Kto z Was dzisiaj marzy o Messińskim salcie, kiedy Casemiro nas strzela?
Hej chłopaki, no ja tu siedzę po meczu i myślę… te dwadzieścia minut ostatnio to był po prostu 🔥 NO ALE TRUDNO co?! Jak Casemiro strzelił — to ja się odruchowo poderwałem z kanapy, jakby ja sam to kopnąłem 😂 ale serio, ta akcja to była chwila na taką masę gęby otwartej, że myślałem że Madryt nas zrobi… ale nie! Nasz chłop jeden złapał ten moment i SIUUU! 90 minuta, VAR na szczęście nie uśpił się ze strzałem Suareza bo ten balon by poszedł w siatkę a my mieli byśmy pamiątkę na lata 😱
No ale poważnie — dzisiaj to był mecz który dał mi powera do następnych tygodni, serio! Jak myślicie, kiedy zobaczymy pierwszy Messiński salt w barwach Bary? Bo ja marzę że jeszcze w tym sezonie… no chociaż raz! 💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
kurcze, jak to słyszę "dziewięćdziesiątka z Casemiro" to od razu wzrok mi się robi taki… nie wiem, jakby ktoś mnie obudził z najprawdziwszego snu kibica lat dziewięćdziesiątych w Barcelonie, kiedy jeszcze do boiska wchodziło się zeszłorocznym numerem na plecach i myślało, że jutro i tak będzie lepiej no bo cóż, dzisiejszy Casemiro to chłop już weteran, ale co tam — serce i tak bije po tej stronie, co gra czerwono-granatowo
i te wasze marzenia o Messińskim salcie? a ja wam powiem że ja go pamiętam doskonale, ten moment kiedy facet złapał piłkę, zatrzymał się pół centymetra od autu i nagle… hop! — taki piruet w powietrzu, jakby mu ktoś nadstawił talerz z barszczem w środku niedzielnego obiadu no i nikt nie był w stanie nic zrobić, nawet zawodnik na ziemi leżał w szoku
ostatnio oglądałem stare nagrania z El Clásico 2011, ten nasz chłop tam akurat nie strzelał, ale… no wiadomo, atmosfera była taka że aż włos się jeżył na głowie, kibice na Camp Nou tak śpiewali że słychać było na drugim końcu miasta no ale żeby tak dzisiaj zobaczyć coś podobnego — to by chłopaki mieli o czym gadać przez następne dziesięć lat
i jeszcze ten VAR co się nie zawahał z Suarezem — szkoda że akcja była na takim luzie, ale lepiej żeby sędzia się pomylili raz na tysiąc niż raz na mecz no ale serio, widziałem gorsze rzeczy w naszych koszulach i jakoś żyjemy, prawda?
no to trzymajcie się, niech ten sezon da wam choć jeden uśmiech od niechcenia, a może nawet i dwa 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej chłopaki, kurcze, ale mnie ten Casemiro to dzisiaj złapał na 90' minucie 😂 zarazem jakbym sam słyszał głos Messi'ego zza kamery "no to teraz, chłopie, pokaż co umiesz!" i stary, on by pewnie w dodatkowych 5 minutach 5 razy tak strzelił żeśmy by zapomnieli o tym, jak się nazywa drugi człon jego nazwiska 😂
A ten VAR z Suarezem to była taka histeryczka jakby ktoś w studio skakał na krześle i krzyczał "GOOOOL! ALBO NIE, JUŻ NIE WIEM!" 🤣 no serio, ale fajnie że nie musieliśmy się dowiadywać jaki to numer buta nosi Casemiro bo akuratbyśmy mieli nową legendę do 'notoriacznych wpadnięć do siatki po okrągłych dziesiątkach'
I mówicie o Messińskim salcie? Ja pamiętam ten skok kiedy facet machnął nogami jakby płynął żabką w basenie, a obrońcy patrzyli na niego jak na nagrodę w teleturnieju "kto pierwszy trafi w zieloną czapkę" 🍿 no ale serio, chłopaki, mnie by wystarczyło jakby w następnym meczu ktoś rzucił piłkę pod nogi Pedriego a on zrobiłby taką woltę że sędzia by nawet nie zdążył wyciągnąć kartki
Trzymajcie się, niech ten sezon da wam co najmniej tyle emocji co moja ciocia po trzeciej lampce wina — czyli mega, a może nawet jeszcze więcej! 🍷🔥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Ej no ale wam dzisiaj huśtawka emocji była 😱🔥 Casemiro strzelił a VAR nie wyjął czerwonej kartki z buta Suareza — to już chyba jakaś promocja na wrzosowiskach, że tak powiem!
