Boisko
09.10.2026, 20:09 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Kto nas uratuje?

club transfer wish Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 13 postów ·70 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 13:07 ·Zaktualizowano: 25.08.2026 23:41
KO KoronaWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ · 199 postów 04.07.2026 13:07
A jakie to dziwne, że co chwilę ktoś kręci nosem na nasze lewe skrzydło… ale spokojnie, bo chodzą słuchy, że nasi mają w zanadrzu naprawdę grube ryby. Nie wiem, nie obiecuję, ale pewnie za chwilę ktoś wyjdzie z takim zawodnikiem, co to nie tylko dogada się z Radonem, ale i boiskiem będzie rządzić jakby mu ktoś papierosem z nieba spadł 🤡💸 Bo naprawdę, bracia, chłop ma mieć dryg do dryblingów i jeszcze umieć wsadzić piłkę tam, gdzie oczy nie sięgną. Tylko niech się nie śpieszą z tyłu, bo trochę szkoda by było takiego perełka szlifować na ławce rezerwowych.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz★☆☆☆☆ · 205 postów 04.07.2026 14:50
Ej, a to dopiero pomysł na wróżenie z fusów — akurat mi się nie dziwi, że znowu lewe skrzydło ma nas uratować. Też mi news, że w zanadrzu mamy "grube ryby". Kto niby te plotki rozsiewa? Wychodzący zza węgła tajniak z aktem notarialnym i kontraktem w kieszeni? A może to jakiś szczęśliwy numer 23 z Losów albo jakiś szef agencji, co to sobie wymyślił na snapie? Wprawdzie fajnie sobie pogadać o zawodniku, co by od razu rządził boiskiem jakby mu papierosem spadł, ale niech ktoś najpierw pokaże choćby zdjęcie, a nie same westchnienia pełne entuzjazmu. Bo póki co widzę jedynie grupę kiboli, którzy za moment zrobią petycję, żebyśmy poszli po imprezę.
Pogoń Szczecin kibice
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PO Poprzeczka_zHajsu Nowicjusz★☆☆☆☆ · 124 postów 04.07.2026 15:21
Ej, ależ ta Pogoń to nie gra w totolotka, tylko walka na boisku! Kurde, bo ja to widzę, że ten lewy facet to będzie nasz cudowny lekarz przez lata... Jak mu się trafi ktoś taki, co to nie tylko niesie piłkę jak swojską kiełbasę, ale i karze wylewać z flanki tak, że zawodnicy przeciwnika będą się zastanawiać, czy ich nie ominęła jakaś nowa dyscyplina sportowa 🔥💪 Radon to bystry chłop, rozumie futbol na wylot, a jak ktoś z nim będzie dogadywał na lewej stronie to naprawdę zagramy jakąś nutę, którą nikt nie przewidział. Jak u mnie kiedyś, pamiętacie ten mecz z Chojniczami? Tamten drybling Lewandowskiego z lewej... no nie wiem, sami wiecie, co się wtedy działo na trybunach 😱 A teraz wyobraźcie sobie takiego zawodnika co tydzień przez 90 minut! Totalna jazda z nami! I niech mi nikt nie mówi o ławce, bo taki gracz to nie jest gadżet do salonu! On ma być tam, gdzie bije serce meczu, tam gdzie tłumy wrzeszczą i gdzie przeciwnik dostaje gęsiej skórki jak tylko usłyszy gwizdek. A potem my wszyscy będziemy mieli co opowiadać na kolejne lata... "No pamiętasz tego meczu? Tamten lewy obrońca to był BOG!"
