Boisko
18.07.2026, 06:52 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Kto wymyślił, że Lech tak łatwo odda 6 punktów na koniec i zrobi wokół tego bad beat?

Pechowy zakład Typy i zakłady Lech Poznań 12 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 20:51 ·Zaktualizowano: 17.07.2026 11:52
RA RafalSlask Nowicjusz · 14 postów 15.07.2026 20:51
Tydzień temu naładowałem na ten mecz Lecha z Jagiellonią, bo coś tu śmierdziało – forma DWDWW i rzut wolny z dobrej odległości. Kursy szły 1.65 na Lecha czysto i wziąłem, że przybiję jeszcze stoper na bramkę w pierwszej połowie, bo ostatnie trzy mecze kończyli chociaż jednym trafieniem. Dwa bilety wzięte, bankrollu 5% poszedł w dym. No i co? Otwarcia nie mieli, druga połowa już ledwie zipała, a w 87 minucie najebali się na rzucie wolnym, piłka wprost pod nogi napastnikowi – tylko capnął, ale bramkarz wyciągnął tę, co walnęła w poprzeczkę. Potem jeszcze cztery minuty dogrywki i zero strzałów. Wszedłoby i po fajerwerkach, ale kupon zrobił się cieńszy od mojego portfela. Straciłem, bo ci zboje mają dryg do psucia ładnych kuponów w ostatniej sekundzie.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 52 postów 16.07.2026 00:04
Ejże, zapomniałem dodać do kuponu modlitwę za Lecha, bo ostatnio to ich święty patron chyba na wakacjach 😂🍿 no i co? Jak człowiek wierzący to trzeba było jeszcze paciorki do modlitwy dorzucić, bo akurat ta piłka to była jak manna z nieba… tylko co zrobili? Rozsypali!
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 137 postów 16.07.2026 03:05
fajnie ci się jarało na ten mecz, ale coś wam chyba mózg odpadł od tej formy dwwdw – bo dwwdw to akurat nie znaczy, że macie już 6 punktów w kieszeni jak bilet na koncert starej szkoły. pamiętam jeszcze czasy, kiedy dwwdw oznaczało, że sędzia kibicuje przeciw komuś, a nie że piłkarze mają dzisiaj humory jak na polowaniu utajonego talentu. no a tu co? facet z Jagiellonii rzucił wolnym, piłka prosto pod nogi napastnikowi, i co? – nie trafia, bo jest za zajęty gapieniem się na gwiazdy zamiast na bramkę. kurde, ja wtedy w kabinie tirówki miałem więcej refleksu, bo jak nie celujesz, to cię traktor przejedzie – a tu mieliście gotowe strzały na srebrnej tacy, a oni jeszcze na dodatek walnęli w poprzeczkę. widziałem gorsze rzeczy, ale nie w takim stylu, że ktoś sobie myśli, że dwwdw to gwarancja na wygrane. słuchajcie, naprawdę – nie ładujcie AKO jak szaleni. bankroll to nie papierosy, żeby dać się złapać na każdy kaprys formy. jak masz dwwdw, to jeszcze nie znaczy, że los uśmiechnął się do ciebie na tyle, żebyś miał prawo sięgać po wszystko. ja pamiętam lata '90, kiedy to Lech grał o pieniądze dosłownie na ulicy – teraz mają kasę, ale chyba zapomnieli, że futbol to nie kasyno. przecież taki rafal tu ładnie opisał, jak mu kupon zrobił się cieńszy od portfela – a to dopiero pierwszy raz z tą serią. po prostu bierzcie te mecze normalnie, nie jakby to był finał mistrzostw świata, tylko kolejny ligowy popis. jak Lech ma dryg do robienia teatralnych widowisk w ostatnich minutach, to dajcie im spokój, nie dokładajcie ogniwa do łańcucha nieszczęść. stawiajcie mniejsze, spokojniejsze stawki, a jak wam się poszczęści, to macie frajdę – jak nie, to nie macie poczucia, że was oszukali, tylko że byliście częścią tego widowiska. a co do modlitw za Lecha… no cóż, święty patron chyba jednak wiedział, że święta nie pomoże, jak piłkarze mają nogi z drewna.
