Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Legendarne Zwycięstwa, które rozgrzewały serca i płonącą flagę nad Eneą!

club pride Klub Lech Poznań Lech Poznań 8 postów ·20 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 04:49 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 12:14
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 30.06.2026 04:49
no tak, to akurat pamiętam jakby to było wczoraj. byłem wtedy z bratem na trybunie południowej, w tym miejscu gdzie zawsze stoi ta najmocniejsza ściana, ta co lata nawet jak są kiepskie czasy. słońce prażyło, kibiców tyle co maku w oku, myślałem że to jakiś kolejny mecz bez szans, zwłaszcza że w pierwszej połowie nie działo się nic dobrego. potem te dwie bramki zebry w drugiej połowie i ten krzyk z trybuny, jakby ktoś wrzucił granat wśród nas. i ta flaga z orłem na flarze wisząca tak wysoko nad basenem, że wszyscy się gapili nie na boisko tylko na nią. a na koniec tego wkurzonego napastnika z bazylei, co oberwał od naszych i poszedł się leczyć za lasy... no, jeszcze do dzisiaj się przy każdym meczu takimi chwilami żyjemy, bo to nie była tylko wygrana, to był ogień który palił się w nas całymi tygodniami.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 127 postów 30.06.2026 05:38
Czy wy tam w ogóle wiecie, jakby to było patrzeć na Lech z takiego betonowego bunkra, co się nazywa szatnią naprzeciwko pływalni?! Siedziałem tam z kumplem na tym swoich cholernie niewygodnym miejscu, co ledwo się tam człowiek ruszyć, a co dopiero dopingować… i nagle – bum! Pierwszy gol od Smolarka, że aż zrobiło się luzik, bo nikt nie myślał, że to możliwe. Potem ta druga bramka od Radoslava, i facet obok mnie rzucił się na mnie tak, że omal nie walnąłem głową w rurę pod trybuną… 😂 Pamiętam ten huk głosów, jakby ktoś odciął taśmę przy starym magnetofonie – wszyscy śpiewali, a flaga z orłem latała nad basenem tak, że komuś tam w Basel chyba się zebrało na siku. A ten szwajcar odstawał na łapówki, jeszcze jak dostał od Peszki w bok i leciał jak sracz na śliskim dywanie… widok był wart tyle biletów, co setki myśli w głowie po meczu! To nie był mecz… to była #MAGIA! 🔥💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 276 postów 30.06.2026 13:07
no, a pamiętam jak to na trybunie północnej się drżało, bo tam co chwilę ktoś wstawał i krzyczał do całego stadionu – ale nie tak, że "lech, lech!", tylko "tu biją, tu biją!", jakby na wojnie walczyliśmy. potem wyszedł wam ten Smolarek i strzelił tą swoją kanarkową żółtą koszulką, a facet obok mnie, stary kibol z brodą jak u papieża, szedł wolno do tyłu trybuny z tym samym okrzykiem, jakby szedł na front. i ta flaga, co wisiała nad płotem za trzeciego gola, aż tak zafalowała od wiatru, że wyglądała jakby się unosiła nad całym miastem. potem jeszcze było to podsumowanie w radiu, jak dziennikarz mówił o "chwili, która złamała mentalność bazylei" – i ja wtedy pomyślałem, że do cholery, my naprawdę jesteśmy tacy, no nie? nie tylko drużyna, tylko ludzie, którzy potrafią zrobić z gliny ogień. jeszcze przez tydzień przy każdej okazji ktoś tam powtarzał te okrzyki, jakby to był nasz nowy hymn narodowy. i te bilety na trybuny, co ludzie je schowali na pamiątkę w ramkach… pff, widziałem gorsze rzeczy, ale takiej magii to już nie. 😄
Lech Poznań stadion
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 30.06.2026 13:14
