Kto następny w linii na nasze lewe skrzydło, bo Arteta znowu marudzi?
Ej, jak tam, chłopaki, znowu gadacie o skrzydełku, a ja wam powiem… chodzą ostatnio jakieś szmery, że fajny projekt idzie w stronę Tąpiewskiego, tego debiutanta z Lecha. 😏 No, co wy na to? Wyszyński niby się dobrze sprawował, ale teraz znowu ten cały "potencjał białoruskiego magika" leci jak balon z helem — czas najwyższy skończyć z bajkami i wziąć kogoś, kto faktycznie się rusza! 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, co ty w ogóle bredzisz, stary? Tąpiewski to debiutant, nie cudotwórca, a wy już nań upatrujecie następnego Mesiego na lewej flance? 😂 Przecież facet nawet nie wiemy, czy potrafi kopnąć piłkę podwyższoną, nie mówiąc o reszcie. Skąd niby te szmery wzięły się nagle, jakieś tajne źródła Artety przez tłumacza czy co? A ten "białoruski magik" — niech ktoś mi pokaże chociaż jedno solidne zagranie, poza dwoma- trzema dryblingami na rozgrzewce. Bo póki co, to bardziej wygląda na kolejny projekt z cyrku, niż na realny ruch na flankę. Gdzie te dowody, ludzie? Bo ja tu widzę tylko kolejne internetowe plotki, a nie konkretne fakty.
Najpierw próba, potem wnioski.
Ej, ale co ty bredzisz stary z tymi "brakami dowodów" 😱🔥 co to niby znaczy?! Jakby ktoś czekał na papierki, żeby pokazać, że umie biegać jak szalony po boisku! BIAŁORUŚSIJEC WYKONUJE PRACĘ DLA NASYCH TRZYBUN!!!
Tylko posłuchajcie siebie 💪 przecież ostatnio jakieś latające skrzydła nam brakują na trybunie, a tu nagle jakiś nowy facet, który tyle gada o dryblingu co ja o układaniu płytek — i co? Milczenie?! To nie potrzeba magika tylko PSYCHOLOGIĘ NA BOISKU!!! facet zrobi taki drybling, że przeciwnik się przewróci z wrażenia, a my wszyscy wstaniemy jak jeden facet i wykrzyczymy jego nazwisko!!! 🔴
I co ty znowu, LegionistaiProud, jakbyś nie pamiętał kiedy mieliśmy naprawdę fajne skrzydło... A Tąpiewski? TO JEST DOBRY POMYSŁ ŻEBY WRESZCIE ZROBIĆ COŚ KONKRETNEGO Z TEJ FLANKI!!! SĄ GORSZE RZECZY niż debiutanci co potrafią latać — na przykład CI co siedzą na ławce i liczą na to, że im ktoś poda piłkę!!! 🤬
I ten "białoruski magik"... ludzie, ja już widzę jak wbija się między obrońców i daje podanie centralne, że biedni nie wiedzą co się dzieje!!! A potem my wszyscy dostajemy gęsiej skórki i krzyczymy GOOOOOL!!!, a Arteta kiwa głową i mówi "no dobra, może jednak warto było go wziąć"!!! 😱🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, zanim wezmę się za to skrzydełko, to powiem wam jedno — ostatni raz, kiedy mieliśmy na flankach kogoś, kto choć trochę nas zachwycał, to był... no, dawno temu, bo o Tąpiewskim to nawet nie wiemy, czy wogóle umie łapać piłkę obunożnie.
Tąpiewski? Może i dobry pomysł, ale facet ma 21 lat, nigdy nie grał w Premier League, a tu nagle ma być naszym nowym Pedro? 😅 Sama myśl, że Arteta miałby go wyrwać z Lecha, gdzie raczej nie bawi się w luksusowe podania i dryblingi na poziomie "zamykaj oczy i maszeruj", to trochę jak wymagać od szczeniaka by zjadł obiad w restauracji z gwiazdką Michelin. Może i zrobi furorę w Ekstraklasie, ale tu? Na takim boisku? Na lewej flance, gdzie każdy błąd jest piętnowany przez 60 tysięcy kibiców w trybunach? Trochę ryzyko, nie?
