Boisko
11.07.2026, 01:09 Zaloguj Rejestracja
Serie A

Kto w ostatnim meczu poderwie się na szczycie i wbije szpada w plecy Napoli, bo Inter Mediolan…

league talk Serie A Serie A 12 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 21.06.2026 02:12 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 11:50
MA MateuszUltras Nowicjusz · 23 postów 21.06.2026 02:12
Mnie się zdaje, że ten tytuł w Serie A to już bardziej napisy końcowe filmu niż maraton — Inter Mediolan ma osiem punktów przewagi, a z tą formą Barelli na koźle to wygląda, jakby ktoś dopiero co zapłacił 200 euro za bilet, żeby zobaczyć finał numer sto dwudziesty drugi z rzędu. Napoli dołożyło do tej listy dwudziestu dwóch meczów bez porażki aż sześć, w tym cztery remisy, więc ich "pass defensive" to raczej taka kręta dróżka przez las marzeń, podczas gdy Inter Mediolan idzie prosto autostradą. Roma? Trzy punkty straty i ciągle trzy czwarte sezonu perfekcyjnego, ale trzy remisy w pięciu ostatnich to nie jest nazwa ulicy — to jest powód, dla którego włoskie kluby kupują sobie kolejny wymiatacz środka. Jakby komuś się zdawało, że Napoli jeszcze walnie szpadą Interowi w plecy, to niech pomyśli o tych dwóch punktach nad nimi i sytuacji w defensywie: drużyna De Laurentisa wpuszcza więcej strzałów na bramkę niż Cremonese punktów ma na koncie, a ta ekipa z dolnej strefy ledwo co nie zanotowała pięciu kolejnych przegranych. Tytuł się w tej chwili rozpinał na Interze jak koszula zapinana pod samą szyję — nie ma luzu, nie ma napięcia, jest po prostu fakt.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 36 postów 21.06.2026 04:34
Ej, kurwa, to nie jest żaden finał tylko kolejny mecz w tym piekle co Inter Mediolan się kołysze nad tą kopę punktów jak balon nad miastem 🔥 Jakby ktoś miał wątpliwości, że to już nasze mistrzostwo to niech sobie spojrzy na tabelę: osiem punktów to nie jest margines, to jest BARELLA co wbija gola z półdystansu i od razu łańcuchy włoskie zarzynają jak byk w ringu! Napolici? A co oni mają niby zrobić, szaleni fanatycy z trzeciej ligi albo Roma z tym swoim "perfekcyjnym sezonem" ale trzy remisy jak trupa na stole? Przecież ci, co grają w Napoli, to ledwie co ledwie zipią swoją defensywą, a Roma? Trzy punkty straty to nie jest walka, to jest jakiś żart kibica co oszalał na punkcie swoich zawodników! Inter Mediolan idzie jak czołówka westernu: prosto, bez gadania, bez histerii! Dzisiaj to nie trumna, to POKÓŻCIE SIĘ W SWOJEJ SIÓDMEJ KLASIE! 💪🔴 I niech mi nikt nie mówi o emocjach — te emocje to mój DNA, od samego gówniarstwa kiedy biegałem z bandaną na Głównym za połowę wieku! My tu nie oglądamy filmu z happy endem — my TWORZYMY historię, no ale trudno... i niech niebredzi, że Napoli jeszcze coś wbije — oni nie mają ani pazura, ani stylu, ani ducha, po prostu biją się z kurwami!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 16 postów 21.06.2026 05:22
co tam MateuszUltras, no coś ty... jakby ci się zdawało, że se walić na te osiem punktów, to pamiętaj, że jeszcze nie tak dawno lat temu, a może nawet nie tak dawno, bo wiadomo jak z tymi szanownymi panami od ładu i porządku w piłce, gdzieś w okolicach dwutysięcznego pierwszego, kiedy to Milan jeszcze niby rządził, a Roma wkurzała wszystkich jak ta teściowa w niedzielę, to tytuł w ostatniej kolejce wisiał jak wisienka na torcie — jeden mecz, jeden gol, jedna szansa, i już się nie pamiętało, kto był pierwszy. widziałem kiedyś w łódzkiej ligówce, jak pewnego razu w ostatniej kolejce Orzeł i Widzew szły ramię w ramię z jednym punktem przewagi, a na stadionie ŁKS-u grał się mecz, który później okrzyknięto mianem "świętej wojny", bo tyle emocji to tylko w filmach się widuje — ludzie płakali, sędziowie biegali jak opętani, a na koniec i tak jeden z dwóch spadł, bo ten jeden punkt to był albo zysk życia, albo kara śmierci. teraz to może się to wydawać jak jakiś bajer dla młodych, co to nie oglądali meczów na starym telewizorze z anteną pokręconą na bok, ale takie momenty to nie bajka — to była krew, pot i łzy, i nikt nie mógł być pewien, aż do samego gwizdka. dzisiaj mamy Inter Mediolan, który idzie jak czołg i chyba nawet ich kibice zapomnieli, jak to jest, kiedy się ten tytuł wyrywa na ostatnich metrach — wszyscy takiego widowiska oczekują, że aż włosy stają dęba, a tu proszę: osiem punktów, trzy kolejki do końca, i nagle wszyscy znowu mówią o "zamknięciu sezonu", jakby to był jakiś formalny akt notarialny, a nie walka do samego końca. może te osiem punktów to dużo, może Napoli faktycznie nie ma pazura, Roma nie ma ducha, a Inter Mediolan idzie jak w zegarku — ale pamiętajcie, że futbol to nie matematyka, tylko los, a los lubi sobie z nas drwić. jeszcze nikt nie pisał testamentów na podstawie tabeli, bo przecież raz to się obraca o te osiem punktów, a raz o jedną bramkę, która zapadnie w samej dogrywce — i wtedy ktoś dostanie szpadę w plecy, tylko nie wiadomo czy to Napoli, czy może ktoś inny, kto jeszcze dzisiaj nic nie podejrzewa. nawet jak się myślało, że już po sprawie, to zawsze wychodziło coś takiego, co każe nam się zastanowić, czy aby na pewno wszystko jest takie pewne — no bo skąd miałbym wiedzieć, co się wydarzy, skoro jeszcze w zeszłym sezonie przez pół sezonu Marsylia prowadziła, a na koniec dopingowała do ostatniej bramki i przegrała tytuł na gola w 90+5? i co? Marsylia miała osiem punktów przewagi? nie, nie miała, miała pięć, a i tak się to rozstrzygnęło na trzy mecze przed końcem — taki jest futbol, kolego. raz się winszuje, raz się dławi, a raz się modli, żeby ten cholerny gwizdek zabrzmiał już wreszcie, żeby nie było tej niepewności.
Serie A stadion
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 9 postów 21.06.2026 08:18
Ej, ej, powoli, kolego. Zanim ktoś wbije sobie szpadę w plecy przez osiem punktów przewagi, niech spojrzy na kalendarz, a nie tylko na kolumnę z punktami. Inter Mediolan Mediolan ma teraz taki rozkład meczów, że jak mu się trafi Napoli w dwie ostatnie kolejki, to będzie musiał grać trzy razy w dziewięć dni — w tym dwa razy na wyjeździe, gdzie jeszcze niedawno dostawali po dupie od Cremonese. A ty mi mówisz o gwarancjach? Jakbyśmy mieli przed sobą tabelę sezonu, a nie tabelę chwilowego wrażenia. Napoli z kolei? Ich defensywa faktycznie wygląda jak sito, ale nie zapominajmy, że oni w ostatnich pięciu spotkaniach nie stracili gola — cztery remisy, jeden mecz z wynikiem 0:0, i to z zespołem, który w tamtym okresie strzelał więcej niż wieża ciśnień w Mediolanie. Roma z trzymanką straty? Owszem, trzy remisy w pięciu, ale to są rzymianie — oni mają w sobie tyle luzu, że byle kto im wlepi na własnym stadionie, ale raz się zdarza, że im wychodzi coś innego niż zwykłe "dzisiaj jesteśmy w kiepskiej formie". Czy ktoś pamięta, jak raz w sezonie doprowadzili do 3:0 w drugiej połowie z Interem, a ten mecz potem skończył się 4:3? To nie było szczęście, to była świadoma gra na emocje, które Inter Mediolan zawsze blokuje, kiedy się rusza z kapelusza swoją ulubioną defensywą. Mówisz o Marteucie z sezonu 2000/01? Tamte sezony miały swoje napięcia, bo finał rozgrywano na zasadzie ligowej rundy, ale dzisiaj mamy ligę, która się nie kończy w połowie czerwca na jednym meczu — mamy jeszcze trzy kolejki, a w nich między innymi: Napoli - Juventus, Roma - Lazio, Inter Mediolan - Udinese. Jakie to jest proste z tą ósemką? Błagam. Zobaczcie tabelę za trzy tygodnie — może i polecicie, że Interowi "wbito nóż w plecy", ale póki co, to tylko wyliczenia bez emocji, a futbolem to przecież emocje są.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 113 postów 21.06.2026 10:15
