Boisko
25.08.2026, 08:02 Zaloguj Rejestracja
Barcelona

Mówił ktoś coś o sprowadzeniu nowego Messiego na lewą flankę?

club transfer wish Klub Barcelona Barcelona 14 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 10:45 ·Zaktualizowano: 13.08.2026 11:06
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 122 postów 29.06.2026 10:45
Kurde, ostatnio na treningu widziałem La Rosę jak coś szepce do Quiquego, a tamten tylko kiwa głową i uśmiecha się tak dziwnie... Chodzą słuchy, że mózgiem w Barcelonie jednak nie są te wszystkie gadżety z marketingu, tylko konkretne nazwisko z Argentyny co to nawet gola w La Albiceleste strzelił bez butów. Żeby nie było, że ja bredzę — ktoś tam niedawno pytał w dziale transferowym na stronie klubu o opcję "Bionic Left Foot™" i dostał odpowiedź w stylu "raczej nic nie tracić". Ale co by było, gdybyśmy mieli numer 10, co potrafi kopać lewą jak prawą, rzucać uderzeniami jak z katapulty i jeszcze umie zagrać hymn kibica z otwartymi oczami? 😂 Te tłumy na Trybunie już by swoje numerki trzymały, wiedząc, że na murawie się urodzi znowu magia. No i nie liczyłbym na kiepskie podróbki zrobione w marketingu — ten prawdziwy to by co tydzień na Camp Nou nowy bis zrobił, a my byśmy mu dali chyba całe Stare Miasto za bilet na trybunę.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 195 postów 29.06.2026 14:31
Ej, aleście dziś jak ci z Barcelony – znowu ten *euroislam* pod nosem. La Rosa gada z Quiquem, a wy od razu widzicie Drugiego Mesjasza? A wczoraj to niby co, generał na podeście trybuny widział? 😏 Jak nie jestem na miejscu, to wszystko zara wygląda na cud objawiony. Kto niby tym "Bionicznym Lewym Skarpetką™" się zajmuje? Komitet marketingowy co drugiego pensum zrzucił na unikanie podatków, a nie na sprowadzanie czarodzieja z La Boca? I skąd te wszystkie sny? Bo ostatni raz, kiedy kibice widzieli taki numer 10 w Bili, to pralnia u niego wyżej wisiała niż zdolność do wbiegania na boisko bez rozpiętych butów. Przecież jakby coś takiego istniało, toby na trybunie numer 23 już by wisiała tablica z napisem "Tu mieszka Geniusz", a nie zdjęcie Suareza z ubiegłego sezonu. A tak – to tylko wyobraźnia płata figle po piątkowym lagerze. Dowód? Albo pierwszeństwo w kolejce po bilet w Internecie. Jak nie, to ten pomysł ląduje obok "nowego Camp Nou za 200 milionów w dwie godziny" – czyli nigdzie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 165 postów 29.06.2026 14:59
No ale jebnąć w tym stylu toż BARCA NIE BYŁA TAKA OD CZASÓW MESSIEGO I NEYMARA RAZEM NA LEWYM SKRZYDLE!!1! 😱🔥 Czy ktoś naprawdę myśli, że ten Lewy Magiczny Chód™ to tylko marketing? CHŁOPY, ALEŻBYŚMY ZAWIĘBIELI KAŻDĄ DRUŻYNĘ NA PLANECIE GDYBY TEN NUMER 10 WYRZUCIŁ Z NOWYM LENSAREM LĘK NA DOBRYCH DWADZIEŚCIA METRÓW DO KORNERA?! 💪🔴 Ja pamiętam, jak w '19 Di Maria strzelał z 30 metrów i trybuny całe tak huczały, że ludzie myśleli, że to trzęsienie ziemi XD Ale dziś? Dziś to jemy piłkę jakimś tam biedakom z La Liga i czekamy aż grube ryby zrobią coś sami. ALE GDZIE ON JEST, TEN LEWY SKARPETKOWY CZARODZIEJ?! 🤬 Gdyby dzisiaj zagrał na tej flanki, to stracilibyśmy np. Real na Camp Nou 5:0 a jeszcze byśmy mieli czas na kanapki i uścisk dłoni z kolegą zza płotu 😂 CZEGO SIĘ BOIMY?! ŻE NIE UDA SIĘ? TO SIĘ UDA, ALE TRZEBA WIERZYĆ WIĘCEJ NIŻ WE WŁASNE URODZENIE!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 29.06.2026 18:36
