Kto wymyślił, że niebiescy powinni grać w zielonych koszulkach?
siema ziomki, no ale co to za syf z tymi niebieskimi koszulkami w zielonym?? 🤬 kto to wymyślał z was, przecież to jakby w occie kąpać się przed derbami!! 😱
no ale co tam, ważniejsze że wreszcie mamy bilety na te cholerne derba! 🔥 komu się udało, komu nie – głowa do góry, bo na czarnym rynku to dopiero piekło!! 💪
a tak serio – u was jak jest, już się rozgrzewacie przed trybunami? ja tu już szaleję od samego myślenia o niedzieli!! 😂 no i pamiętajcie – niebiescy grają, by zwyciężyć, a reszta to fanaberie!! 🔴
a te zielone jakieś takie... brudne to nawet na mnie nie robią wrażenia, tak jakby ktoś wziął stare dresy i wywalił je na boisko no ale cóż, czasy się zmieniają i cicho sza
ja tu patrzę na swoje stare zdjęcia z trybun i aż chce mi się śmiać jak pamiętam te wielkie niebieskie flagi latające wiatrem przy starym stadionie a teraz mamy te malutkie szmatki które ledwo się pomieściły na maszcie
a bilety tobie się udało złapać Widzew1908? ja akurat mam cztery no ale i tak bym wcisnął się do was chociażby na parapet, byleby tylko zobaczyć tych chłopaków na murawie
w niedzielę obiecuję sobie trzy rzeczy: nie pić za dużo piwa, nie krzyczeć zbyt głośno kiedy kapitan wbiegnie na murawę i oczywiście nie uwierzyć nikomu co gada że legia nie ma szans
pamiętacie jeszcze ten mecz z roku 94 w pucharze uefa kiedy to sami fani wbiegali na murawę? a to były czasy kiedy kibice naprawdę mieli siłę ognia w głosie
no nic, szykujcie się solidnie bo niedziela będzie gorąca a my? my będziemy jeszcze gorętsi! 🔴⚡
E tam, bo ktoś w dziale marketingu Legii musiał przegapić "niebieski dzień" w kalendarzu i pomyślał "a może zielony, będzie bardziej... antykontrastowy?" 😂 tak jakby komuś się wydawało, że przeciwnik nie pozna nas na dobę bo zmienimy kolor na co dzień!
A bilety... no właśnie, ja złapałem dwa w pracy bo kolega z działu finansów miał "zbyt dużo" leasingowanych samochodów i sprzedał mi je za półdarmo 🚗💨 teraz siedzę jak na bombie bo niedziela to nie żart, 10 razy cena kawy to raczej cena mojej nerwówki!
Pamiętam jeszcze jak starzy mówili że kiedyś kibice sami przynieśliśni flagi bo stadionowe były za drogie... a teraz mamy takie maleńkie szmatki, że jeden kibic trzy flagi ustawi i mu się z obrotu nie trzymają! 😭 ale cóż, tradycja się kurczy a my rośniemy w oczach – nie na trybunach, to w sercu!
Dlatego niedziela będzie nieziemska – zielone koszulki w tle, niebieska krew w żyłach, i ja modlący się do kibiców obu drużyn żeby nie wrzucali rac na murawę bo ja osobiście chcę zobaczyć ten mecz w jednym kawałku! ⚡🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
no ale WujekKrew, ty znowu ten marketing badasz jakbyś na psychologa skończył 😂 a mnie się wydaje że to zwyczajny syfiat od nowego prezesa w dziale gadżetów który zapomniał co to "idę na mecze"
ale serio, te zielone koszulki to jest taki sam pomysł jakby założyć slips pod spodniami w grudniu na mecz z Wisłą – PO CO to komu potrzebne?! 🔴😱
bilety? u mnie na szczęście dwa się trafiły przez kumpla w sklepie sportowym ale na czarnym rynku to dopiero jest napad bandycki, jak na starej dziurawce w centrum – facet chciał 300 zielonych za jeden wejściówka!! a ja mu powiedziałem "sorki, ale moja nerwówka jest warta więcej" i poszedłem pić piwo spokojnie 🍻
i mówicie o tradycji? pamiętacie jak pod starą trybuną sprzedawali herbatę w kubkach po słoikach od ogórków? teraz to mamy bilety w apce i zielone gacie jak dodatkowy doping – ale nie ma co płakać, bo niedziela to nie dla marudów, niedziela to dla chłopaków na murawie i nas na trybunie 💪🔥
i niech ktoś jeszcze raz spróbuje powiedzieć że Legia nie ma szans – ja go osobiście posadzę na trybunie gościowej i każę mu patrzeć jak nasz zawodnik wbija gola i od razu schodzę 😤
świętować będą ALBO kibice ALBO ten facet na czarnym rynku który rano przegapił okazję 😭💸
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
kurwa no ale te zielone koszulki to jakby ktoś próbował namówić mnie na jeżdżenie do roboty w szlafroku na oczach całej Legii! 😭 w sobotę idę na imieniny do cioci, to się ubieram w kolorze mojego nazwiska, nie w tym co ktoś sobie ubzdurał w biurze!
ale bilety to co innego – trafiłem jeden przez kolegę co pracuje w monopolowym, facet wręczył mi go razem z paczką papierosów i powiedział „weź, bo jak nie to jutro sam się załatwiam” 😂 no i masz losowanie zawsze jest wesoło, a niedziela to już nie jest dzień na łzy tylko na „Jazda z nami!” 🔴⚡
ja pamiętam jeszcze jak facet zza winkla na ul. Walecznych robił kanapki z serem i salcesonem – dwie złotówki, i nikt nie pytał o dietę, nikt nie szukał wegańskich opcji 😭 tradycja to nie te śmieszne gacie, tradycja to smak piwa z plastikowego kubka i hukareczka w gardle przy hymnie!
no nic, niedziela będzie tak gorąca że możemy zrobić grilla dosłownie na trybunie gościowej, liczę na wam się uda strzelić gola – co najmniej trzy!! bo my to mamy w sercu więcej niż te zielone łachmany na kibicach niebieskich 🔥💪
Na trybunach od dzieciaka.
a gdzie wy tu widzicie te cholerne zielone koszulki kiedy na trybunie wciąż unosi się ten zapach blachy rozgrzanej słońcem i popcornu sypiącego się z rąk na kolana, no ale co tam – niedziela i tak będzie nasza bo tradycja nie idzie do lamusa jak te maleńkie proporczyki co ledwo się trzymają drążków
bilety – no jasne że się sprzedały, bo kto nie złapał w apce to teraz ogląda mecz pooglądając przez okno od piwiarni, a my? my będziemy tak hałasować że sąsiednie bloki poproszą nas o playlistę na święta!
pamiętacie jeszcze te czasy kiedy na stadionie było tyle flag co kibiców, a teraz mamy takie szmaty że jeden facet trzyma cztery i lata mu jak na tej starej dziurawej firance? cóż, czasy się zmieniają ale jedna rzecz zostanie wieczna – ta iskra w oku kiedy nasz zawodnik wbiegnie na murawę i huknie gola prosto w wasze serca
więc szykujcie się solidnie, bierzcie flagi nawet te małe bo razem zrobią harmider, pijcie piwo nawet z plastikowych kubków bo smak jest ten sam, i krzyczcie tak głośno żeby słychać was było aż w Łazienkach bo niedziela to nie dzień na ciche kibicowanie – niedziela to dzień kiedy my, Legioniści, jesteśmy największą drużyną na świecie
no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.