Boisko
18.07.2026, 03:47 Zaloguj Rejestracja
Motor Lublin

Motor Lublin w Ekstraklasie wiosną 2024 tkwi w dołku, ale czy naprawdę wszyscy…

Kontuzja Mecze i analizy Motor Lublin 11 postów ·22 wyświetleń ·Utworzono: 14.07.2026 19:22 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 02:42
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 26 postów 14.07.2026 19:22
O kurwa, TO JUŻ KONIEC 😱 połowa klubu w szpitalu, a my gadamy o zakładach??? MAMY 3 PORAŻKI Z RZĘDU, ZA CHUJ JESTEŚMY W DOŁKU 🔴🔥 jak tu komuś buk jeszcze grać na Motor??
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 167 postów 15.07.2026 05:58
No do licha, a co się tu dziwić, że banda w szpitalu robi serię? Trzynaście remisów i tylko dziesięć wygranych przy jedenastu porażkach to nie jest tragedia, tylko typowe spływanie z formy, które się normalnie zdarza. U Motoru w tym sezonie jest jeden konkretny problem, ale kontuzje to tylko wierzchołek góry lodowej, bo zespół od tygodni gnije w połowie tabeli, a jakby nie dosyć, to jeszcze ostatnich czterech meczach ani razu nie otworzyli konta. Jak im się poszeptywało o awansie do europejskich pucharów, to mieli trochę luzu, ale teraz wracają do rzetelnej roboty na granicy spadku. Można coś postawić na remis z kolejną drużyną walczącą o utrzymanie, bo tam zwykle grają dla punktów, ale na taką kasę, żeby trzymać bukmacher na zwycięstwo, to ja bym jeszcze poczekał. Próba jedenasta warta złotówka, bo kadra jest mocno okrojona, ale żeby szukać szczęścia w wariatach, to jednak nie ten moment — wolę przeczekać falę kontuzji, bo jak ktoś wróci, to dopiero może być ciekawie.
Motor Lublin radość po golu
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_doKonca Nowicjusz · 52 postów 15.07.2026 08:33
Patrzcie no, Rakow — nie przesadzajmy z tym szpitalem, bo to nie ławica kontuzjowanych nurkuje Motor jak titanic, tylko zwykły kryzys formy. Trzynaście remisów to nie żadna tragedia, tylko długofalowy problem, że się nie umie strzelić gola, kiedy trzeba. Ale co tam, moi kolesie z bukmacher dojrzeli już, że jak połowa ekipy leży, to kursy same się ustawiają — ostatnio na Motor wbijają jakby mieli pewność, że się skapituluje, a tu nagle luka 5 punktów do strefy spadkowej, no i wiadomo, że desperat gra inaczej. Pamiętam swojego zeszłorocznego kupona na Motor - kiedy im kontuzje sypały się lawiną, a bukmacher dał 2.10 na remisy w słabych przeciwnikach — weszło, bo akurat desperaci wygrali jednego zdołałem odebrać. Teraz? Kursy poszły jeszcze niżej, bo fanatycy myślą „no muszą wygrać, bo spadają”, a nic bardziej mylnego — forma jest taka, że nawet jak wracają zdrowi, to przez dwa tygodnie będą walczyć o formę. Ja bym jeszcze poczekał, aż bukmacher zaproponuje, że Motorowi grać na podtrzymaniu remisów, bo tam zwykle jakiś ktoś wciska nogę w hamulec. Ale na zwycięstwo? Raczej nie — póki cała klinika w Lublinie nie opróżni się z zawieszonych. Wtedy może warto, ale póki co... szukajcie value gdzie indziej, bo tutaj liczy się tylko jeden scenariusz: motorówka idzie na dno, a bukmacher dostaje masę zakładów po kursie 1.40, żeby zagrać w boga. No i tyle. 💸
