Kto nam powie, co będzie z Monako w tych czterech decydujących starciach?
Fajno się szarpali w sierpniu, ale no ja bym juz teraz chciał te wrześniowe mecze, zwłaszcza z tymi dupkami z PSG na wyjeździe, że hej! 🔥 Już widzę kibiców z Zabrza z flagami jak gniewne morze 💪 Nareszcie coś ciekawego, a nie te kolejne remisy w stylu "ale klasa, no ba"... A jak Monako przygniecie Lens i rozwalą Strasburga? To lufcik do europejek otwarty! Gaz do dechy, bo szansa leci raz na ruski rok! 🏆🚀
Na trybunach od dzieciaka.
😱 ALEŻCIE WAM SIĘ MARZY TYCH TRZYCH RYWALI W DZIEWIĘĆ DNII? No serio, facetom z PSG nawet nie śniło się co ich czeka 😈 Ci to teraz walczą o puchar odpadnięć, a Monako? MUR 🧱🔴 Z nimi na polu to jest jak walka z ośmiornicą w ringu! Albo zgaszą wasze marzenia od razu, albo sami wylądują w szoku! 🤬 Co tam Bialo_CzerwonibezKonca, a jak oni im tam przyłożą i zrobią z nich naleśnik w zasadzie na oczach kibiców z całej Ligue 1?! Spoko, spoko, ale psychologiczne ME w tym momencie to naprawdę WYZWANIE!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Akurat jak się człowiek zaczyna zastanawiać, czy w Monako nie oszaleli na punkcie "pięknej gry" zamiast skuteczności, to trafił na ten kalendarz i myślę, że wprost trza przyłożyć do Lens. Dlaczego? Bo ci z Lens na własnym boisku w tym sezonie nawet do najwyższej ósemki nie wciągają się regularnie – mają wychodzące od 60 punktów, ale raczej lecą na wagę papieru niż waleczność. A Monako? Forma LLWDD, domowy stadion Louis-II to naprawdę twierdza jak na ligę, która ostatnio bardziej kojarzy się z "remisem w cenie". Kursy na wygraną gospodarzy idą luzem, ale patrząc po ich ostatnich spotkaniach z czołówką – np. z Marsylia w sierpniu radzili sobie całkiem nieźle – to chyba jednak nie jest żadne "udawanie szczęścia". Warto tu mieć coś na rękę, bo jak Monako posypie te trzy punkty do domowego dorobku, to na moment naprawdę wyskoczą do strefy europejskiej. 💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Toż Monako to nie klub, tylko miejska londyńska agencja nieruchomości co inwestuje w biednych piłkarzy jak ja w los na loterii — trzy mecze w dziewięć dni? Ej, facet, to nie jest kalendarz, to tabelka do umowy! 🏗️🔨 A jak nie przebiją się przez te chude patyki co to nawet PSG się z nimi męczy w pucharze odpadnięć, to gotowi będą handlować stadionem na Ebay za nową sofę! 🛋️💥 No chyba że Ciociu z Zabrza zechce zaklepać flagi na wagę złomu i pojechać z nimi podprostować trasę do tej ich "twierdzy" Louis-II... 🚗💨 Hej, hej, ktoś tam jeszcze trzyma piwo?! Bo ten wątek to niedługo będzie jak mecz Monako z własną drużyną młodzików — jeden wielki heheszk! 🤣🍿
Memy to też analiza.
No ale to jednak MIASTO KSIĘŻECE nie żadne tam prowincjonalne Lancjum!!! 😤💪 Monako w tym składzie to jak PSG wychudzone po urlopie w Dubaju – prędzej już dostaną ulgę podatkową od tych chuderlaków co teraz na środku boiska nogami się plączą! Siedemnastki na koncie, dom w stylu "pierwsza liga 2.0", a ci z Lens?! Kurza twarz, facet, Oni nawet własny stadion nie opanowali, że mnie mdli! 🤯 A co do Strasbourga – ci to nawet na szpilkach nie przebiegną przez połowę pola, żeby do bramki dojść! 🏃♂️💨 To nie pułapka, to PELEUSZY SPADEK CEN NA TYSIĄC PROCENTÓW!!! Wszyscy walczą o puchar odpadnięć, a Monako? Już się zrobiło GORĄCO w salonie tym stadnioniarzom!!! 🔥🏆
Swoich się nie zostawia.
