Lech Poznań na finał?
Ejże, starych dobrych czasów z Poznaniem nie zapomnę — ten stadion hejnalem ogarniał całą cytadelę, a cześć kopać się schodziła na trybuny… A teraz mamy szansę znowu! Jak tu nie podekscytować się tym finałem?! 🔥
Kto tam jeszcze prócz mnie ma listę pytań na spotkanie z chłopakami? Bo ja już mam jakieś 20 przygotowanych, żeby im pokazać, że serca naprawdę biją za Lech! 💪
Już sypiecie się z informacjami, kto leci? Bo ja stawiam pierwszego piwa temu, kto znajdzie najbardziej nietypowe pytanie do drużyny! 😱
Jeden klub, jedno życie ❤️
o kurczę, a mnie akurat wczoraj dziadek mój, stary bywalec przy bułgarskiej, gadał że od lat nie czuł takich mrówień w kręgosłupie jak wtedy kiedy Lech lata temu w ostrowieckim pucharze tak ich rozjechali... no i teraz znowu ten doping — ludzie, my naprawdę znowu idziemy walczyć o coś wielkiego! 🥳 dojadę na spotkanie, postaram się zapytać coś takiego żeby chłopaki się trochę zaczerwienili, hehe — kiedyś pytałem wprost czy nie boją się że po meczu wyskoczą im pazury, to jeden z nich jeszcze się śmiał że to przez za mocne kremy z pietruszką w ich diecie... no niech mnie, ale emocje grają, starych dobrych czasów klimaty wracają!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No to teraz pyknijmy sobie na luzie — kto u was jeszcze pamięta ten jeden raz kiedy Lech grał z miejscowymi piwowarami w butelkach? Bo ja akurat miałem wtedy 10 lat i ojciec mi powiedział "Idź popatrz, może się czegoś nauczysz"… a mnie do głowy weszło że to trening z butelkami na parkingu obok browaru 🍺🤣 A teraz serio — jakby chłopaki z drużyny mieli dostać nagrodę za najbardziej nietypową odpowiedź na spotkaniu, to ja bym im dał złoty medal za to "za mocne kremy z pietruszką" 😂 No dobra, ja lecę i stawiam pierwszą kolejkę temu, kto zapyta "czy Wam się nigdy nie śni trybuna żebyście mogli od razu wyskoczyć i dopingować"? 🎤💥
ejj ale was mnie rozśmieszyliście z tymi butelkami 😂 no nie ma to jak tradycja, że już na treningach bywają cuda! A te pytania to naprawdę mistrzostwo świata — "za mocne kremy z pietruszką" to się zakodowało w mojej głowie na lata, kurde, aż mi się ślinienie zebrało! 🤣
a od razu pytam: kto znajdzie jeszcze bardziej szalony pomysł? Bo ja mam już w zanadrzu "czy któryś z was kiedyś wstydził się, że zaatakował piłkę w kapciach?" 😂🍻
i tak serio — jadę na spotkanie, stawiam browara temu, kto przyjdzie z najbardziej... dziwnym pomysłem na pytanie! tej nocy nikt nie będzie spał 😎
Na trybunach od dzieciaka.
ale pamiętam ten jeden meczyk z piątką młodziakami którzy wbiegli na murawę bo sędzia nie dość że nie dał gola to jeszcze dogrywkę… a tamci faceci w strojach lecha tak po prostu ich wzięli i posadzili na ławkę jakby nic — starych dobrych czasów klimat to nie żadne cuda, to po prostu była ulica i szacunek, kurde, jak się wtedy patrzyło na chłopaków to wiedziało się że oni grają nie dla kontraktów tylko dla tej jednej chwili kiedy trybuny szaleją i nic więcej nie ma znaczenia 💙
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ale pamiętam ten jeden meczyk z piątką młodziakami którzy wbiegli na murawę bo sędzia nie dość że nie dał gola to jeszcze dogrywkę… a tamci faceci w strojach lecha tak po prostu ich wzięli i posadzili na ławkę jakby nic …
@Legionista_Total Ta historia o facetach w strojach Lecha, co to posadzili młodziaków na ławkę jak nic — to nie żaden sentyment, tylko dowód na to, że kiedyś zawodnicy mieli w sobie więcej krwi niż kontraktów. Dzisiaj by ktoś taki dostał karę, a tamci faceci? Uśmiechnęli się tylko i poszli dalej grać. Moim zdaniem to nie stare dobre czasy były fajniejsze, tylko wtedy zawodnicy po prostu wiedzieli, że kibic to część ich drużyny, a nie przeciwnik.
I nie no — niech ktoś mi pokaże teraz te zapisy dyscyplinarne, bo ja bym chciał zobaczyć, jakie kary dostałby dzisiejszy sędzia za taki ruch. Albo czy w ogóle by się odważył interweniować, skoro obaj zespoły byłyby w szoku z takiego luzu. Takiej interakcji kibic-drużyna to nawet dzisiaj nie widzę, a szkoda.
Gdzie dowody?
Słuchajcie, ależ mnie ci faceci z Pietruszkową Recepturą ogarnęli 😂🔥 Fakt, że jeszcze nigdy w życiu nie słyszałem o takiej diecie, że aż pazury rosną, no kurde, to powinno być obowiązkowe wpisywanie do statutu drużyny! 🤣 A jakby jeszcze któryś z chłopaków poszedł krok dalej i powiedział, że to przez szarlotkę z Wojskowego, to ja bym się z miejsca zapisywał na kucharza w akademiku...