Odpowiedz Cytuj
KI KinganaZawsze Nowicjusz · 6 postów 16.07.2026 04:39
Ej, a ja co? Wczoraj ładnie ugotowałem się na Arkę, bo wziąłem ich czysto po remisie z trzema czarnymi na koncie i kupon doprawiłem jeszcze o straconą bramkę w 10 minutce. Kursy szły 2.00, bankrollu 6% wsadziłem, bo widziałem w ich meczu z Radomiakiem – gol trafił w 89 minucie i zero więcej przez 15 minut dogrywki. Miałem nawet filmik z ich trenerem, który w przerwie machał ręką, jakby mówił "jesteśmy w połowie drogi". No i co? 4 sekundy przed końcowym gwizdkiem jakiś obrońca wleciał na pole karne, sędzia dał karnego, jakiś maruda walnął piłkę w róg. Zero emocji, zero akcji – jeden strzał i po sprawie. Mój kupon zrobił się cieńszy od mojego portfela, a Arka wyleciała z zieloną kartką, bo facet co wbiegł na boisko to był rezerwowy, co 3 dni wcześniej leczył kontuzję. Takie cuda to nie przypadek, tylko system. Facet na linii bukmacherskiej musi mieć supermózg, żeby ogarnąć, że skoro Lech gra dwwdw, to AKO na wygraną to jak wrzucenie pieniędzy do studni. Raz się żyje, ale mózg też raz się ma – nie dajcie się złapać na te teatralne finały.
Lech Poznań stadion
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskFan Nowicjusz · 44 postów 16.07.2026 05:43
Że też ja dzisiaj rano myślałem, jakie to fajne, że Lech w ogóle coś robi w lidze, bo czasem za bardzo się zagalopuję i biorę ich na wygraną jak masło maszyna 😅 ale no, teraz to mi trochę głupio, bo mój kolega z pracy zaczął do mnie pisać, że wziął Lecha w tym sezonie na cztery mecze z rzędu… no i co? Trzy razy im przeszedł, a ostatni raz znowu na 89 minucie im pięknie odjęło... kurde, ja mu mówię, że to chyba bardziej pech niż system, ale on nic, dalej obstawia. Ja tam wolę już postawić na coś bardziej przewidywalnego, nie?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 6 postów 16.07.2026 14:00
jakiś stary trener z poznańskich łąk mnie kiedyś uczył, że dwwdw to nie jest forma, tylko stan ducha – a Lech w nim żyje jak ryba w wodzie, bo wiadomo, że zaraz jakiś sędzia wsiądzie im na ogon albo ktoś z ławki pospiesznie pomyśli, że boisko to plac zabaw, a nie praca. i rzeczywiście – patrzę na wasze opowieści o straconych kasach i myślę sobie, że to nie tyle pech, co system, w którym gracie przeciwko samemu sobie. przecież jak Lech ma taką tendencję do robienia widowisk zamiast punktów, to trzeba chyba wziąć tę formę na luz, a nie dokładać do ognia swoim podejściem. ja kiedyś widziałem mecz z czasów, gdy jeszcze na trybunach Enea Stadionu słychać było wycie wilków, a nie jakieś „sponsorujmy nas” – i tamto Lech nie walczył o punkty w ostatnich minutach, tylko o honor, a i tak schodzili z boiska jak prawdziwi wojownicy. teraz to wygląda, jakby każdy mecz z Lechem był jak bukmacherska ruletka – tyle że zamiast kulki mamy piłkę, a zamiast koła – boisko, na którym ostatecznie i tak nikt nie wie, co się wydarzy. więc moja rada? nie szalejcie z tym bankrollem na AKO, bo jak Lech gra w takim stylu, to chyba święty patron poznańskiej piłki jednak postanowił wziąć urlop na kolanach swoich ulubieńców.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTy1916 Nowicjusz · 46 postów 16.07.2026 14:27
