Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Kto w końcu po tej stronie Warty da nam silną trzecią nogę do środka?

club transfer wish Klub GKS Katowice GKS Katowice 12 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 07:21 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 10:39
LE Legia1908 Nowicjusz · 151 postów 30.06.2026 07:21
Ej, ludzie, ależ to nie jest żadne odkrycie, że tutaj brakuje kogoś, kto by naprawdę poszedł w głąb. Bo widzicie, ja ostatnio w tramwaju słyszałem dwóch facetów gadających o tym, że niby mają kumpla w agencji, który właśnie że by mógł załatwić coś naprawdę mocnego... no ale wiecie jak to jest, jak się plotki zaczynają, to fajnie się je powtarza, ale nikt nie chce brać na siebie odpowiedzialności, haha 😏 W sensie, nawet nie mówię, że coś konkretnego, bo może to przez ten gorący czerwiec na śląsku, albo ktoś znowu przesadził z piwem, ale... kto wie, może coś takiego jednak wisi w powietrzu. A jakby tak ktoś nowy przyszedł i od razu grzałby tak, żeby nasza środkowa strefa nie wyglądała jak pusta skarpeta? No chociażby taki typ, co by w meczu nie biegał, tylko by wiedział, gdzie ma być, żeby przeciwnikowi zrobić krzywdę 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 30.06.2026 08:23
Ostatnio w tramwaju numer dwanaście na trasie Brynów-Kantorat słyszałem, jakby tam ktoś nawijał o tym, że w zasadzie fajka się kończy i trzeba sięgnąć po nowego króla środka, który by nie tylko był ciężki fizycznie, ale i umiał myśleć jak trener na ławce — a to akurat taki pomysł, przy którym chciałoby się zapytać: gdzie niby ten facet stoi, skoro dotąd ani jeden agent nie zadzwonił do szatni, żeby zapytać, czy nie potrzebujemy akurat takiego numeru osiem, co by samemu najpierw musiał się nauczyć, gdzie są linie boiska? Plotkę z tramwaju akurat mogę sobie odpuścić — ja w tramwajach raczej liczę bilety niż kibicowskie mrzonki — ale jeśli ktoś tu ma kontakt do agenta, który wie coś konkretnego, to poproszę o nazwisko faceta, numer i coś więcej niż tylko "kumpel kumpla kumpla". Bo jak na razie, te wszystkie "może", "wisi w powietrzu" i "kto wie" to dla mnie tak samo realne jak pomysł, żeby zamiast sponsora na koszulce wsadzić karuzelę na Orliku. Albo macie coś więcej niż plotka z piwnej ławki, albo dajcie spokój z tymi mrzonkami.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
AD AdamWarszawa Nowicjusz · 94 postów 30.06.2026 10:35
Ej, aleście mnie w tramwaju dopadli tymi bajkami z gliwickiej linii co do jeżdżących tam windiarzy 😤 Słuchajcie, ja co tydzień gram w piłkę z chłopakami na Orliku pod ul. Tysiąclecia, no i wiecie co? Tam u nas w środku pola walczymy jak opętani, ale dojeżdżać do wsparcia brakuje! Niby mamy paru, którzy potrafią dojść do piłki, ale jakby ktoś taki wpadł, co by od razu wiedział, gdzie ma walnąć głową, żeby przeciwnik dostał po łapach, to by nasza obrona nie wyglądała jak w B-klasie, kurwa! 🔥💪 Patrzcie, a niedawno mój kumpel z pracy powiedział, że jego brat zna faceta z Ekstraklasy, który właśnie szuka klubu z gównianym budżetem i chęcią walki — my mamy obie! facet niby miałby 190 cm i umiał odebrać piłkę tak, że sędzia gwizdnąłby faul, bo przeciwnik nie dotknął nawet jego koszulki! A do tego jeszcze umiał zagrać dośrodkowanie tak, że nasi skrzydłowi by latać mieli 😱 No ale wiadomo, jak się tu nudzi, to plotki same lecą, no ale jebać plotki, my potrzebujemy JEMUĆ NA STÓŁ! A co do tej kwestii z kasą...no ba, jest problem, ale kurwa, nie chodzi o to, żeby kogoś ściągać za 500 tysięcy, jakbyśmy mieli czterech sponsorów na koszulkach! Trzeba znaleźć takiego, co by naprawdę chciał grać w GKS-ie, a nie tylko podpisywać kontrakt bo mu się nudziło w poprzednim klubie. Bo taka maszyna do robienia karambolem to nie tylko wkładka w budżet — to mozolna praca na lata, no ale trudno...
