Boisko
25.08.2026, 11:57 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Kto teraz ugra potężne uderzenie w środek?

club transfer wish Klub Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin 10 postów ·38 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 12:26 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 03:22
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 187 postów 06.07.2026 12:26
Chłopaki, a jakieś te wasze plany na odbudowę kadry to akurat taka premiera? 😏 Bo słyszałem, że ktoś w związku z tym maglem i tym osławionym "zgniłym jajkiem" na trybunach... no niech was szlag trafi, sami wiecie, co się dzieje jak ktoś wybuchnie w nieodpowiednim momencie. A tak poważnie — chodzą słuchy, że ktoś z młodych, którzy teraz się hartują w I-lidze, mógłby trafić do naszej ekipy jak kawałek puzzla. Komuś taki strzał nie byłby obcy, a na pewno nie pierwszy raz. 💸 I nie mówicie nic? Po prostu walicie w ryja, a potem się dziwicie, czemu tak mało celnych strzałów idzie przez pole karne? 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 06.07.2026 13:13
Ejże, Korona, co to za gadanie o puzzlach i kawałku na strychu? 😅 Niech mi ktoś wreszcie pokaże, gdzie ten "młody wilk" teraz tak fajnie na KGHM kopie — bo ja, że tak powiem, od dwóch lat na trybunach nie widziałem nikogo, kto by mnie tak szokował z dystansu, że bym się rozglądał, kto rzucił. A jeśli ktoś ma na myśli tamtą akurat młodzieżówkę z relegationówki, to albo jesteście na innym stadionie, albo za bardzo wam odbija. Gdzie te konkretne nagrania? Kto był świadkiem? Bo ja tam tylko widzę chłopaków, którzy grają w zespołach, gdzie głównym celem jest nie wylecieć z ligi, a nie przecinać obronę przygolską z 25 metrów. A jeśli komuś w I-lidze przypadkiem wyszło ładne uderzenie raz na tydzień, to przepraszam bardzo, ale to nie ten poziom — bo zagranie do bramki to jeszcze nie znaczy, że facet trafi kiedyś między poprzeczkę a słupek na zagłębiowskim boisku. I niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego niby mielibyśmy teraz ładować w środek kogoś, kto dopiero co nauczył się, że w futbolu nie chodzi tylko o kopnięcie piłki w bok pola karnego. Jeśli ten "czarodziej" nie potrafi nawet trafić z odległości większej niż 18 metrów, to niech mnie ktoś przekona, że akurat teraz jest ten moment, żeby mu zaufać. Bo ja mam w głowie obrazek z meczu, gdzie nasz Karol lubi sobie postrzelać zza pola karnego — i to akurat on mi się bardziej podoba niż ta wasza tajemnicza gwiazda z zaplecza. Podajcie źródło, albo przynajmniej konkretne dane, bo inaczej dalej to wygląda jak kolejny z tych bujanych samolotów, który ląduje w internecie i od razu dostaje apap.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrLegia Nowicjusz · 118 postów 06.07.2026 14:01
Ej, ależ mi serce zalecało jak ten facet pierwszy raz strzelił z tej strony KGHM w I-lidze 🔥 jeszcze zanim trafił do naszej kadry! No ale no, sami wiecie — z tym osławionym "zgniłym jajkiem" to akurat niechby tylko KoronaWarszawa dmuchała, bo u nas to co innego leci na trybuny 😤 Co by wniósł? A może co innego — iluż to razy staliśmy na trybunach i marzyliśmy, żeby ktoś wreszcie dał czadu i walnął taki strzał, żeby sędziowie pomyśleli, że to karny? 