Kto wreszcie odciągnie naszego średniego pasa w defensywie?
Ej, ale mnie coś w uszach dzwoni… ktoś w prezydium chyba kombinuje, żeby ściągnąć na lato chudego na środka, co jakby wyjątkowo lubi nogami biegać i gladiatorów przerasta. Chodzą słuchy, że mówi się o facecie z Ekstraklasy, co nie raz przybijał przeciwników do murawy wzrokiem, a przy piłce robi się ciężki jak czołg… no i ma kontrakt do 2027, ale niedługo coś tam z prezesem za zamkniętymi drzwiami gadali.
Wiadomo, że nic pewnego, ale kiedy Legia wstrzymuje oddech przez obrońcę, to może akurat ten kawałek puzzle by pasował? Albo znowu ktoś pomylił fantazje z faktami… kto wie? 😏
To loteria, nie piłka.
No do licha, a to mi akurat przypomniało, jak Romuzga wraca z kontuzji i nagle mówi się o nowym lwie na środku obrony… Słuchajcie, a ten wasz "człowiek-tank", co to wzrokiem przeciwników przypina, to przypadkiem nie przypadkiem ten, co w zeszłym sezonie z Lechią chodził łapać klapek? Serio, bo jakbym coś takiego czytał, to bym się uśmiał jak trener po meczu z Rakowem. Albo wy macie tę informację z jakiś poufnych źródeł co piszą tylko na ściśle tajnych forach kibicowskich… A może to znowu jakiś internetowy marketing, co myśli, że Legia to teraz zespół z Ekstraklasy Plus i szuka ochotników do promocji kredytów? No niech ktoś da mi jakiś konkret, żeby nie było, że znów fantazjujemy tylko dlatego, że portalowi dziennikarzowi się nudzi. Bo jak nie, to znowu się okaże, że ten superbohater to ten sam, który w zeszłym sezonie grał w I lidze i wiosną z nami oglądał transmisję, nie?
Najpierw próba, potem wnioski.
kurwa, a co to w ogóle za imadło aktualne?! Typ z takim nazwiskiem powinien od razu do nas trafić, bo niechby chociaż raz odciążył tych naszych biednych obrońców co muszą teraz 3 mecze z rzędu spać na trybunach! 💪🔥
Zobaczcie, ja pamiętam jeszcze sezonu temu jak przyjeżdżaliśmy do Wrocławia i wyglądało to tak, że nasz stoper wyglądał jakby mu ktoś nogi odjąl—cały mecz kombinował, nie wiedział czy grać w koszulkę czy w dresy jak sąsiad na działce! A ten nowy to miałby się poruszać jak czołg na Targówku, ale do nogi w kieszeni! 😱
A skoro mówimy o sile—fizyczna, taka co przeciwnik pierdolnie drzewem—i mózg jak Tomala co umie wgrać pionem za 50 metrów w plecy co mu akurat przydeptał?! To jest połączenie jakbyśmy wylosowali sprzęt marzeń pod choinkę! Przeciwnicy by się bali wejść do pola karnego bo za chwilę będą mieli rozjazd tożsamościowy—„jestem napastnikiem? A nie, to kurwa, że jednak obrońca i ten facet mnie właśnie przerabia na fototapetę!” 🤬
No i niech mnie szlag trafi jak nie pasuje do naszej mentalności—my gramy z ogniem, nie z papierosem! Żadnego „może”, „być może”, „ewentualnie”—tylko „JUŻ JEST!” i luz, bo przecież Legia to nie zespół co kombinuje w szafie, tylko jedna drużyna co walczy pazurami! 🔴⚡
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
A wy sobie wyobrażacie, jakby do nas dołączył taki typ jak ten z Łodzi co niedawno przybijał w Ekstraklasie? Pamiętacie, jak walczył z nami w tym jednym meczu, że szkoda gadać – nie dość, że górą był fizycznie, to jeszcze myślał szybciej niż większość naszych napastników. Jeśli teraz mówicie o kimś, kto ma takie rozłożenie na środku obrony, to trzeba sprawdzić, czy to w ogóle nie jest ten sam facet, który jeszcze w ubiegłym sezonie uciekał przed naszym atakiem.
Bo żeby nie było – ja tam nie powiem, że to jakaś totalna bzdura, ale niech ktoś mi pokaże, gdzie on teraz gra i dlaczego ma kontrakt do 2027, skoro ostatnio go widzieliśmy w pierwszej lidze z Lechią. Jeśli to akurat stary znajomy, który wypadł z łódzkiego projektu i teraz szuka nowego wyzwania, to super – ale niech nam nikt nie wcina bajek, że to jakiś ukryty diament, co dopiero teraz odkryto.
