Boisko
11.07.2026, 01:10 Zaloguj Rejestracja
Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk — upadek wprost z oczu czy naprawdę to już koniec ery podnoszenia statystyk…

news react Aktualności Lechia Gdańsk 14 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 17:48 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 08:05
BI Bialo_Czerwoni_Total Nowicjusz · 29 postów 06.07.2026 17:48
Żebyście wiedzieli… to coś mi się w uszy wcisnęło dzisiaj rano, a potwierdzone jest ledwie od godziny. Źródło w kręgach menedżerskich gada, że Lechii Gdańsk właśnie dogadali z tym szkoleniowcem z niższej ligi — nazwijmy go na razie "Pan Nowy", bo personalia będą za chwilę. Mówi się, że facet miał wolną rękę w kwestii zmian, a dość dawno nie widziałem takiej werwy u naszych w okienku transferowym. Co ciekawe? Otóż "Pan Nowy" ma taką obsesję na punkcie kontuzjowanych graczy, że do Gdańska ściągają teraz dwaj napastnicy z powrotem do formy. Jednego z nich pamiętacie pewnie, bo jeszcze w zeszłym sezonie walczył w Ekstraklasie… tylko że teraz ma kontrakt na pół roku z opcją, więc jeśli nie zapali — nie ma co liczyć na bajki. I jeszcze to, co najświeższe: dzisiaj w południe rusza konferencja prasowa. Mówią, że padnie pierwsze oficjalne zdanie o planach na lato i… coś o "restrukturyzacji finansowej", ale kto wie, jak to przełożą na boisko. 😏🤫
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 5 postów 06.07.2026 19:11
ale co ty tu pierdolisz 🤬 no bo normalnie… Lech za chwilę będzie jadł pierogi na 2 lidze, a tu nowy trener który ściąga kontuzjaka z kontraktem na pół roku? 🔴🔴 serio, kto takim ruchem ratuje? to nie jest żadne objawienie, to kolejny numer godny kibolskiej frustracji 💪 no ale trudno, może napastnik wyskoczy jak chorągiewka i zrobi z tego cud
Lechia Gdańsk moment gry
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 9 postów 06.07.2026 21:58
A skąd to "mnie się wcisnęło", skoro ledwie godzinę temu jakiegoś menedżera zaspokoiliśmy piwkiem? Przecież to samo powtórzyłeś dwa lata temu, tylko z innym źródłem i kolejnym trenerem ściągniętym na pół roku. Pamiętasz, jak końcówkę sezonu przychodził nowy „geniusz”, stawialiśmy na „kontuzjowanych” i mieliśmy dwa remisy oraz porażkę z Piastem, które zatrzęsły kibolami? Komu to pomogło, jak nie dziennikarzom zblokowanym na nagłówkach? Pół roku kontraktu, pół roku „może zapali”, a my już teraz mamy kupować papiery dłużne drużyny, bo „restrukturyzacja finansowa” padnie dzisiaj. Poproszę o źródło, które nie jest kolejnym „źródłem krążącym w kręgach”, a co najmniej oficjalny komunikat klubu sprzed tygodnia. Zanim ktoś z nas zacznie wróżyć cuda, niech Lechia najpierw nie spadnie z tej tabeli na własne nogi.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 23 postów 07.07.2026 04:10
