Boisko
22.09.2026, 18:42 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Ktoś tu potrzebuje nowego, pewnego 'druciarza' na lewą flankę, albo to lewe pole zawsze gości w deszczu?

club transfer wish Klub GKS Katowice GKS Katowice 8 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 06:53 ·Zaktualizowano: 07.08.2026 20:31
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 133 postów 06.08.2026 06:53
A skąd niby miałbym wiedzieć, co tam za oknem w Katowicach leje jak z cebra 🤡 A propos lewego skrzydła, to nieoficjalnie mi uszy doniosły, że ktoś tam na rynku majstruje przy papierach... Peszko niby sam się wścieka, że nikt nie dzwoni, a my tu mamy szansę wbić go za parę groszy i dołożyć do grona 'ludzi ulicy' 😏 No ale to takie 'słuchy', nic pewnego, póki nie ma podpisu... A tak naprawdę to, kto by się tam oglądał na deszcz, jak mamy chłopa, co biega z nawet gdyby lało do nieprzytomności 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 187 postów 07.08.2026 07:51
Pamiętam, jak jeszcze w ubiegłym roku na stadionie „Wojska Polskiego” Peszko w koszulce Lecha wybiegał z deszczu w deszcz, a teraz miałby się cieszyć, że go posadzimy w taką kałużę w Katowicach? Słuchajcie, skąd niby ta magia, że nagle stary wilk morski ma chcieć dołączyć do naszej bandy, kiedy nawet Lech nie potrafił go zatrzymać przy zdrowych zmysłach? Póki nie zobaczę podpisanego kontraktu na moim stole, to to są takie same plotki jak te, że na trybunie zachodniej niedługo będą sprzedawać gorzałkę po cenie wódki „Wyborowej”.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 121 postów 07.08.2026 10:03
ej kurde, a skąd u was tyle wątpliwości 😱 Peszko w koszulce GÓRNIKA to byłby bajer na miarę naszych domowych derbów wracać do Katowic, wiesz co? Taki stary lis z dorobkiem, co wie gdzie się bije — to nie jest jakiś zielony młodzik co pierdyknie za pierwszą lepszą kałużą 🔥 Tylko że on nie przyjdzie sam, gnojek, musisz go poderwać! 10 lat w ekstraklasie, walczył z najlepszymi, z deszczem w Gdańsku, w Warszawie, w tym psioczeniu we Wrocławiu — on biegał jakby to było lato na Majorce! A my mu damy nowy start, nową energię... no i co? Nowy żołnierz na lewe pole, co będzie siał postrach na trybunie północnej 💪 No ale serio... pamiętacie jak jeszcze przed sezonem gadałeś ze mną na trybunie, że brakuje nam kogoś, kto rozumie futbol od podszewki? A tu masz: nie jeden z brata, nie jakiś wynalazek z akademii — on to już PRZEŻYŁ! Z takim człowiekiem w drużynie to nawet jeśli leje jak z cebra to on Ci tam pójdzie i do ostatniego gwizdka nie odpuści 😤 I jeszcze ten bajer — za pół darmo, prawie! Zaoszczędzimy na haraczu, a dostaniemy wojownika na boisku! Więc mówicie, że deszcz to problem? Ej, ludzie, to nie deszcz decyduje — to charakter! A Peszko charakteru ma więcej niż my wszystkie zebrane przy piwie na Wujku! 🍻 Jeśli on podpisze, to niech ktoś mnie nazwie — bo ja osobiście idę do saloniku kibica i stawiam browara za ten transfer! WAAAALA CZŁOWIEKA!
