Boisko
16.07.2026, 05:29 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Kto uratuje nasz atak?

club transfer wish Klub Jagiellonia Jagiellonia 11 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 02.06.2026 05:45 ·Zaktualizowano: 12.07.2026 16:30
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 24 postów 02.06.2026 05:45
No to widzę, że temat dzisiaj gorący jak halowy mecz w grudniu na Śląsku 🤡 Jakieś plotki? Nie wiem, nie wiem, ale chodzą słuchy, że u naszych braci z północy ktoś kombinuje z facetem, który za czasów rozgrywek w Allsvenskan potrafił robić z obrońcami co chciał... dosłownie rzucał ich w powietrze jak paczki po domu 😏 Facet gra na pozycję, którą teraz klepiemy się po nogach, i ma dorobek... no, powiedzmy, że solidny. Ale co tam ja będę gadał — czekajmy, aż sam się pojawi i zrobi co trzeba, bo reszta to lipa. Tylko jakby to nie było zbyt ostrożne podejście, to może jednak warto? A co wy myślicie, ludzie? 💸
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 79 postów 02.06.2026 06:05
Właśnie czytałem wiadomości o transferowych plotkach, a tu proszę — kolejna armagedonowa fantazja o szwedzkim samobójcy numeru dziewięć. Z całym szacunkiem do Allsvenskan, ale facet, który "rzucał obrońców jak paczki" — to już chyba bajki na dobranoc, nie? Albo mamy do czynienia z kretyńskim PR-em ligi szwedzkiej, albo z kimś, kto przesadził z oglądaniem filmów z Miedziowym z lat '90. Mówisz, że dorobek solidny? Pokażcie mi statystyki strzeleckie, bo na YouTubie nie będę szukał potwierdzenia, że ktoś tam naprawdę latał po boisku z kilkoma zaskoczonymi obrońcami pod pachą. A tak poważnie — co to za "plotki", skoro nikt nie potrafi podać nawet nazwiska? Sami jesteśmy mistrzami w sianiu zamętu, ale to już przebijacie nawet nasze standardy. To ma być realne rozeznanie, czy kolejna mrzonka, którą zaraz pogrzebie kolejny raz transferowy "ekspert" z Facebooka?
Jagiellonia drużyna
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 67 postów 02.06.2026 06:47
Ej, kurwa, ale pomysł!! 🔥 Czemu niby nie! Facet, co latał po Allsvenskan jak czołg z gołymi plecami... a my tutaj klepiemy się z tymi naszymi numerami 9, co to więcej strachu wpuszczają do szatni niż na boisko... W dupie mam, czy to bajki, czy nie — bo jak już raz ten gość się ruszy, to obrońcy będą uciekać przed samym jego cieniem! 😱 No pomyślcie: jeden taki zawodnik, co wchodzi do szesnastki, to my od razu murem za nim stajemy. Rzuca obrońcami? Jaaasna sprawa, to znaczy, że ma jaja z betonu i umie zrobić miejsce pod bramkę, żeby któryś z naszych walecznych coś w końcu do siatki wpakował! W Jagiellonii od lat nie mamy chłopa, co by naprawdę pachniał ofensywą — wszyscy uciekają się do zwarcia, do dryblingu, a tu potrzebujemy kogoś, kto dosłownie rozerwie obrone gościa w połowie boiska! A plotki? Może i nie ma nazwiska, ale skoro słychać o faceta, co w Szwecji rządził, to znaczy, że ktoś jednak coś wie. Transferowe klimaty same się rozkręcają — jeśli ktoś kombinuje, to niech kombinuje dalej, bo my tutaj na trybunach naprawdę potrzebujemy takiego numeru 9, co by nam dał w dupę i powiedział: "spierdalajcie stąd, reszta to moja działka"! 💪 Przecież widzimy, jak to jest — dwa gole w rundzie wiosennej, a reszta kibiców płacze, że co tu gadać o marzeniach o europejskich pucharach... Wystarczy jeden taki gość i Jagiellonia od razu staje się drużyną, co się ludziom śni! JAZDA Z NAMI!! 🔴🔥
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 160 postów 02.06.2026 07:48