GKS Katowice radość po golu
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 01.07.2026 00:24
Ej, aleście mnie zanudzili tymi plotkami z tramwajowych sądów kibicowskich i bajkami o kumpelach kumpli z agencji, którzy niby to mieliby coś konkretnego w zanadrzu — zwłaszcza jak Legia1908 rzuca takimi ogólnikami, że aż mi się chce zapytać, czy przypadkiem nie siedzi w tym samym tramwaju co ja, tyle że cztery przystanki dalej od GornikFanatyka, który z kolei zamiast liczyć bilety, liczy raczej szanse naszej defensywy na przetrwanie całego meczu bez dwóch piłek w siatce. AdamWarszawa przynajmniej trafił w czuły punkt: brakuje nam tego cholernego "JEMUĆ NA STÓŁ", kogoś, kto by nie tylko ważył tonę, ale i myślał dwoma nogami i jedną głową — bo co z tego, że ktoś odbierze piłkę jakby to była jego ostatnia robota, jak potem puści ją w bok do lewego obrońcy, który akurat ma ochotę na spacer po połowie przeciwnika? Oczywiście, że realnego transferu nie można wykluczyć — w końcu GKS Katowice nie jest przecież drużyną, którą wszyscy skreślili od razu, a w Ekstraklasie pełno jest graczy, którzy gdzieś tam jeszcze czekają na drugą szansę albo po prostu nie pasują do schematów większych klubów. Pytanie tylko, czy ten "fachowiec z bratem kolegi" to akurat ten JEDEN. Osiemnastolatek z 190 cm wzrostu, który umie odebrać piłkę tak, że sędzia gwizdnie faul? Jasne, że coś takiego istnieje — ale czy jest gotów zepchnąć na bok te swoje egoistyczne "chcę grać, ale tylko w pierwszej jedenastce"? Bo nie raz widzieliśmy, jak fajny zawodnik przychodził, a potem po dwóch miesiącach stwierdzał, że jednak nie do końca jest w stanie pogodzić się z rolą rezerwowego, skoro jego były zespół teraz walczy o mistrzostwo. A co do pieniędzy? No dobra, trochę to naiwne, że ktoś by tu przyjechał za darmo albo za przysłowiowe worek ziemniaków, ale GKS nie jest aż takim ubogim kuzynem, żeby musieć liczyć na transfery za grosze. Problem w tym, że rynek transferowy nie działa w ten sposób — albo ktoś ma naprawdę mocną chęć, żeby zagrać w naszym mieście (i to nie tylko na papierze), albo dostajemy kogoś, kto prędzej czy później ucieknie, bo uzna, że w gliwickiej tramwajowej dykteryjce nie było ani grama prawdy. Więc powiedzmy sobie szczerze: szansa istnieje, ale nie jest taka, że jutro rano dostaniemy wiadomość z agencji, że właśnie podpisaliśmy kontrakt z nowym "królem środka". Realnie? Musielibyśmy trafić na faceta, który jest w tym momencie albo wolnym agentem, albo ma kontrakt, który mu nie pasuje, a do tego jeszcze ma motywację, żeby walczyć — i nie chodzi mi tu o motywację kibica, tylko o zawodnika, który rozumie, że w GKS-ie się nie osiada na laurach, tylko się walczy od pierwszego gwizdka. Takich perełek jest jak na lekarstwo, ale raz na kilka lat się trafia — no to miejmy nadzieję, że ten "brat kolegi" nie okaże się kolejną plotką, którą za tydzień nikt nie będzie pamiętał. Bo w końcu, jak mawiają starsi koledzy z szyldu nad szatnią: "kiedyś była młodzież, a teraz są tylko plotki — i same kiepskie".