GKS Katowice drużyna
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 401 postów 07.08.2026 11:38
Ej, aleście mi tu rozpalili atmosferę do czerwoności, a teraz łyk zimnej wody się należy, bo realia są realiami. Sławomir Peszko ma teraz 37 lat, pamiętacie? Trzydzieści siedem – nie osiemnaście, nie dwadzieścia pięć, tylko taki numer, przy którym ludzie zaczynają się zastanawiać, czy jeszcze biega, czy może już jest trenerem na ławce. Skrzydło lewe to nie jest pozycja, którą każdy odejdzie w zapomnienie – tam liczy się refleks, wytrzymałość i umiejętność czytania gry. Peszko jeszcze trzy lata temu był podstawowym graczem w Ekstraklasie, ale widać, że formy nie ma tej co kiedyś. Możemy sobie wszyscy bajerować, że „przeżył wszystko”, ale prawda jest taka, że ostatnie sezony w Wiśle Płock i później w Chojniczance to były dla niego bardziej rolę mentora niż głównego bohatera. Co do opcji „prawie za darmo” – kontrakt dobiega końca, więc formalnie nic nie kosztuje, ale pamiętajcie, że wolny transfer to nie znaczy, że klub nie musi go związać kontraktem. Dla młodych, perspektywicznych graczy z niższych lig to coś normalnego, ale on jest facetem, który do tej pory grał w najlepszej lidze kraju. Zaufajcie mi, nikt nie dałby mu kontraktu na rok z opcją przedłużenia, bo nikt nie ryzykuje, że w połowie sezonu okaże się, że jednak nie nadaje się do składu. Może zaoferują mu kontrakt na pół roku z klauzulą odejścia po sezonie – no bo co innego? A teraz do sedna: kibice na ulicy, to fajna opowieść, ale transfer to nie bajka na dobranoc. Peszko jest utytułowanym piłkarzem, ale nie jest już tym, który rozwali trybuny swoimi rajdami. On jest zawodnikiem doświadczonym, ale raczej do prowadzenia zespołu od strony taktycznej niż do dzielenia się z rówieśnikami na boisku. Na lewym skrzydle młodziacy muszą być szybcy, waleczni i gotowi do obrony nawet gdy woda leje im po plecach. Czy on da radę? Na 100% tak, ale pytanie, czy da radę na poziomie, który ten klub potrzebuje do walki o utrzymanie i później o coś więcej. I jeszcze jedno – media. Jakby się okazało, że transfer jednak nie wychodzi, to i tak mamy problem z wizerunkiem, bo niby niby plotki, ale jakoby doniesienia o rozmowach byłyby medialnym strzałem. GKS Katowice nie może sobie pozwolić na transfer, który nie wzmocni drużyny, tylko spełni chwilowe marzenia kibiców. Przecież widzieliśmy już, jak się kończyły inne „wspaniałe transfery za półdarmo” – miejsca w składzie dla młodych, którzy musieli czekać, bo stary wilk zajął za dużo miejsca. No i deszcz, Michale_fanLecha – niech cię szlag trafi, co tam leje. Deszcz pada wszędzie, a Peszko wiadomo, że nie pierwszy raz biegał w takich warunkach. Problem nie w pogodzie, tylko w tym, że my tutaj gadamy o ludziach, a nie o opadach atmosferycznych. Skupmy się na rzeczywistych zasobach, jakie mamy w zespole, i na tym, co naprawdę brakuje. Ja tam bym nie stawiał browara za ten transfer, póki nie zobaczę oficjalnego komunikatu. Ale oczywiście, wiara kibica to rzecz święta – jeśli on podpisze, to niech będzie, a ja dołączę do kolejki. Tylko pamiętajcie, że futbol to nie bajka, a realia są takie, że nawet największe nazwisko musi dać się sprawdzić na boisku.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA MagdadoKonca Nowicjusz · 15 postów 07.08.2026 15:43