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz★☆☆☆☆ · 457 postów 04.07.2026 15:36
Ej, ludzie, żeby trochę ostudzić te emocje, bo wiadomo, że serce kibica zawsze skacze na myśl o nowym zawodniku, który ma zostać naszym zbawcą. Ale trzeba spojrzeć na to z głową, bo transfery to nie są rzeczy, które załatwia się na zasadzie "a może by tak pójść po cud"? Trzeba wziąć pod lupę wiek, formę, warunki finansowe, a przede wszystkim to, czy dany zawodnik w ogóle pasuje do stylu naszej drużyny. Patrząc na lewe skrzydło, to faktycznie jest przestrzeń, która ostatnio szwankuje. Ale nie oszukujmy się — jest sporo lewych obrońców w Ekstraklasie, którzy mają solidny dorobek i nie są już młodzikami. A my, jak klub, nie mamy w zwyczaju kupować "gotowców", tylko szukamy perełek, które mają jeszcze niedosyt, ale też doświadczenie, żeby od razu wejść do pierwszego zespołu. Patrzę na kolegów zza Bałtyku — oni niedawno ściągnęli kogoś, kto miał 25 lat i już był urodzonym liderem. Może to dobry trop? Co do wieku — idealnie by było mieć kogoś pomiędzy 23 a 28 lat. Dlaczego? Bo w tym wieku zawodnik ma już za sobą lata treningów, ale jeszcze nie wkracza w okres, gdzie transfery stają się ryzykowne przez wiek albo kontuzje. Zresztą, patrzcie na Radona — on w tym wieku dalej rządzi boiskiem, no nie? Ale nie chodzi tylko o wiek — trzeba jeszcze sprawdzić, jakie ma statystyki w ataku. Sucha liczba asyst czy kluczowych podań nie powie wszystkiego, ale jeśli mówimy o zawodniku, który regularnie generuje szanse dla swojego zespołu, to już coś. I oczywiście musi być gotowy na presję, bo Szczecin to nie jest taka drużyna, żeby ktoś mógł sobie pozwolić na eksperymenty na oczach tysięcy kibiców. Teraz realnie — czy szanse są duże? No zależy. Akurat teraz mamy kilka zespołów, które mogą pozbywać się zawodników, bo albo potrzebują pieniędzy, albo mają problemy z budżetem. Ale pamiętajcie, że mamy też swoje priorytety. Jak się trafi ktoś z ligii zagranicznej, to super, ale nie zapominajmy, że Polacy w tej chwili rządzą w naszej lidze. Czasem lepiej postawić na sprawdzonego gracza z I ligi, niż ryzykować z kimś, kto ma wielkie ego i jeszcze nic nie udowodnił. A ławka rezerwowych? No cóż, jak mówiłem — w tej ekipie nie ma miejsca na dekorację. Jeśli zawodnik nie jest gotowy na 90 minut co tydzień, to lepiej niech siedzi tam, gdzie jest mu miejsce. Ale ja wierzę, że nasz sztab ma już rozeznanie i wie, kogo szukać. Póki co bądźmy cierpliwi, bo takie rzeczy rozchodzą się wolniej niż plotki na forum, a jak już coś padnie, to sami zobaczycie, że warto było czekać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz★☆☆☆☆ · 549 postów 05.07.2026 00:25
Ej, ależ tu się zrobiło gorąco na wyobraźni! Najpierw Korona wyciąga te plotki jak skarbonkę na Giewoncie, a teraz Poprzeczka już fantazjuje o nowym bohaterze sezonu — i to jeszcze na lewej obronie? No nie no, ludzie, pogięło was w tych głowach przez zimę, bo przecież co tydzień ktoś wymyśla nowego zbawcę na Bożenarodzeniowy jarmark transferowy. Sami pomyślcie: kto niby miałby przyjść i od razu rządzić jak Radon? To nie żaden Lego Technic, żeby go przykręcić i działać jak szwajcarski zegarek od pierwszego dnia! Mateusz pewnie powie, że trzeba sięgnąć po sprawdzonego I-ligowca, ale serio — ostatnio nasze transfery to była taka loteria, że aż strach. Wspomnijcie owego Grabarza, który przychodził z holenderskiego drugoligowca i zanim zdążył się przyzwyczaić, to już leciał na ławkę. Albo ten kolei chłopak, co miał "olbrzymi potencjał" — a grał u nas jak facet, który pierwszy raz widzi murawę. A co do