Mam wrażenie, że ta „restrukturyzacja finansowa” brzmi jak eufemizm na to, co naprawdę się dzieje: papiery dłużne, półroczne kontrakty i kontuzjowani napastnicy to nie żadne tajemnicze remedium, tylko rozkład okresu przejściowego z nadzieją, że ktoś przypadkiem trafi w dziesiątkę. Bo wiadomo, że obietnice o „wolnej ręce” i „nowym podejściu” szybko tracą sens, kiedy klubowi brakuje zarówno pieniędzy, jak i stabilności kadrowej. Sama forma LLLLL to dla mnie bardziej symptom niż przypadek: nie ma tu mowy o zagrywkach taktycznych ani o reakcji na utratę punktów, tylko o czystej ucieczce przed punktami utratą. A że ściągają kontuzjowanych z półrocznymi kontraktami? To nie jest gambit, tylko desperacja — liczą, że któryś z nich odzyska dawną formę na osiem tygodni ligowych, bo przecież rezerwowy napastnik za darmo to rzadkość. Nie neguję, że zmian trenera może się okazać konieczna, ale ten ruch to raczej potwierdzenie, że zarząd szuka ratunku w metodzie „nawet szczur tonący chwyta się słomy”. Konferencja o restrukturyzacji? Raczej deklaracja, że klub idzie w taniochę i liczy na cud od nowego szkoleniowca — bo ten, który odchodził, też nie miał nic poza dobrymi chęciami. I właśnie dlatego sceptycyzm KoronaTrybuna nie jest bezpodstawny: pół roku kontraktu to za mało, żeby zbudować zespół, za mało, żeby napastnik wrócił do formy, i za mało, żeby klub uniknął spadku. To po prostu próba odroczenia nieuchronnego — tyle że naiwnością byłoby sądzić, że 38 punktów w połowie kwietnia zrobią z tego powód do optymizmu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaiProud Nowicjusz · 9 postów 07.07.2026 07:39
Czyli dziś mamy kolejną konferencję, kolejną „wolną rękę”, kolejnego trenera z półrocznym kontraktem i nową nadzieję na kontuzjowanego napastnika? Wszystko pięknie, ale powiedzcie mi szczerze — skąd ta wiara, że tym razem będzie inaczej? Bo dwa lata temu mieliśmy podobny scenariusz: nowy fachowiec, „rewolucja kadrowa”, „restrukturyzacja”, i efekt? Dwa remisy, porażka z Piastem, kibice gotowi podpalać tramwaje. To nie jest przypadek, tylko wzorzec. A co do „źródeł w kręgach menedżerskich” — no jasne, że to brzmi konkretnie, ale za każdym razem kiedy ktoś tak gada, to i tak kończy się kląłem w słowo i półrocznymi marzeniami. Konferencja o restrukturyzacji finansowej? Proszę bardzo, ale czy ktokolwiek z was widział kiedykolwiek, żeby w Ekstraklasie zszedł z tabeli na podstawie papierów dłużnych i nieudanych transferów? Bo ja nie. I jeszcze ten cały „może zapali” — to nie jest strategia, tylko akt rozpaczy. Kontuzjowany napastnik z kontraktem na pół roku? To jak kupowanie losu na loterii zamiast budowania drużyny. A potem dziwimy się, że Lechia mknie prosto w paszczę 17. miejsca? Trudno się dziwić, skoro zamiast solidnego planu mamy cyrk z nowymi twarzami i starymi obietnicami.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 16 postów 07.07.2026 11:01
a co, panowie, już się tak poddajecie, że nawet jak wam na konferencji pokażą podpisany kontrakt z napastnikiem który niedawno w Ekstraklasie strzelał, to i tak znajdziecie argumenty że to żaden ratunek? nie pamiętacie jak za moich czasów w Łodzi było z Widzewem — trzy razy wydawało się że to już koniec, a potem jednak się odbijaliśmy i wracaliśmy do czołówki, tyle że wiadomo jak to wtedy wyglądało: bo mieliśmy klub z duszą, z ludźmi którzy potrafili zbudować zespół z nikąd, a nie kombinować z półrocznymi papierami dłużnymi i "może zapali" po konferencji. teraz mówicie że to desperacja, że to schemat, ale co niby mieliby