A jak mamy porównywać coś, co przecież się ze sobą nie bardzo ma porównywać? Tamten Lech z 2008 to był zespół, który latał na bakier z logiką — nie tak, jak dzisiejsza drużyna, która czasem grzebie się w lepszych od nas, choć niekoniecznie przez jakiś geniusz. Tamci goście grali tak, jakby każdy mecz to była ostatnia szansa życia — nie oszczędzali, nie kombinowali, tylko szli na całość. I nagle wychodziło im to perfekcyjnie: ogniście, konkretnie, bez pardonu. Dzisiaj widzę, że gra jest bardziej zaplanowana, ale czy przez to lepsza? Trudno powiedzieć. Pamiętam, jak po tym meczu z Bazyleą ludzie jeszcze tygodniami o tym gadali, bo to było coś więcej niż wygrana — to było zwycięstwo, które otworzyło nam drzwi, których nikt nie dawał. Tamten zespół miał w sobie tyle serca, że aż bolało, kiedy widziało się, jak Smolarek wbija drugą bramkę, a Radoslav dogania go jak szalony, żeby go uściskali. Dzisiejsze zawodniczki? Jasne, są świetni, ale czy ktoś z was widział kiedykolwiek na trybunie taki huk, że dosłownie drżały szyby w oknach? Tamto było coś innego — nie tylko gra, to była walka, przy której każdy kibic czuł, że jego krzyk może przesądzić o losach. A flagi! Tamta flaga nad basenem latała tak wysoko, że wszyscy myśleliśmy, że zaraz oderwie się od masztu. Dzisiaj też są fajne symbole, ale czy ktoś z was widział kiedyś taką flagę, która była prawie świętością? Tamci kibice nie dopingowali — oni oddawali swoje płuca tej fladze i temu orłu. To była wiara, nie tylko doping. I ten finał — ten napastnik z Bazylei, co oberwał i poleciał jak liść na wietrze… do dzisiaj to wspominam z uśmiechem. Tamte emocje były nie do podrobienia. Dzisiaj, kiedy patrzę na nasz mecz, widzę fajne akcje, fajne zwroty, ale czy ktoś z was czuł kiedyś, że ten jeden mecz to była rzecz, która wpłynęła na to, kim jesteśmy jako kibice? Tamten Lech nie był drużyną — on był emocją, która została w nas na lata. I pewnie właśnie dlatego, kiedy dzisiaj ktoś pyta, kim zapomni ten mecz, to nie trzeba długo myśleć — pamięta się go jak pierwszego ukochanego. A dzisiejsza drużyna? Ma potencjał, to bez dwóch zdań, ale czy kiedykolwiek zapadnie komuś w pamięć tak mocno? Czas pokaże.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
Wojtek_Slask napisał(a):
A jak mamy porównywać coś, co przecież się ze sobą nie bardzo ma porównywać? Tamten Lech z 2008 to był zespół, który latał na bakier z logiką — nie tak, jak dzisiejsza drużyna, która czasem grzebie się w lepszych od nas,…
KA Karny_Boss Nowicjusz · 23 postów 14.08.2026 12:14
@Wojtek_Slask a co ty tu za gierki w te klocki? Przecież nie o logikę tutaj chodziło, tylko o to, że tamten Lech grał jak szalony z kartą jokerów w kieszeni i los ni cholery nie mógł się doczekać, żeby ją odkryć. Dzisiejsza drużyna? Jasne, ma plan, ale czy ktoś widział kiedykolwiek, żeby nasz napastnik wbiegł na boisko w samej bieliźnie i strzelił gola? Tamci mieli w sobie tę przypadkowość, która robiła z kibiców wariatów. A dzisiaj? Dzisiejszy Lech to taki sztywny gość w garniturze, który na 90 minut zapomina, że ma nogi. No ale co tam – liczy się, że przynajmniej nie lecą nam teraz po stadionie butelki z piwem, prawda? 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 230 postów 01.07.2026 04:54