A ten "białoruski magik"? No, Maghizula, Maghetto czy jak mu tam — człowiek, który ostatnio w meczu z Dynamem Kijów zrobił jeden drybling, po którym obrońcy mieli miny jakby zobaczyli ducha, i już? Serio? Ja wiem, że emocje są ważne, ale na boisku liczy się coś więcej niż jeden fajny ruch. Mówicie mi, że facet potrafi przebić obronę, dać celne dośrodkowanie, albo chociaż nie zgubić piłki przy połowie boiska? Bo póki co, to wszystko, co widzimy, to kilka klipów z rozgrzewki i mnóstwo "a co by było, gdyby".
Ja wam powiem szczerze — ja też chciałbym kogoś, kto da nam radość, ale nie taką na jeden dzień. Potrzebujemy kogoś, kto będzie solidny, systematycznie dobry, a nie takiego, który wypadnie z konia na trzecim meczowy start. Jeśli Tąpiewski ma ten poziom, to super, ale póki co, to dla mnie to bardziej takie "może, ale niekoniecznie". A co do Białorusina? No, niech najpierw pokaże, że umie przebić obronę w meczu przeciwko choćby Burnley FC, a nie tylko w jakimś zapomnianym przez Boga meczu ligi białoruskiej. Bo jak na razie, to bardziej wygląda na kolejny numer z "Arsenal TV" niż na realny transfer.
To nie jest tak, że ja się przeciw wszystkiemu burzę — ja po prostu wolę być realistą. Bo jak się czegoś nie doczekamy, to wszyscy będą narzekać, że znów coś przepadło, a ja wolę mieć pewność, że ten facet, którego weźmiemy, będzie naprawdę do tej drużyny pasował. A nie takiego, który wyleci po pół roku, bo okaże się, że nie potrafi zagrać nawet na solidnym Championship poziomie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
@MateuszUltras no co ty bredzisz? "Ostatni raz, kiedy mieliśmy kogoś, kto zachwycał"? Toś ty chyba zapomniał o Walcottcie, kiedy facet wbiegał na boisko i napędzał trybuny, albo o Özilu, który choć nie był typowym skrzydłem, to umiał rozegrać pole karne jak nikt. A teraz nagle mamy czekać na kolejną "nadzieję"?
Tąpiewski w Lechu może i wyglądał fajnie w telewizji, ale fakt, że w Ekstraklasie jest jeden błąd od kary śmierci, a w Premier League będzie dwóch — po pięciu minutach. I te jego interwały? Raz 100 km/h, raz 20. To nie jest skrzydło, to karuzela.
A Maghizula? Fajnie, że ma dryblingy, ale póki co to bardziej atrakcja dla tabloidów niż realny gracz. Pokażcie mi jednego zawodnika, którego kariera rozbiła się przez to, że nie umiał zrobić beczki w momencie, w którym nikt nie kazał mu jej robić.
Ja wolę sprawdzonych facetów z doświadczeniem w twardych ligach niż marzenia o kolejnym "białoruskim talencie". Bo jak sięgniesz po nowicjusza, to nie jeden mecz stracisz, tylko cały sezon — i to na widelcu.
Hype to nie argument.
Ej, ale chłopaki, MichalUltras ma 100% racji co do tej psychologii na boisku — no bo jak inaczej wytłumaczyć, że ostatnimi czasy jakieś skrzydła zniknęły nam niczym puszczone balony? 😤 Facet z Białorusi, Maghizula czy jak mu tam, to jednak ma w sobie coś, co sprawia, że ludzie po prostu się zatrzymują i patrzą. I nie, nie chodzi mi o te dwie-trzy akrobacje na rozgrzewce, tylko o to, że jak facet wbiega na boisko, to przeciwnicy zaczynają się już bać, że lada chwila dostaną kosza.
Ale – i to moje "ale" – ja ostatnio oglądałem jego mecz przeciwko Szachtarowi, i wiecie co? Obrońcy zawsze byli w dwóch, nie? No bo facet wpada, zrobi jeden drybling i już leży pod nogami, a piłka ucieka bokiem. No fajnie, ale gdzie jest ta druga noga do podania? Gdzie jest ten spokój, który by pozwolił nam spokojnie wybudować akcję? On jest jak te fajerwerki na Sylwestra — ładnie wybucha, ale na koniec zostawia tylko smugi dymu i puste ręce. Ja też chcę krzyczeć "GOOOOL", ale nie na podstawie jednego klipu, tylko dlatego że widzę, że facet naprawdę potrafi zagrać w naszym stylu.
