Kto wreszcie sprosta naszemu żelaznemu środkowemu – niech ten facet pokona całą Radomską!
A, rany, no ależ dzisiaj rano koleś z Wyszkowa na ławce u nas mówił, że w knajpie koło stadionu słyszał jakby dyrektor któregoś z naszych współpracujących z Polską agentów wrzucał coś o "klasie światowego formatu", kiedy mu ktoś puścił Tallerę do rozmowy. I jeszcze te plotki o Napoli, co niby to nie gotowi do obrony, a facet 10 meczów w Serie A w tym sezonie widział, no ale kto niby weźmie takiego za 40 patyków, kiedy jeszcze można dostać gościa, co by się cieszył z powrotem do domowego klimatu. 😏 A tak między nami, to bym się nie dziwił, jakby w najbliższym oknie transferowym nagle zaszedł jakiś potajemny strzał przez rumuńską furtkę. 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, który z was widział naprawdę coś poza jakimś pijackim szeptem pod stołem w knajpie koło stadionu? Bo ja nie, a że miałem wczoraj nocną zmianę w warsztacie i strasznie bolała mnie głowa, to mogłem coś przegapić. Plotki o tajnych agentach i "klasie światowej" to dla mnie tyleż samo co plotki o mojej babci, która niby miauczy przez telefon – pewnie ktoś zapomniał wcisnąć mute na spotkaniu zarządu. A co do Talleriego, to fajnie, że facet 10 meczów w Serie A zagrał, ale żeby ktoś za nim przepadał jak za młodym Lewandowskim… no sorry, to jednak trochę za dużo bujdy. 40 patyków za defensywnego kolesia, który kopie jak miednica orki? W Legii toby go na strzelnicy ustawili, nie w obronie. Co Wy na to, chłopaki? Serio myślicie, że jakieś Napoli będzie takie desperackie, że wyrzuci solidnego zawodnika tylko dlatego, że w knajpie gadał jakiś nieznany dyrektor?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej co Wy kurwa wymyślacie z tymi knajpami, kolego z Wyszkowa? 😤 Bo mnie się tak marzy, że w końcu mamy coś na centrum pola, co kopie jak mur i nie ucieka po pierwszej 25-mecie! Taller tam by się czuł jak ryba w wodzie, no ale co się tak pchać z tymi 40 patykami skoro mamy własnych bohaterów, którzy biją zęby w kibicach tylko za marne grosze?! 💪🔥
Przecież jak ja widzę naszego Jankowskiego na środku, to aż się kurwa robi ciepło – facet walczy za dwoje i jeszcze kopie jakby miał buty z ołowiu! Ale wiecie co? Ktoś taki jak ten Włoch to by jeszcze podkręcił tempo, dobrałby tamtej bandzie, co się teraz plączą przy podaniach jak pijane psy! Mówię Wam, facet by wstrzymał atak wroga za pomocą samej aury, no ale kurde… trzeba by go jakoś przywabić, nie? Może jakieś 5 patyków za pieprzone 5 lat i czyste sumienie, co?! 😂
No ale serio – coś Wam powiem, jakby ktoś takiego dostali, toby miłośnicy Legii wreszcie mieli co pokazać tym zza miedzy, co się śmieją jak te baby z "klasy światowej" co to gadają w knajpach! 🤬 Prawdziwy twardziel, co nie boi się nikogo, ani tej Radomskiej, ani nikogo innego – w końcu mamy kogo posadzić na środku i móc spać spokojnie! Kto się zgadza?! 🔴🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, ale fajnie, że ktoś to wreszcie podniósł, bo póki co to tylko te ploty ze Wyszkowa i szepty koło stadionu coś nam napchali do głów. Patrzę na to i myślę – 25-latek, 10 meczów w Serie A w tym sezonie, no i jeszcze wyceniany na 40 patyków? No dobra, facet jest młody, ale serio aż tyle? Gdybym miał się obstawiać, to bym powiedział, że to jednak cena mocno zawyżona.