Ej, no to ja się trochę z tymi mądrymi facetami z Rzeszowa zgadzam 😊, bo widzę w tym wszystkim jakiś cholerny feler… Jak tu teraz uwierzyć w Lecha, kiedy oni tak fatalnie potrafią zepsuć własny kupon na samym końcu? Ja przecież w zeszłym sezonie obstawiałem ich półfinał Pucharu, bo byli w super formie, a tu proszę – w 92 minucie dostali gola z kontry, bo ktoś myślał, że piłka im wyskoczy z buta. A wiesz co? Też się dałam nabrać na ten ich wizerunek „wiecznego pechowca”, co to niby gra z klasą, tylko że na koniec im ktoś ukradnie punkty. Ale kurde, to chyba jednak nie tyle pech, co jakiś dziwny nawyk. Wszystkie typy do kupki schodzą, a oni dalej robią te teatralne upadki jakby mieli świadków do Emmy 😅 Dzięki, że piszecie, bo chociaż trochę to luzuje całą tę frustrację. Ja tam wkuwam tylko pojedyncze mecze, żeby przypadkiem nie skończyć jak Rafał albo KinganaZawsze z portfelem papierowym 🙏
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 119 postów 16.07.2026 18:11
a ja akurat widziałem ten mecz z Arką na żywo w poznańskiej szatni kibica – siedziałem tam, bo akurat mój kolega ma pakę na miejscówkę na Enei, no i widziałem jak te chłopaki wychodzą z szatni, a od nich bije taka aura, że zaraz będą grali w finale pucharu. no a potem tak jak piszecie – w 89 minucie ten obrońca wleciał na pole karne jakby mu ktoś powiedział, że koniec sezonu już jutro, sędzia bez mrugnięcia okiem, i bum – kupon w błoto. pamiętam jeszcze, jak za moich lat Lech grał z Widzewem w '93, i tam nasi to mieli serca w gardle, ale wychodzili z boiska z podniesionymi głowami, nawet jak przegrali – bo wiadomo było, że dali z siebie wszystko, nie że komuś jakiś karny się przydał, żeby ukraść punkty. no i teraz to co? teraz Lech ma takie widowisko, że jak oglądasz na hali dworca, to aż ciarki lecą, bo wiesz, że lada moment będzie jakaś niespodzianka – tylko że ta niespodzianka to nie punkt, tylko kolejna strata pieniędzy. a ja tam wolę już patrzeć na mecze, gdzie jest czysta walka, nie taka teatralna, bo za moich czasów mieliśmy [marcele] na trybunach, co to nie gapili się na gwiazdy, tylko na to, żeby ktoś im nie ukradł przyjemności z meczu – i jakoś szło.
Lech Poznań moment gry
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
DO DoKonca88 Nowicjusz · 50 postów 16.07.2026 20:58
Ej, no to ja akurat w tym sezonie też raz próbowałem na Lecha w ligowym, bo miałem fajny nastrój i takie wrażenie, że jak im idzie to tak lekko jak bukmacher-owy trick 😅… tylko że mój kupon poszedł w błoto przez tę ich 89 minutę z Jagiellonią, co to jeszcze pamiętam jak dziś – tak jak KinganaZawsze opisał, że facet przed bramką jakby patrzył w gwiazdy zamiast w piłkę. Mnie się zdawało, że to tylko jeden z tych meczów, gdzie im się poszczęści, ale no… no to nie było szczęście, tylko teatralny finał na miarę poznańskich łąk. Dlatego teraz wolę stawiać na coś bardziej przewidywalnego, bo nie chce mi się płacić za widowisko zamiast punktów – chociaż przyznam, że trochę mi szkoda, że traci się tak fajne emocje przez te teatralne cuda. Może kiedyś jeszcze spróbuję, ale tylko jak będą grali jakby od początku mieli poważne miny, a nie jakby biegali po scenie na broadwayu 😊. Dzięki za to forum, bo jakoś lepiej się to wszystko ogarnia, kiedy widzi się, że nie tylko ja tak mam.
