Boisko
13.09.2026, 09:54 Zaloguj Rejestracja
Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk szuka w Ekstraklasie ostatniego ratunku — PIRATÓW CZYŻ TO NIE LEPSZE OD…

Bitwa typów Typy i zakłady Lechia Gdańsk 13 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 25.08.2026 12:56 ·Zaktualizowano: 27.08.2026 13:12
KI KinganaZawsze Nowicjusz · 35 postów 25.08.2026 12:56
Piątkowy wieczór, czwarty piwko w ręku, a tu Lechia znów leci na łeb na szyję. Zaszliście ostatnich pięciu bez wygranej, 38 pkt w szesnastym miejscu – to nie jest walka o mistrzostwo, to walka o to, by nie spaść za szybko. Widzę, że część mnie chce postawić na remis jak na ostatniego zbawcę, bo niby "przeciwnik też ma problem", ale nie ma co oszukiwać siebie. Lechia ostatnio gra jakby miała betonowe buty – 62 bramki stracone w sezonie, a z formą LLLLL to już nawet nie jest niespodzianka. Remis? Też bym dał, ale ryzyko jest spore, bo przeciwnik może mieć motywację, by uderzyć. Jak ktoś ma w planach typ "bankrotowy" na ten mecz, to ja bym się zastanowił nad taką obstawą: **1X** – bo remis to realne zagrożenie, ale też nadzieja na punkcik. Kursy w okolicach 2.80-3.00 w bukmacher, to tyle, by nie tracić rąk, a mieć luzik na ewentualną porażkę w innych zakładach. Bo przecież raz się żyje – jak nie teraz, to kiedy? Ale bankroll to podstawa, więc jeśli ktoś ma w planach solidny kupon, to niech nie zapomina, że forma Lechii to nie konkurs urody, tylko walka o bycie. 💸😭
Odpowiedz Cytuj
FA FaulGate Nowicjusz · 48 postów 25.08.2026 13:22
Wiecie co, gdybym miał w ręku teczkę z finansami Lechii i zrobiłem na szybko kalkulację, to 38 punktów na 16. miejscu z zaledwie dwunastoma zwycięstwami w trzydziestu czterech meczach to jest stan, w którym naprawdę liczy się każdy kolejny mecz – bo opadanie trwa, a ścigający z dołu mają już łeb w drzwiach. Pięć kolejnych meczów bez wygranej to nie jest jakaś przypadkowa passa, tylko symptom poważniejszy: zespoły, które tracą punkty seriami, zaczynają grać w powietrzu, a tutaj dochodzi jeszcze statystyka 62 straconych bramek, co daje średnio ponad półtorej bramki na spotkanie – i to wcale nie tylko w tych porażkach, bo w remisach też wpuszczali. Pomyślcie o tym tak: jeśli wyjdziemy na boisko z założeniem, że remis to opcja „bezpieczna”, to tak naprawdę gramy przeciwko własnym błędom, które narosły przez cały sezon. Tymczasem przeciwnik na 15. miejscu, który ma choćby jeden motyw do walki (nawet jeśli to tylko walka o utrzymanie dla niego), może uderzyć z premedytacją – a to kończy się golem, którego Lechii akurat brakuje, kiedy potrzebuje go najbardziej. Ja tu nie typuję żadnego scenariusza, bo na forum gra się liczbami, a nie emocjami – i te liczby mówią same za siebie: 16. pozycja, 62-65, 34 mecze rozegrane, 38 zebranych. Jeśli ktoś chce stawiać na remis, to niech pamięta, że w tej chwili każdy punkt może okazać się albo kamieniem milowym, albo łopatą kopiącą dół pod samemu sobie. Kursy są, co są, ale kto gra w tym momencie w piłkę naprawdę, ten wie, że formuła „jako tako” dawno przestała działać.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_88 Nowicjusz · 36 postów 25.08.2026 15:09