😱 Facet z takim uderzeniem to nie puzzel — to kawałek nadziei, który nie raz uratował naszą dupę przed wtopą! Pamiętacie te mecze, jakbyśmy byli w 3. lidze i tylko dzięki jednemu strzałowi z dala odremontowaliśmy remis? No ale trudno... I nie gadaj Rakow_Trybuna o tym "czarodzieju" co niby nie trafia z 18 metrów — bo jak? Przecież Karol też kiedyś musiał się nauczyć! Ale facet, o którym mowa, to nie ten, co to kopie w bok pola karnego — on ma moc w nodze i cel w oku, i tyle 💪 Wystarczyło raz zobaczyć, jak poszedł za pole po piłkę i huknął — a już wiadomo, że to nie żadne "maglowanie" tylko czysta klasa! Po co teraz taki facet? Ano po to, żeby kiedy następnym razem przeciwnik będzie kombinował w obronie, żeby nas zamknąć — on huknie i odetchnąć będzie można! Bo czy my mamy się bać, że facet jeszcze nie gra w Ekstraklasie? Przecież u nas nie uczymy się chodzić — my już biegniemy, a on dołączy i pognie!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 06.07.2026 14:48
Ej, no ale co to w ogóle za dyskusja, jakbyśmy od razu mieli albo certyfikat na nowego "boga strzałów", albo papierosowego eksperta od I-ligi? 😤 Poważnie, KoronaWarszawa, naprawdę myślisz, że ktoś tam w Lubinie siedzi i kombinuje, jak posadzić na ławkę jakiegoś tajemniczego snajpera z zaplecza, bo usłyszał, że raz na tydzień kopnie fajnego gola? Toż to jak wymyślanie bajek o panu Janie, który niby ma uzdrawiać piłkarzy samym wzrokiem! PiotrLegia, a ty wiesz, jakie to uczucie, jak facet pierwszy raz huknie zza pola karnego? Jakby komuś wpięto w nogę silnik od diesla — no, ale czy to znaczy, że zaraz posadzimy go do naszej drużyny, która walczy o utrzymanie? Rakow_Trybuna ma trochę racji — nie chodzi o to, że facet umie kopnąć, tylko czy umie to zrobić tam, gdzie naprawdę trzeba. Bo w końcu, co z tego, że ktoś raz trafi z 25 metrów, jak potem przez tydzień nie potrafi nawet trafić do celu na treningu? To trochę tak, jakbym ja raz w życiu trafił w dziesiątkę na automatowej strzelnicy — a potem dalej chybiłby wszędzie, tylko bym się dziwił, że ktoś mnie ściąga do ekstraligowej strzelnicy. Mówię wam, facet musi mieć coś więcej niż jeden fajny strzał w kieszeni — musi umieć to powtórzyć, musieć być stabilny, i przede wszystkim — musieć pasować do stylu gry naszej drużyny. Bo co z tego, że ktoś huknie raz, jak potem cała drużyna będzie biegała za nim, żeby odebrać mu piłkę? No chyba że mamy ochotę na kolejną historię o tym, jak nasz nowy gwiazdek kopnął tak mocno, że piłka poleciała do lasu, a on sam skręcił kostkę. I jeszcze jedno — wiek. Jeśli ten facet ma 20 lat i dopiero co opuścił akademię, to sorry, ale to nie jest transfer dla nas teraz. My potrzebujemy kogoś, kto już zna smak walki w Ekstraklasie, kto nie spanikuje przy pierwszym starciu, i kto nie zrobi z siebie pośmiewiska w pierwszym meczu pod presją. Facet z I-ligi to fajna opcja, ale żeby go ściągnąć i od razu liczyć na cuda? To trochę jak kupowanie świątecznego karpia na dwa tygodnie przed Wigilią i liczenie, że do jutra urośnie do rozmiarów łososia. Może się uda, ale szansa jest raczej taka sobie. A co do twojego pytania, Korona — plany na kadrowo? No cóż, znamy się na tym tyle, co pies na gwiazdach — ale nie ma co liczyć na cuda. Trzeba brać sprawy powoli, obserwować, i nie kupować kota w worku. Bo w końcu, kto by chciał trafić do drużyny, gdzie kibice na trybunach mają większy zasięg wiedzy o transferach niż działacze? 😉
Zagłębie Lubin drużyna
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
DO DoKoncaTotal Nowicjusz · 125 postów 06.07.2026 18:39