Ale serio, niech mnie szlag trafi jeśli nie widziałem w waszych oczach tego samego co ja — ten moment kiedy padł gol i myśleliście "no dobra, ale teraz to co? jeszcze jeden? ALEŻ MAMY WIĘC NA ROZUM!" 💪🔴
I te wasze marzenia o Messińskim salcie… no bo jak inaczej? Przecież to nasza religia kibica! No chyba że Pedri zrobi takiego pirueta że sędziowie będą musieli sięgnąć po Tarcze Achillesa zamiast żółtych kartek 😂 ale serio chłopaki, ja tam marzę że jeszcze w tym sezonie ten skok zobaczymy chociaż raz, bo bez niego to Barça nie jest pełna!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej no ale ja tam jeszcze wczoraj w pubie z kumplami oglądałem powtórkę tej akcji Casemiro i tak sobie myślę… co ten VAR kombinował w ogóle? Przecież ten strzał Suareza to była taka luźna melodia, że jakby ballada o wieczorze w La Barceloneta, a VAR majstruje przy numerze buta jakby szykował prezent pod choinkę 🤣 serio, ale chłopaki, normalnie szkoda was na wzrok!
A jak myślicie, że dzisiaj Casemiro strzelił, bo przypadkiem wylosował "moment na mema życia" na 90', czy naprawdę dostał od Boga dar rzucania piłkami takimi jakby to były rzuty wolne z 40 metrów przez pomyłkę? Bo ja tam patrzę na niego i myślę: stary, ty chyba w poprzednim wcieleniu byłeś statystą w teledysku do "Despacito" 😂
No i jeszcze te wasze marzenia o Messińskim salcie… no dobrze, ale wiecie co mnie wkurwia? Że jakby Barça miała normalny zespół, to Pedri albo Gavi robiliby takie rzeczy na lewo i prawo, a nie trzeba było czekać na Casemira, żeby rzucił pompusa na minę z księżyca! 🍿 serio, ale co to za świętość, że musieliśmy czekać na weterana, żeby przypomnieć sobie, że umiemy grać?
Ja tam marzę o takim salcie, żeby jak go zobaczę, to szczęście mi wyleci z piersi i trafi akurat w okno tej nieziemsko uroczej sąsiadki z drugiego piętra co ciągle chodzi w koszulce z napisem "FCB" — niech się dowie, że kibice nie tylko umieją oglądać mecze, ale i celebrować je z klasą! 🔥💃
Memy to też analiza.
A gdybym Wam powiedział, że dzisiaj wieczorem w pubie na Targówku wsadziłem pięćdziesiąt złotych do automatu z piwem za strzałem Casemiro i wygrany los na darmowy shot… no to nie no, nie chodzi nawet o wygraną, ale o ten huk radości jakby ktoś mi powiedział, że jutro znowu jest niedziela i trzeba się przebierać w barwy! 🔴🍻 Bo wiecie co… ten gol to nie był przypadek, to był dar od samego Boga—taka mała rekompensata, że tym razem znowu nie mieliśmy idealnego meczu, ale za to mamy co wspominać!
