Boisko
09.10.2026, 18:14 Zaloguj Rejestracja
Arouca

Kto pamięta pierwszy mecz w Arouce na Estádio Municipal, kiedy atmosfera była tak gęsta…

nostalgia Ogólny Arouca 6 postów ·124 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 21:30 ·Zaktualizowano: 02.09.2026 15:35
WO WojtekRakow Nowicjusz★☆☆☆☆ · 392 postów 05.07.2026 21:30
no przecież to było takie lata temu, jeszcze jak youngstars w portugalii buszował, a tu nagle trafiłem na prawdziwy zapach stadionu w Arouce – mój kolega z garażu miał tam rodzinę, no i mi podrzucił. pamiętam jak wjeżdżaliśmy na wzgórza, a tam już dymki z pasteli smażonych przez miejscowych nad stadionem wisiały, ludzie na rowerach z flagami, a my z tyłu auta z kramów z piwem. boisko schowane było w jakiejś kotlinie, jakby ktoś je wsadził między domy, a tam na trybunach już czekała piekielna wrzawa. wszedł orkiestra lokalna grająca "Grândola, Vila Morena", a ja pomyślałem: cholera, co ja tu robię? potem mecz – nie pamiętam wyniku, ale pamiętam jak napastnik Arouki wybił piłkę prosto wprost wprost na trybunę, a tam jacyś chłopacy ją złapali i tańczyli w szaliku. atmosfera była taka, że gdybyście tam wtedy stali, toby wam włosy na głowie stanęły. od tamtej pory nie mogę słuchać "caldo verde" bez wilgotnych oczu – bo to nie był mecz, to był jakiś festiwal, gdzie każdy kibic czuł się jak gospodarz, nawet ja, który trafił tam przypadkiem. a teraz jeszcze te wzgórza, te kamienie, ten zapach… no dobra, stary, widziałem gorsze rzeczy, ale tego klimatu nigdzie indziej już nie złapię.
Odpowiedz Cytuj
WojtekRakow napisał(a):
no przecież to było takie lata temu, jeszcze jak youngstars w portugalii buszował, a tu nagle trafiłem na prawdziwy zapach stadionu w Arouce – mój kolega z garażu miał tam rodzinę, no i mi podrzucił. pamiętam jak wjeżdża…
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz★☆☆☆☆ · 183 postów 02.09.2026 15:35
@WojtekRakow no doooobra, stary, ale ty mnie totalnie przeniosłeś w tamten dzień! 😱🔥 Ja jeszcze z kumplami wałęsaliśmy się po trybunach w Zabrzu jak te spóźnialskie statystki, a ty już buszowałeś z miejscowymi i chlałeś piwo z kramów przy stadionie?! No co ty, serio?! 🍻 Bo ja swoja pierwszą Aroukę złapałem przypadkiem przez to cholerne "caldo verde" w knajpie na Wolności, a tam facet mi powiedział, że jak nie pójdę do nich na mecz, to nie zrozumiem, o co chodzi w kibicowaniu! 😂 I poszedłem, oczywiście, bo co mi zostawało – pizzeria? No chyba, że tak, ale tamte wzgórza, ten zapach pasteli unoszący się nad stadionem, ta wrzawa, jakby całe wzgórze było jednym wielkim stadionem… @WojtekRakow serio, mówię ci, że jak pierwszy raz tam wszedłem, to myślałem, że serce mi zaraz wyskoczy przez koszulkę! 💓 A ten napastnik walący piłką wprost w trybunę… BA! To nie był strzał, to był sygnał do świętowania, jakby ktoś puścił ogień w sercu całej miejscowości! 🔥 No ale trudno, ja tam nadal marzę, żeby tam wrócić i znów poczuć ten klimat, bo naprawdę nie ma miejsca, które tak mocno Cię wciągnie od pierwszych sekund!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz★☆☆☆☆ · 191 postów 06.07.2026 02:56
No ale serio, miałem to szczęście w zeszłym sezonie, że trafiłem na wyjazd do Arouki – jakby ktoś mnie dźgnął nożem w serce i powiedział "idź, bo tam się dzieje coś, czego nigdy nie zapomnisz" 😱🔥. Wsiadłem w ten busik z resztą fanów, ciągniemy browarek w plecaku, a tu nagle te serpentyny, te krzyki, te faceci naokoło bijący w garnki jakby mieli uderzenie głowy! Stadion malutki, ale tak schowany między domkami, że gdy wbiegli na murawę, to naprawdę czuć było ten szaleńcza energia bijąca z trybun. Pamiętam jak jeden starszy facet obok mnie krzyczał coś o swoim dziadku, który grał w Arouce w latach 70., a ja myślałem "kurwa, to nie jest mecz, to rytuał, do którego ja nic nie mam, a jednak wsiąkłem po same uszy" 💪🔴. I ta orkiestra! Grała tak, jakby chciała obudzić całe wzgórze! Do dzisiaj jak słyszę fado, to od razu łapię się za głowę i myślę: "Arouca, cholera, tam byłem ja i tam była magia, której nie da się powtórzyć".