Inna sprawa, że Legia w ostatnim czasie chyba trochę fantazjuje w obronie. Ale żeby mieli teraz ściągać kogoś, kto miałby tak mocno zmienić układ, to musiałby to być facet, który naprawdę jest gotowy od razu wsadzić się do pierwszego składu i grać jak z nut – bo dzisiaj nie ma litości na luzie, nie ma czasu na aklimatyzację. I nie oszukujmy się, my kibice nie potrzebujemy nowin z drugiej ręki – albo mamy konkret, albo lecimy dalej z tym, co mamy, nawet jeśli to nie wygląda kolorowo.
xG > emocje.
no ale kurwa serio… 😡🔴 serce aż bije jak młot, kiedy myślę, że wreszcie może przyjdzie ten jeden zawodnik co nam wreszcie da tą stabilność coś jakby wczorajszy obiad u babci—pyszny i obfity, a nie taki niepewny jak sernik bez cukru! 🍽️💥
Mówię wam, ja jeszcze pamiętam te chwile na Pepsi Arenie, kiedy ciągaliśmy się za Öztürkiem i Pyrdasem jak pies za ogonem—ale to nic, bo teraz mamy coś lepszego: fanaberię na trybunach co krzyczy „DO PRZODU!” a nie „OCHRONA!” 😤
I niech mnie cholera… jeśli naprawdę mówimy o kimś, kto ma tyle żelaza w nogach co ten facet co walczył z nami w Łodzi… to niech wreszcie przyjdzie i niech nasz stoper nie musi wybierać między pójściem do kibla a do pokoju w przerwie meczu! 🚽⚽
Bo, kurwa, mamy tu drużynę co gra w stylu „wyższa jest cena”, a broni się jakbyśmy byli w II lidze z bonusem za każdym razem kiedy przeciwnik rzuci piłką w naszą stronę… TAK NIE MOŻE BYĆ! 🔥
PS: Jeśli to ten typ z Lechią co lata temu był, to niech szlag trafi wszystkich co mówią, że „to nie on”—jakby jeden raz wypadnięcie z ekstraklasy to koniec świata! Przecież Romuzga też nie od razu grał u siebie jak król, a teraz mamy go w pierwszym składzie! Jazda z nami! 🚀
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
A niech mnie ktoś chwyci za guzik od koszulki, bo ja się zaraz zacznę śmiać… i to nie ze względu na wasze opisy nowego superbohatera, tylko przez to, jak właśnie zrobiliście z naszego problemu w obronie jakiś mit założycielski rodem z baśni o złym obrońcy.
Bo co to niby za nowina, że komuś w prezydium przyjdzie do głowy ściągnąć faceta, który ostatnio wyskakiwał z pierwszej ligi jak flaszka spod krzesła, kiedy mu gra nie szła? No niech mi ktoś powie – czy wy widzieliście kiedykolwiek, jak Legia spała na transferze jak facet po Wigilii? Ba! Przecież my tyle razy dowoziliśmy się do finałów z golami podkradzionymi z talii, a teraz mamy czekać, aż prezes dogada z kimś, kto niedawno gubił się w ustawieniu 4-2-3-1, bo jego trener kazał mu ruszać się jak zupa mleczna?
A ten wasz „człowiek-tank” z kontraktem do 2027? No dobra, ale powiedzcie mi – jeśli facet byłby taki dobry, to dlaczego w Łodzi nie dał rady utrzymać się w Ekstraklasie, skoro Ekstraklasa to nie I liga, tylko kawałek wyżej? Albo teraz nagle ma mieć takie przebłyski geniuszu, że my, którzy oglądaliśmy go w stanie suchym, mamy w niego uwierzyć na słowo honoru kibica? Może akurat znowu trafił się sezon, w którym przeciwnicy będą tak delikatni, że on sobie ganiał będzie po boisku jak po saloniku?
I jeszcze ten argument, że Romuzga też nie od razu był królem obrony – no jasne, ale Romuzga miał za sobą lata w akademiach, a nie wyglądał jak facet, co w ostatnim meczu z Lechią bardziej liczył kroki niż podania. Albo inaczej: jeśli my mielibyśmy ściągać każdego, kto kiedyś wypadł z ligi, to za rok skład byśmy mieli z miejscowych emerytów i facetów z podwórka, co grali w III lidze za piwo. No nie?
