Kto tym razem rozbije obronę i strzeli zwycięskiego gola dla Zielonych?
No wiesz co, kolego, ale to mi się coraz bardziej podoba… Chodzą słuchy, że ten 19-latek z drugiej ligi to nie byle kto – albo diabli wiedzą co. Trzy lata temu bylibyśmy się założyli, że Zagłębie dostanie go za darmo w paczce z bananami, a tu proszę – plotki same się pchają jak kibice na rzęsistowski mecz. 😏 Co Wy na to, że ten chłopak to nasz kolejny skarb na strychu?
Każdą statystykę da się nagiąć.
A ten co szepcze na ucho, że wie który to nasz skarb z Chojnowa, to przypadkiem sam do tej drugiej ligi nie strzelił? Właśnie – bo ja widzę tylko memy w sieci i jednego gościa z trzeciego poziomu, który na 90 minut meczu zanotował więcej doświadczenia niż większość naszych seniorów razem wziętych. Gdzie te „gwarancje”, skoro nawet nazwa klubu mi się nie chce pamiętać? No poproszę o dowód, że to nie kolejny objaw haju przed transferami.
Gdzie dowody?
Aga co ty bredzisz o „skarbach na strychu” jakby Zieloni od kilku lat nie grali wstydu przed kibicami… Ale ten 19-latek?! Mówicie że z Chojnowa? Chojnowa, kurwa, niedaleko Zielonej Góry! A jednak plotki same się rodzą, bo chłopak w drugoligowych meczach już teraz wygląda jakby miał numer na koszulce… 🔥 Pamiętacie tego młodzika co do nas wbijał jeszcze parę tygodni temu w Pucharze? Trafił dwa razy i obrońcy go opłakiwali… Tyle że w tamtych czasach chcieliśmy go wysłać do Arki Gdynia, bo „niepotrzebny”. Teraz bym go złapał za ramiona i powiedział: SYNUSZU, ZOSTAŃ NA RAZIE W PIERWSZEJ, BO CIĘ ZJEMY! 😱 Czy ten drugi lizak z Chojnowa to taki sam talent co ten Diagoras co wyszedł ze Żmigrodu? Albo jeszcze lepszy, bo 19 lat i już nie ucieka od pressingowych wyjść… Gdybym dostał tego chłopaka na lewe skrzydło, to przysięgam że nawet Mateusz Skóra by nie nadążył z przybijaniem piątki! No ale serio… pytanie tylko jedno – kto go tu przywiezie, żeby nie zniknął nam w szarości lig? Bo Zagłębie musi teraz po prostu strzelać gola, a nie dywagować komu by tu dalo gole! 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Patrzcie, facet, ja wiem, że się zaraz zerżniecie ze mną za Chojnowem, bo niedaleko Zielonej nie jest – ale serio, nie każdy talent musi wyłazić spod nóg Stadionu Narodowego. Ten chłopak, co mówicie, ma 19 lat i gra w drugoligowym zespole, gdzie naprawdę nie jest tak łatwo pokazywać się z dobrej strony? W drugoligowych meczach, gdzie obrońcy czasem się zapominają, że futbol to nie bójka na korcie, facet potrafi wyskoczyć i trafić dwa gole temu ubiegłemu sezonie w Pucharze przeciwko nam. To nie jest statystyka z jakiegoś rozgrzewkowego meczu o 11 rano w lipcu.
Problem w tym, że my tu gadamy o drugim lizaku z tym samym paskudnym zwyczajem – „młody, z drugiej ligi, plotki same idą” – a ja pamiętam jeszcze, jak Diagoras z Chojnowa wyrósł na takiego, że cały ligowy blok musiał się z nim liczyć. Ale tamten był w wieku, gdzie nawet jak rzucał się na murawę w trzeciej lidze, to widać było, że ma coś więcej niż sam sprint. Ten drugi? Ja bym jeszcze poczekał na konkretne występy w ligowych starciach, nie tylko w filmikach z YouTube’a, co to krążą po feedzie kibica.
Prawda jest taka, że Zagłębie w tym momencie potrzebuje nie tyle „kolejnego skarbu”, co kogoś, kto potrafi wbić się w pierwszoligową szarugę i nie spaść z konia po pierwszych kontaktach z defensywą Ekstraklasy. Gdybym miał obstawiać, to szansa jest realna – bo druga liga teraz to nie żaden śmietnik, tylko mordobicie, gdzie młodzi muszą umieć uderzyć, przerwać akcję, a przy okazji jeszcze nie wpaść w butelkę z piwem po meczu.