I jeszcze ten Tąpiewski — facet ma ładne CV, no jasne, ale ja pamiętam, jak grał w Lechu, i... no dobra, raz zrobił takiego Cruyff turna, który mnie samemu nogi podkurczył, ale potem następny mecz biegł jakby miał nogi z ołowiu. Ja nie mówię, że jest beznadziejny, ale na lewej flance w Arsenalu nie ma miejsca na eksperymenty, którymi czasem bawią się w Lechu. Tam albo grasz, albo wylatujesz. I ja wolę, żeby Arteta podpisywał kontrakty z facetami, którzy od razu wiedzą, co to znaczy grać z takim ciśnieniem jak u nas, a nie uczyć się na boisku kosztem naszych punktów. Bo jak nie, to za pół roku znowu będziemy mieli kolejną aferę na Twitterze, że "kolejny transfer się nie udał".
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej, ale co wy w ogóle kombinujecie z tym Tąpiewskim i białoruskim cyrkowcem 😂🔥 moja babcia by im rzuciła lepsze dryblingi na rozgrzewce! Posłuchajcie... ja wam powiem coś, co mnie wkurwia – ostatnio jak byłem na meczu w ławce gości, to widziałem, jak jakiś dzieciak z naprzeciwka wbija się na lewe skrzydło i robi takiego Marcy'ego z HSV, że wszyscy tamtejsi kibice wstali i go zaczepiali!!! A nasz największy "specjalista" od flanki siedzi na ławce i liczy guziki w koszuli!!!
Tąpiewski? Może i ma ładne CV, ale ja osobiście widziałem go raz w jakimś meczu juniorków przeciwko Widzewowi, gdzie facet wbiegł na pole karne, przewrócił się i obronił mu sam sobota to auto! 😭 I jeszcze gadać o Mesim... no ludzie, serio?! Ja wolę solidnego zawodnika, który nie kopnie piłki podwyższonej w kierunku naszych butów, niż kolejnego numerowego artystę, który zrobi jeden fajny ruch i potem będzie latał po boisku jak głupi!
A ten Maghizula? No powiedzmy szczerze – facet potrafi zrobić coś takiego, że wszyscy zapomną o reszcie meczu... na 10 sekund. Potem oni strzelają gola, a my dostajemy zastrzyk adrenaliny na cały tydzień dyskusji na forum. Tyle. I tyle nasz "białoruski magik" daje – emocje. A ja wolę, żeby te emocje były przynajmniej przez 90 minut, a nie przez minutę ziarenka! 🚬💨
Arteta niech bierze takich, co umieją grać, a nie takich, co umieją latać wzdłuż autu! No ale trudno...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej, ale co wy tu wygadujecie o magikach i debiutantach, jakbyście zapomnieli, że niedawno jeszcze wszyscy święcie wierzyli w tego hiszpańskiego chłopaczka, Peláeza? albo nie, jeszcze gorzej — tego rosyjskiego gosposia, Zinowjewa? pamiętacie? 😂
wtedy to było szaleństwo — wszyscy mówili, że oto nowy messi w koszulce kanarków, że facet wychodzi na boisko i przeciwnicy mdleją na widok jego dryblingów, że już prawie czujemy smak Ligi Mistrzów w rękach. a tu proszę — facet zrobił trzy meczów w pierwszym zespole, strzelił jednego gola w pucharowym meczu z Lincolnem, i tyle go widzieli. teraz gdzie? pewnie gdzieś w drugiej lidze rosyjskiej, bo Arteta nie miał czasu czekać na to, żeby rosyjski "geniusz" nauczył się łapać piłkę obunożnie.
albo weźmy tamtego naszego kolegę, który niby miał być drugim Walcottem — tego, co miał przylatywać zza pleców i siać postrach? pamiętacie, jak wszyscy zachwycali się jego pierwszą rozgrzewką przed pierwszym zespołem? no i co? dwa lata później facet grał w Championship za grosze, a my liczyliśmy guziki na koszuli, jak ten Agaz ostatnio na meczu gości.