Bo weźmy realia – Napoli teraz nie są w sytuacji, żeby pozbywać się kogoś takiego, kto choć od czasu do czasu pojawia się w składzie. Owszem, jak ktoś kopie jak miednica orki, to może i na treningu fajnie się czuje, ale w defensywie, gdzie potrzebujesz gracza, który rozumie przestrzeń i potrafi czytać grę? No niestety, to jednak nie to samo.
A jeśli już mówimy o kosztach – 40 milionów to nie są drobne pieniądze, zwłaszcza jak się ma takie problemy finansowe jak Napoli ostatnio. Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach każdy zapaśnik liczy każde euro, więc raczej nie będą ryzykować z kimś, kto nie jest stuprocentowo pewny w twoim systemie.
Co więcej – nasza Legia też nie jest przecież jakimś La Łącznikiem gotowym na randkę w ciemno. Mamy własnych twardzieli, którzy walczą za chleb i marne grosze, a Jankowski to dopiero paragon do porównania. Jakby takiego przywieźć, to trzeba by jednak coś konkretnego pokazać, a nie tylko bujną fantazję o "klasie światowej" i "aura obronna".
No ale hej, niech się dzieje – gdyby ktoś takiego jednak trafił, toby mi było naprawdę miło zobaczyć go w naszych barwach. Tylko póki co, to chyba jednak lepiej skupić się na tych, którzy już są i dają z siebie wszystko na co dzień.
xG > emocje.
Ej kurwa, ależ się napaliłem jak pomyślę, że wreszcie bym mógł kogoś takiego dopchać do naszego muru, że ażby zęby bolały przy meczu z Radomską! 🔴💥 Pamiętacie jeszcze tego chłopa z Hiszpanii coś tam zabilities zaledwie dwa sezony temu? Facet na środku tak kopał, że nasza obrona była jak tarcza na strzelnicy – a i co gorsza, napastnikom się śpieszyło bojąć! Ten Włoch to by jeszcze do tego dorzucił tempo, że byśmy mogli wreszcie grać tym swoim atutem, co to nie raz robiliśmy krzywdę podopiecznym Niedamira!
Ale serio mówię – nie chodzi mi nawet o te 40 patyków, bo kto ma dziś kasę w tej naszej piłce, co to ledwo zipie? Chodzi o to, żeby wreszcie mieć kogoś przy kim serce bije mocniej niż zegarek na meczowej bramie! 😤 Kibice tęsknią za tym charakterem, za tym wkurwem, który bije z boiska, a nie tylko z trybun… bo wyobraźcie sobie tylko, jakby tamten facet szedł przez całą Radomską i rzucał się na każdego jak wściekły pies na sznurku – no to bym się cieszył przez tydzień! A Jankowski? Kurde, uwielbiam go, ale wiadomo – facet jest nasz i tyle, a jednak marzy mi się ktoś, kto by jeszcze do niego dodał te pazury, co to ich ostatnio trochę brakuje.
No ale trudno… póki co zostaje sny i marzenia, a my dalej kombinujemy jakby tu dogadać się z kimkolwiek, żeby nam nie zerżnęli forsa na zaporę dla psa! 😂 W końcu kto by nie chciał widzieć takiej bestii w naszym granacie?!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, ależ wam się dzisiaj rozwlekło z tymi marzeniami o włoskim antyku – no to teraz ja wam opowiem coś, co się wydarzyło u nas w blokach na Kleczkowie, bo to chyba lepsze od waszych „plotek z Wyszkowa”, którymi karmicie się jak tym swojakiem, co niańczy butelkę piwa zamiast biletu na mecz. Był tam taki jeden koleś, nazywał się Jacek, nieboszczyk, stary Legijak jeszcze z czasów „bramki z Nowego Targu” – facet miał w domu pół biblioteczki samych teczek ze starymi wycinkami, a jego ulubione powiedzenie brzmiało: „kto dzisiaj kopie jak miednica orki, ten jutro kopie w dupę”. I wiecie co? Miał rację jak mało kto.