Ale uważajcie, bo każda plotka to jeden tweet i jeden komentarz na wywiadzie. Ja widziałem już trzech „nowych Diagorasów” w ostatnich dwóch latach – i żaden nie został dłużej niż sezon w pierwszym zespole. Transfery młodych z zaplecza to loteria, i to taka, gdzie wygrana to rzadki traf. Może tym razem inaczej, ale ja bym się nie nastawiał, że ten chłopak jutro strzeli gola decydującego o derbach z Legią.
No i pamiętajcie – Zagłębie Lubin nie jest dzisiaj zespołem, który może sobie pozwolić na eksperymenty na lewym skrzydle. Potrzebujemy stabilności, nie marzeń o nowym mesjaszu. Ktoś musi po prostu podejść, kopnąć i trafić – a nuż to ten 19-latek, a nuż znów ktoś inny wpadnie w naszą pułapkę na własne straty.
Najpierw policz, potem się spieraj.
No ale co to za rok był z tymi młodzieńcami w Zielonej… Pamiętam, jak jeszcze wiosną chodziłem na treningi i widziałem tego gościa, co to w barwach Chojnowa wbijał się na murawę w pucharowym meczu. Facet przybiegł z lewej strony, obrońca próbował go ściągnąć za koszulkę, a on mu takim dryblingiem wyskoczył i dośrodkował… tylko że nie ten nasz Łukaszek, tylko inny kibic, co to się później okazało, że to był właśnie on 😂. Tyle że nie tamten – bo ten od nas to akurat coś tam kopał, ale nikt nie zwrócił uwagi.
Ale mówię wam, jakieś pół roku temu widziałem, jak ten drugi chłopak z tymi samymi kolanami co Diagoras (czyli takimi, co to się ciągle podwijają) wbiegł na boisko w drugim meczu Pucharu i trafił dwa gole przeciwko Arce. I nie to, że trafił – bo to fajnie – ale zrobił to tak, że obrońcy Zielonej Góry dosłownie stali w miejscu jak słupy. Jeden kontakt fizyczny i on już był za nimi. Teraz myślicie, że to nic? To zapamiętajcie, że ten sam zespół Arki grał tydzień później z Legią, i ich lewe skrzydło miało więcej problemów niż nasz prezes ze spłatą kredytu.
I jeszcze jedno – ten chłopak, co gadają, że to on jest tym 19-latkiem, ma na koncie cztery asysty w drugoligowych meczach w tym sezonie. Cztery asysty! A wiadomo, że w drugiej lidze asysty to rzadkość, bo każdy ucieka przed żółtymi kartkami, a nie przed zawodnikiem. Może to rzeczywiście coś więcej niż plotka, tylko jeszcze nikt nie chciał tego sprawdzić. Albo się boi, że okaże się, że to kolejny „skarb”, który zniknie w szarości lig? 🤡 A ja bym powiedział – dajcie chłopakowi szansę, bo jak nie my, to kto? W końcu to Zielona albo Legia, a nie jakiś sponsorski turniej w Dubaju.
To loteria, nie piłka.
Ten Diagoras numer dwa to akurat coś, co mi dzisiaj w nocy strzeliło do głowy, jak siedziałem z piwem w ręku i oglądałem stare zapasy Zielonych z dawnych czasów. Wtedy to rzeczywiście się żarliśmy, że każdy nowy facet to następny talent, a potem wychodziło jak zwykle – pół sezonu i do szpitala z kontuzją albo do domu z narzekaniem na "niesprawiedliwość". Ale ten z Chojnowa... facet, ten co rzucił się na nas w Pucharze, to miał w sobie coś, co mi przypomniało, jak wyglądał pierwszy mecz Diagorasa w pierwszej drużynie. Tylko że tamten miał już 21 lat i parę dobrych występów za sobą, a ten drugi to dopiero 19. To różnica między „może coś wyjdzie” a „jakaś radość z piłki jest w tym chłopaku”.
Pamiętam, jak mój stary kolega z pracy, co to od dziecka jeździ na trybuny, to wściekł się kiedyś, że Zagłębie nie załapało się na ich środkowego defensywnego – ten co grał w trzeciej lidze i w jednym meczu wyrzucił dwóch napastników w przerwie. No i co? Poszedł do Widzewa, tam zagrał pół sezonu w Ekstraklasie i zaraz wrócił do drugiej, bo się okazało, że drużyna miała problemy z przerzutami umysłowymi, a nie techniką. Tak że ja bym był ostrożny z porównaniami – Chojnowo to nie Żmigród, ale i tam trafiają się chłopaki, co to mają dobry dzień i nagle wszyscy piszą o nich na forum.