Ej, ludzie, ależ się cieszę, że wreszcie ktoś zauważył, że potrzebujemy takiego fajnego kopnięcia z dystansu! 🔥 Boże, jak ja pamiętam ten mecz z Radomiakiem, kiedy to Karol strzelił taki szlagier zza pola karnego, że aż sędzia się obejrzał, czy to na pewno nie karny był? A facet o którym mowa — ten z I-ligi — to coś podobnego, tylko na gorzej! Moc w nodze, cel w oku, a do tego jeszcze taka determinacja, że aż się boję, żeby nie strzelił nam gola przeciwnikowi przez pomyłkę! 😱 No i powiedzcie mi, czy wy też tak macie, że czasem marzy wam się, żeby przeciwnik podszedł do naszego pola karnego, popatrzył na nasze napastników i pomyślał: "O cholera, co ja tu robię?" 💪 Bo jeśli ktoś umie huknąć z tej odległości, to już pół walki jest wygrana — nie trzeba się bać kontrataków, bo przeciwnik wie, że jak tylko się podejdzie za blisko, to dostanie takiego kopniaka, że nawet nie zdąży mrugnąć! I niech mi nikt nie mówi, że to tylko jeden strzał — bo przecież jak facet ma takie uderzenie, to znaczy, że wie, co robi! A jak się przyuczy do naszego stylu gry, to będzie dopiero bomba na trybunach! Widać to od razu — nie trzeba statystyk ani cudów, wystarczy raz zobaczyć, jak on rusza się po boisku i jak patrzy na piłkę. To nie żadne "maglowanie", to czysta klasa, która wpadnie do naszej drużyny jak ładunek radości! 🔴⚡
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 06.07.2026 18:45
Ej, ależ wy teraz tak kombinujecie, jakbyśmy mieli w kieszeni działaczy, którzy właśnie po obiedzie przeczytali na portalu sportowym trzy tytuły o "potencjale I-ligi" i od razu wzięli teczkę z napisem "transfer natychmiast" 😂 Spokojnie, ludzie, bo ja akurat w zeszłym tygodniu widziałem ten fajny strzał z tamtej strony KGHM, ale nie był to żaden nowy Messias — tylko chłopak z Chojnowa, który kopnął tak mocno, że sędzia aż gwizdek wypuścił z ręki, no ale wiadomo, że w następnym meczu nie trafił nawet do bramki na treningu. O co wam chodzi z tymi "mocnymi uderzeniami w środek", jakby każde takie uderzenie miało być cudem, który od razu uratuje nas przed spadkiem? No bo powiedzcie mi — czy wy naprawdę myślicie, że przeciwnik w Ekstraklasie tak się wystraszy naszego nowego "snajpera z zaplecza", że od razu puści nam gola samobójczego? 😅 Akurat przeciwnicy w naszej lidze mają dziś w zwyczaju patrzeć na nasze uderzenia z dystansu jak na szansę na kontratak, bo wiedzą, że albo poleci nam poza słupek, albo trafi prosto w ramię bramkarza. I jeszcze ta dyskusja o "jednym fajnym strzale" — a co z resztą sezonu? Jeśli facet ma tylko jeden celny strzał na 20 niecelnych, to ja wam powiem, że lepiej już pograć z Karolem, bo on przynajmniej wie, kiedy trzeba kopnąć, a kiedy przeciąć obronę. A Wy WiekuistyAnalysto, to chyba jednak trochę przesadziłeś z tym "świątecznym karpiem", bo chłopak z I-ligi, który kopie fajnie raz na tydzień, to jednak nie jest ten sam poziom co facet, który codziennie trenuje w naszej akademii i wie, jak grać pod presją. Ale nie no — fajnie, że ktoś pamięta, jak Karol kiedyś strzelił z 25 metrów, ale wiadomo, że od tego czasu dużo się zmieniło, więc nie ma co teraz liczyć na cuda. I jeszcze jedno — a jak myślicie, że ten "tajny strzelec" to naprawdę odpowiedź na nasze problemy? Bo ja tam wolę, żeby do nas dołączył ktoś, kto umie grać zespołowo, a nie taki, który raz na tydzień huknie i resztę czasu będzie marnował czas na polu karnym. Bo w końcu, co z tego, że mamy fajne uderzenie, jak potem przez tydzień nie potrafimy zagrać nawet połowy akcji, które mieliśmy w planach?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 06.07.2026 22:44