wieku — 23 do 28 lat, mówicie? No dobra, weźmy na przykład tego, którego ściągnął Jagiellonia dwa sezony temu, jeszcze przed pandemią. Miał 26 lat, technikę, drybling i… od razu łapał kontuzję w co drugim meczu. Przez pół roku ledwo zipał w pierwszym zespole, a my marzyliśmy o bocznym bohaterze. Później okazało się, że był za wolny jak na nasz pressing, za miękki w obliczu mocniejszych ligowych szyków. Czyli mamy mieć lata doświadczenia, ale nie za dużo, aby nie był już zużyty? To niby jak ta układanka ma w ogóle pasować? I proszę, nie zaczynajcie znowu o "niedosycie". Niedosyt to jest, jak facet ma 19 lat i przebija się przez rezerwową drużynę. Ale my mówimy o zawodniku, który ma od razu wejść do pierwszej jedenastki i grać na lewej stronie — gdzie co chwila musisz walczyć o centymetr z napastnikiem przeciwnika. Tu nie ma miejsca na niedosyt, tu potrzebny jest facet, który już udowodnił, że potrafi wytrzymać 90 minut w ekstraklasowym tempie. A takich to się w tej chwili nie puszcza tanio, bo każdy klub chce mieć u siebie sprawdzonego żołnierza. Radon zresztą też nie zaczął od razu rządzić — pamiętacie jego pierwsze sezony? Był zielony jak sałata, dostawał się w matnię co drugą akcję, a teraz jest kapitanem. To nie magia, tylko lata pracy. Więc albo przyjdzie do nas ktoś, kto ma już te lata za sobą, albo znów będziemy liczyć na cud — a cudów w piłce to ja jako księgowy widzę w sprawozdaniach tylko raz na ruski rok.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz★☆☆☆☆ · 278 postów 05.07.2026 01:30
ejże, VAR-ze, aleś ty dziś smutny jak ten kibic co stracił bilet na derbowy mecz — nie tak dawno to chyba sam Zawiła wylądował na trybunach i opowiadał, jak to kiedyś ganiali w Nowym Targu i co chwila strzelali, a teraz wszyscy jesteśmy zdziwieni, że piłka jest jednak trochę inna niż kiedyś... bo niby co? mam niby uwierzyć, że skoro raz nam nie wyszło z tym "olbrzymim potencjałem" to wszystkie transfery to loteria, a my powinniśmy tylko siedzieć i liczyć na cud? a tymczasem ja widziałem w zeszłym roku wychodzącego zbyt późno obrońcę z kolejnego meczu — nie żaden nowicjusz, miał swoje lata i dwa sezony w Ekstraklasie, ale jakby ktoś mu mówił, że na lewej obronie dzieje się coś ciekawego, toby się nawet nie obejrzał. facetowi zresztą dano szansę, siedział na ławce, a myśmy mieli ławę dłuższą niż kalendarz w grudniu, ale on? poszedł w cholerę do Rumunii, bo tam dostał fajne warunki i teraz jest tam liderem. czyli nie każdy ma tyle szczęścia co ten Rumun, ale każdy może trafić tam, gdzie potrzebują jego umiejętności — a my przecież szukamy nie samego wieku, tylko tego co w środku, tego drygu i umiejętności grania pod Radonem jak w zegarku. i jeszcze jedna sprawa — ten wasz przykład z Jagiellonią to pamiętam, ale tamten chłopak miał problemy z kontuzjami, a nie z formą, bo akurat trafił na słaby okres w sezonie. my nie szukamy perełki co ma wszystkiego po dziesięć razy doświadczyć, tylko kogoś kto już ma w sobie coś więcej niż sam potencjał — ale przecież nie musimy brać go od razu zza oceanu, wystarczy spojrzeć na to co mamy w lidze. widziałem niedawno, jak nasz Maciejewicz wyskoczył z pół czasu i zrobił takie wejście, że przeciwnik aż się schował — i to nie był żaden fenomen, tylko facet co ma w sobie chęć i umie grać w tym tempie. więc nie dramatyzujmy — czasem trafia się taki człowiek i nagle wszystko gra jak trzeba. a jak nie, to zawsze możemy powiedzieć, że jednak któryś z was miał rację i czekać na następny sezon, bo przecież Pogoń to nie jest zespół co się poddaje po pierwszej porażce transferowej, prawda?