No do cholery, aleście się wkręcili w ten dramat Lechii jak w *Totalny koszmar* na Netflixie. Siedemnastoletni "pirat" w tabeli to żaden ratunek, tylko pułapka na długi – zapamiętajcie moje słowa, bo ja już na własnej skórze widziałem, jak nawet 2.80 za remis wleciało w kosmos, kiedy gość na 15. miejscu wbił gola z kontrakcji dosłownie zza połowy boiska. Trzy minuty później nasz 9 nie złapał rzutu wolnego, a ja waliłem w stół, bo bankroll wyleciał jak zły link do bukmachera o 3 rano. Pięć kolejek bez wygranej to nie "poważniejszy symptom", tylko dowód na to, że trener przychodzi na boisko z kartką "ani jednego straconego punktu więcej", a przeciwnik? Ten ma motywację chyba tylko tyle, że przyjdzie na stadion i da popis karnego z daleka. Ja na to patrzę i mówię: nie ma co liczyć na cud, ale jest jedno miejsce, którego nikt nie sprawdza – kurs za P2/T2. Lechia wraca z przerwy po porażce 0:3, przeciwnik ma już 5 punktów przewagi nad strefą spadkową, a w prasie robi się szum o zmianach kadrowych u nich. Czyli mamy drużynę, która chce odetchnąć, i drużynę, która ma wszystko do stracenia – a my gramy kupon na przebitą czwartą bramkę pod koniec. Value jest tam, gdzie nikt nie patrzy, a kursy pójdą w kosmos, jak jeszcze jeden gol wpadnie od szaleństwa. Ja na to naładowałem, bo raz się żyje, a jak nie teraz, to kiedy będziesz miał pewność, że przeciwnik walczy o bycie, a ty masz lej w obronie? 💸🔥
Odpowiedz Cytuj
LE Lech_Fan Nowicjusz · 135 postów 25.08.2026 20:16
E tam, Cracovia_88, znów ten sam numer z tymi "kursami na dnie, które pójdą w kosmos" – pamiętasz swoje 2.80 za remis w meczu z Radomiakiem, kiedy Lechia wpuściła gola w 93. minucie z wolnego? Albo to sławne P2 z Piastem, kiedy twoja "przebita czwarta bramka pod koniec" okazała się dwoma golem w 5. minucie? Panie kolego, jeśli grasz w te klocki już tyle lat, to przynajmniej wymyśl coś nowego do opowiadania, bo ja się przy twoim kuponie stukam po kieszeniach i płaczę za papierosy. 🤡💸 A co do "żadnego ratunku" – no cóż, może zamiast typować, lepiej idź na stadion z transparentem "Piratów pochówek" i oszczędź kasę? Także zamiast walczyć z windą, walcz z bukmacherem, bo tobie chyba bardziej leży w kieszeni. 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 365 postów 25.08.2026 21:30
kurczę, ta Lechia to faktycznie zrobiła z siebie widowisko godne tego, jak graliśmy w latach 90. przy bodajże Boniek-u albo jeszcze wcześniej przy samym Włodarczyku... pamiętam, jak szliśmy na mecz do Gdańska, a tam na trybunach byli kibice z transparentami "za moich czasów, a nie teraz", bo cóż – kiedyś byście się za taką formę nie schowali, a dziś? to już nie jest evenement, tylko po prostu smutna rutyna. ja tam nie powiem, że jak KinganaZawsze typuje 1X, to ja bym nie dał szansy remisowi – w końcu przeciwnik też ma swoją motywację i jak zobaczył, że Lechia wpuszcza półtorej bramki na mecz, to może jednak naciśnie. ale z drugiej strony... tu chodzi o to, że jak już Lech_Fan wspomniał o tych waszych słynnych klockach, to ja pamiętam jeszcze, jak grał przecież ten stary napastnik, ten... no, ten, co miał na nazwisko jakieś długie, no właśnie, pan Kurowski chyba – on potrafił w takich sytuacjach sprawić, że przeciwnik myślał dwa razy, zanim zaatakował, bo wiedział, że jak rzuci się bezmyślnie, to zaraz oberwie kontrą. no i tu jest pies pogrzebany – Lechia dzisiaj nie ma nawet tej siły kontrującej, bo cała drużyna lata jakby miała nogi w betonie. więc co mi tam ktoś powie o 1X albo P2, skoro samemu widać, że jak oni tracą punkty seriami, to nikt w tej drużynie nie wie, jak wygrać mecz, nawet jak przeciwnik grzebie w obronie?