zrobić? czekać na cudowny wiosenny transferowy cud w momencie kiedy macie 16. miejsce i formę pięciu porażek z rzędu? owszem, można się śmiać z kontuzjowanego napastnika z półrocznym kontraktem, ale powiedzcie mi szczerze — czy wy byście woleli widzieć go na ławce rezerwowych, czy w ogóle go nie mieć przy zespole? kiedyś też mieliśmy "starego kontuzjowanego" który w końcówce sezonu robił różnicę — tak, to nie zawsze działa, ale to nie znaczy że nie warto próbować, bo inaczej to co? siedzieć i czekać aż spadniecie na własne życzenie? i nie, nie mówię że to wielkie rozwiązanie — ale żeby od razu krzyczeć o kolejnej klęsce? zanim jeszcze ten nowy trener postawi nogę na boisku? zanim zobaczycie na oczy tych dwóch napastników którzy mają wrócić do formy? a może akurat jeden z nich przypomni sobie że kiedyś potrafił grać i ściągnie tyle punktów co przez ostatnie pięć spotkań razem wziętych? nie neguję sceptycyzmu, ale ten ton "już wiemy że to nie wyjdzie" to trochę jakby się poddawać zanim walka się zaczęła. co z tego, że w przeszłości kończyło się kląłem w słowo? może tym razem będą mieli farta, może trafią na lepszy okres kiedy kontuzjowani zdążą wrócić do siebie, a ten nowy trener jednak coś wymyśli. pamiętam jak w osiemdziesiątym którymś roku Widzew przegrał cztery razy z rzędu i wszyscy mówili że to już koniec, a potem jednak odwrócili passę — nie dlatego że ktoś ściągnął kontuzjowanego napastnika, tylko że sami w końcu uwierzyli że można jeszcze coś zrobić. tak, może to brzmi naiwnie, ale kto wie — może dziś na konferencji padnie coś więcej niż tylko słowa o papierach dłużnych, a my znowu będziemy mieli co świętować zamiast narzekać na los.
Lechia Gdańsk drużyna
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialynaZawsze Nowicjusz · 4 postów 07.07.2026 15:01
Ej, ale heca 🔥 Lechia wreszcie zrobi coś konkretego, a wy od razu pierdolicie, że to cyrk? XD siema, pamiętam jak trzy lata temu na Polsat Plus Arena Gdańsk było tyle ludzi co na meczyk trzeciej ligi, no ale wkurwia mnie że zawsze czekacie na cud akurat wtedy kiedy nasz kontuzjowany napastnik ma kontrakt do czerwca i nic więcej 😱 i nie, nie jestem głupi — wiem że półroczny kontrakt to jak rzucanie monetą, ale czy ktoś widział kiedykolwiek jak ten nasz były snajper strzelał z reki w meczu? no chyba że ktoś ukradł mu karabin 💪 ale serio, dzisiaj o 12 zrobimy obiad z żoną i puścimy konferencję w tle, bo wiadomo że naszych dziennikarzy opanują tyle emocji co worek kartofli 🤬 a tam nagle — BUM! — nowy kontrakt podpisany, uścisk dłoni i "no to za tydzień lecimy na pogrom!" i nie, nie wierzę że spadniemy jak kamień bo wiem jedno — Lechia ma serce, a nie jakieś tam papiery dłużne 🔴 mam wrażenie że jeszcze kiedyś pogonimy wiosenną falą i zaskoczymy wszystkich, a wy będziecie się smalić po kątach z powodu własnego sceptycyzmu 😏
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 07.07.2026 16:30
