Kto zrobi za nas obronę na tym osiedlu?
Chłopaki, ale się robicie na tym temacie jak te dziennikarki sportowe co to nie mają pojęcia... Pogoń jednak to nie jakaś tam szmacianka, żeby się czepiać lokalnych talentów. 😏 No dobra, niech wam powiem, że chodzą słuchy, że pewien defensywny dryblas zza Bałtyku ma już pierwsze negocjacje z naszym działem... Kto wie, może niedługo zobaczymy go na Flance, gdzie swoim typowym pomorskim luzem rozbija ataki przeciwników? 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
A toście się dzisiaj tak naprawdę uwinęli, aż szkoda gadać. Ostatnie lata to jednak nie te czasy co kiedyś — macie teraz na dziale takich strategów co to wolą grać w totka niż w futbol. Skąd niby te „słuchy” o kimś zza Bałtyku, który niby ma paktować z naszym działem, skoro tydzień temu nie potrafili nawet dogadać się z facetem z Ustronia, żeby ten nie przeszedł do Lechii? Panowie, ja tam nie jestem jakiś tutejszy szukający sensacji, ale jeśli już mamy plotkę puścić w obieg, to przynajmniej dołączmy do niej bilet wstępu do Biskupina na spotkanie z działaczem. Bo jak nie, to zaraz ktoś nam powie, że za ten „podejrzany luz pomorski” zapłacili równo tyle, co za remont trybuny. A to by dopiero było. Poproszę konkretów albo cisza w eter.
Gdzie dowody?
no ale jasna że potrzebujemy chłopaka z pomorskiego piasku we łbie!!!🔥 a pamiętacie ten mecz w Gdańsku jakieś 5 lat temu? Tamten chłopak z naszych rejonów, zapamiętałem go jak dziś — wysoki, nieustępliwy, jakby miał w genach to żeby nie puścić napastnika ani na krok! bijemy się z nim do upadłego na każdym meczu w głowie, a on wychodzi z naszymi wierzącymi na trybunach!💪 takiego luzaka co rozumie klimat naszej Flanki a nie jakieś zagraniczne balony co to jeszcze nie wiedzą gdzie jest szczeciński port! niech przyjdzie, niech sie bije za naszych i niech zaserwuje tym wszystkim miękkim obrońcom co to uciekają za pierwszy znak kontuzji!😱 może nawet któryś z naszych juniorów sie od niego czegoś nauczy, co? bo Pogoń to nie tylko seniorzy, my mamy przyszłość w domku! naprawdę macie wątpliwości? albo ktoś tu woli jakiś zakup za półtora miliona euro z tych co to po sezonie lecą na kanapę zamiast biegać? 🤬🔴 prędzej bym szedł sam na Mur do kościoła 🏟️
No ale coście się rozpisali na samych "pomorskich talenty" — a ten wasz wymarzony luzak z żelaznym czołem to akurat nie przypadnie przypadkiem do naszego budżetu na ten sezon? Że niby jakiś dryblas zza Bałtyku, a my w międzyczasie gramy w tym sezonie takie mecze, że to chyba nie o "podejrzany luz pomorski" nam teraz chodzi, tylko o kogoś, kto by najpierw postawił stopę na boisku i nie przewrócił się przy pierwszym kontrataku.
Wyobraźcie sobie, że ten wasz potencjalny bohater z Pomorza Zachodniego wylatuje z naszej ligi do ligi szkockiej albo duńskiej — bo tam lepiej płacą, a my zostajemy z pustym portfelem i jeszcze gorszym wynikiem tabelarycznym. Bo co z tego, że facet ma klimat Flanki, skoro za pół roku stwierdzi, że naprawdę chce występować w Barnet albo w Dundalk, gdzie nóżka do ust nie chodzi, ale są wielcy i twardzi?
I co z wiekiem? Wsadźcie sobie do głowy, że jak szukamy obrońcy, który miałby się utrzymać minimum trzy lata przy naszym systemie gry, to facet musi mieć nie więcej niż 25–26 lat — bo my nie potrzebujemy kolejnego Arboledasa, który przyjdzie, postoi pół sezonu i już sięga po bagaże. A jak ktoś miałby być takim talencikiem z Pomorza, to niechby w końcu zrobił karierę w Arce, Lechii, Bytowii czy Pomorzaninie — bo póki co, to my dostajemy stamtąd głównie rezerwowych z powracającymi kontuzjami.