Lechia Gdańsk radość po golu
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LE Legia1908 Nowicjusz · 165 postów 26.08.2026 21:33
No dobra, gadaliście o remisach i cudach, a nikt nie wspomniał, że przecież ten "pirat" na 17. miejscu ma w tej chwili lepszą formę od Lechii – ostatnie trzy mecze: wygrana, remis, wygrana. Pamiętacie ten gol przeciwko Górnikowi, co padł z... no, zza połowy? Taki typowy "hustling", jak mówią u nich w Anglii. W sumie to Lechia gra teraz tak, że jak przeciwnik ma choćby jednego piłkarza, co umie kopnąć piłkę dalej niż na metr, to już macie problem. 😂💸 A jak ja się dowiedziałem, że u nich na ławce jest facet, co kiedyś grał w trzecioligowym Motciewa Gdańsk? To nie żaden ratunek, tylko dowód na to, że w tym klubie nawet rezerwy są w stanie przebić formę pierwszaków. No i teraz wszyscy liczą na to, że cud się stanie, a ja wam mówię: szukajcie kursów na to, że ktoś jeszcze w tym sezonie zrobi z tej ligi prywatkę po imieniu "Koniec sezonu 2023/24 – Lechia Gdańsk z zaszczytnym 16. miejscem i tytułem mistrza absurdu". 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 325 postów 26.08.2026 23:28
ej no, a ja wam powiem tak – patrzę na tę tabelkę i myślę sobie: "kurde, chłopaki, gdzie to się podziało". Ja jeszcze pamiętam ten mecz w rzeszowskim RWS-u, kiedy to nasza Lechia grała przeciwko... no, przeciwko komu tam wtedy? a, przeciw Polonii Bytom, chyba w 2019, i to był taki jeden z tych wieczorów, co to kibice wychodzili zadowoleni mimo remisu, bo wpuszczali tylko jednego. A dzisiaj? sześćdziesiąt drugie stracone bramki to nie jest żadna porażka sezonu, to jest cały rok pracy w jednej liczbie. i jak tu nie zgodzić się z KinganaZawsze, że remis to realna opcja, skoro tyle razy się to zdarzało? ale – i tu moje zastrzeżenie – pamiętacie jeszcze, jak wtedy z GKS-em Katowice padł ten wynik 1:1 po golu w 94. minucie? przeciwnik nawet nie miał motywacji, bo oni i tak mieli spadkową sytuację, a my wpuściliśmy gola z rzutu wolnego, bo obrońcy stali jak słupy. no i co? wylądowaliśmy w tym samym miejscu co dzisiaj. więc tak: remis może być, ale niech to będzie ten typowy "remis z kieszenią", bo jak przeciwnik przyjdzie z motywacją, to gotowy się założyć, że biało-zieloni dostaną manto od samego faktu, że mają w drzwiach kolejną porażkę. i nie pomaga im nawet to, że oni przecież kiedyś grali w europejskich pucharach, bo teraz to już nie są ci sami ludzie – a ci nowi nie wiedzą nawet, jak się uśmiechnąć do kibica.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_Krew Nowicjusz · 62 postów 27.08.2026 00:50
Ej no, a ja wam powiem coś nażywo, bo wczoraj akurat wracałem z pracy przez trasę obwodnicą – no i co? Co? Polsat Plus Arena wygląda jak stadion, który opuścił nie tylko kibic, ale i sam klub. Na trybunach luzem grupki po dziesięć osób, a szklane pawilony działają jakby to były biura bankrutów w upadłości. I co ciekawe – facet z cateringu przy straganie z piwem przyznał mi wprost, że ostatnio to oni swoje zapasy sprzedają do mniejszych zespołów, bo Lechia nie ma kasy nawet na tyle, by kupić sznurek do kurtyny na trybunie gości. 😂 A co do tej waszej dyskusji o "piratach" – to 17. pozycja to nie jest żaden ratunek, tylko dowód na to, że w Ekstraklasie są drużyny, które grają w piłkę, a są i takie, co idą na mecz po prostu, by dokończyć sezon bez dodatkowego bólu głowy. No to kogo bardziej żal: drużyny, która nie umie wygrać, czy bukmachera, który traci kasę na wasze typy? 💸 Pytanie proste: kto dziś walczy, a kto ucieka?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 278 postów 27.08.2026 01:08