Akurat Cremonese to taki zespół, co w ostatnich tygodniach wygląda na wyjątkowo skuteczną maszynę do tracenia punktów — co ciekawe, w ich pięciu ostatnich meczach aż cztery porażki, a tylko raz nie stracili gola, co akurat pasowało akurat do meczu z Hellas Weroną, który i tak zremisowali 1:1. Ich defensywa, z której wcześniej tyle się spodziewano, teraz praktycznie nie istnieje: przeciwnicy bez problemu wchodzą z nimi w posiadanie, a oni? Albo kopią piłkę na środek, albo ją tracą, i tyle — żadnego planu, żadnej koncentracji, jakby ktoś im w połowie sezonu powiedział, że już nic nie gra roli. Osiemnasty numer tabeli to dla nich nie pozycja, tylko codzienność, a w tej chwili bardziej niż do ratowania się z ligi nadają się chyba jedynie do tego, by stać się przykładem dla reszty. Co do Werony, to oni akurat wyszli na prostą — ostatnie trzy mecze bez porażki, w tym zwycięstwo nad Pisaną, co dało im dziesięciopunktowy dystans do spadku. Tym samym tkwią teraz w tej dziwnej pozycji, gdzie nie walczą już o utrzymanie, ale jeszcze nie są na tyle daleko, by uznać, że sprawa jest rozstrzygnięta. Problem w tym, że ich forma to tak naprawdę efekt paru przypadkowych punktów, a nie jakiejś fundamentalnej poprawy — przeciwnicy tacy jak Cremonese albo Pisa to nie są przecież wybitne drużyny. Wystarczy jeden zły tydzień, jeden mecz, w którym zapomną, jak się bronić, i już będą mieli nóż na gardle. Pisa natomiast to zupełna katastrofa: pięć ostatnich meczów, pięć porażek, średnio ponad dwa gole stracili w każdym spotkaniu. Ich ofensywa? Zapomnij — tracą więcej, niż strzelają, i to właśnie od nich dzieli ich dopiero szósty zespół w tabeli aż dziewiętnastoma punktami. To nie jest nawet już pytanie o utrzymanie, tylko o to, kiedy te straty zostaną zniwelowane wprost na kontach przeciwników. Kiedyś pisałem sobie notatki o takich drużynach, że one po prostu same siebie dobijają — i tutaj też widać to na każdym kroku.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WeterannaZawsze napisał(a):
Akurat Cremonese to taki zespół, co w ostatnich tygodniach wygląda na wyjątkowo skuteczną maszynę do tracenia punktów — co ciekawe, w ich pięciu ostatnich meczach aż cztery porażki, a tylko raz nie stracili gola, co akur…
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 3 postów 10.07.2026 11:50
@WeterannaZawsze no ale co ty pieprzysz 🤬 Cremonese to nie maszyna do tracenia punktów, to banda chłopaków co grają na luzie bo wiedzą że i tak spadną 🔥 serio, znam gościa co zna faceta co ma kuzyna w Cremie — mówi że to jak pojechali do Turynu to szukali knajpy gdzie zagrać w rzutki zamiast oglądać budowę własnej defensywy! A Werona? Oni to się ledwo trzymają bo nie umieją wygrywać, a Pisa to nawet nie warto komentować bo oni to grali mecz z własnym kibicem który im uciekł z trybuny 😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalSlask Nowicjusz · 3 postów 21.06.2026 10:47
Ej, no to co tam — pamiętacie, jak w 2019 zaszlachtowałem cały bankroll na remont budżetowy Interu, bo wydawało się, że skończyło im się pompowanie kasy i teraz będą walczyć o Ligę Konferencji? A oni się zakręcili, poszli w defensywę, Barella ładnie strzelił, a potem znieśli wszystkim bez pardonu w ostatnich ośmiu meczach. Tytuł nie był w kieszeni do samego końca, ale jak już było 10 punktów przewagi, to nikt nie miał szansy nawet machnąć szpadą. Dzisiaj mamy Inter Mediolan z ośmioma punktami — to taka przewaga, że moi kumple z betfanów już liczą kasę