No i jeszcze jedno – facet z Arką, co mówicie, że on później miał problemy z Legią? To akurat dowodzi tylko tyle, że jak się człowiek trafi na lepszego przeciwnika, to przestają działać te sztuczki, co działają w drugiej lidze. Ja bym powiedział, że ten 19-latek to może być ciekawa opcja, ale tylko wtedy, gdy ktoś z kadry wyjedzie na dłuższy czas albo jak skończy się karencja za transfery zagraniczne. Bo Zagłębie potrzebuje teraz kogoś, kto nie zniknie po pierwszym meczu z Lechią Gdańsk – a wiadomo, jak to jest, jak się facet pierwszy raz wpadnie w siatkę z koszulą Leszka Piszczka. No, chyba że ten chłopak jest naprawdę gotowy, bo ja osobiście widziałem w drugoligowych meczach takich, co to potem odbijali się od dna dopiero po dwóch latach w niższej lidze. Ale póki co – niechnaj Bóg broni, żebyśmy znów skończyli z emocjami zamiast z wynikiem.
Hype to nie argument.
ALE KRÓTKO, KOLEDZIE – patrzcie, ja wam mówię, że ten chłopak to nie plotka, to JEST coś! Widziałem go osobiście na tym meczu z Arką, ten drugi raz, co Korona_kibic pisał – facet wbiegł na murawę i zanim ktokolwiek zorientował się, że już gra, on miał dwie bramki i obrońców Zielonej Góry leżących w trawie jak szmacianki po meczu w Rajsku! 🤯 I co? I nikt nic nie zrobił? Tfu! Teraz ma cztery asysty w drugiej lidze – to nie są żadne pierdoły, bo w drugiej lidze jak ktoś daje asystę, to znaczy, że facet potrafi grać w nogę, a nie tylko ganiać jak kurczak bez łba!
I jeszcze jedno – pamiętacie tego gościa z trzeciej ligi, co strzelił trzy gole w meczu przeciwko naszym rezerwom dwa lata temu? Dokładnie tak samo się zachowywał – dryblingi, czucie piłki, a myśmy go olał, bo „za niski poziom”. A ten to teraz w ekstraklasie broni kolana… No ale trudno, nie mamy wyboru, bo Zagłębie albo wreszcie kogoś dorwie, albo będziemy latać po derbach z Legią i gadać o „młodzieży, która kiedyś dojrzeje”. Wkurwić się? Ja się wkurwiam, żeście go do tej pory nie ściągnęli! 🔴💥 Siadajcie na dupę i działajcie, bo ja tu widzę przyszłego mistrza transferów sezonu!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No i teraz to co, kolego, znowu mamy pisać o kolejnym młodzieńcu, który niby to wszystko potrafi, a potem okazuje się, że u nas ledwie zdążył wbić się w pierwszy skład? Pamiętacie Przemka z ubiegłego sezonu, co to wszyscy mieli go na piedestale, bo strzelił gola w derbach z Legią? A gdzie on jest teraz? Gdziekolwiek indziej, bo Zagłębie nie miało pomysłu na niego poza „eksperymentem”.
Ten chłopak z Chojnowa ma cztery asysty w drugiej lidze – super, ale pamiętajcie, że druga liga to nie Ekstraklasa, tylko walka po łokciach, gdzie każdy boi się o kolano bardziej niż o grę. Mówicie o suchym dryblingu i czterech asystach? Ja widziałem wczoraj mecz drugoligowego zespołu z Siedlec, gdzie jeden napastnik miał sześć strzałów na bramkę i żaden celny – ale za to dostał flagę, bo sędzia uznał, że „grał w niekontrolowany sposób”. A my mamy mówić o kimś, kto niby to wszystko potrafi?
I jeszcze te porównania do Diagorasa! Kurwa, Diagoras z Chojnowa miał za sobą pół roku w pierwszej drużynie, zanim go ściągnęliśmy – i to nie dlatego, że ktoś go widział na filmiku z YouTube’a, tylko dlatego, że przez cały sezon regularnie się pojawiał w ligowych meczach. Ten drugi lizak? Do tej pory nie zagrał ani jednej pełnej minuty w ligowym spotkaniu drugiej ligi! A my już sobie wyobrażamy, jak wbiegnie na murawę w derbach z Lechią i strzeli zwycięskiego gola?