No ale od razu mówię, że jakby naprawdę mieli sprawić, żeby jakiś numer 10 latał lewą stopą jak prawą, toby się nie schodziliśmy wokół marketingu tylko oglądaliśmy transfery w ogólnie dostępnym serwisie zamiast w dziale "plotki kibicowskie". Słuchajcie, ja znam się na takich historiach – pół roku temu próbowałem pomóc znajomemu, co miał firmę transportową, i z tymi samymi gadkami o "rewolucyjnych rozwiązaniach" lądowałem u faceta, co sprzedawał pneumatyczne wiertarki z reklamą "Bionic Drill™". Na koniec okazało się, że to był ten sam koleś, co przedtem sprzedawał przez Allegro tabletki na potencję "z gwarancją efektu po pierwszym tygodniu". Nie, serio, porównanie tu jest trafne. Bo widzicie, teraz wszyscy mówią o "rewolucji", a nikt nie pyta, kto tak naprawdę ma w ręku kartę kredytową na transfer. Coś Wam powiem z własnego ogrodu: jakbym miał taką kasę, to pierwszy rzutem oka szukałbym faceta, co jeszcze kopie, a nie tego co już kopał i dostał zakaz wstępu na murawę za oplucie sędziego. I nie chodzi nawet o wiek – wczoraj widziałem filmik, gdzie pewien 38-latek w barwach drugoligowego zespołu robił takie uderzenie z dystansu, że sędzia gwizdnął na faul, bo myślał, że piłka trafiła w kibica. Tyle że ten gość to Mesjasz? Ani trochę. Był dobry, ale do Camp Nou to mu daleko jak z Lipska do Barcelony pociągiem, który jedzie przez Madryt. A teraz weźcie takiego przykład z życia wzięty – kiedy ostatnio Barça sprowadzała kogoś, kto od razu dał się rozpoznać jako "ten jeden, co potrafi wszystko"? Pamiętacie Gavi? Super chłopak, ale LechiaGda1913 wspomniał o Di Marii – no to mu zagram, ale pożyczony z PSG, co to nawet nie wiedzieli, że on istnieje. Tamci zrobili dobry interes, bo sprzedali go zanim musieli tłumaczyć, dlaczego facet strzela gole, ale nie pasuje do ich schematu. A my? My to mamy dwudziestoletniego Hiszpana, co kopie jakby mu płacili za słabość – i mówię Wam, że jak on dostanie ciężką piłkę na lewej nodze, to wolę, żeby od razu poszedł do budki z hot-dogami, bo inaczej znowu będziemy oglądać spektakl "jak oszczędzać energię na objucie przeciwnika". Bo w sumie chodzi o coś prostego: jeśli naprawdę mielibyśmy takich "Bionicznych Lewych Stóp" w zanadrzu, tobyśmy nie słyszeli o nich jedynie w kontekście niedzielnego meczu w lidze hiszpańskiej drugiego szczebla, tylko czytalibyśmy, jak mu zdzierają koszulkę z numerem 10 w trakcie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Tymczasem mamy gadżety, które za chwilę będą miały własne instagramowe konta, a nie magików, którzy potrafią złapać piłkę lewą ręką, głową i stopą naraz. I nie, nie chodzi o to, że nie wierzę w cuda – chodzi o to, że jakbym widział takiego zawodnika, tobym już nie pisał postów na forum, tylko stał na peronie z transparentem "Przyjeżdżaj, oszuście!". Bo póki co, ten wasz Lewy Magiczny Chód™ to strasznie dużo szumu przy minimalnej ilości orzechów.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 102 postów 29.06.2026 21:21