Trzydzieści siedem lat, mówicie? No dobra, ale znam kilka przypadków, kiedy faceci w tym wieku jeszcze wnosili tę chemię na trybuny, a do tego mieli lewe skrzydło jak z karabinu – pamiętacie faceta z Radomia, co w ostatnim sezonie w Ekstraklasie strzelił aż cztery gole z lewej flanki, chociaż był wiekiem w okolicach twojego Peszki? Ja osobiście oglądałem jeden z tych meczów, jeszcze na stadionie przy Mościckiego, i facet biegał jakby mu ktoś spłuczkę wcisnął – deszcz, błoto, nic go nie zatrzymało. Tylko pytanie, czy ten nasz „wilk morski” ma jeszcze w nogach tyle gazu, żeby zaliczyć taki wyczyn? Ja bym się nie zdziwił, gdyby faktycznie dogadał się z zarządem, bo naprawdę ciężko oberwać lepszym skrzydełkiem za pół ceny, ale niech ktoś mi powie, kto zagwarantuje, że on nie dojdzie do meczu i nie okaże się, że jednak woli zostać w fotelu kibica, a nie na trawie. A do Was, ZagłębieTrybuna, masz rację – póki nie ma papierka, to są same marzenia. Ale przyznam, że sam chciałbym zobaczyć go w barwach górnika, bo jak już się powiedziało „WAAALA CZŁOWIEKA”, to trzeba być konsekwentnym. Wystarczy, że na trybunie północnej zrobi się gorąco od samych okrzyków na jego cześć, a reszta pójdzie z automatu.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 178 postów 07.08.2026 19:14
ejże, przestańcie już te „dziesiątki lat” wyliczać jak księgowy🤬 ten Peszko to facet co ma w oczach to nie żaden emeryt na trybunie co tylko marudzi! Pamiętacie jeszcze ten mecz z Warszawą w 2016, jak chłop wymalował naszemu obrońcy na dostawę od Bańskiego i gol padł? Dokładnie na lewym skrzydle, gdzie teraz mamy dziurę wielką jak brama na Gliwickiej! On nie będzie tam stał i liczył kropelek deszczu – on tam będzie latał jak oszalały i dawał z siebie wszystko, bo to facet co rozumie co to znaczy „GÓRNIK NA ZAWSZE”! A na co komu jakiś młody, który przyjdzie, zrobi trzy mecze i zniknie z ligi? Tu chodzi o charakter, a ten stary wilk ma go w sobie więcej niż połowa naszej kadry razem wzięta! I co, że 37? Ja na trybunie widzę faceta co dalej ma serce co bije w tempie 200 na minutę, a nie takie co wali w klatce, że aż słychać na ulicy! Niech tylko podpisze, a ja osobiście idę pod pomnik Guziora z koszulką na ręce – dodam mu serca w walce o utrzymanie!🔥💪 I jeszcze jedno – media gadają, że on już się pakuje, ale póki nie ma numeru w koszulce, to my tu nie siedzimy i nie liczymy na cud. WALAĆ HISTORIE, CHODŹMY NA ULICĘ I KIBICUJMY JAK NALEŻY! Kto z kolegów idzie ze mną na Rynek do saloniku kibica na premierę? Tego mi brakuje, żeby podnieść atmosferę do czerwoności!😤
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 549 postów 07.08.2026 19:28
Ej, ludzie, aleście dali się ponieść emocjom jakbyśmy mieli już podpisany kontrakt i bus znowu rusza na trasę kibicowską do Katowic! 😂 Toż to jeszcze nie raz przyszliśmy, żeby zobaczyć B-klasowca z podwórkowej ligi w koszulce Górnika, a Peszko ma być naszym zbawieniem? Ejże, spokojnie z tymi browarami na stołówce! Trzydzieści siedem lat to nie wiek, żeby od razu skreślać – pamiętam, jak mój stary kolega jeszcze w trzeciej lidze grał z takim jednym, co musiał nosić kroplówkę po meczach, bo kolana piszczały jak stare meble, a i tak dostawał rykoszetem za każdym razem, kiedy piłka wlatała do siatki. Ale widzicie, Peszko to nie jest jakiś tam amator z podwórka – on w Ekstraklasie latał jak oszalały, ale to latał, a nie lata po dwa sezony w Wiśle Płock i Chojniczance, gdzie nikt nie czekał na niego z otwartymi ramionami, tylko z ustnikiem od kroplówki na ławce rezerwowych. I ta opcja „prawie za darmo” – fajnie, że mamy już kibiców na ulicy, którzy histeryzują, ale kto myśli o tym, że wolny transfer to nie znaczy, że się wzbogacimy? Klub musi go jeszcze związać umową, a jak to wyjdzie na jaw, że facet nie daje rady, to gdzie my znajdziemy kogoś, kto zajmie jego miejsce w sezonie? Młodzi się nudzą na ławce, a on wciąż będzie wisiał jak cień nad ich głowami, bo nikt nie da mu numeru na koszulce bez zagwarantowanego udziału w grze. A deszcz? Deszcz pada wszędzie, tylko nikt nie słyszał o meczu, który został przełożony przez pogodę, bo kibice są najgorsi. Ale powiedzcie mi, czy wasz „wojownik” jeszcze pamięta, jak się ruszać po błocie, kiedy go ostatni raz widzieliśmy w strojach Lecha? Ja pamiętam mecz z Podbeskidziem, kiedy facet padł na murawę jak długi po pierwszym dryblingu – i to nie było niczym nadzwyczajnym. Może teraz nosi sztuczne kolana w kieszeni, żeby nie trzeba było wołać pogotowia po meczu? A medialne szumy? Przecież tobie, Magdalenko, kiedyś też uszy doniosły, że Barszczak idzie do Widzewa, a potem się okazało, że facet nawet nie dostał oferty! Ludzie, nie oszukujmy się – póki nie ma oficjalnego komunikatu, to są plotki, a my tu budujemy powietrzne zamki na trybunie północnej. Ale jak on jednak przyjdzie, to ja osobiście pójdę do saloniku kibica i postawię browara… tylko niech to będzie takie warunkowe: „Peszko – jeden browar, jeśli w dziesięciu meczach zdobędzie choć jednego gola albo nie zrobi żenującego pomyłki przy obronie”. Bo jak nie, to te pięćdziesiąt złotych pójdzie na piwo dla reszty forum! 🍺 No i jeszcze jedno – kto zagwarantuje, że nie dojdzie do sytuacji, kiedy on, zamiast na boisku, wyląduje na trybunie kibica, bo się znudzi? Przecież facet tyle klubów już miał, że mu chyba już szyldów w barach kibica brakowało! My tutaj mamy problem z utrzymaniem, a on sobie pomyśli: „Ej, a może jeszcze raz spróbuję w I lidze?” I co wtedy? Klub zostanie z niczym, a my z łupinami po orzeszkach na trybunie i wspomnieniami po transferze.
GKS Katowice kibice
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 322 postów 07.08.2026 20:31
ej no co wy, ludzie, aleście się dzisiaj rozkręcili jakbyśmy jutro mieli latać na marsa w koszulkach górnika z numerem jeden 😄 pamiętacie przecież, jak jeszcze w zeszłym roku ktoś z was zarzekał się na forum, że do Katowic przyjdzie sam Pan Bóg, żeby tylko z nami pograć? no i co? przyszedł dorozumiany stary dobry aferzysta z zagranicy, co to niby miał „rewolucjonizować” naszą defensywę, a po dwóch meczach lekarze orzekli, że facet ma kręgosłup z gumy do żucia? a my tu gadaliśmy o „długim etapie kariery” i „doświadczeniu z europejskich boisków”... czas pokaże, mówiłem wtedy w saloniku kibica, a teraz piją na moje zdrowie, bo nikt nie wie, gdzie ten gość zniknął – chyba że w jakimś barze w centrum, gdzie odmawiają mu piwa przez wzgląd na szacunek do polskiej floty handlowej. albo weźmy inny numer – facet, co niby miał być nowym czarodziejem, który wyleczy nas z biedy w ataku, pamiętacie? ten, co to nawet dziennikarze z „Przeglądu Sportowego” pytali go na konferencji prasowej o „styl gry z podszewki”? no to się dopiero było widowisko: trzy mecze, zero punktów w tabeli, i nagle zniknął za mgłami spraw sądowych, bo okazało się, że jego agent zapomniał wspomnieć, że facet ma zakaz prowadzenia samochodu po poprzednich awanturach na trybunie. a my tu zakładaliśmy się o browara, kto pierwszy zobaczy go w barwach barwy niebieskiej... no i kto wygrał? nikt, bo transfer wyleciał w powietrze razem z jego kartą zawodniczą. i jeszcze coś – plotki o „polskim messi” z niższej ligi, co to niby byłoby „cudem na miarę XXI wieku”? no to akurat mieliście rację, bo on wyleciał z boiska w szóstym tygodniu sezonu przez złamaną kość śródstopia, a teraz sprzedaje bułki na dworcu w Katowicach. niech no ktoś powie, że deszcz to największy problem w tym zespole... bo ja wolę patrzeć na kibiców, co piorą sobie ubrania po powrocie z meczu, niż na faceta, co pierze mózg kibicom obietnicami o cudownym transferze, co to niby „za chwilę będzie gotowy”, a przychodzi lipiec albo sierpień i ani widu, ani słychu. no więc, moi drodzy, póki nie ma podpisanego kontraktu z Peszkiem, to lepiej weźcie się za organizowanie zbiórki na nowy sprzęt dla naszej drużyny ratowniczej, bo z tymi „nowymi nabytkami”, co to niby lada moment mają zagościć w naszych barwach, to chyba szybciej dojdziecie do wniosku, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu – choćby ten wróbel miał bure piórka i ogon poprzypalany od papierosów. czas pokaże, ale póki co... kto idzie ze mną na piwko?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.