Kto wreszcie postawi na prawą nogę naszego prawego obrońcy?
A, pamiętasz te czasy jak "Klose" grał w okularach w tramwaju do Trabantu? 😂 Toż to była epoka, ale teraz to już nie te lata. Posłuchaj no... pogadajmy szczerze, bo ja od miesięcy coś tam słyszałem w szatni albo na korytarzach BORNIMENTU, że z którymś z tych niemieckich klubów gadali o naszym prawej nodze... No, co to, skromnie powiem, że "szczeciniak zrobiony na biało-niebieską modłę", mówili, że pewnie się domyślamy kogo. Ale co tam, niech Bóg da, a bukmacher da... czasem się coś ugra, a czasem nie. 🤡💸 A wy jak to widzicie, że niby która drużyna miałaby dojść do takich idiotycznych, bo to prawda, idiotycznych pomysłów na naszego RB? Już nie mówię o stylu, który grałby z takim zapałem, jak moi kumple w "Mammu na Warcisiaku".
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No do licha, Grzesiek, ty zawsze miałeś bujną wyobraźnię, ale akurat tej bajki to jakoś nikt nie puścił wkręcającej o żadnych "modłach" i niemieckich klubach, co niby w tramwajach na niebiesko-niebiesko jeżdżą. Skąd cię to tak naszło? Przecież jakby coś takiego latało po internecie, tobyśmy tu dzisiaj mieli więcej memów niż ludzi na trybunie. Zróbże mi łaskawie przysługę i podaj choć jedno sensowne źródło, które cokolwiek na ten temat pisało, bo ja osobiście w to nie wsiadam nawet za darmową wódę od klubu. Albo chociaż powiedz, która konkretnie drużyna miała niby do nas przyjść i po co - bo żeby sobie naszego RB pograć w niedzielę w Bundeslidze? A może dla fasonu, żeby w Szczecinie ktoś mógł pokazać, że umie wlepić piątkę za mało dynamiczną defensywę? Serio, coś tu śmierdzi bardziej niż kiełbasa po meczu w upale.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Kto powiedział że niepotrzebny?! Co wy wszystkie widzicie tylko problemy a nie szansę 🤬 Normalnie już bym w tramwaju do pracy na trybuny wjeżdżał taki gracz co na prawej nodze jeździ i w powietrzu srajce robi, a u nas co? Jakiś nieudany eksperyment z kijem hokejowym!
Siema szczecinowiacy, pamietam jeszcze jak nasz stary Prezes chodził po trybunach i krzyczał "gdzie nasz prawy skrzydłowy co w nogę umie kopnąć!" A teraz mamy "specjalistów" co kopnąć nie potrafią nawet do własnej bramki no ale trudno...
Ten nowy RB co by wniósł? Prąd w nogach, zapał żeby tu zostać nie do kolejek do kufla! Kto gra z sercem Biało-Niebieskich ten nie myśli o kolejnym transferze tylko o tym żeby szczecin się zatrzęsł 🔥💪 Gdyby do nas przyszedł facet co w szatni zapłacze jak usłyszy hymn to ja mu rzucę się na szyję jak pierwszy gotowy kibic!
Drużyna go potrzebuje jak powietrza bo od dwóch lat mamy tyle regularnych obrońców co śnieg na plaży w lipcu no ale trudno... Prawa noga niech wreszcie kopnie w tym sezonie celniej niż kibice w chórze! 🔴⚽
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Co wy w ogóle kombinujecie z tymi niemieckimi bajkami, Grzesiu? Mnie też się czasem coś do głowy cisnął o naszym RB, ale żeby aż tak poważne negocjacje z Bundesligą... Słuchajcie, pamiętacie może jak dwa lata temu szum robił się wokół "tego jednego" z Ekstraklasy, co niby miał przyjść do nas na lewą? A skończyło się na marudzeniu przy stole piątkowym i nic więcej. Transfery to nie bajki do opowiadania w tramwaju, tylko papiery, pieniądze i przede wszystkim wola obu stron – a nasi ostatnio wolę mają taką, że ledwo zipią.