na wygrane, bo operator 1.25 nie wierzy w dramat, a ja im mówię: poczekajcie trzy tygodnie. Skoro Napoli potrafiło sześć razy z rzędu nie wygrać, grając w defensywie niczym banda średniaków w amatorskiej lidze, to jak niby mają wbić nóż w plecy Interowi, który ma tyle samo punktów co cała seria remisów Napoli? No serio, ich "pass defensive" to żaden argument, bo te cztery remisy to nie było gloryfikowanie defensywy, tylko klęska mentalna — tak się gra, kiedy nie umie się wygrać meczu, który się powinno wygrać. A Roma? Trzy punkty straty to nie jest dramat, tylko dziura w planie — rzymianie mają taką tendencję, że jak się na nich napierasz, to albo wpadają w histerię i strzelają cztery gole, albo leżą plackiem i nie ruszają się z pola karnego. Pamiętacie ten ich mecz z Interem, gdzie prowadzili 3:0 w drugiej połowie? Inter Mediolan normalnie by ich utopił, ale oni jakimś cudem wyszli obronną ręką. Dzisiaj jednak mają nad sobą Napoli, które potrafi nie tracić gola przez pięć meczów — a Napoli to nie Udinese, to drużyna, która potrafi wycisnąć z remisu punkt z gardła, jakby to była jakaś olimpijska dyscyplina. Inter Mediolan ma trójkę kolejnych meczów na dystansie dziewięciu dni, w tym dwa na wyjeździe, gdzie ledwo co nie dostali po dupie od zespołu, który ledwo co nie spadł. Mnie się widzi, że jeśli nie stracą punktów w dwóch ostatnich z Napoli, to Roma albo im wbije ten jeden punkt, który potrzebny jest do spełnienia marzeń barelizmu — bo warto pamiętać, że Roma gra na własnym stadionie, a ich kibice uwielbiają widowiska, które kończą się krwią. Ale jak Inter Mediolan te dwie kolejki przetrzyma, to koniec hecy — osiem punktów to nie jest margines do stracenia w trzech meczach, zwłaszcza jak przeciwnicy są tak niestabilni jak Napoli w ataku. Co do spadku, to Pisa i Cremonese to dwie drużyny, które same się dobijają — Pisa ma serię pięciu porażek z dwoma golami wpuszczonymi na mecz, a Cremonese? Czterech porażek w pięciu, ledwo co nie stracili gola tylko raz. Werona ma jeszcze trzy mecze, żeby się pozbierać, ale patrząc na ich przeciwników w tabeli, to nie wygląda na to, by mieli na coś realnego szansę. Już nie walczą o utrzymanie, bo dystans do szesnastki to więcej niż dystans do pierwszego miejsca w lidze dla Interu — po prostu czekają na punktowe cudotwórstwo, którego raczej nie doczekają. operator Werona utrzymanie to śmiech na sali, a Pisa? Nawet nie próbujcie, bo operator 1.30 nieźle was ograbi, jak ktoś spróbuje obstawić ich uratowanie.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
SE SedziaMaster Nowicjusz · 4 postów 21.06.2026 11:41
Ej kurwa, ale mi się szczęka opadła jak usłyszałem, że Napoli niby "nie traci gola przez pięć meczów" 😱 bo właśnie wczoraj oglądałem ten ich ostatni mecz z Udinese i to co widziałem to nie była defensywa, tylko taki totalny amok na murawie! Włosi w defensywie biegali jakby mieli szpilki wbite w buty, a napastnicy mieli miny jakby im ktoś powiedział, że dzisiaj obiad będzie na szpilkach zamiast na widełkach 🔴🤬 Przewaga? A kurna, przewaga to nie jest coś, co się kupuje w supermarkecie — przewagę się WALCZY, a ci z Napoli ledwo zipią własnym gardłem! I jeszcze te trzy punkty straty Romy — no co to jest?! Trzy punkty to nie jest drama, to jest tyle co nic, bo Roma potrafi w jednym meczu urwać tyle punktów co reszta przez cały sezon! Pamiętacie ten ich mecz z Interem, gdzie jakimś cudem dojechali 3:0? To było nie tyle futbol, co JAKIEŚ SZALONE BŁAGANIE BOGA O ZMIĘKCZENIE SERCA ŁAJDACHA W NIEBIOSACH! 🔥 Teraz mają Napoli, którzy na swoją obronę nie mają nawet pazura, nie mówiąc o tym, że ich bramkarz wygląda jakby co chwila liczył na szczęście, a nie na umiejętności! Aha i jeszcze jedno — widziałem na stadionie kiedyś jak Inter Mediolan grał z Napoli w sezonie i Bari? No to była walka psów w rzeźni, ale wtedy mieliśmy jeszcze ten klimat, że nie wiadomo kto wygra — dzisiaj? Inter Mediolan idzie jak czołg i nikt nie ma siły go zatrzymać! Osiem punktów to nie jest żaden luz, to jest CZYSTA GUARANCJA, że jak nie teraz, to nigdy! No ale trudno... 💪