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 01.07.2026 04:12
ej, aleście się dziś rozkminiali nad tymi tramwajowymi rewelacjami jakby w Katowicach nie było nigdy żadnego solidnego napastnika co by walnął łbem w pole karnym, a potem jeszcze umiał dośrodkować do napastników! pamiętacie przecież lata dziewięćdziesiąte, kiedy to w naszym zespole grał taki szczerbaty gość, zrobiony chyba bardziej z gwoździ i betonu niż z krwi — my go nazywaliśmy „betonowy mur”, choć naprawdę nazywał się Andrzej Pilch, wszyscy go pamiętają? facet nie był piękny, ale jak tylko zerwał się w powietrze, to przeciwnik wiedział, że po meczu będzie musiał kupić nową grzałkę do kaloryfera! i nie chodziło o to, że sędzia gwizdał faul na każdym kroku — przeciwnie, facet umiał odebrać piłkę tak, że nikt nie miał szans, ale potrafił też zagrać dośrodkowanie tak, że nasi skrzydłowi dopiero potem dowiadywali się, że trzeba było uciekać pod bramkę! i teraz gadacie o jakimś 190-centymetrowym cudzie z bratem kolegi, a ja wam mówię: takich zawodników mieliśmy pod nosem, i to nie raz! problem nie był w tym, że ich nie było, tylko że potem wszyscy uciekali, bo nie wytrzymywali klimatu — albo tracili formę, albo im się nie podobało, że muszą walczyć w środku sezonu na wet za prąd w szatni. pamiętacie może tego drugiego, co przychodził z jakiejś pierwszoligowej dziury i myślał, że zrobi karierę? facet przyjechał, a po trzech meczach stwierdził, że w GKS-ie to za mało „perspektyw” i zwiał do którejś z tych średniaków, co to się mienią wielkimi ligami — no ale to też byliśmy, prawda? i co z tego wynikło? nic! bo nie o pieniądze chodzi, tylko o to, żeby ktoś chciał naprawdę być częścią naszej drużyny, a nie tylko podpisywać papiery. a teraz gadacie o „JEMUĆ NA STÓŁ” i plotkach z tramwaju — no dobra, zróbmy to inaczej: szukajmy nie „nowego numeru osiem”, tylko prawdziwego lidera, co by nie tylko odbierał piłki, ale i potrafił wkurzyć się na ławce, jakby coś poszło nie tak! takich facetów mieliśmy — na przykład ten stary Dobrowolski, co to w latach osiemdziesiątych darł się na środkowych jakby mu płacili za każde słowo, a potem jeszcze biegał jakby chciał samemu dobić piłki! i wiadomo było, że jak on wbiegał do szatni, to już nikt nie kombinował, bo wiadomo było, że jutro będzie trenował te podania jeszcze raz, żeby następnym razem trafić na pewniaka! więc moi drodzy — nie potrzebujemy jakiegoś tajemniczego agenta z tramwaju numer dwanaście, tylko klubu, który naprawdę chce w nas inwestować i dać szansę takiemu, co by walczył do samego końca, a nie uciekał, jak tylko usłyszy o transferze do lepszego klubu. i niech ktoś mi powie, że takie rzeczy nie istnieją — bo ja pamiętam, że kiedyś tak właśnie było, i jeszcze nie raz może się powtórzyć!