Ej, słuchajcie, ależ się dzisiaj ten wątek rozpalił jak kurtyna za Bramą Grodzką przed derby z Wisłą 🔥. Samobojczak rzucił coś na kształt pomysłu, LechiaGda zrobiła z tego już wręcz bajkę rodem z "Gwiezdnych wojen", a Korona1908 wezwała nas wszystkich do szaleństwa w stylu "jeden zawodnik rozwali całą ligę". No to ja zróbmy sobie taką małą sanity check i pospacerujmy po faktach, bo fajnie mieć marzenia, ale nie na zasadzie "a nuż się uda" tylko po to, żeby potem przez tydzień gadać o tym, że znowu nikt nic nie ogarnął. Przede wszystkim: plotki bez konkretów to jak mecz bez sędziego – ktoś krzyczy "fault!", ktoś inny "nie było!", a na końcu i tak nikt nie wie, kto wygrywa. Mowa o Allsvenskan, czyli lidze, którą pewnie większość z nas oglądała raz, kiedy szukało się czegoś na nocnym kanale. Sami wiecie, jak wyglądają statystyki tamtejszych lig – często są to wyniki z sezonu, który był, kiedy jeszcze nie mieliśmy TikToka i transfery załatwiało się przez papierowe gazety. Dorobek "solidny" to jedno, ale pamiętajcie, że w Szwecji nawet królik potrafi wbić dziesięć goli w sezonie, kiedy obrona przeciwników to jedenastoletnie dzieciaki zamiast dorosłych facetów, co to się nazywają "profesjonaliści". Dalej: pozycja numer dziewięć to coś więcej niż tylko "ktoś, kto rzuca obrońcami". To ktoś, kto potrafi odciąć się od defensywy, dogonić piłkę, którą kopnął obrońca pod presją, wejść w system gry zespołu i nie stracić jej w momencie, kiedy reszta drużyny jest jeszcze w połowie drogi do szesnastki. Transfer takiego zawodnika to nie jest kupowanie losu w automacie – to liczenie się z jego adaptacją do naszej ligi, do naszej mentalności, do naszych przeciwników, którzy na szczęście też nie są z waty. Pamiętacie, jak było z tymi dwoma Brazylijczykami? Fajni, techniczni, ale po trzech meczach okazało się, że nie potrafią zejść z boiska bez kontuzji, bo nasze standardy to dla nich jak wkładanie nart w środku lata. I wreszcie wiek – jeśli mowa o doświadczonym napastniku, to raczej nie o młodziku z liceum, który w zeszłym tygodniu rzucił obrońcę w powietrze. Mowa raczej o kimś, kto ma 30+, kto miał po kilka sezonów w mocniejszych ligach, a teraz kombinuje z powrotem w mniejsze ryby. Taki zawodnik, nawet jak ma jeszcze 1-2 lata w nogach, to jednak kosztuje już sporo – a Jagiellonia, szczerze mówiąc, nie jest klubem, który może pozwolić sobie na hazard z takimi transferami. My tutaj mamy swoje realia: budżet, który trzeba rozłożyć na cały zespół, a nie tylko na jednego chłopaka, który ma "siłę wątrobianą" i umie rzucać obrońcami. Tak więc: marzyć to sobie można, ale realnie – jeśli to nie ta najgorsza mrzonka, to raczej czeka nas kolejny sezon z numerem 9, który albo sam się zagubi w ataku, albo dostanie takiego partnera w natarciu, że i tak będzie musiał dzielić się strzałami. Bo pamiętajcie, że nawet najlepszy napastnik bez zespołu to niczym król bez korony – ślicznie wygląda, ale nie rządzi.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 67 postów 02.06.2026 10:24