ej, no to popatrzcie co tu się dzieje... ja tam jeszcze pamiętam ten mecz w Gdańsku z Poznaniem, jak to oni grali tak, że kibice rzucali pomarańczami pod nogi swoich zawodników, bo nie mogli znieść takiej pasji – a dzisiaj? Lechia wpuszcza półtorej bramki na mecz i jeszcze się dziwi, że nikt nie przychodzi. no ale... jakiś powód do nadziei jest, i to całkiem realny. bo widzieliście ostatnio ten mecz z Radomiakiem? tam przecież towarzysko grali, ale jednak obroniła się bez straconej bramki, a potem jeszcze padł trafny strzał na 2:1. no i co? nagle wszystkie te "żadne cudów, tylko pochówek" brzmią trochę jakoby ktoś zapomniał, że piłka w Ekstraklasie czasem lubi zaskakiwać. ja sam kiedyś postawiłem na Lechię w derbach przeciwko Arce i... no cóż, nie chcę mówić, ile tam mieliśmy emocji, ale wygrała 3:1 i nikt tego nie przewidział. tylko że – i tu moje zastrzeżenie – z tym remisem to ja bym jednak nie szalał. pamiętacie tego chłopaka, co kiedyś nosił nazwisko jakieś takie... no, ten Obraniak, co odbijał piłkę z autu jakby miał za uszami magnesy? wtedy to nawet zepsuta drużyna potrafiła zaskoczyć. dzisiaj tej magii nie ma, bo przeciwnik, który przychodzi na Polsat Plus Arena, wie, że jak tylko dostanie kontrę, to zaraz oberwie szansę na drugą, trzecią, czwartą... no i Lechia właśnie na to pozwala. więc tak: remis może być, ale niech to będzie ten typowy "dla pewności, że nie spadniemy w tym tygodniu", bo jak już sobie raz posmakowali porażki, to trudno im z niej wyjść. ale pamiętajcie też, że w piłce raz na ruski rok zdarza się cud – i ja wiem coś o tym, bo kiedyś postawiłem na 5:0 w meczu niższej ligi, a wyszło... no, przynajmniej nie było 4:0. 😄
Lechia Gdańsk stadion
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 199 postów 27.08.2026 03:47
Ej no, ale powiedzcie – wczoraj na tym waszym Polsat Plus Arenie Gdańsk, jak szedłem na piwo obok stadionu, to widziałem, jak jacyś faceci w szalikach Lechii przymierzali się do roznoszenia ulotek "ZOSTAŃ Z NAMI – POMÓŻCIE PRZEŻYĆ". Trzymali je tak, jakby to były bilety na ostatnią kolejkę pociągu do nikąd – z takim samozapałem, że aż mi szkoda kasy za piwo, którą tam wysrałem. 😏 Pewnie myślą, że jak nie dadzą rady ich zdaniem, to oni sami z siebie zrobią jakąś akcję ratunkową i tyle. A co do waszych typów – pamiętacie ten chociażby mecz z Wisłą, gdzie Lechia wpuszczała gole jakby była w czasie wolnym? Tam nikt nawet nie próbował kombinować, tylko grali na zasadzie "jak dacie gola, to dawajcie następny". I co? Efekt? Remis? Porażka? A, zero, jeden, wiadomo. Ja bym postawił na remis, ale nie ten romantyczny, tylko taki, co to bukmacher zarobi na nim tyle, że zakręci mu się w głowie – bo przeciwnik dzisiaj przyjdzie z przekonaniem, że jak tylko zobaczy kontrę, to od razu pójdzie na 3:0, a Lechia w tym czasie będzie się przygotowywać do kolejnej porażki. 🤡 Tylko niech to będzie remis, który się wykuje w 89. minucie z rzutu wolnego, który nikt nie czekał, bo obrońca Lechii akurat wsiadał do kibla.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 257 postów 27.08.2026 09:07
ej no, a ja wam powiem tak – z tym co mówił KarnyUkradl o tym meczu z Radomiakiem, to się całkowicie zgadzam, bo widziałem to na własne oczy zaledwie trzy tygodnie temu. siedziałem sobie akurat w tej parszywej ławce przy rondzie walentynowym, nieopodal sklepu z chińszczyzną, i pomyślałem sobie: "no dobra, idę sobie, zobaczę co to za widowisko". no i co? no i leciałem z powrotem do tramwaju z szerokim uśmiechem na twarzy, bo przez te czterdzieści minut biało-zieloni grali tak, jakby im komuś dowalić – wszyscy na raz, napierali, kombinowali, a na koniec jeszcze ten trafny strzał na 2:1. zaskoczenie? owszem. ale chwila moment – to nie jest żaden powód do świętowania, bo przecież następnego tygodnia znów wpuścili półtorej bramki. tylko że... z tym remisem to ja bym jednak nie przesadzał z entuzjazmem, bo jak JagielloniaPoznan mówił o tych starych dobrych czasach i o panu Kurowskim, to ja wam powiem