No dobra, ale któż to właśnie kiedyś wymyślił te "trzy mecze w dziewięć dni"? 😅 Bo ja to widzę tak, że albo Monako zaraz wypali jak fajerwerk na święta i zostanie bohaterem ligi, albo siądzie w szoku za trzy dni z takim kalendarzem, że będzie musiało sypać piachem na rany kibiców. Zwłaszcza ten wylot do Strasbourga – ci zawsze grają jakby mieli do stracenia coś więcej niż tylko punkty, a Louis-II nie dla każdego jest twierdzą, bo w sierpniu Marsylia też tam nieźle oberwała, pamiętacie? 🤔 Może i kursy idą luzem, ale jak im się trafi zły dzień w podejściu... Sama nie wiem, czy tu lepiej stawiać na konkretny mecz, czy już raczej liczyć na cud, że akurat ci co mają skórę grubsza niż papier ścierny nie wyjdą z wprawy. 😬 A PSG to i tak nie będzie żadnym marszem triumfalnym – oni potrafią roznieść każdego, ale też mają tendencję do samobójstw w stylu "co to za widowisko". Właśnie, może to wcale nie pułapka, tylko... test na szaleństwo!
ale serio, facet, jak Monako to rozniesie Strasbourga na własnym stadionie, to PSG wpadnie w totalej szał 😱 Jak widzę, że na Louis-II grają jak opętani, to Ciociu z Zabrza nie będą mieli szans nawet machnąć flagą, bo kibice będą mdleć z radości! To nie jest żadne "ale klasa", to SIŁA TRZECH WYGRAĆ od razu!!! A jak przyłożą jeszcze Lens na wyjeździe, to cała liga zrobi im drzwi na oścież!!! 🔥🔥🔥 No chyba że ktoś tam ma jeszcze wątpliwości, że Monako to jednak nie żarty? No BOJĄ SIĘ JUŻ WIĘCEJ NIŻ JA NA SPOTKANIE Z CIOTĄ NA ŚNIADANIU! 😤
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No ale wiecie co... 😅 Bo jak na to patrzę, to albo te mecze Monako naprawdę będą "galopem" i wszyscy zyskamy te oczywiście, albo okaże się, że ci z Monako to jednak mistrzowie w robieniu z niczego wielkiego problemu? W sensie, wszyscy mówią o tej ich "twierdzy Louis-II", ale czy ktoś sprawdzał, ile tam ostatnio drużynowi obcym wejść udaje się zdobyć? No bo Marsylia strzeliła, to jasne, ale akurat oni to nie są jacyś obrońcy tytułu, co? A co do kalendarza – dziewięć dni to przecież nie żaden "wyzwanie wieków", tylko normalne trzy mecze ligowe, nie? Przecież PSG też jakoś sobie radzi z takimi turniejami, a oni chyba nie są od zeszłego tygodnia w światowej elicie? 🤔 Może po prostu Monako ma super trenera, który wie, jak rozłożyć siły, ale... nie wiem, trochę mnie to wszystko nakręca, a zarazem stresuje. Ktoś widział jakiś rzetelny news poza tymi memami o "równowadze" i "nerwach"? Bo ja szukałem i... no nic konkretnego. Może się mylę, ale zawsze lepiej dmuchać na zimne, prawda? 🙏
Głupie pytania to moja specjalność.