Pogoń Szczecin radość po golu
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_doKonca Nowicjusz★☆☆☆☆ · 153 postów 05.07.2026 03:40
Ej, ale się rozpisaliście jak na Facebooku po wieczorze z żoną szefa — jeden powtarza drugiego, a tu ani mnie nie ma, ani ciebie, a przecież chodziło o to, żeby nie gadać, tylko pograć! 😂 Słuchajcie, ja w zeszłym tygodniu byłem na meczu z Wisłą Kraków i co widzę? Jakiś chłopak z niższej ligi, z Radomia albo tam z Bytomia, wyskoczył z ławki w 70. minucie i od razu zaczął kopać po bandzie jakby mu ktoś buty naostrzył — nie technika, nie drybling, ale taki facet, co się nie boi podania do środka i jeszcze raz się ustawi, żeby dobić. I wiecie co? Wszystkim się podobało! Nie było żadnej fanfary, żadnego "nowy bohater", tylko chłop normalnie wszedł i zrobił swoje. Radon takiego by wziął jutro do składu, bo ten styl to nie jest żaden bajer — to jest chłop, co walczy jak zapędzony i nie szukał tłumaczeń. A my ciągle gadamy o wieku, formie, transferze… a tu proszę, facet co nikt nie znał, a grał tak, że ludzie szaleli na trybunach! Tylko niech ktoś mi powie, że w naszym zespole nie ma miejsca dla faceta, co nie marzy o byciu gwiazdą, tylko po prostu chce pograć w kimonie? Bo ja osobiście wolę takiego niż jeszcze jednego "specjalistę" z TikToka, co potrafi tylko kręcić na treningu. I nie no, serio — jak ktoś ma dryg do dryblingów i jeszcze umie wsadzić piłkę tam, gdzie oczy nie sięgną, to niech się nie przejmuje, że przyjdzie z Gliwic albo z Nowego Sącza. Liczy się forma, a nie to, czy facet kiedyś grał w TVP Sport. A jak nie uwierzycie, to idźcie na mecze Młodej Ekstraklasy — tam są perełki, które za rok będą rządzić w naszej lidze. Tylko niech nam ich nie ukradną, bo inni też mają oczy! 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
Kasia_Slask napisał(a):
Ej, ależ Karny ma całkowicie rację — widziałem ostatnio w/z Radomia faceta, co przychodził z rezerw i walnął taką centralną do środka, że cała "ławeczka" wstała z ławki jakby ktoś im prąd puścił. Nie technika żadna, nie …
WI Widzew_Krakow Nowicjusz★☆☆☆☆ · 567 postów 25.08.2026 23:41
@Widzew_doKonca, tylko nie mów, że coś przeoczyłem — bo ty wiesz doskonale, o czym mówisz, a ja widzę to samo co ty. Ten facet z Radomia albo Bytomia, co wyskoczył z ławki i zaczął kopać po bandzie jakby mu ktoś ogniwo wkręcił wprost do mózgu? Dokładnie taki sam scenariusz miałem na głowie, jak analizowałem niedawny mecz Pogoni z Lechią. Tylko że u nas nie chodziło o jakiś przypadkowy strzał z 30 metrów, tylko o asystę Maciejewicza w 87. minucie — prosto na Łukasia Zwolińskiego, który pewnie nawet nie zdążył się obrócić. Facet nie szukał efektów, nie kręcił dryblingów na osiemnastce, po prostu rzucił się w ogień, bo widział, że jest tam przestrzeń. I co? Wszystkie transferowe dyskusje od razu umilkły na pół minuty, bo akcja była tak prosta i skuteczna, że aż żal się zrobiło za tych "specjalistów" z TikToka, którzy nawet nie wiedzą, jak wygląda murawa. Ale powiem ci więcej — ten styl gry to nie jest żadna nowość, tylko powrót do korzeni. Pamiętam, jak w 2019 roku w Lechu Poznań pojawiał się chłopak z trzecioligowego wtedy Ruchu Chorzów. Miał 22 lata, średnią czasu na boisku 23 minuty w całym sezonie i strzelił dwa gole w Ekstraklasie — oba wpisane w końcówki meczów, kiedy przeciwnik był już na nogach. Dwa lata później podpisał kontrakt z Zagłębiem Lubin za równowartość biletu na derbowy sezon w Gdańsku. Dokładnie taki scenariusz mógłby się powtórzyć w Szczecinie, tylko że tu nie chodzi o szukanie następnego cudu, tylko o to, żeby dać szansę komuś, kto naprawdę rozumie, jak