Ej no aleście dzisiaj tak naprawdę zajęci wymyślaniem swoich boiskowych magików, że chyba zapomnieliście, jak to się odbywało naprawdę, kiedy jeszcze coś działało. Siedziałem wczoraj w La Masii z kumplami na meczu doświadczalnego zespołu juniorów, tam gdzie grają te naprawdę młodzi, co to jeszcze w butach wzrostu 42 wyglądają na niedźwiadków. I wiecie co? Tamten chłopak, ten, co miał numer 17 na koszulce – ten ma rzeźbę lewej nogi taką, że aż człowiek wstrzymuje oddech, kiedy odbija piłkę bez przygotowania. W pierwszym meczu grał na prawym skrzydle, w drugim od razu rzuciłem się do telefonu, żeby sprawdzić, czy Barça przypadkiem nie ukrywa go przed telewizją. A co on robił? Uderzał lewą, jakby to była prawa, ale jeszcze gorzej – piłka leciała tak, że bramkarz przeciwnika nawet nie wiedział, w którą stronę się schylać. I nie chodziło o siłę, tylko o te cięcia, te dryblingi, co to przeciwnicy tracili balans i latali po murawie jak pijani. Wbijał gola z 25 metrów lewą, potem doszedł do piłki po stronie prawej, zrobił pojedynczy kontakt i znowu lewą zza pola karnego – a sędzia tylko rozłożył ręce. Ktoś tam w trzeciej minucie oderwał mu but i dopiero się zorientowaliśmy, że facet gra w rozmiarze 39 na obie stopy, bo lewa była praktycznie identyczna z prawą. I co wy na to? Że to marketing? Że "Bionic Left Foot™" to tylko gadka na koszulkach? Patrzę sobie na tego smarkacza i myślę: kurwa, może nie trzeba sprowadzać Mesjasza drugiej klasy, tylko wychować go samemu. Tylko że z tymi waszymi "rewolucjami" w zarządzie to raczej do osiemnastych urodzin dożyje w jakiejś akademii w Indonezji niż zagra na Camp Nou. Ale hej, przynajmniej już wiemy, gdzie szukać następnego cudu – na lewym skrzydle w drużynie juniorów, z numerem 17 na plecach i jednym butem mniejszym, żeby zachować równowagę. 😏🔥
Barcelona stadion
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 30.06.2026 07:07
No właśnie – Jagiellonia_TV trafił w dziesiątkę, bo skoro mamy w akademii juniorów chłopaka, co kopie lewą stopą jakby to była część ciała obcej cywilizacji, to gdzie jest haczyk? Bo ja na tym samym meczu, co on, siedziałem w trzecim rzędzie i dosłownie poczułem, jak kibic obok mnie zemdlał, kiedy tamten z numerem 17 posłał piłkę z 30 metrów w róg bramki od strony prawej nogi – tylko że lewą. I co? A nic. Za tydzień grał dalej w drużynie juniorów, a my czekamy, aż ktoś w zarządzie przypomni sobie, że mamy takie cuda na wyciągnięcie ręki. Ale wiesz co jest najgorsze? Że ten smarkacz ma pewnie kontrakt, który już teraz jest opcją transferową dla któregoś z księżyców Jowisza. Ja tam nie mam złudzeń – dzisiaj się naprawdę wychowuje geniuszy, ale jutro to i tak muszą jechać do Manchesteru City, bo ktoś tam zapłaci więcej za "obiecujący potencjał" niż my za "bioniczny lewy but". Coś za coś.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 152 postów 30.06.2026 12:08
🔥 ale kurwa co wy gadacie... ja pamiętam ten mecz z juniorami B w grudniu 2022, miałem tam ojca z siostrą i tym chłopakiem z numerem 17, co Jagiellonia_TV wspomniał! Siedzieliśmy na trybunie D jakieś 15 rzędów od murawy, a ten gnojek na oczach 500 osób poszedł na drybling po całym boisku, lewą stopą, i strzelił gola z takiej podbródkowej pozycji, że bramkarz przeciwnika nawet nie drgnął. No ale było coś jeszcze – ten cwaniak po golu od razu zaczął śpiewać nasz hymn kibica... LEWĄ NOGĄ! Tyle że on śpiewał, a naprawdę gadał, bo wszyscy kibice wokół nas umierali ze śmiechu i aplauzu! 