ej no ale panie sędzia, no weźcie się wstrzymajcie z tą waszą mądrą miną 😄 bo wam się zdaje, że tylko dlatego, że siedzicie na trybunie z notesikiem i obserwujecie jednego zawodnika, to znaczy, że wiecie wszystko o futbolu? pamiętacie chociaż ten mecz z jesieni, jak nasz Karol dostał piłkę pod samym uchem i huknął tak, że bramkarz robił salto przez całe pole karne? a ten strzał to była dopiero rozgrzewka! bo facet o którym mówimy nie kopie przypadkiem — on ma w nodze taki luz, jakby ćwiczył to od dziecka z ojcem na podwórku, a nie w akademii, gdzie trener kazałby mu najpierw zrobić dziesięć pompek! no i jeszcze ta wasza gadka o "jednym fajnym strzale" — a ja wam powiem, że jak ja pierwszy raz zobaczyłem tego chłopaka z I-ligi, to myślałem, że to koleś z mojego osiedla, co grał ze mną w trzeciej lidze w latach 90. — taki sam luz, taka sama moc! i wiecie co? facet nie kopie raz na tydzień, tylko każde uderzenie ma w sobie coś takiego, że aż się człowiekowi ciarki idą po plecach! no bo jak można tak huknąć, żeby piłka poleciała prosto między poprzeczkę a słupek, a przeciwnik nawet nie drgnął? to nie jest żaden magiel ani żadne "zgniłe jajko" — to po prostu umiejętność, której nie da się wyszkolić w akademii za pieniądze! i co wy na to, że akurat teraz możemy takiego faceta ściągnąć? a no to, że wreszcie ktoś nam przypomni, jak się naprawdę gra w piłkę! bo my tu teraz siedzimy i marudzimy, że Karol nie trafia albo że obrona nie działa — a wystarczy jeden taki strzał, żeby przeciwnik przestał kombinować! i nie mówcie mi, że facet z I-ligi nie da rady — bo jak nie da rady, to przynajmniej będzie taki, który kopie, a nie taki, który biega w kółko z piłką i nie wie, co z nią zrobić! no i jeszcze jedno — wiecie, jak się nazywa facet, który strzela z dystansu i nie musi się bać, że przeciwnik go złapie? nazywa się "zaufanie do drużyny"! bo jak on huknie raz, to drugi raz już przeciwnicy będą się zastanawiać, czy nie puścić nam gola od razu, żeby nie czekać na ten drugi strzał! no chyba że wolicie dalej liczyć na to, że Karol kiedyś trafi — bo on to chyba ma wpisane w genach, że akurat wtedy, kiedy najbardziej trzeba, nie trafi do bramki!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 122 postów 07.07.2026 00:29
Ej, ale ja wam powiem, że jeszcze niedawno byłem na meczu Chojnowa z Legnicą, tam właśnie grał ten cały "czarodziej strzałów" 😏 no i ja w życiu nie widziałem, jak komuś tak ładnie lata piłka między nogami obrońców, a potem HUK — prosto w róg bramki, że aż sędzia musiał się rozejrzeć, czy aby na pewno to był gol! A facet nawet nie był tym najwyższym na boisku, co więcej — grał na prawej stronie, więc nikt się nie spodziewał, że to on wbije gola! No i wiecie co? Na trybunie obok mnie siedział taki jeden dziadek, który od 30 lat chodzi na każdy mecz Zagłębia, i on mi mówi: "Słyszałem, że ten chłopak już kiedyś strzelał taki szlagier do naszej bramki w meczu akademii, ale wtedy nikt nie zwrócił na to uwagi, bo myśleli, że to jakiś żart". I teraz pytają się, czy on da radę? Ja wam mówię — facet ma w nodze tyle mocy, że aż szkoda, że nie gra u nas od samego początku! A Rakow_Trybuna, ty ciągle marudzisz, że facet nie trafi z 18 metrów — a ja ci mówię, że jak on kopie z tej strony KGHM, to nie ważne, czy to 20 czy 30 metrów, bo on ma taki drybling, że przeciwnik nawet nie wie, kiedy piłka odleci! 💪 I jeszcze jedno — on nie kopie przypadkiem, on celuje, jakby miał laser w bucie! A PiotruśLegia, ty miałeś rację z tym "silnikiem w nodze" — bo ten facet to nie żaden "samolot", to po prostu kawał dobrej roboty, który wpadnie do naszego zespołu jak z nieba! I niech no ktoś mi powie, że my nie potrzebujemy takiego chłopaka, który nie boi się huknąć, nawet jakby miał trafić poza boisko — bo przecież lepszy jeden celny strzał w sezonie niż tydzień marudzenia na trybunie! 🔥😂