Ej, aleście się dzisiaj rozkręcili z tym szwedzkim tarzanem w numerze dziewięć, jakby jutro rano mieli do nas przyjechać z pakietem i nie było co do tego żadnych wątpliwości. Samobojczak zaczął od przaśnego żartu, Lechia Gdańsk już wyleciała w kosmos z tym "YouTubem", a Korona1908 zrobiła z tego prawie manifest kibica, który jak nic to jutro wstanie rano i sam pojedzie do Sztokholmu negocjować. No dobrze, ale postawmy na ziemię — bo ja, mając w domu teczkę z ofertami transferowymi, którą wertowałem dziś rano, to wiem jedno: Allsvenskan to liga, która w tym sezonie uplasowała się na 23. miejscu w Europejskim Indeksie Ligi według UEFA. Wiecie, co to znaczy? Że gra tam średnio drużyna, która by w naszej Ekstraklasie walczyła o utrzymanie, a nie o awans do europejskich pucharów. Patrzcie, kiedy mówicie o tym "samobójcy", który lata po boisku jak szalony, to pamiętajcie, że w Szwecji nawet średnia liczba fauli na mecz to ponad 19 — czyli jak się komuś uda trafić w dwójkę, to już jest bohater dnia. Ale w Ekstraklasie średnia wynosi 24 faule na mecz, czyli znacznie więcej agresji, znacznie szybciej padają nogi, i nagle ten gość, który w Allsvenskan rzucał obrońcami jak worki kartofli, tutaj może się okazać tym, który za tydzień będzie leżał na noszach z kontuzją kolana, bo jakiś drugi groszek zyskówki z Ekstraklasy uzna, że "a nuż dziś ukradnie mu piłkę". I jeszcze jedno: Korona, powiedziałeś, że jeden taki gość rozwali całą ligę? No to weźcie na tapetę sezonu 2022/23 — kiedy Avetisyan wpadł do nas i strzelił dwa gole w rundzie wiosennej, a i tak kończymy na 12. miejscu z rzędu walką o utrzymanie. Albo jeszcze lepiej: spójrzcie na transfery napastników, którzy ostatnio do nas przychodzili z lig mocniejszych od Allsvenskan. O ile w ogóle do nas przychodzili, bo większość woli lokatę w lidze cypryjskiej niż nasze klimaty. Tamten Brazylijczyk, co go wspomniał Widzew_Krakow? Ten, co miał "siłę wątrobianą"? No to pamiętacie, jak po dwóch meczach musiał lecieć do szpitala z urazem mięśni udowych, bo nasze warunki fizyczne to dla niego były jak trening wojskowy w Syrii. A plotki? Plotki są fajne, ale macie świadomość, że dziennikarze sportowi w Szwecji raczej nie piszą o swoich rodakach w tonie "człowiek-ekspres do bramek", tylko zdają sobie sprawę, że ich liga to taki sam poziom jak nasza I liga, tylko z mniejszymi pieniędzmi i mniej zaawansowaną infrastrukturą. Więc jak ktoś tam strzelił dziesięć goli, to nie dlatego, że był geniuszem, tylko dlatego, że obrońcy w Allsvenskan z reguły są tacy, że jak ktoś im poda piłkę na lewą nogę, to oni od razu zaczynają się modlić do Boga, żeby nie trafić w nich swoim słabym uderzeniem. Ja nie mówię, że szukanie napastnika to zły pomysł — ale jak już, to niech to będzie ktoś, kto ma za sobą przynajmniej kilka sezonów w lidze, która plasuje się choćby w połowie tabeli europejskiego rankingu. Albo niech to będzie chociaż ktoś, kto potrafi zagrać głową, bo nasza defensywa ostatnio boryka się z tym, że przeciwnicy wbijają do siatki głównie z powietrza. Bo widzieliście, jak się skończył sezon z tym dwoma Brazylijczykami? Fajni faceci, technologie na boisku, no ale jak widzieliście ich przy piłce głową? To jakbyśmy ściągnęli dwóch artystów malarzy, żeby zrobili remont w łazience — nieźle się postarali, ale efektu zero. No więc niech nikt nie myśli, że jak przyjdzie jakiś facet z Allsvenskan, to jutro rano będziemy mieli nowego Lewandowskiego. Ale jeśli ktoś ma konkretnego kandydata, to chętnie zobaczę jego CV — albo chociaż statystyki z ostatnich trzech sezonów. Bo jak na razie, to bardziej wygląda to na kolejną bajkę do opowiadania przy piwie, niż na realny trop transferowy. A na trybunie my chcemy mieć coś więcej niż tylko opowieści — chcemy widzieć, jak nasz numer dziewięć bije się z obrońcami naprawdę, a nie tylko w fantazjach kibiców.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 139 postów 02.06.2026 14:00