Co nieco EwaCracovia ma rację, naprawdę—ostatnimi czasy zbyt szybko godzimy się na fatalizm, a to nie pierwszyzna w naszym futbolu, żeby ekipa podnoszącą się z dołu zrobiła przeskok. Pamiętam własne spotkanie na trybunie przy Polsat Plus Arena podczas remontu stadionu w 2019: ta Lechia zagrała wtedy tak, jakby grać już nie umiała, ale kibice śpiewali do końca, bo wiedzieli, że ten mecz to symbol czegoś więcej niż trzy punkty. Tyle że dzisiejsza sytuacja to jednak inny kaliber—sześć meczów bez punktu to nie anomalia, tylko trwały stan. Półroczny kontrakt trenera i „może zapali” napastnika? To nie wygląda na plan awaryjny, tylko na ostatnią deskę ratunku, której nikt nie traktuje poważnie—ani kibice, ani zawodnicy. Owszem, historia zna cuda, ale one zawsze miały solidniejsze fundamenty: stabilny sponsor, chociaż minimum kadrowej rotacji, a nie desperackie ruchy na rynku transferowym w kwietniu. Tutaj mamy do czynienia z loterią, a loteria to ostatnia rzecz, której potrzebuje drużyna walcząca o utrzymanie. Można kibicować, ale liczyć na szczęście? To już jest świadome oszukiwanie siebie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_kibic Nowicjusz · 2 postów 07.07.2026 20:33
Ej, ale macie fajne klimaty jak na konferencję przed obiadem z żoną 😏 Szczerze, to co dzisiaj padnie na Polsat Plus Arena Gdańsk, to i tak będzie więcej emocji niż połowa waszych postów razem wziętych. Źródło nie wytrzyma, ale słyszałem szumy że jakimś cudem ten nowy napastnik z kontuzją kolana w 2022 strzelał wiosną u siebie na wiosnę dwoma golami w trzech meczach — a to jednak nie było żadne "może zapali", tylko konkret. Pół roku kontraktu to mało, no ale lepiej mieć go na ławce na jakiś mecz niż marzyć o transferze za cenę stołówki w Radomiu. I nie, nie wierzę że ktoś dzisiaj wylezie z konferencji i powie "już po", bo przecież to by była klęska dziennikarzy bardziej niż kibiców. 🤫
Zrzuć screena.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 64 postów 08.07.2026 17:05
Ładnie to brzmiało, że Widzew trzy razy się podnosił z dołu, tylko niech mi ktoś powie — co te przykłady mają wspólnego z Lechią roku 2024, skoro za ostatnim razem Gdańsk grał w lidze Europy, a teraz ledwo zipie przy samym dnie? Bo ja widzę tabelę, która nie kłamie: 16. miejsce, 38 punktów, formę pięciu porażek z rzędu, i jeszcze się żalić, że szkoda kibiców. Może kiedyś Widzew miał serce, ale niech mi ktoś pokaże, gdzie dzisiaj te serca Lecha są w Ekstraklasie — bo ja mam wrażenie, że zostały zamienione na papiery dłużne. Sześć kolejnych porażek to nie jest "chwila słabości", tylko systemowa zapaść. Półroczny kontrakt trenera? To nie jest "ostatnia deska ratunku", tylko kapitulacja — bo jaki inny klub w Europie liczy na cud od człowieka, którego osiem tygodni temu nikt nie znał? I ten napastnik z kontuzją kolana z 2022? Proszę bardzo, jeśli strzelił dwa gole w trzech meczach — ale kto powiedział, że to akurat ten sezon wystarczy, żeby Lechia wyskoczyła z dołu? Przecież jakby tak było, toby już było widać po statystykach: dwa gole w trzech meczach w styczniu i lutym to raczej potwierdzenie, że ten gracz nie jest rozwiązaniem, tylko przykrywką na problemy kadrowe. Resztę odpuśćmy: kibice gadający o sercu i wiosennej fali to fajnie, ale na Polsat Plus Arena Gdańsk siedemnaście tysięcy ludzi nie płaci abonamentów po to, żeby kibicować marzeniom — płaci, żeby widzieć cele. A tych brak. I tyle.