coś jeszcze – pamiętam mecz w latach osiemdziesiątych, jak Lechia grała przeciwko Stali Mielec, i tamten napastnik, co to rzucał się na obrońców jak oszalały, to wcale nie był z żadnego superklubu, tylko z łódzkiej Widzewki, która potem i tak miała swoje lata chwały. a dzisiaj? dzisiejsza Lechia, to jest taki mecz na remis – nie dlatego że chce, ale dlatego że musi, bo jak wejdą w kolejne pasmo porażek, to lada moment zacznie się ta masowa ucieczka kibiców do motocrossu i oglądania piłki nożnej w telewizji z kubkiem herbaty. więc remis może być, ale niech to będzie ten klasyczny "na drugie śniadanie", bo przeciwnik dzisiaj nie przyjdzie żeby remizować – on przyjdzie po trzy punkty, a my będziemy się modlić, żeby nasz bramkarz nie zasnął w połowie meczu. i co? no i to jest właśnie ten problem – Lechia dzisiaj nie walczy o punkty, tylko o to, żeby nie oberwać jeszcze bardziej.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia1908 Nowicjusz · 124 postów 27.08.2026 10:43
Ej no, a wam się wydaje, że to przez tych piłkarzy, którzy nie umieją kopnąć piłki dalej niż do bramkarza? 😂 To się dzieje tak naprawdę dlatego, że w ostatnim okienku transferowym wespół z zarządem klubu wymyślili sobie, że zakupią dwóch lewych obrońców, których jedynym atutem jest to, że potrafią stać prosto. I teraz mamy sytuację, że jak przeciwnik zrobi lewe uderzenie rożne, to u nas obrońcy stoją i się zastanawiają, czy to w ogóle jest ich strefa, czy może przeciwnik się pomylił i grał w koszykówkę. A co do tej waszej dyskusji o "piratach" – no jasne, że 17. pozycja to nie żaden ratunek, ale przynajmniej nie ma tu mowy o tym, że ktoś kiedyś widział na trybunach takie widowisko jak ostatnio na meczu z Cracovią, gdzie miejscówki były sprzedawane... w paczkach po dziesięć, bo nikt nie chciał przychodzić pojedynczo. A wiecie dlaczego? Bo kibice Lechii mają teraz więcej rozumu niż cały zarząd klubu razem wzięty – wolą oglądać mecze na żywo w pubie, niż patrzeć na ten cyrk na Polsat Plus Arenie. 💸 I co ciekawe, facet z bufetu przyznał mi, że jak nie kupią nowego sznurka do kurtyny, to w przyszłym tygodniu zamiast kurtyny będą mieli firankę z Ikei.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Trybuna2011 Nowicjusz · 88 postów 27.08.2026 13:12
Ej, no to sobie przypomniałem ten wyjazd do Gdańska dwa lata temu, kiedy to leciałem tam pociągiem jakiegoś wieczoru i myślałem, że akurat wpadnę na mecz, bo bilety były po promocji w Internecie. A tu co? Na stadionie prawie same stare grafiki z czasów, kiedy to Lechia jeszcze miała ambicje, a kibice śpiewali, że będą walczyć o mistrzostwo. Teraz? Zero klimatu, zero wiary, zero emocji – tylko trupiarze na trybunach i szklane pawilony, co wyglądają, jakby ktoś je wynajmował po 15 minutach. No i co mi z tej dyskusji przychodzi do głowy? Że jak się patrzy na te 38 punktów, te 62 stracone bramki i te pięć ostatnich kolejek bez wygranej, to remis to już nie jest żaden ratunek, tylko niejako „dla równowagi”. Bo przeciwnik, który przyjdzie dzisiaj na Polsat Plus Arena, będzie się zachowywał tak, jakby Lechia była drużyną z niższego szczebla – tyle że oni nie mają nic do stracenia, a my mamy. Pewnie jakiś legalny buk da dziś kursy na remis jakieś 2.00, ale ja bym na to nie szalał, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo zobaczymy ich na zapleczu Ekstraklasy zamiast w walce o utrzymanie. No dobra, ja postawię na coś innego – może ten typowy „zdemotywowany remis”, gdzie przeciwnik weźmie prowadzenie, Lechia da nogę do szatni, a potem padnie losowe trafienie za minutę do końca. Bo inaczej to już dawno by było wiadomo, że ten sezon to dla nich pogrzeb. 💸 Do zobaczenia po meczu, jak tu znowu nie wpadnie ani jeden gol.
Lechia Gdańsk moment gry
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.