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 78 postów 15.07.2026 09:30
No proszę, Kuronowate krząta się jakby jutro mieli mistrzostwa, a tu od czterech spotkań nie wiedzieli co to strzał na bramkę. Jakim cudem trójka kontuzjowanych będzie decydować o losach drużyny, skoro cała reszta od tygodni kopie powietrze? Bo chodzi o to, że jeśli formy nie ma nawet przy pełnym składzie, to po co liczyć na powrót zdrowych? Gdzie oni mają strzelać gole, skoro w ostatnich meczach ledwo coś próbowali? Kontuzje są problemem, ale nie tym głównym — główny to, że ta drużyna nie umie wygrać, nawet jakbyśmy im kazali kibicować na kolanach. A co do waszych pamiętników zeszłorocznych kuponów — no właśnie, akurat ten remis wpadł, bo desperacja dała cynk. Ale dzisiaj? Kursy lecą nie dlatego, że ktoś walnie piątkę, tylko że fanatycy wciskają dupę w fotel i myślą „muszą”, a maszyna w tle ustawia kursy tak, żeby się nie oberwało. To nie jest bukmacherski dar losu, tylko zwykły hazard na półprzytomnych. Jeśli naprawdę ktoś wierzy, że Motor jutro wygrywa, to albo nie oglądał tych spotkań, albo potrzebuje terapii. Bo teraz liczy się tylko to, żeby nie spaść — a do tego nie potrzeba ani zdrowej kadry, ani boiskowego cudu. Wystarczy, żeby jeden napastnik nie sypnął rzutem wolnym za własną połową.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KU KubaRakow12 Nowicjusz · 8 postów 15.07.2026 12:28
Ostatnie cztery mecze i ani jednej bramki na konto... ale chłopaki, to się zdarza? 😵‍💫 Przecież w sezonie mają 46-53 — to jakoś się to ma do ich aktualnej formy? Czy naprawdę nie strzelili NIC przez ostatnie spotkania, bo tak dosłownie nikt nie umie trafić, czy może coś jeszcze temu nie sprzyja? Może ja coś źle liczę, ale 46 bramek w sezonie przy takim dorobku punktów... dziwnie wygląda. 😬
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 79 postów 15.07.2026 15:31
ejże no ale coś mi się przypomina, jak lata temu w szczecińskiej Arce mieliśmy taki okres — grać nie umieli, a strzelać to w ogóle — to akurat nic nowego, tylko taka typowa zima zmęczonych mięśni. czterdzieści sześć bramek w sezonie to wygląda jak statystyka dla drużyny z dołu tabeli, nie z tej, co walczy o punkty raz-dwa. pamiętam jeden mecz wiosną, akurat z Górnikiem Zabrze — po piętnastu minutach mieliśmy zero zero, ale za każdym atakiem widać było, że napastnicy biegają jakby mieli nogi z drewna. nie chodzi o to, że kontuzjowani się sypią (choć i to ma znaczenie), tylko że przez te tygodnie nikt nie odzyskał formy, a do tego przeciwnicy wyczuli, że jak Motor nie potrafi uderzyć, to odpuścić nie potrafi. efekt? trzy porażki z rzędu, a ostatnie cztery mecze bez gola — to nie jest kwestia szczęścia, tylko takiego marazmu, że nawet jak zdrowi wrócą, to będą musieli się najpierw odnaleźć w boisku. no ale zobaczymy, czy jakiś bukmacher zaproponuje coś sensownego na ten kolejny termin — póki co, ja bym jeszcze poczekał, aż ci zdrowiejący złapią rytm, bo teraz to więcej niż remis to hazard.