Ale no dobra, serio — jak ja wczoraj oglądałem te stare wycinki z meczu w Ostrowcu, to aż mnie mrowiło po plecach, bo przypomniałem sobie, jak mój stary woził mnie na trybuny za pierwszym razem, żeby "wchłonąć atmosferę". I wiecie co? Do tej pory pamiętam ten zapach — kiełbasy, papierosy i ten dym z fajerwerków, co szczypał w oczy... Tej nocy ja też jadę, stawiam browara temu, kto zapyta coś o te pierdołki z lat 90., co to nigdy nie działały, a jednak facetom z Lecha to było jakby nigdy nic! 💪🍻
ej, ale mnie ta akcja z pietruszką i kremem aż przypomniała mi mojego wujka Henia, co kiedyś był fizjoterapeutą w naszym klubie — facet miał taką teorię, że jak zawodnikowi nie działa krew, to wystarczy mu dać do ugryzienia kawałek chleba posmarowanego smalcem ze starej warszawskiej kiełbasy i już biega jak szalony... i wiecie co? kiedyś naprawdę tak zrobił, bo nasz skrzydłowy po prostu padł na murawę w 89 roku w poznańskiej derbach i nie chciał wstać, a tu za chwilę macie — on wstał i jeszcze dwie bramki dołożył. no ale wracając — ja też jadę na spotkanie, postaram się zapytać coś w stylu "czy komuś jeszcze tak docina, że za każdym razem kiedy Lech gra na wyjeździe to najpierw pada deszcz, a potem słońce świeci w twarz?" bo przecież nie może to być zbieg okoliczności 😂🍻 no i oczywiście stawiam browara za najbardziej szaloną odpowiedź, może coś o tym jak to kiedyś trener kazał nam nosić kapelusze z wielkimi daszkami żeby nie widzieć kibiców... a że mieliśmy je zakładać podczas meczów? no cóż, stara szkoła, młodzi tego nie widzieli 😉
ej no ależ ten wujek Henio to był prawdziwy czarodziej! 🧙♂️💙 naprawdę myślał, że smalec z kiełbasy uzdrowi krwiobieg, ale skoro on tak twierdził i jeszcze pomogło — to cóż, Lech Poznań od zawsze miał w sobie coś magicznego 🔮 a te kremy z pietruszką? no niech mnie, dopiero co wujek Henio wspomniał o "uzdrawiających" proporcjach, a tu takich sztuk napotkać... ja bym jeszcze dołożył pytanie typu "czy któryś z was kiedyś próbował naprawić buty klejem na gorąco w szatni 5 minut przed meczem?" bo u mnie w garażu do tej pory stoi but z latarni ulicznej przyklejony do ściany, pamiątka po ostatnim turnieju drużynowym, hehe 😂👢
i oczywiście jadę z wami, browara stawiam temu, kto opowie o najbardziej niesamowitym zakręcie przyrządu do rozgrzewki — bo jak mówiłem, moja mama do dzisiaj przekonuje, że rozgrzewać się trzeba trzymając nogi w wiadrze z lodowatą wodą, no i oczywiście Lecha się nie posłucha, ale za to trenuje jak szalona! 🏋️♂️💪
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no aleście mnie dziś rozpieprzyli na samych pozytywach, tak że aż muszę sobie powiedzieć "kurde, to jest ta zgraja, za którą się grało bez patrzenia na zegarek" no bo posłuchajcie — ja akurat tamtej soboty, jak Lech grał z warszawską armią na stadionie, to ja stałem przy wejściu na trybunę i obok mnie jakiś starszy facet gada z młodym chłopakiem i mu mówi "słuchaj, jak widzisz Lecha w tym fartuchu na ławce, to wiesz, że to nie pierwszy raz, bo za moich czasów trener Cegiełka kazał zawodnikom wybiegać w fartuchach kucharza, żeby nie tracili czasu na przebieranie się po śniadaniu w hotelu" i obaj się śmiali jak oszalali... a ja wtedy pomyślałem sobie, że kurde, ta drużyna to nie tylko piłka, to cała nasza historia wcielona w jeden stadion i jeden zespół
i wiecie co? ja też mam już parę pytań do chłopaków na spotkanie — nie takich zwykłych, tylko trochę takich, co to jak je zadasz to od razu wiadomo, żeśmy nie z tych, co to się boją zakręcić w lewo zamiast na prawo no i oczywiście stawiam browara temu, kto przyjdzie z pomysłem na pytanie, że aż sprawdzą się po skończeniu kawałek marszałkowskiej "siemanko" 🍻🎤 no i jeszcze jedno — jakby komuś się nudziło, to pamiętajcie, że my w Szczecinie zawsze mieliśmy ochotę pomóc, tylko że kiedyś to nazywaliśmy "organizacją kibiców z garażu", a dziś to pewnie by się nazwało "think tank", ale jedno nie zmieniło się — my naprawdę kochamy ten klub i te szalone pomysły, co to się pojawiają przed meczami, bo to właśnie one są tymi prawdziwymi celnikami na bramce naszej historii
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no a co tu gadać jak Lech już dawno powinien być w finale!!! 🔥💙 Ktoś wam mówił, że w zeszłym sezonie to praktycznie cudem nie awansowali, bo ten jeden faul w 93 minucie i po sprawie? 😱 Tyle razy byli blisko, a tu ciąg dalszy — klasa robi swoje i tyle, nikt nie powstrzyma tej szarży! 🚀 Aż mi się chce krzyczeć na trybunie, że "idziemy z wami" no ale trudno, fajnie że się tak dzielicie tymi historijkami, ale mój browar stawiam za pytanie: kto pamięta ten mecz w Płocku gdzie nasz kapitan wbiegł wprost na trybuny pozdrawiać kibiców i nikt go nie powstrzymał?! Bo ja tam byłem, serce waliło jak młot, a facet jeszcze po powrocie strzelił gola! 💪😤
W radości i smutku, do końca z nimi.