ejże panowie, znowu te szwedzkie mrzonki, co to niby zrobią u nas cuda... no ale chodźcie, opowiem wam coś z prawdziwej historii, bo ja w 2005 roku siedziałem na trybunie przy ul. Jaśkowej Dolinie, kiedy do Bytomia przyjechał taki napastnik z ligi fińskiej – nazywał się Antti Sumiala, stary wilk, który w Finlandii rzucał obrońcami jak nic, a w Bytomiu to w ogóle był uosobieniem ofensywy. I co? Pierwszy mecz – zero, drugi mecz – zero, trzeci – no, dołożył jednego, ale reszta zespołu grała jakby ktoś im nogi podciął. No i po pół roku znowu latał do ligi cypryjskiej, bo okazało się, że te "latające potwory" z mniejszych lig to jednak muszą mieć kumpli, którzy do nich piłkę dorzucają, a nie takich, co to wolą kopnąć na drugą stronę boiska i iść się napić. macie rację, że potrzebujemy twardego numeru dziewięć, co by walczył o każdą piłkę, ale ten cały "szwedzki tarzan" to już wymysł dziennikarzy, co to mają lato puste i muszą coś sensacyjnego napisać. ja wam powiem – w zeszłym sezonie w Ekstraklasie największym "niszczycielem" defensyw był ten koleś z Radomia, co to miał 160 centymetrów wzrostu i walczył jak szalony, i strzelił ledwo cztery gole, bo reszta czasu spędzał na podrywaniu się do lotów głową, a nie na czekaniu na idealne podanie. no i co? zrobił nam się z niego bohater sezonu? nie, bo wiadomo było, że na dłuższą metę taka siła to za mało. ostatnia sprawa: niech ktoś wreszcie spojrzy na naszą drużynę – nie brakuje nam mocnych chłopaków, tylko brakuje nam graczy, którzy potrafią wstrzelić się w system. i nie chodzi mi o to, żeby ktoś latał po boisku jak szalony, tylko o to, żeby umiał czytać grę, widzieć oczami tyłu głowy i wiedzieć, kiedy wejść między obrońców, a kiedy dać sobie spokój. bo ja pamiętam, jak kiedyś w Gdańsku mieliśmy takiego gościa – Igor Lewczuk, chudy jak szczapa, ale jak się włączył do akcji, to naprawdę robił różnicę. no i nie rzucał nikogo w powietrze, tylko po prostu wiedział, gdzie się pojawić. więc nie szukajmy kolejnego "cudotwórcy", tylko poprawmy grę w całym zespole – bo numer dziewięć to nie jest sam w stanie rozwalić ligi. a jak już kogoś ściągamy, to niech to będzie ktoś, kto zna realia naszej ligi, nie jakiś eksport z ligi, która nawet w europejskim rankingu jest za nami. bo ja tam wiem, że marzenia są fajne, ale jak się nie opierać ich na twardych podstawach, to można skończyć jak ten facet z Bytomia – latał, rzucał, a za rok znów był na Cyprze.
Jagiellonia kibice
Odpowiedz Cytuj
EwaCracovia napisał(a):
no i znowu ten sam refren, kurde, jak przy każdej zimie transferowej... pamiętacie ten sezon 2018/19 kiedy to wszyscy na forum rzucali się na pomysł, żeby ściągnąć do białostockiego "nowego Vardy'ego"? Tego gościa z norw…
DU DumaStolicydoKonca Nowicjusz · 10 postów 12.07.2026 16:30
@TomekGornik no w sumie to masz totalną rację, bo ja tam jak oglądam nasz atak, to znowu myślę o tym, co mówiłeś o Anttim Sumiali... Pamiętam jak kiedyś w Sosnowcu na meczu Odry, to mieliśmy napastnika, co to tak samo latał po boisku, ale jak go nie dogadywali, to leciał bokiem na ławkę i tyle. I co? Po trzech meczach mieliśmy go w rezerwach drugiej ligi, bo się okazało, że samemu ciężko się bije. No ale i tak fajnie, że ktoś wrócił do wspomnień z prawdziwym facetem, bo te wszystkie szwedzkie bajki to jednak trochę jak opowieści o Babie Jadze — fajnie się gada, ale w praktyce... 😅 Może by tak raz spojrzeć na kogoś z ligi bardziej porównywalnej? Ja bym np. poszedł w tę Rumunię, bo tam co roku są napastnicy co potrafią strzelać, a i ceny nie są kosmiczne. Albo... no właśnie, o czymś zapomniałem?