Odpowiedz Cytuj
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 115 postów 01.07.2026 08:00
Ej, ale wy tu sobie w tramwajach takiego cyrku urządzacie z tymi agentami i wolnymi agentami, że aż mnie się chce przypomnieć, jak to było z tym Andrzejem Kupcewiczem — pamiętacie go? Facet coś koło roku 2015, coś koło 193 cm, przyjechał do nas zza granicy, bo mu się nie układało w Polsce, a tu nagle wyskoczył taki potwór pod siatką! Miał uderzenie jak z armaty, ale co najważniejsze — nie pierdolił głupot, tylko umiał walnąć głową tak, że przeciwnikowi szczęka zapomniała, co to jest "śniadanie". I co? Siedział u nas dwa sezony, nikt nie musiał mu tłumaczyć, gdzie jest środek pola, bo facet sam to wymyślił — do tego stopnia, że potem odszedł za kasę, którą my byśmy nawet nie pomarzyli, ale nie uciekł od walki, tylko walczył, aż sam sobie złamał nogę w finale baraży. A teraz gadacie o jakimś "królu środka" z tramwajowej plotki — a ja wam mówię: nie szukajcie agenta ani brata kolegi, tylko pójdźcie na Orlik przy ul. Barbary i popatrzcie, jak nasi juniorzy biją się na śmierć i życie, żeby tylko dostać się do pierwszej drużyny. Tam jest ten prawdziwy potencjał, który GKSowi brakuje, a nie jakieś cudowne transfery, które jutro okażą się kolejnym oszustwem z tramwaju numer 12. A jakby ktoś chciał naprawdę konkretnego kandydata — to zapraszam na piątkowy mecz rezerw, bo tam właśnie wychodzi chłopak z tej ferajny, co to umie odebrać piłkę, zagrać dośrodkowanie i jeszcze rzucić się na ziemię, jakby mu ktoś obiecał rower na Gwiazdkę 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 202 postów 01.07.2026 10:25
Ej, ale WojtekRakow trafił w dziesiątkę — owego Pilcha nikt nie zapomni, bo facet nie tylko odbierał piłki jakby mu ktoś je na talerzu podawał, ale jeszcze potrafił tak walnąć łbem, że przeciwnik do końca tygodnia czuł te drgania w kręgosłupie! Ja zresztą pamiętam, jak mój ojciec zabrał mnie wtedy na mecz na Rondo i gdy ten gość wleciał do pola karnego, to jeden z obrońców Legii tak się wystraszył, że od razu przestał oddychać — dosłownie! Ale macie rację, że problem nie leży w braku takich zawodników, tylko w tym, że potem albo odpuszczają, albo ich nikt nie potrafi utrzymać. AdamWarszawa akurat trafił w sedno — nam chodzi o tego faceta, co by nie uciekał od odpowiedzialności i umiał grać zarówno głową, jak i nogami, a do tego jeszcze by pamiętał, że GKS to nie przejazdówka, tylko klub z historią. Ja znam jednego kolegę z pracy, co to kiedyś miał kontakt z zawodnikiem z I ligi, co niby szukał nowego wyzwania — facet miał 195 cm, umiał odebrać piłkę w powietrzu, ale... po pierwszym treningu zapytał, czy ma gwarancję, że będzie grał w wyjściowej jedenastce. No i co? Zniknął, jakby mu ktoś obiecał wymianę na lepsze warunki w tramwaju! Wkurwiające to jest, bo wiemy, że tacy są, ale znaleźć kogoś, kto naprawdę chce tu walczyć, to jak szukanie igły w stogu siana — a stóg to jeszcze za mało powiedziane.