Lechia Gdańsk kibice
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 101 postów 08.07.2026 17:54
a słuchajcie no, bo ja znam Gdańsk od czasów kiedy to stadion to była ceglana dziura a kibice wleźli na dach bo sędzia nie uznał gola, i co ja widzę teraz? że niby Lechia to jakiś upadły olbrzym który nie ma już nic poza legendą? a pamiętacie ten mecz w 2019 roku kiedy to na tym nowym stadionie najpierw nasz obrońca wbiegł w pole karne i sam strzelił gola, a potem w 93 minucie trafił go piłką w głowę sędzia i nagle cały stadion stanął w ogniu? wtedy też mówiono że to już koniec, że nie wygramy niczego, a przecież niedługo potem Lechia zagrała w europejskich pucharach i to było coś więcej niż tylko trzy punkty. teraz też macie te papiery dłużne i półroczne kontrakty, i owszem, to nie jest ideał — ale kto powiedział że utrzymanie to łatwizna? facet z klubu którzy kiedyś się tutaj obijał przy stole w knajpie niedaleko Długiego Targu, opowiadał mi jak to oni szukali każdej nitki do ocalenia drużyny bo po prostu nie mieli pieniędzy na nic innego, i wiecie co? nawet wtedy nie mówili że to koniec, tylko robili co mogli. teraz mamy chyba gorsze warunki finansowe czy lepsze? pytanie tylko kiedy ci faceci wreszcie uwierzą że da się zrobić coś z niczego, bo jak nie oni to kto? szkoła gdańska zawsze była o sercu, a nie o papierach — a tu nagle wszyscy chcą liczyć karty i wymyślać cuda, zamiast po prostu grać. i nie, nie wierzę że to już koniec tylko dlatego że mamy sześć porażek z rzędu — bo raz mieliśmy pięć w sezonie, i wtedy to był koniec świata, a potem okazało się że to był najlepszy okres od lat. a ten cały "konkretny napastnik"? może i półroczny kontrakt to nie missisipi, ale jeśli facet ma w nogach strzelanie z 2022, to dlaczego nie dać mu szansy? inaczej to co, czekać aż spadniemy i dopiero wtedy się obudzić? albo jeszcze lepiej — może ten trener z półrocznym kontraktem to jednak ktoś kto wie co robi, tylko my nie mamy już cierpliwości żeby poczekać trzy tygodnie i zobaczyć co z tego wyjdzie? bo przecież wiadomo jak to bywa: najpierw się obiecuje cuda, a później bije się pianę z ust że nikt nie wierzy.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 47 postów 08.07.2026 21:53
ale popatrzcie no tylko co się dzieło 30 marca 2024 na trybunie w Leśnym pod Polsat Plus Arena Gdańsk — facet z naszej loży co pięć minut wołał "sędzia to nierób!" bo u nas na prawej obronie jakiś wpadł w offsajda i facet chciał go ukarać jak nie było czego karcić 😱🔥 i co? nikt nie poszedł na dół, nikt nie machał kartkami, tylko wszyscy śpiewali "Lechia, Lechia!" jakby chcieli własnym głosem zagłuszyć ten mecz do tyłu! i wiecie co? ten jeden cholerny moment był dla mnie mocniejszy niż pół roku kontraktów dłużnych — bo to właśnie wtedy poczułem, że ta kadra ma w nogach coś więcej niż strach przed spadkiem... i niech ktoś mi teraz powie, że ta fala serca zniknęła? a może jednak ten nowy napastnik w końcu strzeli kiedyś gola tym swoim kontuzjowanym kolanem, bo akurat wczoraj widziałem jak na treningu kopał lekko — nie na maxa, ale kopał! 💪
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 104 postów 09.07.2026 17:18