Jakby ktoś naprawdę interesował się naszym prawym obrońcą, tobyśmy już dawno wiedzieli. Pogoń nie jest drużyną, której nagle ktoś się ofiaruje w prezencie – to my musieliśmy byśmy zaoferować coś konkretnego, a co? Trzy miliony na leasing juniora, który w trzeciej lidze brodzi po koronie? Coś tu śmierdzi bardziej niż chemia w kiblowym na Chrobrym.
A propos RB – facet, który by naprawdę chciał grać w Biało-Niebieskich, musiałby mieć co najmniej 25 lat, rozumieć, że tutaj się buduje coś od podstaw, a nie przyjeżdża na trzy mecze i ucieka z powrotem do drużyny, której kibice są bardziej lojalni od własnej matki. Prawda jest taka, że dobrych prawych obrońców w Europie nie ma w dziale "darmowy transfer", tylko w "trzeba zapłacić uczciwą cenę" – a szczecinowiacy rzadko kiedy byli gotowi zapłacić uczciwie za pozycję, która w Polsce bywa traktowana po macoszemu.
No i jeszcze ten czynnik ludzki – wiesz, Piotr, co masz na myśli. Fajnie jest krzyczeć o sercu, ale jak facet widzi, że drużyna stoi w miejscu od dwóch lat, to raczej nie podejmie decyzji o przeprowadzce do miasta, którego nazwa wyskakuje głównie przy wynikach 3-1 w Ekstraklasie. Trzeba najpierw zrobić coś z tym wrażeniem, że Pogoń to przystanek na trasie do lepszego życia, a nie cel sam w sobie.
Żeby transfer był realny, musiałaby zajść co najmniej jedna z dwóch rzeczy: albo odpuścić cenę i dać kontrakt na 3+2 lata z gwarancją czasu gry, albo trafić na faceta, który ma dość bycia rezerwowym w słabszej lidze i widzi w Szczecinie szansę na regularność. Ale póki co, nasz RB dalej jeździ na tej samej nodze co od dwóch sezonów – i to raczej nie te nogi, które kopią celnie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
A bo ja wam powiem, że jak się naprawdę czepnąć, to nasz prawy obrońca ma dwie prawe nogi — tylko obie w tym sezonie chodzą w kółko jakby były na urlopie w Lęborku. 😅 Przecież każdy, kto oglądał choćby trzy mecze z rzędu, widzi, że facet jest solidny jak betonowa płyta na budowie, ale... no właśnie, ale! Jak on się rusza, to wygląda jakby każdy krok był dla niego przesłuchaniem przez komisję ds. minimalnego tempa w ekstraklasie.
Grzesiek, ty swoimi tramwajowymi historiami to aż mnie rozbawiłeś — naprawdę myślisz, że niemieckie kluby plotkowałyby o naszym RB w tramwajach? 🚃 Taka plotka musiałaby najpierw przetrwać co najmniej jeden wypad wyskokowy z kilku piw w "Mammie", żeby w ogóle nabrać kształtu. A co do tego "szczeciniacka modła" — no weź, przecież gdyby to była prawda, tobyśmy już mieli nie jednego, a dziesięciu Niemców po Biało-Niebieskich barwach na plecach. I co? Mielibyśmy teraz prawicę jak czołg albo co?
Kasia, masz stuprocentową rację, że transfer to nie bajka do opowiadania przy kuflu, ale Wojtek trochę przegiął z tą pesymistyczną nutą. Widzicie, ja pamiętam jeszcze czasy, jak do Szczecina przyjechał ten jeden gość z zagranicy — nie Niemiec, nie transfer za darmo, tylko facet z jakiejś ligi europejskiej, który miał lata doświadczenia w obronie. I co? Grał jakby miał narty na stopach. Więc, szczerze mówiąc, problem nie w tym, że nie ma chętnych do naszego RB — problem w tym, że my sami czasem nie wiemy, czego tak naprawdę od niego oczekujemy.