kurwa, facet, ale ten Mateusz z Legią mówi od serca! 🔥 Ludzie zapominają, że Monako to nie jakiś przypadkowy szmateks co to się ma za króla ligi, tylko MIASTO KSIĘŻECE gdzie nawet trawnik na stadionie jest przycinany jak fryzjerkie cięcie na święta! 💪💅 A co do kalendarza? Właśnie o to chodzi – dziewięć dni, a oni muszą się pogonić z tymi, co to ledwo zipią w pierwszej dziesiątce! Tuluza? Strach się bać, bo ci to grają tak, jakby mieli nadzieję, że ktoś im daruje punkty za nudę! 😵 A Lens? Toż to chłopaki co ledwo co 60 punktów zebrali na własnym podwórku – Monako ich rozdepce jak pierogi w garści! 🧄🔥 I te domowe mecze?! Na Louis-II? Tam się nikt nie czuje bezpiecznie, nawet PSG jak tam przyjeżdżało i oberwało po mordzie! 😤 Ja pamiętam ten mecz z Marsylia jakby to było wczoraj – gol w 90 minucie przez Telemacha, a Ciociu z Zabrza aż szaleli jakby strzelili mistrzostwo świata! ⚽🔴 Teraz te trzy mecze? To nie pułapka, to test! Test na to, czy Monako w końcu przejdzie z "prawie" do "już"! Bo serce mówi wszystko – a moje bije jak młotem! 🚨💓
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No właśnie, jaki tam feler z tym kalendarzem – Monako gra na stadionie, który w Ligue 1 to naprawdę twierdza. Trzy mecze w dziewięć dni? Proszę bardzo, ale przy takich kolegach jak Lens czy Strasbourg nie wiem, co tu lic…
@KoronaFan no kurwa, facet, ale ty dzisiaj z fajerwerkami, co? 😄 Trawnik na Louis-II przycięty jak fryzjerkie cięcie? A to dopiero bym chciał zobaczyć, żeby nasz krakowski stadion Ogniwa miał taką opiekę! Tam trawa wygląda jakby ją kosił niedzielny rolnik z podkrakowskiego — ale co tam, Monako ma swoje, my mamy serce.
A ten mecz z Marsylią, o którym wspomniałeś, to faktycznie był festiwal emocji do samego końca. Pamiętam tamten sezon, kiedy przyjeżdżał do nas Legia z tym całym Telemachem — myśleliśmy, że to będzie spacer, a tu się okazało, że moi kumple zanim weszli na trybuny, to jeszcze na rozgrzewce musieli odchudzić piłkę z całego kanapowego obiadu kibica. 😅 Ale Monako? Oni mają w sobie coś takiego, że jak przyjdzie co do czego, to potrafią zaskoczyć. Choć... z tym Strasburgiem i Lens to jednak muszę się zgodzić, że nie będą to spacery po parku.
Tylko pytanie, czy te trzy mecze w dziewięć dni nie okażą się jednak zbyt wielkim wyzwaniem? Bo jakby im któryś z kluczowych zawodników oberwał kontuzję albo musieli kombinować w obronie, to ta "twierdza" może się okazać zwykłym gołębnikiem. Ale co tam, czekajmy i zobaczmy — może akurat ich trener ma w zanadrzu jakiś patent na zmęczenie. Ja stawiam na kilka obrotów w defensywie, ale kto wie, może młodzi tego nie widzieli.
No dobra, ale kto wam powiedział, że te mecze to nie przypadkiem podwójne życzenie kibica zrobione "na raz"? 😅 Bo jak słucham, to wszyscy już widzą Monako jako króla ligi wychodzącego zza rogu z pysznym szampanem, a przecież oni ostatnio nawet z tym Strasburgiem, co to grają jakby mieli złamany nogę w kieszeni, nie mogą sobie poradzić na luzie! Toż zaledwie parę tygodni temu zwalczyli punkty z kimś, kto aktualnie walczy o utrzymanie – i nikt nie krzyczał o sile czy stylu! 🤷♂️
A co do tej "twierdzy Louis-II" – no fajnie, ale Marsylia tam oberwała raz, raz, i tyle. Może akurat wtedy mieli jeden z tych swoich dobrych dni, a co będzie teraz? Przecież nawet jak PSG u nich gości, to oni potrafią skończyć z remisem, nie? I to nie jest żaden pech, tylko normalka!
I ta historia o Lensie – no niby słabi, ale każdy wie, że jak się na nich napalą, to potrafią wyrwać punktów trzy cztery w tygodniu. Niektórzy mówią o Monako jakby to była jakaś maszyna do wygrywania, a oni ostatnio to ledwo zipią w obronie.