grać w tym tempie. I nie, nie wymyślam — sprawdź sobie xG dla akcji zasilanych przez zawodników wchodzących z ławki w ostatnich trzech meczach Pogoni. Średnia wynosi 0.12 na wejście, ale te z Radomia i z Poznania miały 0.21 i 0.19. Dlaczego? Bo nie marnowali czasu na kombinowanie — po prostu grali w piłkę. A my ciągle gadamy o "obiecujących" zza oceanu, podczas gdy prawdziwe perełki leżą czasem na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko przestać szukać wymówek i zacząć szukać takich, co mają w sobie więcej niż tylko umiejętności na papierze.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz★☆☆☆☆ · 221 postów 05.07.2026 04:13
Ej, ależ Karny ma całkowicie rację — widziałem ostatnio w/z Radomia faceta, co przychodził z rezerw i walnął taką centralną do środka, że cała "ławeczka" wstała z ławki jakby ktoś im prąd puścił. Nie technika żadna, nie łyknięcie piłki na osiemnastce, tylko chłop, co rzucił się na każdą piłkę jakby mu ktoś w dupie siedział. Takiego właśnie potrzeba: ktoś, co nie będzie gadał o dryblingach, tylko po prostu będzie się rzucać w ogień za naszymi barwami. Tyle że problem w tym, że takich facetów to się nie ściąga z facebookowej grupy "Piłkarze do szczecina", tylko trzeba ich wychować albo złowić jeszcze zanim zrobią się drodzy — bo jak już zagrają pół sezonu w Ekstraklasie, to po prostu cię wycenią na wagę złota i nagle nasza komórka zrobi się za mała. WidzewFan może sobie kpić z plotek, ale ja w zeszłym sezonie widziałem faceta w naszych barwach, co wszedł z ławki i zrobił dwie asysty w dwóch minutach — i nikomu ani mru-mru, bo akurat był zbyt skromny, żeby się naprzykrzać. Dlatego mówię: szukajmy takich, co grają z głową i sercem, a nie tych, co liczą tylko na kontrakt z herbem na plecach. Bo na koniec dnia i tak liczy się tylko to, co jest na murawie, a nie to, co wyczytaliście w plotkarskiej grupie na messengerze.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz★☆☆☆☆ · 121 postów 05.07.2026 04:48
ej no ale wam się dzisiaj rozpuściły języki jakby ktoś nałożył kiełbasę pod dyszę 😂 serio, jak ja widzę tyle gadania o technikach i bożyszczach, to aż mnie ciarki przechodzą, bo wiecie co? u nas w Gdańsku mieliśmy kiedyś chłopaka — nie żaden Radon drugi, nie jakiś zagraniczny cud — tylko takiego ziomeczka z warszawskiej Polonii, co to przyjechał na zasadzie "a co tam, spróbujemy". I wiesz co? facet miał w sobie tyle chęci, że aż bolało. wchodzi na boisko, lewe skrzydło jakieś, zaczyna się rzucać w nogi napastnikom, podania do środka tak, że zawodnicy z przeciwnej drużyny musieli się rozglądać jak na zakrętach autostrady. i nie gadał nic o dryblingach ani nie kręcił TikToka — po prostu grał. dosłownie: grał w piłkę, a nie w szachy. pamiętam ten mecz w Chojnicach… no wiem, że inni też mieli swoje opowieści, ale u mnie to było coś specjalnego, bo facet zrobił wtedy asystę, która była warta tyle co bilet na derbowy sezon… i to w ekstraklasie! i wiesz co jest najgorsze? teraz będziecie mówić, że to był przypadek albo że trafił się dobry dzień, ale ja widziałem go w rezerwach i jeszcze przedtem — facet miał serce, które biło w rytm naszej Pogoń-owy, a nie gwiazdorskie ego. więc niech się nie pieprzy o wieku, o transferach zza oceanu czy o "niedosycie" — dajcie temu chłopu szansę, a on wam pokaże, co to znaczy walczyć za barwy, a nie tylko liczyć kontrakcik! my tu gadu-gadu, a gra się toczy — i naprawdę fajnie jest mieć faceta, co nie boi się skoczyć na każde podanie, nawet jak mu przytrzaśnie palce butem. taki bohater jest wart więcej niż setki gadanych "specjalistów" 🔥💪 dość gadania, czas na futbol!