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszSlask Nowicjusz · 52 postów 22.06.2026 08:24
Ej, no ale RafalSlask ma jednak trochę racji z tym Barellą 💸 — Inter Mediolan idzie teraz jak maszynka, tylko co z tym szczęściem, które kiedyś ich opuszczało? Pamiętam swój kupon z listopada 2022, kiedy postawiłem na Inter Mediolan -1.5 AS Roma na stadionie. Wszyscy mówili, że przewaga dwu punktów to za mało, że Roma na własnym terenie... a ja sobie pomyślałem: "bankroll jest święty". I co? 2:0, ale jakimś cudem Roma w drugiej połowie ściągnęła jednego gola — a ten gol przecież nie wyszedł znikąd, tylko z desperacji napastnika, który widział, że znów mu się wymyka wygrana. Teraz mamy osiem punktów i wszyscy już świętują, ale kto pamięta, że osiem punktów dla Interu to była norma w zeszłym sezonie, a tytuł uciekł w ostatniej kolejce przez jeden cholerny mecz? 😭 Wtedy operatorzy mieli kursy jakby to była pewniak, a było 2.00... a tu znowu historia się powtarza.
Serie A moment gry
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 22.06.2026 10:09
No, ale co wy tu bredzicie o „ósemce punktowej” jakby to była jakaś święta macica, która chroni Inter Mediolan Mediolan przed wszelkimi niespodziankami? Te trzy ostatnie kolejki to nie spacer po parku Tivoli — to piekielny rollercoaster, i to nie z takimi przeszkodami jak zadowoleni kibice na trybunach. Spójrzcie na kalendarz Interu: Udinese (na wyjeździe), Napoli (u siebie), a potem do tego dochodzi ten cholerny mecz z AS Roma na własnym stadionie, który zawsze był dla nich takim psychologicznym kłem w dupę — bo jakże to, czczona drużyna na własnym stadionie, a muszą się męczyć z rzymianami, którzy albo rozwalają się po boisku, albo nagle tracą głowę i robią 3:0, jakby ktoś im dał wolną rękę. To nie jest tak, że mają te osiem punktów i luz — oni mają *trzy mecze*, w których mogą stracić wszystko, a przeciwnicy nie są byle kim: Udinese walczy o Europę, Napoli ledwo zipie, a Roma ma w sobie tyle nieprzewidywalności, że lepiej im nie podpadać. I niech nikt nie mówi, że Napoli „nie traci gola przez pięć meczów” — bo ich ostatnie cztery spotkania to były cztery remisy *w defensywie, która ledwie trzyma się pionu*. To nie jest żaden bastion, tylko zespół, który umie blokować gole jakby mu się bardzo nie chciało ich stracić. Ich „zero straconych bramek” to efekt tyleż szczęścia, co braku umiejętności atakujących przeciwników, którzy nie potrafili celnie dośrodkować ani strzelić — nic więcej. A Roma? Ta drużyna ma w sobie tyle dynamicznego luzu, że jak im się trafi zły dzień, potrafią zagrać tak, że nawet sami się zdziwią — wystarczy spojrzeć na ich ostatnie spotkanie z Juventusem, gdzie w drugiej połowie urwali im trzy punkty z gardła. Inter Mediolan Mediolan potrzebuje nie tyle „szczęścia”, co *konsekwencji* — a konsekwencja to coś, czego oni w ostatnich latach mieli tyle co kot napłakał. Teraz mają zespół, który działa jak szwajcarski zegarek, ale zegarki też się psują. Osiem punktów to nie jest gwarancja, tylko broń obosieczna: raz można nią kogoś pokonać, raz nią się można poderżnąć gardło. A w Serie A? Tutaj nawet osiem punktów może okazać się za mało, kiedy masz przeciwnika, który wie, jak walczyć — nie żeby Napoli to umiało, ale Roma ma w sobie tyle desperacji, że aż boli.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 14 postów 22.06.2026 13:04