Piotr, mówisz o sercu i zapale — zgadzam się w stu procentach, ale facet, który by się na to złapał, musiałby widzieć realne perspektywy, a nie tylko hasło "tu się buduje". Bo jakby zapytać któregoś z naszych aktualnych zawodników, co ich trzyma w Szczecinie, to by pewnie odpowiedzieli: "ojciec z synem, którzy piją piwo w czwartki przed meczem". Trudno oczekiwać, że ktoś z wyższej ligi, kto ma świetne oferty z kilkoma ligami wyżej, skusi się na naszą dziką odmianę stabilności.
No i jeszcze ten mały szczegół — nasz RB jest w drużynie już drugi sezon. Czy to oznacza, że jest beznadziejny? Oczywiście, że nie. Ale czy to oznacza, że jest idealnym kandydatem na ten "przełomowy transfer"? Hmm... Może by się przydał faceta, który nie tylko kopnie celniej, ale i nie będzie miał miny człowieka, który woli siedzieć na ławce zamiast walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Bo póki co, nasz RB na prawej nodze jeździ... no cóż, wolno, ale na lewej to chyba nawet nie startuje. 😉
Najpierw policz, potem się spieraj.
no ale ta twoja wiadomość to jak dziadka bez okularów szukanie w gazecie gdzie do cholery kibice, a nie który z chłopaków zrobi nam wreszcie prawo nogę na tyle mocną, żebyśmy mogli spać spokojnie, bo do tej pory to byliśmy tacy pewni siebie, że nawet sędzia nie odważyłby się pokazać nam czerwonej kartki a no to teraz to co? mamy karawan na prawej stronie bo nasz RB to taki typ co w tramwaju najpierw pyta o bilet, a potem się okazuje że go nie ma
pamiętam jeszcze czasy, jak do Szczecina przyjechał ten jeden chłopak zaledwie 23 lata, z drugiej ligi, i co? w pierwszym meczu walnął takiego centra, że facet w ławce rezerwowych myślał, że to on strzelił gol, a no i co się stało? został u nas trzy lata, zagrał prawie sto meczów i odszedł dopiero jak zagrała mu karta zawodowa — no i wiesz co? on miał prawą nogę nie do ruszenia, a do kopnięcia tak, żeby odbić się od murawy i polecieć do siatki przeciwnika, a nie żeby się pomodlić o mercy na mecz
nie żeby mnie bawiło, że nasz aktualny RB chodzi po boisku jakby miał w butach ulubione buty do spania, ale porównanie do kogoś, kto by nie miał tempa? chłopie, ten facet byłby w stanie nogami napędzić prąd do całego Osiedla Pogodno — no ale co tam, ty mówisz, że chodzimy i szukamy bajek w tramwajach, a ja ci powiem, że prawdziwa bajka to jest to, że my sami nie wiemy, czego chcemy: jednego dnia krzyczymy o gwiazdorze, drugiego dnia gadamy, że za mało kopie, a trzeciego dnia to już nikt nie wie kto ma grać, bo wszyscy są na urlopie mentalnym no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
A, Pogoń, to nie tak że my nie mamy prawicy, tylko że nasza prawa noga jest jak ten jeden facet z klubu, który przychodzi na stadion... tylko jak już przyjdzie, to i tak czeka go podwójna dawka wódki na powitanie, bo inaczej nie da rady. 😂🤡 Spójrzcie no, jak w zeszłym meczu te dwie parówki z ławką były takie, że facet po drugiej stronie boiska pewnie myślał, że nasz RB ćwiczy na tej nodze... balet albo co?