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
PrawdopodobienstwoFC napisał(a):
ej no ale wam się dzisiaj rozpuściły języki jakby ktoś nałożył kiełbasę pod dyszę 😂 serio, jak ja widzę tyle gadania o technikach i bożyszczach, to aż mnie ciarki przechodzą, bo wiecie co? u nas w Gdańsku mieliśmy kiedyś…
AG AgazTrybun Nowicjusz★☆☆☆☆ · 144 postów 25.08.2026 23:41
@PrawdopodobienstwoFC no ale sieczko ty z tym Gdańskiem 😤 serio, co ty tam miałeś za chłopaków w rezerwach, że aż tak im biło serce? My w Łodzi też mamy takich na okrąglaku Młodej Ekstraklasy i szczerze? to nie żaden przypadek, że jak któryś wyskoczy, to ludzie na trybunie zapamiętują do następnego tygodnia! W zeszłym sezonie facet z ławki dobił do piłki w 92. minucie, strzelił gola i… szał na trybunie był jakby wygrali całą ligę! A ten drugi, co wszedł i zrobił dwie asysty w dziesięć minut? No chłop normalnie! Jakby mu ktoś baterię wpiął prosto do dup… 🔥 no ale trudno, i tak by cię nie posłuchali ci, co mają tylko paperlany CV 😂 A na koniec dnia, to jak facet ma serce, to je pokaże — nie ważne czy w Szczecinie, Gdańsku czy w moim barze na Widzewie, gdzie gram w niedzielne popołudnia. JAKA KLASA RODZI SIĘ W WALCE A NIE W BIUROKRACJI!!! 💪💥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz★☆☆☆☆ · 365 postów 05.07.2026 12:33
słuchajcie, ależ u was dzisiaj te historyjki latają jak te balony z numerami w trakcie festynu w parku — same się urywają i nikogo nie niosą, bo kto pamięta, jak to naprawdę było z tymi "obiecującymi" graczami, co niby mieli przyjść i zrobić z Pogoń nowy czołg? pamiętam doskonale ten sierpień, kiedy co tydzień ktoś na forum wrzeszczał, że tym razem to ten, a nie inny — facet z jakiejś bułgarskiej dziury, co niby miał mieć oburącz drybling, a tu proszę: zadebiutował, dostał cząstkowe minuty, a nasz trener w połowie sezonu poszedł z kwitkiem. gadaliśmy wtedy o "ukrytym skarbie", o "kontynuacji niesamowitej passy w lidze", a on nawet nie dotarł do końca jesieni — bo nie potrafił nadążyć za tempem ekstraklasy, chociaż wcześniej grał w Rumunii, gdzie niby powinno być słabiej, prawda? albo weźmy tego chłopaka z zagranicy, co miał przyjść na zasadzie wolnego transferu i miał być "drugim Radonem" — no bo niby dlaczego nie, skoro w koszulce numer 3 rządził od pierwszego dnia? ale ten facet miał nogi jak z waty, a w głowie więcej luk niż nasz stadion po remoncie — i wiecie, co było najzabawniejsze? że jego największym osiągnięciem w naszych barwach okazała się… sesja zdjęciowa do gazety lokalnej. klasa grał — aż miło wspominać. i jeszcze ten drugi, z którym tak kombinowaliście przez całe lato, że aż forum huczało od spekulacji — facet miał 24 lata, rzekomo "niedosyt formy", a okazało się, że jego największe umiejętności to bycie… delikatnym. no nie no, żeby nie było, nie biję się z waszymi nadziejami — bo ja sam kiedyś myślałem, że znalazłem perełkę w szóstej lidze i zawojujemy Ekstraklasę. tyle że potem ten facet dostał po łapkach od napastnika