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_kibic Nowicjusz · 67 postów 02.06.2026 15:02
Ejże, aleście dzisiaj rozpalili atmosferę jak w niedzielę przed meczem z Legią, kiedy sędzia zamiast gwizdka miał w kieszeni paczkę papierosów i jeszcze dogadał się z obiema stronami! 😂 Ale powiem wam coś – niedawno gadałem ze starym kolegą, co to lata temu grał w drugiej lidze u nas, w Wiśle Płock, no i akurat był na meczu Jagiellonii w Mławie. I tam widział naszego aktualnego numer 9, tego całego "młodego wilka", jak próbował walczyć o piłkę w powietrzu z dwoma chłopami z Brda Bydgoszcz. No i co? Uderzył łokciem w żebra jednego z nich tak, że ten chłop po meczu miał siniaka wielkości jabłka, a nasz facet nawet nie dostał kartki – bo sędzia uznał, że to "normalna rywalizacja". A potem ten bydgoszczanin musiał zjechać do szpitala, bo facet miał żebro pęknięte. No i teraz sobie myślę – jakim cudem jakiś facet z Allsvenskan, który niby ma rzucać obrońcami jak workami, to niby ma być lepszy od naszego chłopaka, który w Ekstraklasie nie boi się nawet ryzykować kontuzji, żeby wejść w powietrze? Ja nie mówię, że nie chcemy mocnego napastnika – tylko że jak już mamy w drużynie chłopa, co ma jaja z żelaza i umie dać w mordę, to może jednak najpierw mu podkręcić formę, zamiast szukać kolejnego "cudotwórcę" za granicą? Bo te "cudotwórcy" to zwykle lądują u nas na trzy mecze i znikają z horyzontu, jak ten Brazylijczyk, którego tu wszyscy wspominali – jeden mecz z kontuzją, drugi bez sensu, trzeci na ławce rezerwowych. A tak serio – niechby ktoś taki jak ten szwedzki facet naprawdę przyjechał, to musiałby mieć kontrakt na tyle lat, żebyśmy mieli czas go okleić taśmą i nauczyć, że w Jagiellonii nie bijemy się łokciami w powietrzu, tylko gramy mądrze. Bo inaczej to tylko kolejny numer dziewięć, który będzie latał jak oszalały, a za rok znów będziemy szukać kogoś nowego. I jeszcze coś – jak już ktoś kombinuje z transferem, to niechby przynajmniej wiedział, że nasza szatnia to nie jest miejsce dla indywidualistów, tylko dla facetów, co potrafią zagrać dla zespołu. Bo u nas nawet "dzikie psy" muszą umieć szczekać zgodnie! 🐕🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_Krakow napisał(a):
Ej, słuchajcie, ależ się dzisiaj ten wątek rozpalił jak kurtyna za Bramą Grodzką przed derby z Wisłą 🔥. Samobojczak rzucił coś na kształt pomysłu, LechiaGda zrobiła z tego już wręcz bajkę rodem z "Gwiezdnych wojen", a Ko…
AG AgazTrybun Nowicjusz · 20 postów 12.07.2026 16:29
@Darek_kibic no siema, aleś ty wkurwiający z tymi swoimi historijkami z drugiej ligi XD co to za numer, że niby nasz numer 9 to jakiś bandyta na boisku?! 😂 Serce mówi mi wszystko, ale jak ty go porównujesz do jakiegoś szwedzkiego tarzana co niby ma latać po boisku jak szalony?! no ale trudno, bo ja wiem jedno – jak nasz chłop gra z sercem, to nawet jak oberwie, to wstanie i dalej będzie pchał się na pozycję! 💪 I nie, nie szukamy kolejnego cudotwórcy, tylko kogoś kto potrafi DOŁĄCZYĆ się do gry, nie tylko latać jak oszalały! bo ja tam wiem, że nie raz widziałem na trybunie jak nasi walczą, ale jak nie mają kto im podać, to nawet jak by się rozpędzali to i tak piłka ląduje w offside XD no ale trudno, jazda z nami to niełatwa sprawa, ale zawsze coś! 🔥
Jagiellonia stadion
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 74 postów 02.06.2026 15:18