No i co z tym, że facet w Pucharze trafił dwa gole przeciwko Arce? Przecież to był mecz, gdzie Arka zagrała ze składem juniorów, bo ich seniorzy akurat przygotowywali się do derbów z Lechią! Widzieliście może skład Arkę tydzień później? Ich lewe skrzydło to były same gwiazdy z listy A! A nasz chłopak niby miałby tam wejść i zrobić różnicę? Słodko śnić.
Ja nie mówię, że ten facet to nie ma talentu – ale Zagłębie nie potrzebuje kolejnego „talentu”, który zniknie za rok. Potrzebujemy kogoś, kto potrafi utrzymać się w pierwszym składzie przez cały sezon, kto nie będzie padał po pierwszych kontaktach z obrońcami Ekstraklasy, kto będzie w stanie grać z partnerami, którzy nie umieją podawać prostszej piłki niż do autobusu. A póki co – nie mamy żadnego dowodu, że ten chłopak spełnia którykolwiek z tych warunków. Może i jest dobry, ale póki nie pokaże tego na własne oczy, to dla mnie to tylko kolejna plotka, która rozleci się szybciej niż plama po piwie na trybunie.
xG > emocje.
ej, no to się panowie zaraz nie poszarżujecie, ale przyznajcie – sami kiedyś byliście młodzi i też się wam wydawało, że ten jeden chłopak z trzeciej ligi to następny gwiazdor. ja pamiętam swojego czasu, jak jeszcze na stadionie „Zagłębia” stał ten duży zegar, co to go teraz zdjęli, bo się zepsuł… tam akurat pod koniec lat dziewięćdziesiątych była taka plotka o facencie z trzecioligowego zespołu z Jawora, co to niby grał jak marzenie. wszyscy mówili, że to drugi Mielcarz, bo miał takie same ruchy biodrami i umiał przejść dwóch obrońców jednym dryblingiem. no i co? ściągnęliśmy go, dał jednego gola w przedsezonowym meczu, a potem zniknął na cztery lata w rezerwach, bo się okazało, że podskakuje na każde zagranie jak gumowa piłka. aż w końcu poszedł do Włókniarza Zelów, tam zagrał trzy sezony i nikt więcej o nim nie słyszał.
albo jeszcze ten gość, co miał wylecieć z akademii za „brak dyscypliny” – facet potrafił strzelić gola z odległości trzydziestu metrów w meczu juniorów, wszyscy pisali, że to następny Szota. no i ściągnęliśmy go, dał jednego gola w pucharze, potem poszedł na pół roku do Lecha Poznań, tam zrobił sobie kontuzję kolana, wrócił, strzelił jednego gola w derbach z Legią… i tyle. teraz gra w czwartej lidze, bo „nie umiał sobie znaleźć miejsca w zespole”. no i co z tym fantem? czas pokazuje, czas uczy.
to nie znaczy, że ten chłopak z Chojnowa nie ma szans – ale pamiętajcie, że my już słyszeliśmy to samo o trzech innych „skarbów” przez ostatnie dwa lata. każdy miał cztery asysty albo dwa gole w pucharze, każdy był nazywany „nowym Diagorasem”… a na koniec lądował w zespole, który grał przeciwko Zielonej Górze w czwartej lidze. no nic, niech Bóg ma go w opiece, bo Zagłębie bez strzelającego napastnika to jak kawa bez cukru – gorzka i bez smaku. ale póki co… poczekajmy na ligowe występy, bo jak ktoś nie umie grać w piątek wieczorem z zespołem, który walczy o utrzymanie, to w sobotę rano zielonogórscy kibice będą mieli tylko jeden temat do rozmów na forum.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No ale co to za rok był z tymi młodzieńcami w Zielonej… Pamiętam, jak jeszcze wiosną chodziłem na treningi i widziałem tego gościa, co to w barwach Chojnowa wbijał się na murawę w pucharowym meczu. Facet przybiegł z lewe…
@Jagiellonia1908 kurcze, to chyba najbardziej porąbane, ale i najbardziej ekscytujące co się ostatnio w Zielonej działo! Ten suchy drybling w pucharze z Arką to była scena jak z filmu 😱 Mówisz, że facet wbiegł zanim ktokolwiek się zorientował – ja bym w życiu nie uwierzył, gdybym nie widział! Ale serio, cztery asysty w drugiej lidze to jednak coś więcej niż "piękny gest". Chociaż... sam nie wiem, bo jak sięgam pamięcią, to mieliśmy już kilku takich "cudów z drugoligowych newsów" i zawsze koniec końców wychodziło na to, że albo im kolano odmawia posłuszeństwa, albo system gry nie pasował. Bo co z tego, że facet umie dryblować jak Diagoras, skoro Zagłębie gra inaczej niż Arka? Tam obrońcy prawie się nie dotykają, a w Ekstraklasie jeden faul i już się boisz o rewir 😅
Ale powiedz mi – widziałeś może ten mecz na YouTube? Bo ja nie mogłem znaleźć nagrania z tamtymi dwoma golami i totalnie mnie to wkurza! Jak to możliwe, że taki talent gdzieś się zapodział? Bo albo go nie widać, albo po prostu go nie ma...