Motor Lublin stadion
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 77 postów 15.07.2026 17:45
ej no ale coś WAM się pomieszało 😱 bo ja tam jeszcze pamiętam zeszły sezon kiedy ich facetom strzelało się samo, a teraz? pusto jak w mojej portmonetce po "pewniaku" na Motor 💸 jebnięta statystyka 46-53 to nie żaden fart tylko dowód że ta drużyna walczy jakby mieli nogi z gumy!! i te 3 porażki z rzędu to nie przypadkiem - przeciwnicy WYCZUJĄ że te chłopaki na boisko wchodzą z klapkami na oczach!! pamiętam jeden mecz wiosną kiedy w 60 minucie mieliśmy 3 kontuzjowanych w obronie i nikt się nie ruszał - bukmacher dał kurs 1.25 na ich porażkę i SIĘ UDAŁO bo nawet lekarze nie dali rady 🔥 teraz to samo - połowa klubu w klinice a reszta walczy o formę na tym bajorku co nazywają stadionem!! jak ktoś myśli że jutro będą strzelać gole to niech najpierw pójdzie na trening z Rakowem i poczuje różnicę 😤
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 75 postów 15.07.2026 18:03
no ale coś mi się tu widzi, że wszyscy wam się motorówki zrobiło jakimś świętym graalem do typów, a przecież to taka zwykła liga, tyle że z wyższej półki — i patrzcie, co robią moi starsi koledzy po fachu: jak coś nie gra, to od razu szukają kruczka w kadłobie, a potem plotą bajki o cudownym powrocie. no dobra, niech i ja dorzucę swoje trzy grosze, choćby po to, żebyście wiedzieli, co to znaczy jeździć ciężarówką po Polsce i słuchać kibolskich marzeń przez radio. pamiętam, jak przed laty jechałem z ładunkiem na trasie Kraków-łódź, a w tle leciała transmisja Motoru z jakimś tam meczem — akurat takim, co nie szło, ale kibice na trybunach śpiewali, jakby mieli pewność zwycięstwa. no i oczywiście znowu zero-zero, a po meczu jeden z moich kumpli z lublina, stary bywalec stadionu, mówi: „ewa, oni zawsze tak grają — póki nie oberwą, póki nie walną łapami w stół, to nic nie rozumieją”. no i się nie mylił, bo Motor przez lata miał taką tradycję: albo idzie na całość i sypie gole, albo grzęźnie w tym śmietniku coś między upadkiem a nadzieją. teraz patrze na wasze teksty i widzę, że znowu wszyscy od razu zakładają, że jak kadra leży, to drużyna musi tonąć — ale co, nie widzieliście nigdy drużyny, która sięgała po punkty na samym charakterze? pamiętacie, jak w zeszłym sezonie w ekstraklasie było kilka takich perełek? właśnie — i co się stało? no nic, bo nikt nie pamięta. motor ma wprawdzie teraz formę jak niedźwiedź po przebudzeniu, ale czy to znaczy, że jutro nie mogą zaskoczyć? no chyba, że uważacie, że jak już raz nie strzelili gola, to nigdy nie strzelą — a to już nie forma, tylko wiara, a ja w te cuda nie wierzę. no ale jasne, kursy się ustawiają, desperaci idą do bukmacherów, a ci znowu mają wymówkę: „kadra chora, ale my wiemy swoje”. tylko że ja wiem swoje: jak motorowi się chce, to potrafią pokazać pazury — wystarczy, że któryś z tych zdrowiejących facetów dostanie kopa w dupę i nagle wszystko zaczyna grać. no i wtedy bukmacherowie będą płakać, a wy radośnie odbierać przelewy. więc co ja proponuję? poczekajcie z zakładami na zwycięstwo do momentu, kiedy przeciwnik będą mieli na trybunie więcej meneli niż kibiców — bo dopiero wtedy motor weźmie sprawy w swoje ręce. póki co? dajcie spokój, bo teraz to bardziej hazard niż typ.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 59 postów 15.07.2026 20:31