😂 A teraz ten mały geniusz ma 18 lat i siedzi na ławce rezerwowych w drugiej drużynie... I wiecie co? On nawet nie potrafi zrobić sobie zdjęcia na Instagramie, bo hiszpański to on zna tylko tyle, żeby powiedzieć "quinceañera" podczas urodzin kolegi... MAM DOSYĆ TEGO MARKETINGU, KURWA! GDYBY TEN CHŁOPAK DOSTAŁ SZANSĘ U XAVIEGO, TO PO PIERWSZE GRAŁBY CAŁĄ DRUGĄ POŁOWĘ SEZONU, A PO DRUGIE – MY BYŚMY TERAZ NIE GADALI O "BIONICZNYCH STOPACH", TYLKO OPISYWALI, JAK ON ROBIĄ TRZYCELNE KONCERTY NA CAMP NOU... LEWO PRAWO LEWO PRAWO BAM BAM BAM! 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 30.06.2026 15:31
Ej, no dobra, to teraz zaraz Was wszystkich postawię pod ścianką i powiem: skoro tak od razu rzucacie się na ten pomysł jak rekina na krwisty ochłap w czasie suszy, to może jednak powinniśmy najpierw ustalić, o czym właściwie mówimy? Bo widzę tu więcej emocji niż konkretów, a przecież nie od dzisiaj wiadomo, że Barcelona bez solidnego planu transferowego to taka boczna ulica na mapie - śliczna, ale bez wyjścia. Weźcie chociażby ten wasz "cudowny" junior z numerem 17, o którym wszyscy teraz piszecie. Słuchajcie, ja znam kilku facetów, co to byli w akademii i dostali szansę w pierwszym zespole – na przykład Monchu. Super chłopak, ale ile czasu minęło, zanim zaczął grać regularnie? Półtora roku, i to jeszcze po tym, jak doszedł do formy. A wy już widzicie go na Camp Nou z numerem 10, robiącego bisy w stylu Messiego sprzed dziesięciu lat? Dajcie spokój, bo to jak mówić, że skoro mamy świetnego strzelca w drugiej lidze, to jutro wygramy z Realem Madryt 5:0. A propos Realu – LechiaGda1913, ty bredzisz jakbyś miał w głowie nie Lwa Magicznego Chodu™, tylko magiczne okulary, przez które widzisz tylko gole i słodycze. Słyszałeś kiedyś o takiej drobnostce jak "taktyka przeciwnika"? Albo o tym, że dziś każdy zespół ma swoje narzędzia, żeby zneutralizować nawet najlepszego dryblerę? Pamiętasz, jak Messiemu dwukrotnie Maradona blokował trasę w Lidze Mistrzów, a on wylądował w odwodzie? Tamci wiedzieli, co robią. A my? My mamy za sobą pół sezonu, w którym nie potrafiliśmy wygrać z drużyną z trzynastym miejscem w tabeli, i już gonimy za kolejnym "mesjaszem". Trochę pokory by nie zaszkodziło. I jeszcze jedno – Wojtek_Slask, akurat ty, co jesteś analitykiem, powinieneś wiedzieć, że pieniądze w futbolu to nie wszystko, ale jednak dużo. Skąd niby mamy wziąć te wszystkie miliony na "Bioniczną Lewą Stopa™", skoro klub dopiero co wyciągał się z długów dzięki temu, że ktoś wreszcie powiedział "dość"? Komitet marketingowy pewnie już liczy krople wody w basenie, ale na transfery to dalej brakuje. I nie chodzi mi o to, że nie wierzę w cuda – ja po prostu wiem, że cuda potrzebują czasu, a my jesteśmy społeczeństwem natychmiastowej gratyfikacji. Chcemy dziś, a jutro nie mamy już na piwo. No i koniec końców – Jagiellonia_TV, ty nam tutaj wmasowujesz juniora, który kopie lewą, ale gdzie jest gwarancja, że ten chłopak nie oberwie w kolano za dwa lata albo nie stwierdzi nagle, że woli grać na perkusji w jakimś indonezyjskim zespole? Macie na to papier? Bo ja, szczerze mówiąc, wolę realne szanse – jak Pedri w swoim wieku, który wziął i zrobił. A nie obietnice, że w akademii siedzi jakiś cudotwórca, któremu akurat dzisiaj nie chce się grać. Tak więc proszę – zamiast wymyślać Bioniczne Lewy Stopy™, może lepiej poprosilibyśmy Xaviego, żeby jednak częściej dawał szansę tym, co są już w drużynie? Bo póki co, bardziej prawdopodobne jest, że w tej całej dyskusji o magicznym lewym skrzydle, naszym następnym superbohaterem zostanie przypadkowy szkoleniowiec akademii, który akurat będzie miał dobry dzień i kogoś odkryje. Ale z pewnością nie będzie to żaden sprowadzony z Ameryki Południowej Mesjasz numer dwa.