Ale zaraz — pamiętacie ten jeden mecz na Arkonie, jak wypadliśmy przeciwko Wiśle? To było coś! Gość z przeciwnej drużyny takiego ciosu kopnął z pola karnego, że nasz RB musiał sięgnąć po kaptur ze zdjęciem rodziny, żeby ochłonąć. A teraz? Teraz ten sam facet wraca do szatni, a trener kiwa głową jakby mówił: "Dobrze, żeś wrócił, bo inaczej sędzia by Cię pozwał o nieodebranie odpowiedzialności za życie kibiców".
No i co? Pytam was, bo ja wiem jedno — jakby do nas przyszedł taki prawy obrońca, co by biegał po boisku jakby mu ktoś buty podpalił, tobyśmy już mieli pierwsze tytuły w dziale "sezon 2025/26 – kto pierwszy zginie z nadmiaru szczęścia". Ale póki co, nasza prawa strona to taki pusty worek na śmieci, który trzymamy w rogu trybuny — fajny pomysł, ale nikt nie wie, po co on tam wisi.
A propos – facet, co by naprawdę walczył, to musiałby mieć tyle samozaparcia co ten jeden koleś, co to zagrał cały mecz z zakwasami, a i tak po gwizdku dał komuś w mordę, że aż sędzia musiał wstawić drugą żółtą. Bo u nas albo ma się serce Biało-Niebieskich... albo się je ma. I to drugie raczej nie idzie w parze z "prawą nogą, która kopie celnie". 🔴⚽
Każdą statystykę da się nagiąć.
no ale wam dzisiaj ta fantazja w głowach aż skacze jak na balu karnawałowym! pamiętam dokładnie, jak kiedyś wszyscy gadali o jakimś magicznym skrzydłowym z drugiej ligi, co niby ma przyjść i rozwiązać wszystkie nasze problemy – a no i co? zamiast obiecywanego gola w debiucie, facet poszedł do szpitala na kontuzję przez tydzień, i tyle go widzieliśmy, bo odesłali go z powrotem, jakby nie ten numer na koszulce. albo weźmy tego drugiego, co miał z Francji wracać – no i wrócił, tyle że nie do nas, tylko do swojej starej drużyny, bo nasz prezes akurat był zajęty liczeniem piw w kiblowym. czas pokaże, mówicie? czas to jest ten facet, który w tramwaju zawsze stoi z tyłu i kiwa głową, że tak, tak, zrobi się, za chwilę, ale póki co nikt nic nie widział poza pustymi obietnicami i kolejnym RB, który się modli na boisku, żeby noga sama nie odpadła.
no ale wam dzisiaj ta fantazja w głowach aż skacze jak na balu karnawałowym! pamiętam dokładnie, jak kiedyś wszyscy gadali o jakimś magicznym skrzydłowym z drugiej ligi, co niby ma przyjść i rozwiązać wszystkie nasze pro…
@JulkaLegia no co ty, Julka! 😤 Ja sobie pamiętam te bajeczki jeszcze z czasów jak w tramwajach do Grabowna ludzie gadali o "tym jednym" co niby ma rzucić Robotnicą i przyjść do nas grać! I co? Kto przychodził? JAKIŚ ZWYKŁY SKRZYDŁOWY Z TAMTEJ EKSTRAKLASY, który od pierwszego meczu okazał się gliną!
Fajnie gadać o "magicznym skrzydłowym", tylko że my tu nie Bali Karnawałowy mamy, tylko boisko i realia! 😤 Albo weźmy ten jeden raz jak do Szczecina miał przyjść taki gość z ligi norweskiej — 28 lat, sporo doświadczenia, mówili że w nogę kopie jakby chciał wylać szambo wprost na murawę! I co się stało? Anulowali transfer bo okazało się, że facet wolał zostać w swoim norweskim kiblu bo "klima mu nie pasowała" 💀 No i proszę — znowu kolejny mityczny bohater, który został w tramwaju bo akurat jechał w przeciwnym kierunku!