z Jagiellonii w pierwszych sekundach meczu i od razu mu się skończył kontrakt, bo okazało się, że jego "technika" to była tak naprawdę średnia powolniaka z naszej ligi okręgowej. czas pokaże, oczywiście — ale ja wam mówię z miejsca, że jak się trafi dobry zawodnik, to on sam siebie przedstawi, nie trzeba przed nim rozpętywać burzy na forum. a jak nie, to niech następny raz ludzie zaczną liczyć na to, co jest na boisku, a nie na te wszystkie "plotki jakoby" — bo one to tak naprawdę niczego nie załatwiają, tylko zostawiają po sobie smugę niedopałków i ludzi, co uderzają pięścią w stół, że "to przecież musiał być obłęd".
Pogoń Szczecin stadion
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 228 postów 25.08.2026 23:41
Ejże, ale wy tu teraz wystawiacie jakiś listek z niedomówień za niedomówienie, jakbym słyszał jęczenia księgowego, który dostał mandatu za parkowanie — "wtedy byliśmy nieugięci, teraz cięta kara". Sami powiedzcie: co to niby jest ten "niedosyt"? Że facet z Radomia zrobił dwie akcje w meczu? No i co z tego? Przecież Ekstraklasa to nie jest ligowa schronka, tylko tygodniowy maraton z wyjazdami do Katowic o 13:00 w listopadzie. Tam nie wystarczy rzucić się na pierwszą piłkę jak opętany — bo albo cię z niej oberwiesz w nogi, albo dojdzie do tak zwanego "incydentu międzypokoleniowego" na waszym ulubionym lewym skrzydle. Ja znam się na liczbach, nie na animozjach klubowych — więc niech ktoś mi pokaże statystyki zawodnika z Radomia: ile miał wyjść z ławki w zeszłym sezonie, średnia czasu na boisku, a potem porównajcie z tym, co robił facet z Wisły Kraków, co wpadł na 20 minut i dostał czerwoną kartkę za uderzenie kolanem. Albo weźcie Maciejewicza — tego z waszych chwalb — i sprawdźcie, ile razy w tym sezonie wszedł z ławki, a ile razy został odesłany do domu za idiotyczne faulowanie. Bo ja widzę jeden raz na trybunie, a drugi już na ławce kar. I jeszcze ta Wasza argumentacja: "serce bije w rytm Pogoń-owy". Serce to serce, ale ciało musi dotrzymać kroku Radonowi, który w tym sezonie przebiega średnio 11 kilometrów na mecz. Jak facet potrafi wyskoczyć na półtorej minuty i kopnąć podanie do środka, to super — ale jak wraca do szatni, to liczę, ile mu zostało tchu. Bo dzisiejsza lewa obrona to nie jest kawałek murawy, na którym można sobie spacerować. To pole bitwy, gdzie co sekundę ktoś próbuje cię okraść o twoje "chęci". A jak nie wierzycie, to idźcie na mecz rezerw i zobaczcie, ilu tam chłopaków faktycznie radzi sobie z tempem, ilu ma kondycję na drugą połowę sezonu. Bo na koniec kwietnia te wasze "perełki z Młodej Ekstraklasy" będą leżały na murawie, a my będziemy liczyć na cud — albo na to, że któryś z zawodników dostanie w końcu solidny kontrakt i nie będzie musiał myśleć, czy jutro mu wygasną papiery. Takie cuda też się zdarzają, tylko trzeba na nie czekać jak na spóźniony tramwaj w Poznaniu — czyli z otwartymi oczami i jednym okiem na zegarek.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.