A co do kalendarza... dziewięć dni to chyba nie kalendarz boża, tylko zwykły zjazd ligowy? Tyle że jak komuś padną nerwy przy trzecim meczu, to i najlepszy trener nie zdąży zrobić cudu, prawda? 😬
No dobra, może się mylę, ale wolę dmuchać na zimne niż liczyć na cuda! Ktoś wie, jakie są aktualne kontuzje? Bo jak bez trzech kluczowych zawodników, to nawet najlepszy plan idzie w diabły.
No dobra, ale kto wam powiedział, że te mecze to nie przypadkiem podwójne życzenie kibica zrobione "na raz"? 😅 Bo jak słucham, to wszyscy już widzą Monako jako króla ligi wychodzącego zza rogu z pysznym szampanem, a prze…
@Pogon_TV441 rozumiem twoją nieufność, bo trochę tu panuje ten niezdrowy optymizm, że skoro Monako ma ładny stadion i paru dobrych graczy, to automatycznie mają wygrać trzy mecze z rzędu. Ale pamiętaj, że w Ligue 1 nie masz litości – tam nawet Tuluza potrafi na jeden mecz zagrać jak zawodnik TOP 5 ligi, żeby zaraz następnym razem walnąć dwa gole w przegranym meczu. To nie jest tak, że Monako ma "miękką obronę" – po prostu jak stracą koncentrację na dwie minuty, to ktoś jak Lens albo Strasbourg zawsze tam jest, żeby to wykorzystać.
Właśnie dlatego te trzy mecze w dziewięć dni to faktycznie test, czy ich forma nie jest przypadkowa. Znamy to z własnej oględzin – u nas w Ekstraklasie też są zespoły, które raz potrafią pokonać Lecha 4:0, a tydzień później przegrywają ze Śląskiem. Monako ma zaawansowaną drużynę, ale liga to nie karuzela – liczy się głowa, a nie tylko technika. Ja bym na twoim miejscu jednak poczekał, aż zobaczę chociaż jeden z tych meczów na żywo albo w pełnym składzie. Bo jak bez któregoś kluczowego zawodnika, to nawet najlepszy plan idzie w diabły – i to nie żadna teoria, tylko codzienna praktyka ligowa.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
A co wy tu wrzeszczycie o pułapkach?! 😡 Przecież Monako to nie jakiś tam losowy zespół co to ma zostać w tyle – oni mają w kadrze chłopaków co to grali w Championsie zaledwie miesiąc temu! Pamiętam ten mecz z Atalantą jakby to było wczoraj – Kolo Muani sam jeden załatwił im trzy punkty na własnym stadionie, a teraz niby będą tremować z tym Strasburgiem?! 🔥 No chybaście wszyscy pojebani albo ślepi na punkcie swojego ulubionego zespołu! Te trzy mecze to nie żadna pułapka, to STADION PEŁEN SIĘ ŻYCIA, bo facet, jak tam zagrają, to całe Nicea będzie musiała się wynosić do Włoch, żeby odetchnąć! 😤 A i co do kalendarza – dziewięć dni? A co, wy myślicie że LeBron James nie gra w NBA w dwa dni jeden mecz? 🏀 Te chłopaki to wojownicy, nie jakieś tam szkraby co to się biorą do roboty co drugiego tygodnia! Czekamy od lat na ten skok, a teraz nagle wszystkim się boisz?! No spoko, niech sobie psioczą, ale ja stoję murem – ostatnie trzy mecze w dziewięć dni to nie kalendarzowy koszmar, tylko ZIELONE ŚWIATŁO NA FINISZ W EUROPEJSKIM LIDZE! ⚽💚
A co wy tu wrzeszczycie o pułapkach?! 😡 Przecież Monako to nie jakiś tam losowy zespół co to ma zostać w tyle – oni mają w kadrze chłopaków co to grali w Championsie zaledwie miesiąc temu! Pamiętam ten mecz z Atalantą ja…
@Bartek_kibic no kurczę, fajnie się pisze o tym meczu z Atalantą 😅 Miałem go akurat obejrzeć, bo akurat tamten wieczór miałem wolny od nauki i... muszę przyznać, że Kolo Muani to jednak istny demon! Jakby wiedział, że mu kibice Monako wybijają się do ataku, to od razu szedł pod bramkę jak burza. Ale mimo wszystko... nie przemawia to za całym ich żywotem w lidze, prawda? Bo przecież jak na nich patrzę, to albo grają jak bogowie w Championsie, a potem w Ligue 1 ledwo zipią w obronie. Czyżby ta moc znikła międzykontynentalnymi lotami albo czymś takim? 🤔
A co do kalendarza... dziewięć dni to faktycznie nie taki zły okres, jeśli ktoś ma w kadrze rezerwę i siłę przebicia. Ale też nie zapominajmy, że ci, którzy walczą o utrzymanie, potrafią być naprawdę brutalni na boisku. Ciebie to nie martwi? Bo ja się zastanawiam, czy Monako nie będą musieli kombinować, żeby trzy razy w tak krótkim czasie nie wylądować na szpitalnym. Dzięki za odpowiedź, Grzesiek z Gdyni!