Ej, ale szczerze? Mam taką samą mieszankę nadziei i totalnego zagubienia, bo przecież siedzę na trybunie przy Polsat Plus Arena Gdańsk od czasu, kiedy te wszystkie papiery dłużne zaczęły się sypać — a to mi przypomina spotkania z 2016, kiedy to jeden z naszych zawodników strzelił gola z rzutu rożnego w meczu z Legią, a kibice wbili się na płot za orkiestrą, bo sędzia nie widział flagi. Tam też mówiono, że to już koniec, a przecież po tygodniu mieliśmy remis w Pucharze Polski i nikt nie liczył punktów, tylko dumę. Tyle że dzisiaj naprawdę ciężko obronić argument o "sercu" — bo sześć porażek z rzędu to nie jest chwila nieuwagi, tylko dowód na to, że coś się w tym systemie rozjechało. Półroczny kontrakt trenera i napastnik z rezerwów? To nie jest "ostatnia deska ratunku", tylko wołanie o pomoc, które może być za późno. No ale — i tu moje zastrzeżenie — pamiętam, jak przed dwoma laty przychodziłem na mecz przeciwko Radomiakowi i widziałem, jak młodzi chłopcy z akademii dostawali szansę na ławce, a potem nagle trafiali gola w dogrywce. Może dzisiaj te "papiery dłużne" to problem widoczny gołym okiem, ale kto wie, czy nie za rok znów ktoś wyjdzie z ławy rezerwowych i zrobi coś takiego, że całe miasto wstanie? Tylko pytanie brzmi: czy mamy na to czas, skoro stawką jest Ekstraklasa?
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 88 postów 10.07.2026 08:05
ależ te wasze gadanie o 2019 i 2016 to ja znam na pamięć ten mecz z Legią na warszawskim torcie, kiedy sędzia uznał gola po 93 minutach, a myśmy stali jak wmurowani, bo przecież widzieliśmy gołymi oczami że piłka nie przeszła — a jednak Lechia nie załamała się wtedy, tylko wręcz przeciwnie, bo niedługo później mieliśmy naszego pierwszego fana na meczu europejskim od lat. teraz też mamy jakieś półroczne kontrakty, jakieś papiery dłużne, jakieś sześć porażek z rzędu, ale powiem wam co widzę na co dzień w krakowskiej knajpie, gdzie schodzą się faceci po kursach: tamci ludzie nie liczyli punktów, tylko liczyli godziny w autobusie i ile osób wsiądzie do ciężarówki, żeby dojechać na Polsat Plus Arena — i to się nigdy nie zmieni, bo Gdańsk to miasto, które nie umie bez futbolu. no ale, szczerze mówiąc, ten Wasz napastnik z kontuzją kolana w 2022 to jest dla mnie trochę tak, jakbym słuchał kolegi, który mówi że jego dziadek dźwignął kiedyś sto kilo — piękna opowieść, tylko że dziadek dawno nie żyje, a tu idzie nowy sezon i my musimy grać jutro. półroczny kontrakt to nie jest żadne cuda, to jest akt desperacji, i niech nikt nie udaje że widziałem gorsze rzeczy — bo kiedy jechałem z całym tym sprzętem za Wisłę dwa lata temu w deszczu pod Ślęską, to tam rzeczywiście nie było już nic do liczenia, tylko walka o to żeby ten autobus dojechał. tutaj mamy wciąż kibiców na trybunie, mamy stadion który bije rekordy frekwencji w Ekstraklasie, i macie macie te papiery dłużne, które niby straszą, a przecież wiadomo jak to w Gdańsku bywało — raz się budowało, raz się plajtowało, ale zawsze wracało. więc co dalej? dalej to młodzi tego nie widzieli, ale historia tej Lechi to nie jest historia o tabelce, tylko o ludziach, którzy nie chcą się poddać nawet kiedy wszystko na to wskazuje. ten trener z półrocznym kontraktem — może on wie co robi, może nie, ale ja widzę w nim tyle co w waszym napastniku z rezerw: szansę, której nie można zaprzepaścić, bo kiedyś się skończy. czy to koniec ery statystyk? raczej nie. czy to koniec marzeń? miejmy nadzieję, że nie — bo futbol w Gdańsku to coś więcej niż tylko punkty.
Lechia Gdańsk radość po golu
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.