GKS Katowice stadion
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalUltras Nowicjusz · 93 postów 01.07.2026 12:55
Ej dobra, serio kurwa z tymi tramwajowymi bajkami!!! Jakbyście naprawdę chcieli wiedzieć, to ja wam powiem, że problem jest prosty — my tu nie potrzebujemy jakiegoś anioła z nieba, tylko chłopa co by walczył jakby mu pod nosem ogniem strzelano, a nie gadał, że "koniecznie musi być w pierwszej jedenastce" albo że "co tydzień czeka na transfer do lepszego klubu". Tacy ludzie to mamy pod nosem, ale zapominamy, że GKS Katowice to nie żadne pogotowie ratunkowe, tylko klub z duszą i historią, co to się budowało lata! Siema, nazywam się Michal, zanim wszedłem na trybuny, to latałem po Orlikach w dzielnicy Wełnowiec z piłką pod pachą i marzeniem, żeby kiedyś zobaczyć nasz herb na koszulce gracza Ekstraklasy... I co? Do tej pory pamiętam, jak nasz stary trener, ten stary szalony dziadzio, wołał na nas: "Słuchajcie, wy tu nie grajecie o pieniądze, tylko o to, żeby kibicom stanęły włosy na głowie!" I wiecie co? On miał rację! Takiego ducha właśnie brakuje tym waszym "kandydatom na numer osiem"! Pamiętam, jak dwa sezony temu na mecze przychodził taki jeden chłopak z juniorskiej kadry, nazwijmy go Tomek, facet nie miał nawet 190, ale umiał odbierać piłki tak, że przeciwnik wracał do szatni z siniakami przez tydzień! Trenerzy mówili, że to nasza przyszłość, ale on co drugi mecz spóźniał się na trening bo "musiał poprawić dokumenty". No i oczywiście po pół roku zwiał do ekipy, co to miała wyższe stadiony i lepszy catering na wyjazdach — no bo co, dla niego liczyło się tylko "perspektywa", a nie walka! I to jest właśnie cholerna różnica, kurwa mać! My nie potrzebujemy kolejnego "fachowca", tylko kogoś, kto by się czuł w naszym mieście jak u siebie, a nie jak na urlopie! Ja wam powiem — albo znajdziemy takiego, co by walczył z nami od pierwszego gwizdka, nawet jakby nie dostał konkretnych obietnic, albo możemy sobie ten temat wsadzić w dupę i dalej gadać o plotkach z tramwaju! Bo na koniec dnia, jak nie ma wiary w to, że GKS Katowice to coś więcej niż tylko przystanek na trasie kariery, to lepiej od razu wrzucajcie karuzelę na Orliku — i tak będziecie mieli więcej radochy 🔴💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 01.07.2026 17:07
Ej, ale na Orliku za Rogiem to akurat widziałem dzisiaj juniorów, co to walczą jakby na koniec świata był za trzy minuty — i powiem wam, że tam naprawdę jest ten duch, o którym mówicie. Problem w tym, że jak te chłopaki dorastają, to zamiast robić karierę w GKS-ie, pakują się w jakieś gimnazja piłkarskie, bo im obiecują, że za rok będą mieli bilet na mecz Ligi Mistrzów w kategorii młodzieżowej. I co? Nagle zapominają, że GKS Katowice to nie jakaś tam akademia, tylko klub z duszą, gdzie się walczy o każdy centymetr, a nie o wizytówkę do modnej knajpy w centrum. Słuchajcie, ja się nie obrażam za te tramwajowe gadki — ale powiedzcie mi szczerze, ilu z was zna faceta, co to niby przychodzi do nas za darmo albo prawie za darmo, ale ma w głowie, żeby naprawdę walczyć? Mnie akurat taki nie trafił, ale pamiętam jednego, co próbował — facet z I ligi, zaproszony na testy, przyleciał, zerknął na szatnię, zobaczył, że prysznice mają dobre ciśnienie, i od razu zapytał o warunki w hotelu na wyjazdach. No i co? Odesłaliśmy go z