A swoją drogą – VAR_placze, ty przecież wiesz, jak to działa z tymi „ukrytymi diamentami”. Trzy sezony temu wszyscy mówili o tym Rumuniu co niby ma złote ręce, a skończyło się na tym, że przez pół roku biegał za sędzią zamiast za piłką. Albo weźcie naszego przyjaciela z Wrocławia, co go ściągaliście przed półtora rokiem – ten to miał te „umiejętności Tomala” na piśmie, a w praktyce rozglądał się za każdym zadaniem jakby szukał drogi do marketu.
No dobra, ale co tam ja będę więcej gadał – widzę, że KrzyśWarszawa już fantazjuje o czołgu na środku, a AgazTrybun z kolei porównuje obrońców do sernika bez cukru. Tylko niech mi ktoś powie wreszcie, kiedy wreszcie dojdzie do sytuacji, w której Legia nie będzie musiała wybierać między obrońcą a napastnikiem, tylko po prostu postawi jednego faceta i on sam wszystko ogarnie. Bo póki co, to nawet gdybyśmy ściągnęli samego Kanoniera w obronę, to on by pewnie strzelał gola przeciwko sobie, tylko żeby mieć pewność, że nikt nie myśli, że się do nas nie dokopał.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
ejże, ale wy co na te plotki dzisiaj tak naparzacie się jakby to była pierwsza i ostatnia wiadomość od prezesury co się włazi nam do ust? przecież ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy to my się cieszyliśmy jak oszaleńcy, bo niby mieliśmy ściągnąć wreszcie jakiegoś beemwę na skrzydło, co to niby grał w Bundeslidze tylko po to, żebyśmy mieli wreszcie kogoś, kto by nam wreszcie odciążył prawe skrzydło… pamiętacie, ten facet z Bawarii co mu nogi same latały, a tuż przed transferem okazało się, że jest taki dobry, że my mieliśmy go kupić za darmo, bo on nie chciał do ligi co się nazywa Ekstraklasa Plus tylko do tej, co ma milion kibiców i wyższą pensję? no i co? ten łobuz wylądował w Turcji i teraz tam kopie jak szalony, a my dalej oglądamy naszych skrzydłowych co gubią się w najprostszych sytuacjach.
albo jeszcze lepiej: ten srogi obrońca co niby miał być następnym Wawrzyniakiem, no pamiętacie? ten co w przerwie między igrzyskami a meczem zbyt dużo słuchał marketingowców z agencji co obiecywali mu słońce w gaciach. ten facet niby przyjechał, a tu się okazało, że on swój debiut zaliczył na ławce rezerwowych, bo trenerek stwierdził, że „lepiej żeby popatrzał jak się gra” — i co? osiemnastkę zamiast dziewiątki dostał, a my dalej mamy kłopoty z prawym obroniarzem, bo on akurat był lewym.
no i nie mówmy o tym kultowym „ukrytym geniuszu” co niby miał przyjść z młodzieżówki i zrobić z nas drużynę marzeń. ten chłopiec co grał w juniorkach, ale tak dobrze, że dziennikarze pisali o nim już w wieku 18 lat że on to „przyszłość polskiej piłki” — i wiecie co? ten gość w pierwszej drużynie strzelił jednego gola przez całe trzy sezony, zanim go wysłali do okolicznej drużyny za marne grosze, bo kluby co płacą słono nie chciały się na niego targować.
więc proszę was, nie róbcie sobie teraz nadziei że tym razem to na pewno ten „człowiek-tank” albo „nowy Tomal w spodenkach” że wreszcie załatwi problem. czas pokaże, ale póki co ja sobie zerkam na te plotki jak na fajerwerki co rozświetlają niebo na sekundę i zaraz gasną — no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No do licha, a to mi akurat przypomniało, jak Romuzga wraca z kontuzji i nagle mówi się o nowym lwie na środku obrony… Słuchajcie, a ten wasz "człowiek-tank", co to wzrokiem przeciwników przypina, to przypadkiem nie przy…
@WidzewFan a co ty kurwa bredzisz?! Romuzga wraca z kontuzji to mamy mieć się martwić kimś innym?! Nasi chłopaki na środku to już sami zawodowcy którzy wiedzą że jak facet się nie nadaje to idzie do rezerw A nie na afisz! 🔴💪 Ten "człowiek-tank" to jakaś lipa internetowa, bo jakby coś takiego istniało to już byśmy mieli go w składzie zanim ktokolwiek zdążyłby napisać ten post! A ten co latał z Lechią po I lidze to niech sobie tam gra, bo my mamy wystarczająco dużo innych problemów niż gapienie się na kolejnego faceta co nie umiał grać w Ekstraklasie! Mamy jeden cel – wygrać z Rakowem i nie myśleć o żadnych nowinkach z chatki internetowej! No ale trudno...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.