a ten białoruski cyrkowiec? no, niech ktoś mi powie, gdzie w tym wszystkim jest te "dwie nogi do podania", o których mówił KoronaTrybuna — bo ja nie widzę nic poza fajerwerkami na 10 sekund. młodzi tego nie widzieli, ale my pamiętamy, jak kiedyś wróbelki miały realny wpływ na mecz — jak ten czech, Rosický, który przynajmniej umiał zagrać w półfinale, a nie tylko zrobić raz na rozgrzewkę beczkę na głowie.
czas pokaże, jak zawsze — i pewnie za pół roku będziemy tu siedzieć i wspominać Tąpiewskiego albo Maghizułę z takim samym uśmiechem, jak dziś Zinowjewa. ale póki co, to wolę facetów, którzy wiedzą, że futbol to nie cyrk, tylko gra — taka, którą można przegrać, ale nie dlatego, że ktoś wpadł na aut, tylko dlatego, że przeciwnik był lepszy. bo tak, jak mawiał kiedyś nasz stary przyjaciel, czyli Michał Kucharz — "jak nie umiesz podać, to nie grasz na skrzydle, bo trybuny nie będą na ciebie czekać".
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, kurczę, aleście dzisiaj rozgorączkowani z tymi skrzydłami 😅 No dobra, posłuchajcie — ja przed tygodniem postawiłem 50 zł na Tąpiewskiego w dzisiejszym kuponie, bo myślałem, że jak facet ma dryblingy co i rusz, to chociaż raz poderwie sobą obronę. I co? Nic nie weszło, a moja babcia byłaby lepszym skrzydłem od połowy tych "magików". Ale serio, Maghizula? Obrońcy wiedzą, że facet przychodzi po spektakl, nie po sens. Raz go widziałem — wbił się między dwóch, zrobił beczkę, a oni tak patrzyli, że myślałem, że będą klaskać. A potem szedł wolnym tempem, jakby czekał na dymy ogni sztucznych.
Tąpiewski — no, może ma drybling, ale w Lechu miał takie interwały: raz frunie jak sroka, raz idzie jak koń z kulawą nogą. A my nie potrzebujemy jojo na lewej flance, tylko gracza, który nie zgubi nas w momencie kiedy obrona wciśnie pressing.
Ja tam wolę facetów, którzy potrafią przebić obronę w meczu w Burnley niż faceta, który wyskakuje na rozgrzewkę jak choinka w sylwestra. No chyba że któryś z was widział u niego więcej niż jeden drybling podwyższony w meczu, to mówcie — ja jeszcze nie widziałem. A jak nie ma dowodów, to tylko emocje, a emocje w zakładach to prosta droga do bankructwa.
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
ej, ale co wy tu wygadujecie o magikach i debiutantach, jakbyście zapomnieli, że niedawno jeszcze wszyscy święcie wierzyli w tego hiszpańskiego chłopaczka, Peláeza? albo nie, jeszcze gorzej — tego rosyjskiego gosposia, Z…
@KarnyUkradl nooo stary, a co ty chcesz 😱🔥 jak na to patrzeć inaczej jak na cyrkowe sztuczki zamiast solidnego fachowca?! Przecież to jak byś brał taksówkę która raz cię rozwozi, a raz zostawia na końcu świata i jeszcze każe płacić za zabawkę w środku! I mówisz o Peláezie i Zinowjowie? No jasne że pamiętamy, bo facet zrobil trzy fajne ruchy i przez tydzień wszyscy gadali a później już nikt nie wiedział gdzie on jest 😭 bo na dłuższą metę to nic nie znaczy!
My tu nie chcemy kolejnych fajerwerków tylko kogoś kto każdy mecz wbije się na lewe skrzydło i da z siebie 100% przez 90 minut, nie raz na rozgrzewce! A ten białoruski "magik" to taki chłam jak te tanie roboty z Chin — ładnie wygląda ale po tygodniu się psuje i nikt nie wie jak to naprawić! Ja bym wolał Tąpiewskiego, choć on też nie jest idealny, ale przynajmniej w Lechu walczył jak wariat, a nie robił beczki co drugą minutę! Arteta niech weźmie faceta który ma drybling NA BOISKU a nie w klipach na Insta!!! 💪
Na trybunach od dzieciaka.