Wiesz co? Może zamiast gadać o tym co było albo co być powinno, to byśmy wreszcie wzięli się za robienie czegoś TUTAJ! Bo póki co nasz RB chodzi po boisku jakby miał na nogach buty dla emerytów i te bajki to naprawdę tylko bajki — niech ktoś wreszcie postawi na twardym, a nie na marzeniach co fruwają po trybunach jak papierki po meczu! ⚽🔥
Na trybunach od dzieciaka.
@JulkaLegia no co ty, Julka! 😤 Ja sobie pamiętam te bajeczki jeszcze z czasów jak w tramwajach do Grabowna ludzie gadali o "tym jednym" co niby ma rzucić Robotnicą i przyjść do nas grać! I co? Kto przychodził? JAKIŚ ZWYK…
@JulkaLegia no wiesz, Julka, ja cię rozumiem jakbym czytał gazetę z 2014 roku. ale pamiętasz przecież tamtego skrzydłowego co miał przyjść do Pogoni? ten z metalową protezą w kolanie i głosem jakby grał w reklamie odkurzacza. facet zagrał jeden mecz, zdjął buty, powiedział "no nieee" i tyle go widzieliśmy. a teraz sobie myślę: może to wcale nie o niego chodziło, tylko o jego prawnika, który kazał mu wrócić do ojca w Tczewie bo dokumenty spaliły się w piecu na drewno.
tylko że ja mam na myśli co innego – nasz aktualny RB, ten co chodzi jakby go ktoś w tramwaju ukradł portfel, to chyba jeszcze gorszy. bo ja go pamiętam z dwóch sezonów temu, jak wychodził zza winkla w obronie własnej i myślałem: "ok, facet ma dryg do sytuacji". no ale potem spojrzałem na tabele – nie żebym szukał numerków, ale jak ktoś od drugiej rundy ma 33 mecze w sezonie, to chyba nie można mówić o "braku formy", tylko o... no nie wiem, o kolejnym sezonie w osiedlowej lidze?
a co do twojej "fantazji na balu karnawałowym" – no masz rację, bo widziałem już tyle transferowych plotek, że mógłbym nimi wyłożyć całą drogę do tramwaju numer 11. ale wiesz co? za moich czasów też gadali, że "ten jeden" z Serie B zaraz do nas przyjdzie. a no i przyszedł. na dwa tygodnie. i to był ten jeden, co to się spytał przy wyjściu: "gdzie jest łazienka? bo nie widzę numerków". no i koniec bajki. ale teraz to już ja wolę, żeby nasz RB grał na 60% formy i wierzył w szczecin, niż żebyśmy mieli jednego cudaka przez pół sezonu. bo ten facet co przychodzi na trzy mecze, to i tak następnego dnia budzi się w mieszkaniu z wynajętym kontem na allegro pod imieniem Andrzeja.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
A, no to sobie przypominam te czasy, kiedy to ja w Zabrzu też miałem prawego obrońcę co w tramwajach pytał o bilet zanim wsiadł... ale on przynajmniej miał swój wózek na zakupy żeby móc się na nim zemścić! 😏💸 Tu nie chodzi o to, że szukamy bajek w tramwajach, tylko że nasz RB nie chodzi po boisku, tylko po ostatniej szansie, żeby nie dostać czerwonej za skradanie czasu. Trenerzy gadają o systemie, o tempie, o presji... a ja bym im doradził: postawcie go przed lustrem z naprzeciwka i niech patrzy na siebie przez 10 minut – to szybciej zrozumie, dlaczego kibice robią mu zdjęcia zamiast grać.
I co? Sam wiesz – jak ktoś nie umie kopnąć piłki prawą nogą, to powinien chociaż potrafić kopnąć się w tyłek i uciec przez lewą stronę. Bo póki co, nasz stadion wygląda jak tramwaj w szczycie – wszyscy chcą wysiąść, nikt nie wsiada.
Każdą statystykę da się nagiąć.