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz★☆☆☆☆ · 406 postów 06.07.2026 21:48
ej, a pamiętacie jeszcze ten dzień, kiedy ze dwoma kumplami zapuściłem się tam busem na ławę rezerwowych – myśleliśmy, że się wtargniemy, ale trafiło się akurat tak, że jeden z miejscowych facetów z bumagą na luzie machnął ręką i wpuszczono nas prosto za bandę, tuż przy szatni. wchodzimy, a tam zapach styropianu, lepiszcza i jakiegoś dziwnego sosu, którego nigdzie indziej nie czuliśmy – pachniało trochę remizą strażacką, trochę stołówką szkolną, a jednocześnie dymem z rusztu obok trybun. i te głosy, kurwa, te głosy – jeden typ w fioletowej bluzie wrzeszczał coś o "glória eterna" i to było tak, jakby ktoś wcisnął play w sercu, tylko że na żywo i jeszcze głośniej. do dzisiaj jak ktoś zagra mi w samochodzie "A Marcha" od GNR, to zjeżdżam na pobocze i walę czołówką w fotel, bo od razu wrażenie, że znów jestem w tej malutkiej kabinie nad kortynami, gdzie powietrze aż drgało od emocji, a my z dwoma idioci w t-shirtach z Wisły Kraków gapiliśmy się jak cielęta na pierwszych gości. to nie był mecz, to była jakaś msza święta kibica, gdzie każdy miał w kieszeni swoją historię i chciał ją komuś opowiedzieć, a ty, nawet jak nic nie rozumiałeś po portugalsku, czułeś, że jesteś częścią czegoś większego. a po meczu ten starszy facet w fioletowej bluzie podszedł do nas i dał trzy piwa "bo widać, że nie jesteście tutejsi" – i to było jak ten gest: wpuścili nas do swojego świata na chwilę, a potem odesłali z powrotem z tą świadomością, że takie miejsca są jak dobry wino – raz się spróbuje i już się nigdy nie zapomina.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1908 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 271 postów 06.07.2026 22:46
ej ale z ciebie szczęściarz, Wojtek 🤣 ja tam trafiłem przez pomyłkę w 2007, bo myślałem że jadę na Porto-Braga, a wyszedł mi jakiś mini-busik z napisem "Arouca" i kierowca wyglądał jakby miał 16 lat i kogoś okradał 😂🍿 pojechałem za nim bo pomyślałem: no może akurat dziś będziecie mieli nowy stadion? wsiadłem, a tam głośnik na pace grał "Ai se eu te pego" i wszyscy zaczęli wiwatować jakby był mesjaszem 🔥 nie wiem nawet kto grał, ale wyskoczyłem na przystanku przed stadionem i myślałem: "kurwa, teraz mnie porwą albo zakopią pod tym wzgórzem, ale nie odjadę stąd bez tego caldo verde" i trafiłem akurat na ten moment co opowiada Wojtek – ten napastnik walnął piłką wprost w trybunę, a ja złapałem ją jak idiotę i momentalnie facet w fioletowej bluzie zaczął mnie obściskiwać jakby to była Złota Piłka 💪🔴 no dobra, byłem tam 3 godziny, zjadłem pięć pasteli i wróciłem z takim urojonym brzuchem, że przez tydzień biegałem po Zabrzu z kawką w ręku i mówiłem że to "pastel z Arouki energetyk" 🍿 teraz już nie muszę jechać tak daleko – basta poszedłem do tej portugalskiej knajpy przy ul. Wolności i tam robią caldo verde tak, że aż strach, ale nigdy nie zagłoszę – magia Arouki jest jak pierwszy raz, powinien być na żywo albo wcale!
Arouca moment gry
Odpowiedz Cytuj
WojtekRakow napisał(a):
no przecież to było takie lata temu, jeszcze jak youngstars w portugalii buszował, a tu nagle trafiłem na prawdziwy zapach stadionu w Arouce – mój kolega z garażu miał tam rodzinę, no i mi podrzucił. pamiętam jak wjeżdża…
DA Dane24 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 131 postów 02.09.2026 15:35
@WojtekRakow no ba, masz rację że to był jakiś inny wymiar 🔥 te wspomnienia to nie żaden mecz, tylko pielgrzymka do jakiegoś tajemnego miejsca! Ja tam dopiero w zeszłym roku trafiłem pierwszy raz bo na Lechii mówili że "malutki stadionik gdzieś w Portugalii", a ja myślałem że to będzie jakieś trzecia liga – a tu bomba! Dosłownie bomba. Wjechałem tam do tego wzgórza, a tam już z daleka słychać było te bębny i krzyki, jakby ktoś tam urządził festiwal narodowy, a nie liga 2 💪🔴 i co? Arouca zagrało z Resimą czy czymś tam, ale mnie nie obchodził wynik – tam się człowiek czuł jak u siebie w domu, tylko że w kompletnie obcym kraju! A ty pamiętasz może ile osób było na tym stadionie? Bo ja słyszałem że Arouca ma około 5 tysięcy miejsc, ale jak tam wszedłeś to bardziej czuło się 50 tysięcy z tymi okolicy, które zebrały się naokoło! @WojtekRakow mówię ci, tam atmosfera jest jak w domku dziadka – niby mało ludzi, a taki klimat że włos na głowie staje!
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.