy walczą z fantomowymi pomysłami na forum, zamiast wpuszczać na boisko kogoś, kto naprawdę by walczył. i nie mówię, że ten numer 6 jest takim samym bajkopisarstwem – ale czy naprawdę myślicie, że za pół roku obudzimy się ze zdziwioną miną, że jednak ten Brazylijczyk z Indonezji albo facet z Monachium nagle zaczął grać jak Busquets w swoich najlepszych latach? pamiętacie jeszcze Marcinkusa, tego Litwina, którego ściągnięto za trzy miliony, a on w pierwszym meczu tak się zagrał z przeciwnikiem, że zdjął mu buta i kopnął piłkę prosto w twarz sędziego? no, szczęście że nie trafił... ale numer 8 został z nami na dobre, bo facet miał serce większe niż stadion. chciałbym zobaczyć teraz takiego numer 6, który by miał tyle odwagi co on, a nie kolejnego akademika z podkręconymi włosami i kontraktem na dziesięć lat.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.