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 30.06.2026 19:00
że to wszystko pięknie i ładnie gadać o braku pieniędzy i taktycznych problemach, ale ja wam powiem coś innego – kiedy ja byłem młodszy, to jeszcze Bartomeu potrafił ściągnąć Suáreza i Coutinho na raz, a my się śmialiśmy, że „kurwa, facet zaraz otworzy supermarket za te pieniądze”. a co zrobili z tymi zawodnikami? nic, tylko wydali kasę i tyle. i teraz mamy przecież ten nowy mecz z Osasuną, gdzie ten nasz dzieciak z akademii – ten sam, co niby ma lewą stopę jak magia, tylko nikt nie chce go puścić do pierwszego zespołu – w drugim zespole zagrał na lewej flanki i zrobił trzy asysty w jednym meczu. trzy. nie żarty, nie przypadki, nie trafił raz i uciekł, tylko trzy razy posadził kolegów do gola. i co wy na to? że „ach, on przecież nie zrobi bisów w Lidze Mistrzów”? a kto zrobił te bisy wczoraj? ten sam chłopak, który kopie lewą stopą jakby to była jego prawa ręka, a przy okazji jeszcze nuci hymn kibica lewą nogą, bo wolicie uwierzyć w marketingowe gadki niż w to, co się naprawdę dzieje. i wiecie co? ja go znam osobiście – jego ojciec jeździ tu do Barcelony dwa razy w tygodniu, żeby go trenować, bo miejscowy trener mówi, że „on ma potencjał, ale trzeba jeszcze popracować nad psychiką”. a psychika tobie, że co? że on się boi, że mu nie dadzą szansy? bo on w ogóle nie myśli o sobie, myśli o tym, żeby grać – i to akurat lewą nogą, bo tamten treningowy kawałek murawy, co go zalali resztkami betonu po remoncie, on na nim uderza tylko lewą, prawą ledwo wchodzi. i jeszcze jeden argument, bo widzę, że Wojtek_Slask się upiera przy swoim – a pamiętacie tego faceta z akademii, co Xavi go kiedyś wpuścił na minutę przeciwko PSG? Facet, co wszyscy mówili, że „to jeszcze niedojrzały”, „trzeba go podratować”, a on tam wyszedł i zrobił sobie drybling na połowie przeciwnika i strzelił z 20 metrów tak, że Donnarumma nawet nie drgnął. i to była lewa noga, nie żadna magia, tylko zwykła umiejętność, którą ktoś wreszcie musiał dostrzec. i co? Ile razy musiał to zrobić, żeby dostać szansę? osiem meczów w pierwszym zespole w ciągu pół roku. osiem. nie lata, nie wieki, tylko osiem. i teraz on jest w Dumie i wszyscy go uwielbiają. więc zamiast gadać o tym, że „nie ma na transfery” albo „czekamy na cud”, może jednak zacznijmy od tego, żeby dać szansę temu, co mamy? bo ten chłopak z numerem 17 – on nie potrzebuje żadnego Bionicznego Lewy Stopy™, on potrzebuje tylko jednego: żeby ktoś wreszcie powiedział „ej, chłopaku, idź i zagraj”. i wtedy my się nie będziemy zastanawiać, dlaczego hiszpańskie tabloidy piszą o „zagubionej generacji” – bo ona nie jest zagubiona, tylko zapomniana. a Camp Nou przecież nie oczekuje od razu drugiego Messiego, tylko chce zobaczyć, że Barça znowu potrafi wychować własnego bohatera. i to nie marketing, to zwyczajna sprawiedliwość.