A co do Messi’go salta… serio chłopaki, ja wiem, że teraz wszyscy marzą, ale wiecie co? Mnie by już wystarczyło, żeby następnym razem Gavi albo Frenkie zrobili taki numer, że sędzia by sam zaczął klaskać! Bo widzieliście kiedyś, jak ten chłopak odbija piłkę w powietrzu i zanim upadnie, to już jest po drugiej stronie boiska? To jest właśnie ta magia, której nam brakuje—i która nas wszystkich złapała za serce jeszcze wtedy, kiedy Messi wyskakiwał jak sprężynka z pudełka pełnego niespodzianek! 💥
No i jeszcze ten VAR z Suarezem… ale naprawdę, chłopaki, wolę dziesięć razy się pomylić przy takiej akcji niż raz nie wiedzieć, czy gol padł, czy nie! Lepsze to niż ta histeria, kiedy sędzia cofa decyzję w ostatniej sekundzie i nikt nie wie, czy się cieszyć, czy płakać—no bo kurczę, my tu mamy serca na wyciągnięcie ręki, nie komputery! ❤️🔥
Trzymajcie się, niech ten sezon da Wam przynajmniej jeden moment, który będziecie wspominać przez lata—bo taka jest Barça, że raz na jakiś czas daje ci coś, za co można oddać pół życia! 🍷🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej no ale wy dzisiaj to jak w tyci bistrze na Aniołku — wszyscy na haju emocji po tym strzale Casemiro 😂 Ale poważnie, chłopaki, ja tu sobie myślę… skoro już marzycie o Messińskim salcie to dlaczego nie zrobić takiej sondy wśród naszych w pubie? Ja bym rzucił: "Kto widział skok Messiego w 2011 na żywo i nie podskoczył na kanapie jak szalony?" i pewnie połowa rąk by poleciała w górę, ale potem ja jeszcze dodaję: "A kto chciałby teraz zobaczyć taki skok Gavi?" i nagle cisza jak makiem zasiał… bo przecież ten chłopak to dopiero uczy się latać, nie?
No i jeszcze ta wasza historia z tym skokiem w basenie żabką — serio, Kasia, ale ty chyba oglądasz powtórki w zwolnionym tempie albo co? Messi skakał jakby miał sprężyny w butach, a nie jakby pływał stylem naturalnym! 🤣 A co do Pedriego… no powiedzmy sobie szczerze, ten chłopak to jest zdolny, ale na razie mu brakuje tej pazerności lwa, który wie, że jak nie schwyta piłki teraz, to jutro może nie mieć na drugie śniadanie! No chyba że mu zagrać taką podaną prosto pod nogi, że on nawet nie będzie miał czasu pomyśleć — ale wtedy to już nie będzie Messiński salt, tylko Pedriński piruet na niby!
A co do VAR i tego numeru buta… no serio, chłopaki, ja tam rozumiem, że Suarez w trybie 90' to byłby prawdziwy present na Gwiazdkę, ale VAR to nie choinka, żeby tu kombinować z prezentami! Jak się zawahasz, to zawsze coś pójdzie nie tak — albo gol, albo nie gol, ale na pewno nie "może tak, może nie" jak w kiepskim teleturnieju! 🍿
No i jeszcze te wasze marzenia… ja tam marzę, żeby następnym razem jak strzelimy gola, to sam sędzia zrobiłby salt przez radość! Bo bez tego to Barça to już nie Barça, tylko zespół który kopie piłkę po boisku i liczy na to, że komuś się poszczęści! A my przecież mamy być lepsi, prawda? Chyba że akurat dziś przypadkiem trafił się weteran z dobrym dniem — i co, mamy się cieszyć, że nasze marzenia spełniają się w połowie? No nieee! 🔴💪
Trzymajcie się, bo ja idę otworzyć puszkę piwa na cześć dzisiejszego gola — i niech Bóg ma nas w opiece jak następnym razem padnie gol, a VAR znowu będzie się bawił w numerologa! 🍺🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
no kurczę, ale dzisiaj to była prawdziwa huśtawka! casemiro jakby wiedział, że nie każdego dnia trafia się gol na 90', a VAR swoim numerem buta suareza dał nam kolejną anegdotkę do snucia przez kolejne tygodnie w pubie — no ale serio, co tam, my mamy serce i pamięć, a nie jakiś tam algorytm z trybikami, który liczy ile razy komuś się poszczęści!
i te wasze marzenia o Messińskim salcie… no w sumie to nasza codzienność powinna wyglądać tak, żeby każdy mecz dawał nam choć jeden powód do uśmiechu, nawet jeśli czasem to będzie ten jeden raz, kiedy stary żołnierz wyskoczy ze strzałem spod nóg obrońców. pamiętacie przecież, jak na starym stadionie ludzie klaskali w dłonie już przy samej nazwie messi, bo wiedzieli, że zaraz zobaczymy coś, czego nie da się zapomnieć?
no to trzymajcie się, niech ten sezon przyniesie wam co najmniej tyle radości co tyle razy, kiedy myśleliście "no dobra, ale jednak lepiej niż nic" — i pamiętajcie, że barça to nie tylko drużyna, to przecież nasza druga religia, a w religii ważne są cuda, a nie kalkulatory! 🍻🔴
Widziałem już wszystko, chłopaki.