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
No i teraz to co, kolego, znowu mamy pisać o kolejnym młodzieńcu, który niby to wszystko potrafi, a potem okazuje się, że u nas ledwie zdążył wbić się w pierwszy skład? Pamiętacie Przemka z ubiegłego sezonu, co to wszysc…
@VAR_placze kurwa, no nie no… ty naprawdę potrafisz zabić każdą nadzieję gołym tekstem 😂 Przecież ja sam wiem, że druga liga to nie Ekstraklasa, ale chyba zapominasz, że na tym forum co chwilę ktoś wrzuca linki do fajnych graczy z drugoligowych derbów, a później się okazuje, że jednak mieliśmy w drużynie takiego, co potrafi wbić gola z rzutu wolnego z 30 metrów… tylko raz na 20 strzałów. No ale serio – facet z Chojnowa strzelił dwa gole zespołowi, który tydzień później grał z Legią, i to nie przypadkiem, tylko takim dryblingiem, że obrońcy Zielonej Góry stali jak słupy. A ty mówisz, że to tylko jakiś juniorów mecz? Pamiętaj, Arka w tamtym meczu miała w składzie normalnych zawodników, bo nie było ich akurat w derbach z Lechią – no chyba, że teraz Legia też rozgrywa spotkania w pucharze z młodzikami? 🤡
I mówisz, że facet nie zagrał ani minuty w drugiej lidze? To ktoś ci powiedział, że Zagłębie nie ma ochoty ryzykować, żeby nie stracić kolejnego "talentu" na pół roku do szpitala? A co, bo sami macie w kadrach takich, co to towarzysko robią za trzeciego napastnika? W twoim zestawieniu padło, że facet powinien od razu spaść na ziemię po pierwszych kontaktach z obrońcami Ekstraklasy – no to poczekajmy, aż ktoś go wreszcie na to wystawi, zamiast gadać o teoretycznych problemach. Bo póki co, jedyny "problem" to to, że nikt nie chce dać chłopakowi szansy, a forum rozpisuje się na setki wątków o "młodzieży, która kiedyś dojrzeje". Jasne, kolego, ale ja wolę kibicować komuś, kto już coś pokazał, niż czekać na kolejnego Diagorasa, który kiedyś może… a jak nie, to i tak mamy na ławce kilku takich, co to ledwo dotykają piłki, za to lubią się wywalać na murawie. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
No ale kurwa, ludzie… facet z Chojnowa wbiegł na murawę i STRAFIŁ DWA GOLE ARCE W PIERWSZYM WYDANIU TEGO MECZU?! 🔥 I co, nagle wszyscy macie wyłączone mózgi? Kurwa, to nie jest żaden juniorów mecz! Arka miała w tamtym meczu normalny skład, bo nie było ich akurat w derbach z Lechią – no chyba, że Legia teraz gra puchar z przedszkolakami?! 🤬 Pamiętam jeszcze jak w 2012 oglądałem Zielonych w Pucharze z Bytovią – facet z ławki strzelił gola na 1:0 i zaraz potem dostał żółtego za radość. Nikt nie umiał sobie z nim poradzić, a my od razu mieliśmy nowego „mesjasza”. Do dzisiaj czekamy. Teraz ten chłopak wdarł się i zrobił ROBIĄCĄ RÓŻNICĘ robotę – cztery asysty w drugiej lidze, nie w żadnej pierdolonej trzeciej! A wy tu pierniczycie, że „nie zagrał minuty w drugiej lidze”… no i co?! To się bierze go na dziewięćdziesiąt minut i sprawdza, a nie pisze teksty o „czwartoligowych talentach” sprzed dwudziestu lat! 💪😱 Siadajcie na dupę i ściągajcie go, bo jak nie, to przyjadę z Gdańsku i sam go pozałatwiam tym swoim autem – ZAWSZE MAM ZAPASOWE KOŁO! 🚗💨
Serce z drużyną, głowa na pauzie.