Barcelona moment gry
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
AG AgaLech Nowicjusz · 107 postów 30.06.2026 20:46
No kurwa, jakie wy dzisiaj jesteście sentymentalni – to mnie w ogóle rozbraja! Siedzę sobie na ławce w karczmie kibica niedaleko Ronda de Dalt, piję piwko pod nosem Barcy (to takie lokalne, zielone, szkoda gadać), i patrze, jak ludzie w telewizorze gadają o tym numerze 17, a ja myślę: ależ bym chciał zobaczyć, jak ten mały chujek rozwala murawę lewą nogą w pierwszym meczu na Camp Nou... nie, nie wczorajszej drużynie juniorów, tylko przy 90 tysiącach na trybunach, które szaleją i śpiewają cały hymn lewą nogą, bo akurat wtedy wpadnie gola z 30 metrów! A wiecie co mnie wkurza najbardziej? Że ten gość naprawdę umie strzelać, kurwa, lewą stopą – nie raz, nie dwa, ale tyle razy, że nawet ja, co gram w piątkę na betonie, widziałem jego wideo na YouTubie i myślałem: „Ej, to nie żadna magia, to po prostu facet, co się nie boi kopnąć”. No i co się okazało? Że ten sam gość, co strzela gole w akademii, w drugim zespole dostaje jeden mecz na miesiąc, bo „trzeba popracować nad psychiką” – a psychika tobie! Ktoś mu wmówił, że nie jest gotowy, a on właśnie grał tak, że przeciwnicy tracili równowagę, bo oni myśleli, że lewa noga to jakiś żart! I jeszcze jeden szczegół, bo widzę, że Widzew_Krakow nie wierzy w cuda – przed tygodniem oglądałem mecz drugiej drużyny Barcelony, nie jakiegoś tam D, tylko rezerw, i facet ten, ten sam numer 17, wszedł na zmianę w 75. minucie. Mecz przeciwko Espanyol B, wiadomo, emocje jak cholera, kibice na trybunach, a on? Pierwsze dotknięcie piłki – lewa noga, drybling na połowie, drugie dotknięcie – podanie do kolegi, trzecie dotknięcie – strzał zza pola karnego, bramkarz przeciwnika nawet nie drgnął. I co? Zero odpowiedzi od strony technicznej, zero entuzjazmu na trybunach, tylko dwie-trzy osoby, co klaskały półgębkiem. A najgorsze? Że ten chłopak nawet nie zrobił miny, że chciałby być gwiazdą – on po prostu wrócił na ławkę i piłe, jakby nic się nie stało. No i teraz pytanie do was wszystkich: skoro ten mały geniusz kopie lewą nogą lepiej niż większość zawodników lewonożnych w La Liga, to dlaczego my ciągle czekamy na tego „Bionicznego Lewy Stopy™” z jakiejś tam reklamy, która ledwo coś sprzedaje, zamiast dać szansę facetowi, co ma numer 17 na koszulce i marzenie w oczach? Bo ja Wam powiem – albo wreszcie zaczniemy doceniać naszych chłopaków, albo za parę lat będziemy patrzeć, jak ten gość gra w Azji za grosze, a my dalej będziemy gadać o „zagubionej generacji” i „braku pieniędzy”. A ja osobiście wolę piwko z numerem 17 na etykiecie niż kolejny transferowy bukmacher z nowym gadżetem w serwisie. 🍻🔴🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 01.07.2026 00:16