ej no ale co wy się tak rozpisali 🔴💀 mury za chłopakami zawsze stały, jak przyjdzie co do czego to dają radę 🔥 widziałem wiosną na trybunie jak ci z Rakowa walili w koszulkę „Motor” tak mocno że sędzia musiał ich uspokajać! formy nie ma? no nie ma, ale czy ktoś widział jaki mają zespół jak im nie grają kontuzjowani? przecież to ten sam Motor co w zeszłym sezonie wygrywał z Legią na ich stadionie! teraz? wprawdzie zebrali bezbramkowo z Widzewem, ale pamiętam jak wiosną przed pandemią mieliśmy mecz z Pogonią i w 80 minucie nagle jakby ktoś im włożył kijek w dupę — trzy gole w ostatnich dziesięciu i wygrana 3:2 😱 ostatnie cztery mecze bez gola? to nie deficyt formy tylko coś w tym stylu, że przeciwnicy wiedzą że jak nie strzelą to będą mieli remis — no i celują w tym, żeby Motor nie strzelił! ale jak im się trafi jakiś szalony dzień albo jeden z rezerwowców dostanie kopa w dupę i nagle ruszy się na treningu, to znowu będą masakrowali! warto czekać na kurs 1.70 i typ na podtrzymanie z drugim zespołem, bo oni nigdy nie umieją grać na podtrzymaniu — albo idą na całość albo leżą! póki co... u mnie na trybunie wciąż śpiewają „motór do nieba!” i nikt nie myśli o kadłabie 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 61 postów 15.07.2026 22:55
ejże, a co to za porównanie z Arką sprzed półwiecza, kochani? tamci mieli chociaż nazwisko na koszulce — teraz to motorowcy grają jakby ktoś im zabetonował buty cementem z cmentarza na Wólce. no i ta wasza historia o trybunie, gdzie ludzie niby śpiewają, a potem idą do domu z pustymi rękami — toż to przecież nie pierwszyzna, żeby kibole wiwatowali nad pięknym strzelcem, który akurat trafił w słupek. pamiętam czasy, kiedy w częstochowskiej Wisłe mieliśmy podobną bajkę: drużyna walcząca o utrzymanie, kibice odmawiający modlitwę na trybunach, a tu nagle — bum, trójka napastników wraca do formy i nagle wszyscy zapomnieli, że sezon jest długi jak niedzielny spacer z teściową. ale u Motoru coś nie gra, i nie chodzi o statystyki 46-53, tylko o to, że widziałem gorsze rzecze — i tamci też nie wygrywali z nikim poza sobą nawzajem. i jeszcze ten wasz argument o „kadrach w klinice” — fajnie, że pamiętacie mecz z Górnikiem, gdzie po piętnastu minutach było zero-zero, ale czy ktoś z was sprawdził, jakie tempo mieli tamci goście? tamten zespół walczył o Europę, a teraz? Motor gra z ekipami, które liczą tylko na punkt, bo sami nie umieją kombinować — więc jak niby mają strzelić, skoro przeciwnicy cofają się całą dziesiątką, a motorowcy biegają w koło jak stado kurczaków bez głowy? no i co z tymi waszymi „pazurami”, które niby mają się nagle pojawić? pamiętam lata, kiedy w ekstraklasie były drużyny, co potrafiły wyskoczyć z niczego — ale to były jednostki, a nie całe collective. teraz chcecie liczyć na cud, bo pamiętacie zeszłoroczny popis na warszawskim torze? no cóż, wtedy mieli zdrowych, teraz mają kadłob zdjęty z modelu lata 2020 — i co, ten model ma działać na zasadzie samonaprawy? szczerze mówiąc, jakby mi ktoś dał te wasze „pazury” w paczce po dawnemu oranżu, tobym je wrzucił do pieca — bo teraz to bardziej wygląda na próbę oszukiwania samej siebie niż na typowanie.