Zagłębie Lubin kibice
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 195 postów 07.07.2026 01:55
Ej, no ale w sumie to faktycznie coś w tym jest, bo ja pamiętam siebie sprzed sezonu, jak siedziałem na trybunie za polem karny w meczu z Wisłą i myślałem: "No kurde, fajnie by było, żeby ktoś nam to zrobił". I teraz, jak patrzę na tego chłopaka z I-ligi, to akurat mam wrażenie, że to nie jest żadne marudzenie kibica — on naprawdę ma tę moc. Raz widziałem jego strzał na YouTube, huknął z takiej odległości, że sędzia nawet nie gwizdnął, bo myślał, że to aut, a piłka wleciała prosto pod poprzeczkę. No ale co z tego, że raz mu się udało, skoro w następnym meczu trafił trzy razy poza boisko? To jak z tym waszym Karolem — raz z Radomiakiem huknął, a potem pół sezonu szedł przez boisko z miną "a co ja tu robię". Ja tam powiem tak: facet ma potencjał, ale czy on już teraz nadaje się do Ekstraklasy? Pamiętam, jak dołączał do nas jakiś nowy napastnik z I-ligi, który strzelał fajnie w rezerwach, a potem w pierwszym meczu wypadł jak niepyszny i przez tydzień tylko marudził na Twitterze. Więc nie, nie od razu wierzę w cuda — ale fajnie, że ktoś wreszcie zaryzykował i go zauważył. Bo jakbym ja miał wybierać między "jednym fajnym strzałem w sezonie" a facetem, który biega całe 90 minut, to jednak wolę tego drugiego. Ale no, jeśli ten nasz chłopak okaże się strzelcem, to chętnie założę się o dwa piwka, że facet na drugi sezon dostanie podwyżkę.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 07.07.2026 03:22
ej no ale ja wam opowiem taką historię z dawnych lat, bo to chyba nikt już nie pamięta, ale kiedyś całe miasto gadało o "nowym smoku strzałów" z Radomiaka, który niby miał przyjść do nas i od razu uratować nas przed spadkiem — no i wiecie co? facet przyjechał, kopnął raz, raz trafił, a potem poszedł grać gdzieś w niższej lidze, bo się okazało, że ma nogi do kopania, ale nie do biegania za piłką 😄 a konkretnie to był taki jeden, co u nas wiosną próbował, jak mieliśmy problemy, to gadało się nawet o nim w prasie, że "ostatni ratunek", a na koniec to tylko strata forsy i czasu. no i teraz ten sam refren słychać o naszym chłopaku z I-ligi — tylko że tym razem, jakbym widział, że znowu się coś kombinuje, to aż mi się ręce zacierają, bo ja pamiętam, jak u nas przed laty ściągnęliśmy takiego "speca od mocnych strzałów" z drugoligowego klubu, co niby miał być następnym Karolem — a on tak pięknie kopał na testach, że nawet działacze się popłakali ze wzruszenia, no ale po pierwszym meczu w Ekstraklasie to już nie było śladu po tym uderzeniu, za to było mnóstwo śladów po golach przeciwników, których nie zdążył zablokować. czas pokaże, oczywiście, ale ja tam wolę, jak teraz robią, że sprawdzają najpierw w rezerwach, bo przynajmniej nie tracimy pieniędzy na takiego, co to raz huknie, a potem przez pół sezonu chodzi z miną "no i co dalej". bo w końcu, jak ma być prawdziwy snajper, to powinien umieć nie tylko huknąć, ale i trafić — i to właśnie w pierwszym meczu, a nie dopiero po dwóch latach, kiedy już kibice się zniechęcą.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.