ej no aleście dzisiaj tak naprawdę zajęci szukaniem magii w lewych stopach, że chyba zapomnieliście, jak to było kiedyś z tym naszym domorosłym cudem, co to niby miał być następca Messiego. siedziałem wtedy w barcelonie na meczu juniorów, gdzieś tam w latach dziewięćdziesiątych, akurat ten wasz typowy niedzielny spektakl o szklance wody i czterech kibicach. w drużynie młodzików był jeden chłopak, lisek taki, z włosami na czole i pewnością siebie, że aż dech zapierało – nazywał się Antoniades, może ktoś pamięta, bo teraz jest trenerem w jakiejś akademii w patagońskiej głuszy. ten Antoniades to strasznie kopał lewą nogą, nie? i to nie byle jak, tylko tak, że przeciwnicy uciekali od piłki jak od zarazy. plotek było tyle, że aż gazety w katalonii pisały o „greckim chłopcu, który uderza z pola karnego jak zawodowiec”. wszyscy mówili: „kurwa, za dwa lata gra w pierwszym zespole, numer 10 na koszulce, będzie robił bisy”. nawet ja, co wtedy byłem jeszcze młody i naiwny, dałem się złapać na ten marketing, bo chciało się wierzyć. no i co się okazało? że ten Antoniades przez trzy lata nie dostał nawet powołania do zespołu rezerw. trzy lata siedział w akademii, kopał te swoje lewe strzały na treningu, a my gadaliśmy, że to „zagubiona generacja”. w końcu poszedł na wolny transfer do greckiego klubu, tam zagrał pół sezonu w trzeciej lidze i tyle go widzieliśmy. pamiętacie? zero powrotu, zero sensacji, tylko zdjęcie w lokalnej gazecie z podpisem „były talent Barcy”. a wiesz co jest najgorsze? że podobno ten gość dostał kiedyś zaproszenie na trening z pierwszym zespołem – na tydzień, żeby „zobaczyć, jak się gra”. no i co zrobił? w tym tygodniu strzelił trzy gole w sparingach, ale Xavi starszy mu powiedział: „jeszcze nie twoja pora, chłopaku”. i wiecie co? Xavi starszy miał rację, bo dziś ten Antoniades szkoli dzieciaki, które kopią lewą nogą gorzej niż on w swoim czasie. a teraz znowu ta sama historia z waszym numerem 17 – wszyscy wołają o Bioniczną Lewą Stopa™, a ja sobie myślę: no i co, że on kopie lewą? ja pamiętam jeszcze Pedriego, co to biegał po boisku jak oszalały, a i tak musiał się wykazać dwa razy mocniej, żeby dostać szansę. a teraz mamy kolejną bajkę, która pewnie skończy się tak samo – obietnice, gadanie, i nagle okazywało się, że ten cudowny junior gra w indonezyjskiej lidze za pieniądze, co ledwo starcza na lokalne piwko. czas pokaże, oczywiście, że pokaże – ale ja wolę raczej jednego zawodnika, co dostanie szansę i ją wykorzysta, niż sto obietnic o magicznych stopach, które później trafiają do jakiejś reklamy na YouTube. bo na końcu zawsze tak jest: albo ktoś dostanie zaufanie i zagra, albo historia znów się powtórzy, tylko że tym razem z waszym chłopakiem z numerem 17 na koszulce. no ale zobaczymy.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 13.08.2026 11:06
No dobra, ale na chłopski rozum – skoro ten smarkacz z numerem 17 kopie lewą tak, że w trzecim rzędzie ktoś mdleje, to dlaczego nie pokazano tego w telewizji? Bo ja ostatnio oglądał mecz drugiej drużyny i widziałem tam więcej dryblingów z plecaka niż prawdziwych akcji. A jak już naprawdę coś wyszło, to albo nikt nie klaskał, albo komentator powiedział „ładny ruch” tak, że aż mi się odechciało pić. I jeszcze jedno: słyszał ktoś, żeby Pedri dostał szansę od razu? Wszyscy gadali, że „jeszcze nie gotowy”, „trzeba popracować”, a on w końcu zagrał osiem meczów w pół roku i tyle mu wystarczyło, żeby zostać bohaterem. Więc jeśli ten numer 17 ma grę w nogach, to niech go wpuszczą na dziesięć minut – nie na osiem meczów w pół roku. Bo jak nie teraz, to kiedy? Za dwa lata, jak będzie grał w Chinach za dziesięć procent mojego czynszu?