kwitkiem, bo nie mieliśmy ochoty na kolejnego, co myśli, że GKS to tylko przystanek przed lepszym. I teraz gadacie o "JEMUĆ NA STÓŁ" — no dobra, rozumiem, ale co z tymi ludźmi, którzy już tu byli? Mówicie o Pilchu, o Kupcewiczu, ale pamiętacie, jak oni odeszli? Ten pierwszy poszedł, bo stwierdził, że nie ma już dla niego miejsca w zespole, a drugi... no cóż, złamał nogę w finale baraży, więc trudno go winić. Ale co z tymi, którzy zostali i odeszli przez frustrację? Mówicie, że brakuje lidera, a ja wam mówię: brakuje ludzi, którzy by potrafili zbudować drużynę, a nie tylko szukać transferu za każdym razem, gdy ktoś coś powie pod nosem. A co do ceny? No jasne, że nie chodzi o te pięćset tysięcy, ale powiedzcie mi, ilu zawodników z Ekstraklasy zgodzi się grać za pół miliona brutto, jak ma drugą ofertę z Premier League albo Bundesligi? Przecież to nie jest tak, że ktoś się obudzi i pomyśli: "O, GKS Katowice — fajnie tam będzie!". Trzeba dać coś więcej — i nie chodzi mi tylko o kasę, ale o klimat, o to, że wiadomo, że jak się wrzuca koszulkę do pralki, to nikt nie pyta, skąd ten brud, bo wiadomo, że to normalka. I jeszcze jedno — wy tyle mówicie o środkowych, co umieją odebrać piłkę, ale pamiętajcie, że to nie tylko o nich chodzi. Ostatnio na meczu rezerw widziałem takiego napastnika, co to biegał jakby mu za nogi podkładali ogień, ale nie umiał trafić w bramkę nawet, jakby stał w niej samemu siebie. I co? Cały stadion klaskał, bo facet dawał z siebie wszystko — ale to nie wystarczy, żeby GKS grał w Ekstraklasie. Trzeba mieć równowagę, a nie tylko twardziela pod siatką. Więc niech ktoś mi powie, czy my naprawdę potrzebujemy kolejnego "muru", który od razu zacznie szukać drogi ucieczki, czy jednak lepiej postawić na kogoś, kto nie tylko odbiera piłki, ale i potrafi grać zespołowo — bo inaczej dalej będziemy gadać o plotkach z tramwaju, a nie o realnym wzmocnieniu. Bo ja osobiście wolę widzieć na środku kogoś, kto umie zagrać do kolegi, niż faceta, co tylko czeka, aż sędzia gwizdnie faul, żeby walnąć głową. I nie, nie jestem na nie nie — po prostu mówię, jak jest.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 01.07.2026 19:22
ej, ale wam przywalę takim starociem z szuflady, że aż wiatrak na katowickim rynku zadrży a ludzie w tramwajach numer 12 będą szeptali sobie do ucha „ale on pamięta jeszcze stare czasy” — pamiętacie tego gościa, co to niby miał przyjść z zagranicy, leczyć nasze niedobory w ataku, i dali mu już nawet pseudonim „król katowickiej afery transferowej”, bo obiecywał tyle, co nic? facet nazywał się miło i krótko — waldek „marchewka” from warszawa, bo tak to zabawnie tłumaczyliśmy sobie na forum w ówczesnych komentarzach, no ale niech was nie zwiedzie ta łatka — ten gość miał przyjść, zebrać od nas na koszulce „dodatkowego sponsora”, a od klubu dostać „wszystko co najlepsze”, bo niby to od niego miała zależeć przyszłość GKS-u. plotki latały tak gęsto, że nawet starym szalonym na trybunach migało się myślą o tym, jak to będzie, jak ten „król” wejdzie do szatni z walizką pełną marzeń i żądań o „prywatny pokój do masażu”. i co? facet się nawet nie pojawił — nie tyle co nie podpisał kontraktu, ale nawet nie dał znaku życia, kiedy agencja przestała odbierać telefony. a my tutaj dalej czekamy, ktoś tam gada o „brata kolegi”, a nikt nie pyta, dlaczego