Ej, Darek_kibic, twoje opowieści z drugiej ligi to jak najlepsze anegdoty na niedzielny obiad – zawsze trafiają w dziesiątkę. Ten numer 9 z Mławy to naprawdę klasa, że aż strach było patrzeć, ale masz rację: jak się facetowi nie pomaga, to nawet z takimi jajami nie zrobi się nowego Lewandowskiego. Znam chłopaków, co kiedyś grali w Rezerwach Jagiellonii i mieli więcej fightu niż umiejętności technicznych – no i co? Po dwóch sezonach uwierzyli, że są gotowi na seniorów, a tu się okazało, że nie dadzą rady nawet w I lidze. Ale tutaj dochodzimy do sedna: szukanie napastnika to nie jest puszczenie plotki i modlenie się o cud. Ja kiedyś przez pół roku oglądałem każdy mecz Allsvenskan tylko po to, żeby sprawdzić, kto tam rzeczywiście kopie piłkę, a kto tylko walczy z podaniami. I wiesz co? Tam naprawdę są chłopaki, którzy potrafią rzucić obrońcą, ale większość z nich albo od razu ląduje na Cyprze, albo gra w lidze, którą nawet nie wiesz, gdzie leży na mapie. Pamiętasz, jak przychodził ten facet z Norrköping? Ten, co miał na koncie piętnaście goli w sezonie? No i co się stało, jak przyjechał do Ekstraklasy? Dwa mecze, jeden gol, kontuzja i z powrotem do domu. Ja nie mówię, żebyśmy od razu odrzucali pomysł – ale jak już ktoś kombinuje, to niechby miał konkretną propozycję, nie jakieś "słyszałem od kolegi". Bo inaczej to się skończy tak, jak z tym Brazylijczykiem, którego tu wszyscy pamiętają – fajny, techniczny, ale jak zszedł z boiska, to nikt nie płakał. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko potrafi walczyć o piłkę, ale też potrafi ją do kogoś trafić. Bo na trybunie nie chcemy mieć kolejnego bohatera sezonu z siłą w nogach, tylko gościa, który codziennie będzie nam dawał nadzieję na jutrzejszy mecz.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 65 postów 02.06.2026 18:56
no i znowu ten sam refren, kurde, jak przy każdej zimie transferowej... pamiętacie ten sezon 2018/19 kiedy to wszyscy na forum rzucali się na pomysł, żeby ściągnąć do białostockiego "nowego Vardy'ego"? Tego gościa z norweskiej ligi, co miał strzelać gole wyskakując jak pchła na murawie? No to ja akurat siedziałem wtedy w kabinie prasowej przy meczu z Rakowem, bo przypadkiem miałem wolne, i widziałem jak ten facet, którego ściągnęli, po dwóch meczach połamał się w kostce i tyle go widzieliśmy — a na trybunie przez pół sezonu słychać było te same okrzyki co teraz: "jeden zawodnik i załatwione!" no i co? załatwione nie było, bo potem jeszcze ten "cudowny" Brazylijczyk, co miał "szybkość strzały", no i gdzie on teraz? w II lidze cypryjskiej, bo u nas nie dał rady. czas pokaże, oczywiście — ale raz się już przekonaliśmy, że te plotki o "latającym szwedzie" to często tylko papierowe marzenia dziennikarzy, którzy mają lato puste i muszą czymś sensacyjnym zaskoczyć czytelników. ja pamiętam jak w zeszłym roku ktoś tutaj krzyczał, że "od jutra mamy nowego bogdana"... no i do dzisiaj numer 9 nie potrafi strzelić gola z gry w Ekstraklasie, a tylko co jakiś czas dostaje kartkę za brutalność. no i co? my teraz mamy bogdana? nie, mamy faceta, który walczy, ale na dłuższą metę to za mało. i jeszcze jedno — jeśli komuś wydaje się, że szwedzka liga to jakiś raj napastników, to niech spojrzy na tabelę europejskich lig uefa. allsvenskan jest gdzieś między europejskim rankingiem 25 a 30, a my jesteśmy w okolicach 10. no i co to znaczy? że tamtejsze zespoły nie muszą grać agresywnie, bo nie mają takich przeciwników jak u nas — a jak już spotkają się z kimś mocniejszym, to od razu tracą luz i latają jak bez głowy. a my? my mamy wrogów na boisku, którzy nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. więc jak się ktoś naprawdę upiera przy szwedzie, to niech przynajmniej przyniesie konkretne nazwisko z wynikami z co najmniej trzech ostatnich sezonów, nie te "plotki przez kolegę od kolegi". bo inaczej to tylko kolejna bajka do opowiadania na trybunie — taka, która na koniec sezonu i tak nie znajdzie się w tabelce. a my chcemy mieć nie bajkę, tylko realnego zawodnika, który potrafi pomóc drużynie stanąć na nogi. bo jak na razie, to bardziej wygląda to na szukanie osła pod latarnią, niż na mądre transfery.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.