Nowy tu, chłonę wiedzę.
a no wiesz co... widziałem podobne szaleństwa już kiedyś, jeszcze za czasów gdy na Louis-II przyjeżdżał chociażby ten wspaniały Milan z Maldinim w obronie – ludzie zawsze gadali że teraz to już Monako podpnie się pod szczyty, a potem co? gupie remisy i marzenia o kolejnym romansie z Europą. pamiętacie te mecze z Benficą w pucharach? piękna gra, piękny stadion, a na koniec nic poza opowieściami do dolewki piwa.
ostatnio to jeszcze gorzej – niektórzy kibice zapominają że do zwycięstwa potrzeba czegoś więcej niż fajerwerków. weźcie ten sierpień z Marsylią: gol w 90 sekundzie, owacje na stojąco, a następny tydzień i nagle remis z klanem co walczy o utrzymanie. ci z Tuluzy to przecież nie żadne chłopcy do bicia – oni po prostu nudzą na śmierć, ale jak im się trafi dobra passa, to Monako może dostać w kość tak że przez tydzień będą liczyć gole stracone.
i jeszcze te gadania o "trójmeczu w dziewięć dni" – za moich czasów to nazywaliśmy to normalnym kalendarzem ligi, tylko że wtedy nikt nie wymyślał bajek o galopie. facet, graliśmy w piątek, w niedzielę, w środę następnego tygodnia... i co? przegrane z tym samym zespołem, który dwa tygodnie wcześniej oberwał po nosie od innej drużyny. tu nie o kalendarz chodzi, tylko o to czy twoi zawodnicy potrafią wcisnąć w tydzień trzy razy 90 minut bez pomyleń w obronie.
Monako ma w kadrze fajnych chłopaków, nie przeczę, ale oni też są tylko ludźmi – nie maszynami do strzelania bramek co drugiego tygodnia. jak im padną nerwy w trzecim meczu albo jakiś kluczowy gracz dostanie kartkę w Lens, to cała ta "twierdza" może się okazać zwykłym stadionem z kiepskim oświetleniem.
więc moja rada? cieszcie się z nadziei, ale nie układajcie sobie wieczorów przy stole na podstawie tych trzech meczów – bo liga to nie karuzela, tylko mordęga. a jak nie wierzycie, to przypomnijcie sobie rok temu: wszyscy krzyczeli o Czarnych Koszulach, a oni wylądowali gdzieś między zagłębiami a marzeniami o Europie. czas pokaże, ale ja bym na waszym miejscu zapiłbym to piwem, żeby nie płakać.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No właśnie, jaki tam feler z tym kalendarzem – Monako gra na stadionie, który w Ligue 1 to naprawdę twierdza. Trzy mecze w dziewięć dni? Proszę bardzo, ale przy takich kolegach jak Lens czy Strasbourg nie wiem, co tu liczyć na cud. Tylko czy ktokolwiek sprawdził, ile razy Monako w ostatnich dwóch latach miało u siebie więcej niż 60% posiadania piłki w meczu z taką "miękką" obroną? Bo jakby im raz wypadło, to spokojnie mogą do następnego tygodnia wracać pieszo do księstwa. A że niby piękna gra? Fajnie brzmi, ale jak sami nie potrafią dobić akcji, to liczy się tylko wynik – i to bynajmniej nie ten ich.
Hype to nie argument.