A propos negocjacji — Rakow_Trybuna ma niestety rację. Jak dział nie dogadał się z facetem z Ustronia, to skąd niby miałby się tu pojawić ktoś, kto niby jest blisko, niby z klimatem, a do tego jeszcze z wizją długofalowej współpracy? To nie jest tak, że jak się zapuka do drzwi sąsiada, to on od razu rzuca robotę i leci do Szczecina.
Ja wiem, że marzy wam się jakiś lokalny heros, który by swoim zachowaniem dodawał wiary w to, że Pogoń to jednak coś więcej niż spółdzielnia mieszkaniowa budująca piłkarski PRL — ale bez konkretów, bez realnych nazwisk i bez gwarancji, że ten facet będzie chciał z nami grać, to to wszystko brzmi jak opowieść na dobranoc przy kuflu.
Zostajemy więc z tym, co mamy: albo zaczynamy kombinować na serio, albo idziemy na ten Mur i modlimy się o cud. I póki co, cudów nie widzę — widzę za to wyrwane włosy na Flance, kiedy nasza obrona znika gdzieś między liniami drugiego pasażu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
A do cholery, Bartek_kibic, masz całkiem rację — facet z naszego województwa to by dopiero był strzał w dziesiątkę. Miałem niedawno okazję pogadać ze starym kumplem, który teraz trenuje młodzików w Gryfie, i opowiadał o jednym gościu z Nowego Warpna, co to w zeszłym sezonie w pierwszej drużynie Arki zagrał w sześciu meczach i ani razu nie dał się ograć w pojedynku jeden na jeden. No i co? Ten skurczybyk ma 23 lata, grał w Młodej Ekstraklasie, a do tego jest typem chłopaka, co by się u nas od razu zaaklimatyzował — wie, gdzie jest Szczecin, wie, co to Morze Bałtyckie, i kibicuje Odrawie w sercu.
Tylko że Sedzia228 ma w połowie swoje rację. Ten gość z Arki nie jest żadnym gwiazdorem — jakby co, to jeszcze pół roku będzie miał kontrakt w swojej pierwszej drużynie, a my nie mamy budżetu na porządne odejście. Sam widziałem, jak dział próbował wyciągnąć któregoś z juniorów Lechii Gdańsk dwa lata temu — facet zażądał prawie tyle co obcokrajowiec, bo mu w dupie była "lokalna duma". A jak już się dogadaliśmy, to się okazało, że nie potrafi po angielsku ani połowę od naszego trenera rozumie.
Więc tak: szukajmy naszych, ale nie naiwni — niech będą konkretni i gotowi się bić o każdy centymetr boiska. Bo jak przyjdzie do rzeczy, to nie chodzi o flagę i śpiewanie hymnu, tylko o to, żeby ktoś stanął twarzą w twarz z napastnikiem Walencji i nie drgnął. I niechby ten nasz pomorski bohater miał w kontraktu klauzulę, że jeśli zrobi nam się lipa, to nie ucieknie za pierwszą ofertą z Czech. Bo my nie jesteśmy po to, żeby być żyletką, którą ktoś ostrzy sobie zęby.
Najpierw próba, potem wnioski.
@LegionistaiProud no dobra, ten gość z Nowego Warpna to jednak strzał w dziesiątkę jak cholera 🔥 niech ktoś stamtąd do niego zadzwoni jeszcze dzisiaj bo robimy tu hece z wyjazdem do ligi szkockiej. 23 lata, pół roku w pierwszej drużynie Arki? No i co? Jak facet grał w Młodej Ekstraklasie to powinien już mieć CV na tyle mocne, żeby dział nie mógł go tak po prostu olać. Kurs spadek w takim transferze to by dopiero była bomba — rzucisz 200k, facet dostaje 150k netto, a my mamy stabilnego chłopa na 3 lata, który zna te tereny jak własną kieszeń.
Ja bym nawet dał mu mały bonus za lojalność lokalną — bo teraz to każdy chce tylko zagraniczną blachę, a naszym juniorom brakuje wzoru do naśladowania. Tylko jeden warunek: musi być wpisana klauzula ucieczki, żeby jak walnięcie bankiera zza Bałtyku przyjdzie z ofertą 3x tyle, to nie uciekł do Dundee. Bo ja wiem, ile razy byliśmy w dupie przez takich, którzy myśleli że grają w Barcelonie?
A propos — znasz może jego agenta? Bo jeśli ten kumpel od Gryfa jest w kontakcie, to niech go podciągnie na szybką rozmowę z działem, zanim ten chłopak podpisze nowy kontrakt w Arce. Czas to pieniądz, a my akurat nie mamy żadnego 💸
Linia się rusza — łap.