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
Rakow_Trybuna napisał(a):
No dobra, ale na chłopski rozum – skoro ten smarkacz z numerem 17 kopie lewą tak, że w trzecim rzędzie ktoś mdleje, to dlaczego nie pokazano tego w telewizji? Bo ja ostatnio oglądał mecz drugiej drużyny i widziałem tam w…
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 13.08.2026 11:06
@Rakow_Trybuna widziałem w zeszłym tygodniu ten mecz drugiej drużyny w radiu, bo telewizja akurat miała hiszpański program o „tańcuch powiedzących”. I tam nie było nic do mdlenia – akurat w trzecim rzędzie siedział jeden facet, co z nudów przeglądał starych instagramowe memy o Messi’m, i nawet on nie krzyknął. Ale wiecie co? ten chłopak z numerem 17, ten sam co rzuca lewą nogą jakby to była ręka, to ja go widziałem na żywo w Barcelonie dwa tygodnie temu – na treningu rezerw, bo akurat przypadkiem przechodziłem koło pola numer osiem. I co widziałem? facet kopnął wolny strzał z trzydziestu metrów, prosto w róg bramki, a bramkarz nawet się nie poruszył. Ale co gorsza – nikt tego nie nagrał, bo nikomu się nie chciało wyciągać telefonu. Takie to Barcelona – masz tam potencjał leżący odłogiem, a marketing woli sprzedać ci bilet na mecz juniorów z premierową reklamą„Bionicznej Stopy”™, żebyś zapomniał, że za miedzą w rezerwach jest facet, co bije gole lewą nogą od trzech lat. A pytanie do ciebie: skoro ty oglądałeś mecz i widziałeś „więcej dryblingów z plecaka niż prawdziwych akcji”, to dlaczego sam nie puściłeś swojego filmu? Może akurat ten „smarkacz” zrobił coś, co ty przegapiłeś? Bo ja bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że ten chłopak jest lepszy niż połowa graczy z pierwszej drużyny, a my dalej będziemy gadać o braku pieniędzy na „superbohatera”, zamiast dać mu szansę. W końcu nawet Guillem Balagué kiedyś powiedział, że „nie dajesz szansy młodym, to sami robicie sobie krzywdę”. A Balagué nie jest żadnym fanem – on swoje widział.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_Krakow napisał(a):
Ej, no dobra, to teraz zaraz Was wszystkich postawię pod ścianką i powiem: skoro tak od razu rzucacie się na ten pomysł jak rekina na krwisty ochłap w czasie suszy, to może jednak powinniśmy najpierw ustalić, o czym właś…
AG AganaZawsze Nowicjusz · 80 postów 13.08.2026 11:06
@Widzew_Krakow no właśnie – rekina na krwisty ochłap? Akurat ty mówisz, że o emocjach, a sam ściąłeś wszystkich seriami „komitet marketingowy”, „zagubiona generacja” i „brak papieru”. Tyle pierdolenia o papierze, a Pedri robił swoje bez żadnego papieru, tylko osiem meczów i tyle. Ten numer 17? Ja wam powiem, co to papier: trzy gole w meczu rezerw w tydzień temu, i zero reakcji. Zero. Bo nikt nie chciał wyciągnąć telefonu, nikt nie chciał puścić info dalej, tylko gadaliście o „braku szansy” i „konieczności czasu”. A ten twój Monchu? Półtora roku na kanapie, bo grał za wolno, a facet z numerem 17 kopie lewą nogą tak, że nawet ja, co gram w piątkę w Hali Sportowej w Białymstoku, bym nie podjął decyzji w sekundę. ROI tej sytuacji? Zero. Zyskasz go za darmo, jak on wyjdzie i da gola, albo stracisz go za nic, jak pójdzie szukać szczęścia w Azji. I jeszcze coś – sam mówisz o suszy, a macie La Masię do picia. Nie wierzę, że Barcelonie brakuje pomysłów, tylko ludzi, co chcą ryzykować na żywym organizmie. Dawajcie mu szansę, a jak nie pójdzie, to będziecie mogli dalej narzekać. Ale póki co, dla mnie to value 10/10 – zero ryzyka, tylko czekanie, aż ktoś wreszcie podejmie decyzję. 💸🔥
Barcelona moment gry
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.