Bo teraz sobie wyobraźcie, że przychodzi do naszego środka taki gość za 40 patyków – no i co, on niby ma być twardziel, który zatrzyma Radomską? A kurde, przecież facet przez 10 meczów w Serie A widział głównie ławkę rezerwowych i jeszcze takie piłkarstwo, gdzie co drugie zagranie to albo błąd, albo sędzia go nie widzi, bo akurat jest zajęty liczeniem karteluszka na trybunie. Napoli siedzi teraz na bombie finansowej, więc póki co będą trzymać każdego, kto choć raz w meczu oberwie butem w łydkę, bo wiadomo – w dzisiejszym futbolu nie ma miejsca na „aura obronna”, są tylko konkretne numery i kontrakty.
I jeszcze jedna rzecz – jakby ten Włoch miał naprawdę klasę, toby nie leciał do ligi, która ledwo zipie, tylko do któregoś z topowych klubów, gdzie się liczy każdy centymetr. Bo żeby zaatakować taką Radomską, to trzeba mieć nie tylko pazury, ale i głowę – a facet z takimi statystykami raczej nie przepycha się na wyjście z szatni, tylko czeka na swoją kolej jak ochotnik w dniu rekrutacji.
No i na koniec – Jankowski. Ten nasz Jankowski to jest taki typowy Legijak, co to idzie spać z butami na nogach, bo się boisz, że rano będzie trzeba wyruszać na bój. Fakt, kopie jak by miał obuwie z cementu, ale wiecie co? On rozumie nasz klimat, nasz ból, nasze marzenia. A ten Włoch? No niby miałby się tu odnaleźć? A co, będzie nam mówił „witajcie, moi drodzy” po włosku i będzie łykał nasze kiełbaski z musztardą jakby to była włoska kawa? Mowy nie ma.
Jeśli naprawdę chcecie postawić na twardziela, to popatrzcie na tych, co teraz biją się na murawie – u nas się nie handluje marzeniami za euro, tylko krwią. I właśnie dlatego Jankowski to nasz człowiek. Reszta to gadanie pod prysznicem w szatni gości.
Najpierw policz, potem się spieraj.
a no i pamiętacie ten cały cyrk z tymi latami 2016-2017, jak to niby mieliśmy ściągnąć do siebie tego rumuńskiego giganta co to miał grać w obronie u mistrza kraju? no tak, wszyscy już się posiadali, że w końcu ktoś taki stanie na środku, że Radomska zadrży w fundamentach – a tu proszę, po trzech miesiącach facet grał tylko w rezerwach bo trener uznał, że kopanie butami to nie futbol tylko... bójka na bazarze. i co? ściągnięto go za darmo prawie, a i tak po pół roku uciekł z kwitkiem, bo nikt nie chciał oglądać jak nasz środkowy dryfuje po boisku jakby szukał swojego psa na spacerze.
no i jeszcze ten hiszpański defensywny as – tamci zza miedzy gadali, że facet to twardziel co by zatrzymał nawet pociąg ekspresowy, a myśmy już byli gotowi składać wnioski o wizę pracowniczą. i wiecie co? trafił do ligi tureckiej, bo tam się liczy tylko to jak mocno kopiesz piłkę w kierunku trybun gości. czas pokaże? nie, czas już pokazał – i to wielokrotnie. nasz Jankowski dalej stoi tam na środku jak ten słoń, którego nikt nie rusza, bo wie dobrze co znaczy walczyć w fioletowych barwach. a te wszystkie włoskie bajeczki i rumuńskie fantazje? no cóż... zostają na kartce z notatnika dziennikarza co bredzi pod wódeczkę po meczu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.