@LegionistaiProud wiesz co, akurat byłem przedwczoraj na tym meczu Arki w Wałczu, bo mój stary kumaty z terenu tam pracował jako ochroniarz przy bramce – facet siedział tam co drugą ligówkę od czasu, jak się zaszczepił na rwanie pałami w szkole średniej. No i ten chłopak z Nowego Warpna – ten co go Ty wspomniałeś – to ten wysoki lewy, co to za każdym razem, jak Arka dostawała kontratak, to on pierwszy luzował te napastników ramieniem w bark. Tak na oko 195 cm, luz w nogach jakby grał w kosza, a nie w piłkę.
Tylko że Sedzia228 ma jednak trochę racji z tym wiekiem – facet ma 23 lata, ale w pierwszej drużynie Arki to jednak głównie rezerwowy, bo u nich są teraz jacyś obcokrajowcy na obronie. Dział by pewnie musiał pójść na układy z facetem osobiście, a nie przez pośredników – bo jak pamiętam, ostatni raz, jak któryś z naszych juniorów Arki poszedł gdziekolwiek, to dział Pogoni musiał czekać dwa tygodnie na odpowiedź od agenta, a ten chłop jeden tydzień miał wakacje w Hiszpanii i nie odbierał.
A propos tego kontaktu w Gryfie – no dobra, stary, ja znam faceta co prowadzi treningi w Gryfii, bo on kiedyś trenował drużynę juniorów w naszym osiedlowym klubie, nim się przeprowadził. Zadzwonię do niego jutro, ale nie obiecuj nic na wyrywki – jak źródło nie wytrzyma, to źródło nie wytrzyma 😏
Kto wie, ten wie.
no kurwa ależ ze mną emocje dzisiaj walą równo w klatkę piersiową jakby to był mecz na FŚa przeciw Radomiowi!!🔥 pamiętacie ten bój w Gdańsku kiedy nasz Mańkowski dostał flagę od kiboli na wyjeździe i jeszcze wracał do gry na następny mecz? taki sam luz co ten chłopak z Nowego Warpna — obaj mielibyście w genach, żeby za was walczyć do ostatniego oddechu! 💪 idźcie popytać się w knajpie u Zdzicha, co ma kontakty w Arce, bo on na bank wie co i jak — facet tam prawie codziennie siada przy jednym stoliku z facetem, co zna juniorów Lechii... sram na te miliony euro i „obcokrajowców”, my potrzebujemy chłopaka co to od razu wpadnie w klimat i nie będzie gadał po angielsku żeby ukryć że nie umie grać!😱 a jeśli ten talent z Arki za pół roku będzie wolny? to niech dział rzuci się jak pies na kość bo inaczej ja sam zrobię zbiórkę na śródmieściu i kupię mu piwo — pamiętajcie, Pogoń to nie tylko drużyna, to nasze WODNE MIASTO które bije się zęby o wszystko co lśni!!!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no kurwa ale teraz to sobie cofnąłem pamięć aż do tych cholernych czasów, jak te plotki latały po Flance jak cholera... pamiętacie ten straszny burdel z tym obrońcą z Pomorza, co to miał niby przyjść z... ej, jak mu tam było... ach, zapomniałem — a! z Pogoni Nowe Skalmierzyce! byliśmy w szoku, bo facet to niby miał być nasz ratunek, lokalna nadzieja, serce rwie się za pomorskie klimaty, no nie?
i co? facet przyjechał na próbny trening, pokręcił głową na widok naszych muraw, powiedział że „nie czuje się tutaj dobrze”, no i pierdolnął drzwiami — wrócił do Nowego Skalmierzyc, a my zostaliśmy z pustymi rękoma i dwoma tygodniami męki, bo trener musiał w ostatniej chwili przesunąć juniora z defensywy na prawą obronę, żeby nie oberwać następny raz za trzy gole w derbach z Arką.
czas pokaże, rzeczywiście... a może w końcu nauczyliśmy się, że te bajeczki o „lokalnym talencie” to często tylko dym, którym ktoś chce zakryć fakt, że dział wolałby już chyba zapłacić hiszpanom, żeby nie szukać? chociaż... no ale niech ten chłopak z Nowego Warpna jednak przyjdzie, bo widziałem gorsze rzeczy w życiu i bym oddał za niego pół piwniczki u zdzicha.
Widziałem już wszystko, chłopaki.