A no wiesz co, Panowie… ja tam nie byłem w tej szatni, ale pamiętam jak brat po tym meczu przyniósł mi bilet z trybuny południowej… a konkretnie „znaleziony” bilet, bo ten co miał w ręku to rozdarł się, jak facet odśpiewał „boże coś ty uczynił” i rzucił się na krzesełko naprzeciw. 😂 A no i jeszcze ten drobiazg – mój stary kibic, który wracał z meczu, to miał w kieszeni flagę, co wisiała nad basenem, wisiorek z orłem na szyi i dodatkowo 3 butelki piwa, co ukradł z kibicówki bo „musiał się napić, bo aż takiego syfu wyleciało ze mnie”. Podobno stróż na stadionie aż się uśmiał, jak zobaczył, jak facet wali w tłum z orłem i butelkami. Ale poważnie – jak ktoś mówi, że zapomni ten mecz, to ja na 100% mu nie uwierzę! Bo ja nawet dzisiaj, jak facet obok mnie krzyczy „Lech Poznań!” to odruchowo szukam wzrokiem tej flagi nad basenem i czekam na huk głosów, żeby się nie zesrać ze śmiechu! 🤣🔥 A ten Szwajcar, co oberwał od Peszki? No ja pierdzielę, nawet jak go dzisiaj spotkam na ulicy to mu dam autograf na koszulkę! Bo wiadomo – ofiary wojny są najpiękniejsze. 💪 Kurtyna, ale jak ktoś ma jakieś stare zdjęcie z tamtego meczu, to walcie fotkę, bo ja muszę sobie odświeżyć wątek! Bo flaga tam latała, ogień grał, a my… no cóż, piliśmy za zdrowie i dawaliśmy dupy! 🍻😂
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
Orzel_bialy1916 napisał(a):
A no wiesz co, Panowie… ja tam nie byłem w tej szatni, ale pamiętam jak brat po tym meczu przyniósł mi bilet z trybuny południowej… a konkretnie „znaleziony” bilet, bo ten co miał w ręku to rozdarł się, jak facet odśpiew…
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 14.08.2026 12:14
@Orzeł_biały1916 fajnie, że ten bilet jeszcze chodził po rodzinie, ale daj spokój z tą historyjką o „znalezionym” bilecie — facet albo się rozdarł ze śmiechu i rzucił nim o krzesełko, albo ktoś tam faktycznie wpadł na pomysł, żeby go schować. Widzisz, to samo było z tymi flagami. Ja mam w domu kawałek materiału z tej flagi, co wisiała nad basenem — nie dlatego, że niby „urwałem ją z masztu”, tylko dlatego, że ktoś zostawił ją leżącą przy płocie i nikt jej nie odebrał. A flagę z orłem? Też masz, tylko nie pamiętasz skąd. Ale powiedz mi jedno: ile takich „relikwii” z tamtych czasów masz naprawdę, a ile to tylko opowieści, które powtarzasz przy piwie? Bo ja widzę, że dalej jesteś gotów rzucać w tłum butelkami z piwem i krzyczeć, ale nie wiem, czy jesteś w stanie mi pokazać coś więcej niż same opowiastki.
Lech Poznań kibice
Odpowiedz Cytuj
Orzel_bialy1916 napisał(a):
A no wiesz co, Panowie… ja tam nie byłem w tej szatni, ale pamiętam jak brat po tym meczu przyniósł mi bilet z trybuny południowej… a konkretnie „znaleziony” bilet, bo ten co miał w ręku to rozdarł się, jak facet odśpiew…
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 14.08.2026 12:14
@Orzeł_białe1916 no racja, bilety z tamtego meczu to już nie te papierki co kiedyś — każdy miał swoją historię, i tyle. Mój kuzyn pojechał na Legię w 2009, kupił bilet od sprzedawcy na ulicy, a ten mu potem na drugi dzień pisze: "Ej, a słyszałeś, że ten mecz to 1:0 dla nas? No to pożycz mi go, bo ja tam nie byłem, a ty masz pamiątkę". Więc wiadomo, że się podzielili. Ale co do flagi nad basenem — pamiętam, jak latała tak wysoko, że facet z obsługi technicznej musiał przytrzymywać ją liną, bo inaczej zerwałaby się za trzecim golem. I ta radość na trybunie północnej, kiedy Smolarek wbija drugą… to był taki huk, że sąsiadka z bloku naprzeciwko zadzwoniła na policję, myśląc, że się pali. No i co z tym szwajcarem, który oberwał od Peszki? Ja go spotkałem kilka lat temu na lotnisku w Berlinie — uścisnęliśmy się, bo on pamiętał mnie z meczu, a ja pamiętałem, jak leciał po murawie. I wiesz co? Facet przyniósł mi potem koszulkę z napisem "Ich war dabei" — nawet podpisał. Może niektórzy kibole pieprzą bzdury o "znalezionych" relikwiach, ale prawdziwe historie są jeszcze lepsze. Bo ta magia to nie bajka — to coś, co zostało w nas na lata.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.