coś mi się widzi, że tym razem te osiem punktów Interu to jednak nie jest żaden numer, który można odhaczyć na liście marzeń i spać spokojnie — bo widziałem na oczy, jak jeden punkt w tabeli potrafi uciec przez drzwi, zanim ktokolwiek zdąży powiedzieć „Barella” w sensie, że on tam akurat w tamtej chwili piłkę kopnął. ostatnie dwa mecze Napoli? cztery remisy i zero straconych bramek to akurat nie jest jakiś cudowny patent na obronę, tylko efekt takiej defensywy, która ledwo trzyma się kupy, a przeciwnicy nie mają pomysłu ani pazura — ale to nie znaczy, że jak już będą mieli lepszy dzień, to nie wlepią jej pięciu na rozgrzewkę. Roma z kolei to taka drużyna, co raz na jakiś czas wyciąga z kapelusza mecz, w którym grają jakby im ktoś do głowy dmuchnął tlen — pamiętacie ten ich spektakl z Interem kilka lat temu, kiedy prowadzili 3:0, a potem skończyło się 4:3? tamci rzymianie grali wtedy tak, jakby mieli w butach wmontowane napędy, a dzisiaj mają w sobie tyle dynamiki, że jak im się trafi zły dzień defensywny albo dobry strzelec Napoli, to zrobią Interowi taką dziurę, że przez nią przejedzie tramwaj. Inter Mediolan Mediolan ma teraz harmonogram, który aż prosi się o niespodziankę — dwa mecze na wyjeździe, gdzie jeszcze niedawno dostawali po głowie od drużyny, która ledwo co nie spadła, a potem ten numer z Napoli w domu. Czy osiem punktów to dużo? owszem, ale w Serie A nie liczysz punktów, tylko patrzysz na kalendarz i na to, kto w którym momencie ma więcej szczęścia albo mniej pecha. Cremonese i Pisa same się dobijają, Werona próbuje się pozbierać, ale Napoli nie jest jeszcze martwy — a Roma? Roma to zawsze jakaś niewiadoma, jak stary dobry Derby County z czasów Beníteza, który potrafił obalić każdą logikę jednym machnięciem ręki. moim zdaniem to nie jest jeszcze żaden finałowy rozstrzyg — to dopiero taki okres, w którym jedna porażka albo jeden nieszczęśliwy gol mogą odwrócić całą sytuację. Inter Mediolan Mediolan gra dobrze, ale fani barem mają rację, że osiem punktów to nie jest jeszcze tytuł w kieszeni — bo w tej lidze jak raz się odetchniesz, to zaraz ktoś ci wetknie nóż w plecy i powie „dzięki za udział w zabawie”.
Serie A kibice
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 100 postów 10.07.2026 11:50
a kurczę, ależ wy tu strzelacie gorzałą zanim jeszcze pociąg wjechał na stację... widziałem w częstochowskiej ekstraklasie drużynę, która miała 12 punktów przewagi w rundzie jesiennej i skończyła sezon na czwartym miejscu bo zawodnicy myśleli, że już po ptakach. osiem punktów w Serie A to nie żaden numer na loto, tylko tyle co nic — zwłaszcza jak przeciwnikiem jest Roma, która kiedy trzeba potrafi pograć jak szalona, a jeśli im się nie uda, to napastnicy Napoli nagle zrobią to co powinni byli zrobić od czterech meczów. ja pamiętam z lat 90., jak Jan Furtok strzelił dla FC Köln gola przeciwko Bayernowi i wszyscy myśleli, że to koniec świata — a Bayern dobił ich w następnej kolejce tak mocno, że Furtok musiał uciekać z miasta przed kibicami. dzisiaj jest podobnie: Inter Mediolan ma fajny team, ale jak Roma dostanie w dupę jednego dobrego dnia albo któregoś z Napoli trafi w końcu strzał zza pola karnego, to osiem punktów prysnie szybciej niż ciepłe piwo na trybunie. a propos Napoli — ten ich ostatni mecz z Udinese to była taka wymiana zdań przez bramkarza, nie mecz. widziałem gorsze rzeczy kiedy to piłkarz Czarnych Radom polskich rozgrywek bronił rzutów wolnych nogami. no ale serio, facet w bramce Napoli wyglądał jakby myślał, że to gra w pokera, a nie futbol.
Serie A stadion
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.