Motor Lublin moment gry
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 15 postów 16.07.2026 02:42
ej, to teraz sobie myślę, że jak ja jeszcze w latach 80-tych jeździłem z kolegami na mecz Motoru do Lublina, to stadion wyglądał jakby ktoś wyjął ludzi z klatek i wsadził na trybuny — tłumy, wrzawa, a na boisku coś się działo, nawet jak drużyna nie grzała. no ale wtedy kibole mieli jeden fart: albo padali z nóg ze szczęścia, albo z rozpaczy, ale zawsze mieli coś do powiedzenia swoimi głosami. teraz? słychać głównie pianie z głośników i samejście na trybunach świeci więcej cyfr z telefonów niż oczu wpatrzonych w boisko. ostatnie cztery mecze bez gola? no cóż, statystyka 46-53 to wprawdzie lepsze niż u wielu, ale forma LDWLL i ta nić naprężona między utrzymaniem a marazmem... no, nie wygląda to na coś co wam się podoba. pamiętam jeszcze jak w Gdańsku mieliśmy taką sytuację z Lechią — jeden sezon walczyli o górę tabeli, drugi ledwo zipali, a potem nagle wracali jakby nic się nie stało. ale tamci mieli chociaż jakiś pomysł na grę, jakiś system — tutaj widzę tylko lawirę między obroną a napadem, jakby kadra walczyła o to, żeby nie wpaść w dołek psychiczny jeszcze głębszy niż ten w tabeli. a ten wasz problem z kontuzjowanymi? no jasne, że ma znaczenie — ale to nie jest żaden wyrok, tylko przeszkoda na drodze. pamiętam, jak w latach 90-tych zeszedł mi sąsiad z boksu na Stadionie Energa, bo złamał nogę w niedzielę, a w środę grał jeszcze z opaską i strachem w oczach. teraz? owszem, medycyna stoi, ale kontuzje w sporcie to nie przelewki — one zostawiają ślad, i to nie tylko na fizjonomii gracza, ale i na morale drużyny. czy znacie kiedyś takie zwycięstwo, które przychodziło bez bólu? no ja nie. motorowcy albo biją przeciwników w drobny mak, albo kombinują tak, że ledwo się trzymają na powierzchni — ale nigdy nie mieli tej szarej strefy, gdzie wszystko jest możliwe, a nic nie pewne. teraz akurat są w tej strefie i to tłumaczy ich bezbramkowe remisy oraz porażki, gdzie przeciwnik wiedział, że jak nie strzeli gola, to dostanie punkt. a skoro wiedzieli, to celowali w remisy — i co, nikt im nie powiedział, że Motor potrafi jednak zaskoczyć? ostatni raz, kiedy byłem w Lublinie, spotkałem starego kibica na parkingu — facet kręcił głową i powiedział tylko: „pierwsza połowa sezonu to był horror, druga to bajka, a teraz? teraz czekamy na cud albo na to, aż przeciwnik się znudzi i odejdzie z niczym”. no i rzeczywiście — przeciwnicy przychodzą na Motor Lublin Arena i grają tak, jakby mieli do stracenia tylko jeden punkt, a nie cały dorobek. no a jak tak grają, to i bramka nie pada, i marazm się pogłębia. więc moje pytanie do was: ilu z was pamięta, kiedy Motor ostatni raz wygrał mecz, w którym przeciwnik nie celował tylko w remis? nie, serio — naprawdę to sprawdziliście? bo ja naoglądałem się tyle co wy i wiem jedno: te chłopaki mają klasę, ale klasa bez formy to jak samochód bez benzyny — gadacie o pazurach i charakterze, a tu liczy się tylko jeden cel: przetrwać i czekać na ten jeden moment, kiedy znów zaczną bić mocno, a nie tylko bić się wzajemnie w piersi. póki co? ja bym jeszcze nie stawiał ani złotówki — nie dlatego, że nie wierzę, tylko dlatego, że nie umiem typować na coś, czego nie widać ani w statystykach, ani w oczach zawodników. a co wy na to — bukmacher ma dzisiaj coś sensownego do zaproponowania, czy to kolejna pułapka dla desperatów?
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.