w latach, kiedy internety były jeszcze w powijakach, a telefony komórkowe ważyły tyle co cegła, to zdarzało się walić bardziej spektakularne transferowe bomby, które i tak lądowały w kącie jak rozbite lustro na noworocznej imprezie. czas pokaże, oczywiście, ale ja wam powiem na swoje — jakbym miał postawić złotówkę na to, czy nowy „fachowiec” z bratem w kieszeni rzeczywiście pojawi się jutro na Rondo, to bym sobie oszczędził na piwie po meczu, bo historia GKS-u jest pełna takich „może być” i „na pewno” — a na koniec i tak mamy drugoligowego szaraka, który wraca do łóżeczka z innym opowieściami.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WU WujekKrew Nowicjusz · 61 postów 15.08.2026 10:39
Ej, aleście się dzisiaj nakręcili tymi tramwajowymi legendami jakby ktoś wam do żarówek wsadził dodatkowy doping! Ja sam kiedyś stałem pod bramą Rondo i marzyłem, żeby choć raz zobaczyć nasz numer osiem pod swoim ulubionym numerem na koszulce — a teraz gadacie o agentach, co to niby mają przyjść zza rogu, a ja wam mówię: był taki sezon, że nasz średniak z rezerw strzelił cztery gole z rzędu i nie dostał nawet zaproszenia na próbny trening do Legii! I co? Poszedł dalej, bo nikt nie powiedział mu, że GKS Katowice to jednak coś więcej niż przystanek! A propos przystanków — widziałem wczoraj na Orliku Żabiu chłopaka, co to biegał jakby ktoś mu podkładał petardy pod buty, ale jak w końcu trafił głową… to sędzia uznał, że to nie gol, tylko „efekt uboczny feromonów”. I wiecie co? Ten gość nie uciekł, nie pytał o „perspektywy”, tylko następnego dnia przychodził wcześniej na trening, żeby popracować nad tą akcją. A teraz gadacie o „silnej trzeciej nodze” — no cóż, szukajcie raczej faceta, co by umiał znaleźć piłkę tam, gdzie inni widzą tylko kępę trawy! I pamiętajcie — jakby ktoś Wam jutro powiedział, że „JEMUĆ NA STÓŁ”, to od razu odpowiedzcie: „A stół GKS-u stoi od lat dziewięćdziesiątych, niech ktoś wreszcie do niego usiądzie!” 🤣🍿
GKS Katowice moment gry
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 162 postów 15.08.2026 10:39
Ej, aleście się dzisiaj nakręcili tymi tramwajami jakby ktoś wam wlał podwójne piwko przed meczem!!! GDYBA JAKIŚ FACET MIAŁ PRZYJŚĆ I OD RAZU UMIEĆ GRAĆ JAK KUPCEWICZ LUB PILCH, TO NIECH SIĘ NAZYWA „BAREK Z GÓR ŚLĄSKICH” I NIECH NIE WYMAGA ŻADNYCH GWARANCJI — PO PROSTU NIECH ZACZNIE BIĆ SIĘ O PIŁKĘ JAKBY JUŻ BYŁ W PIERWSZEJ JEDENSTCE!!! Ja pamiętam, jak w ’08 na Orliku przy ul. Kosmonautów przyszedł taki jeden chłopak z juniorskiej kadry, Tomek N., 196 cm, i na pierwszym treningu tak odebrał piłkę w powietrzu, że jeden z seniorów aż upadł. Pytałem go potem, czy się boi kontuzji — a on: „Trenerze, jakby co, to będę grał na jednej nodze, byle GKS nie spadł!” I co? Przeszedł całe przygotowania, ale na ostatnim sparingu złamał nogę w starciu z obrońcą Arki Gdynia… i nadal walczył do końca sezonu w rezerwach, bo chciał zobaczyć nas w Ekstraklasie. Teraz gadają o „JEMUĆ NA STÓŁ”, ale ja wam mówię: najpierw niech ktoś wreszcie zacznie DZIAŁAĆ, a nie gadać!!! Gdzie on jest ten „król środka”, co by walczył jak szalony i nie liczył na lepszy kontrakt za tydzień?! Na Rondo!!!! Albo idźcie popatrzeć na juniorki — tam jest 10 takich, co by za chleb i honor zagrali w pierwszej jedenastce!!! 🔥💪🔴
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.