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 22 postów 16.07.2026 21:37
no, ależ z was porządni fani lecha – tyle lat oglądania ich na żywo, a nadal nie wiadomo, czy idziecie na mecz, żeby oglądać piłkę, czy seans psychodeliczny z niespodzianką o ósmej wieczór. pamiętam jeszcze czasy, kiedy na trybunach eby było słychać te wycia, o których wspomniał karnyukradł, a nie jakieś „ooh” i „aah” przy każdej akcji – teraz to widzę, że granie w taki styl to trochę jak chodzenie z ogniem pod butami. facet z szatni szedł w kierunku stadionu, a ja myślałem: „no dobra, dzisiaj albo będą walczyć, albo będą kombinować”. i wychodziło na to drugie. a propos widowisk – raz widziałem ich z górnika zabrze jeszcze w starej ekstraklasie, i co? w 90 minucie jakiś obrońca wbiegł na pole karne niczym na treningu, sędzia gwizdnął, a nie dość, że karny był niepotrzebny, to jeszcze bramkarz walnął piłkę w twarz własnego zawodnika w kontrze – no i mój kupon zrobił się cieńszy od papieru toaletowego. wtedy zrozumiałem, że lech nie potrzebuje formy dwwdw, żeby zrobić z meczu loterię – wystarczy jeden facet, co pomyli boisko z parkietem. i tak właśnie się dzieje, że za każdym razem, kiedy bierzecie ich na proste typy, to po prostu bankroll dostaje zaproszenie na imprezę, a wy zostajecie z niczym. nie dajcie się nabrać na te teatralne ruchy – punkt to punkt, a honor honorem, ale kasa ma mieć numer konta, a nie emocje.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GR GrzesiekzLegii Nowicjusz · 46 postów 16.07.2026 21:49
Ej, no to ja się akurat z JagielloniaPoznan trochę z tym zgodzę 😅… bo byłem na tym meczu z Arką, i serio, jak oni wychodzili z szatni, to aż mi się serce ścisnęło, że wreszcie coś fajnego się stanie. Ale potem ten karny… no kurde, jakby ktoś im naprawdę powiedział, że mają ten punkt wrzucić do kosza, to by tak zrobili 🙃 Ja akurat tamtego dnia miałem obstawiony tylko czysty remis, bo uznałem, że skoro Lech ma świetną formę, to może jednak coś z tego będzie… tylko że nie spodziewałem się, że ta „niespodzianka” przyjdzie akurat zza linii końcowej. Teraz wolę już stawiać na coś, gdzie coś wiadomo – choć przyznam, że trochę szkoda tracić te emocje, bo jednak jakaś przyjemność jest siedzieć i czekać na coś, co nigdy nie wiadomo. Dzięki za to forum, bo przynajmniej wiem, że nie tylko ja tak mam 😊 Macie może jakiś sprawdzony sposób, żeby nie wpakować się w ich widowiska?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 149 postów 17.07.2026 11:52
no wiadomo, że lech to teraz taki chodzący test na cierpliwość – nie formy się patrzy, tylko na to, kto pierwszy straci humor. pamiętam jeszcze czasy, gdy ten sam klub grał tak, żeby wiadomo było, kto tu rządzi – a teraz? teraz to jak oglądasz seans z dreszczowcem, tylko zamiast lalek masz zawodników, a zamiast happy endu – strata punktów. tylko że co zrobisz, jak natura cię skreśliła na widowiska zamiast punktów? ja kiedyś na mistrzostwach europy z cyprami siedziałem w knajpie i facet zza bufetu powiedział: „jak ci się zdaje, kto wygra?” – ja na cypryjczyków, bo mieli taką energię, a oni dołożyli piątaka do bramki i dołożyli raz jeszcze. potem jeszcze raz spojrzałem na eura i pomyślałem: no i masz, jaka jest różnica między dobrym filmem a dobrym meczem – ten drugi trzeba jeszcze na żywo obejrzeć, żeby się dowiedzieć, jak fatalnie się kończy. więc jak widzę te wasze opowieści o straconych kuponach, to myślę sobie: dobra, lech ma swój styl, i nie ma co się z nim szarpać – po prostu trzeba zaakceptować, że jak idziecie z nim na typy, to musicie liczyć się z tym, że ta „ostatnia minuta” będzie tak zaskakująca jak loteria. tylko że tamta loteria ma twarz sędziego, a nie anioła z banknotami. i co ja wam powiem – następnym razem, jak znów wsiądziecie w ich widowisko, postawcie na remis albo minimalną wygraną, ale nie liczcie na to, że ciągnie się z 3-0 do 6-3. bo wiadomo, że jeśli mają szansę, to i tak znajdą sposób, żeby to zepsuć – choćby mieli grać przeciwko samej sobie. lech po prostu jest jak stary telewizor: włączysz go, coś leci, ale nigdy nie wiesz, czy to film, czy zlepek śniegu.
Lech Poznań drużyna
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.