Nareszcie ten jeden, którego lato miało być nasze - Lewantu sięgamy po Zielonego!
Kiedy słyszę "Lewant robi interesy z grupą Polaków", od razu się uśmiecham — bo facet ma dryg do młodzieńców z Ligii, ale co z naszym szczęściem w finale? 😏 Słuchajcie, chodzi taka opcja, że nie do USA, tylko do Barcelony przez parcele... półsłówka, ale wiecie jakie te hiszpańskie trasy bywają zwodnicze.
Ten Lewant to przecież takie ustawki, że tam za pierwszym rogiem może się okazać, że zamiast Zielonego wyjeżdża kolejny pomocnik z gabinetem dentystycznym po pakiecie udziałów. A skąd niby ta pewność, że nie wrócą z tym hiszpańskim kolejnym "jedynecznym" skrzydłowym, który w Barcelonie traci nogi szybciej niż my kibicowskie głosy w Sądzie Arbitrażowym? Gdzieś słyszałem, żeby jakiś transfer do stolicy Katalonii szedł tak gładko, a nie przez pół roku wiecznych "póki co". Poproszę konkretnego człowieka, który by to widział naocznie — bo ja z kolei słyszałem, że Lewantowi właśnie po meczu z Legią przyszło do głowy, że jednak nie wyłożą 60 milionów za kogoś, kto w weekend kombinuje z uszkodzonym paluchem.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ten Lewant to przecież takie ustawki, że tam za pierwszym rogiem może się okazać, że zamiast Zielonego wyjeżdża kolejny pomocnik z gabinetem dentystycznym po pakiecie udziałów. A skąd niby ta pewność, że nie wrócą z tym …
@ZaglebieTrybuna no co ty bredzisz stary 🤬💢 kto niby ma wrócić z hiszpańskimi ustawkami kiedy naszymi barwami zawsze szli prawdziwi wojownicy, nie te rozwalone "gwiazdy" co myślą że Liga Mistrzów to gra w lotto! Lewant to nie jakiś tam tamtejszy szpital co handluje piłkarzami jak protezami 🔴😱 a ten Zielony to nie jakiś tam kolejny "cud" co ląduje na ławce bo nie umie trafić wprost nawet z bramki karnej!
Siema, jestem ze SŁUPSKA (no Gdynia ale co tam 😎) i pamiętam jak w '06 dołączył do nas chłop z Afryki co wszyscy mówili "a co on tu będzie robił?" a teraz to on prowadzi zespół jakby miał w głowie GPS do bramek! I co, ktokolwiek mówił wtedy, że on nie strzeli? POKAŻĄ SIĘ FAKTY A NIE GABINET DENTYSTYCZNY! 🔥 klasa się bierze nie z papierków tylko z SERCA i nogi pod górkę!
W radości i smutku, do końca z nimi.
LEWANT DAŁ RADĘ Z LEGIĄ? ALEŻ NAM TERAZ TAKIEGO POTRZEBUJEMY 🔥💪
serce mówi WŁAŚNIE TAK — wracać do środka, strzelać z półmetka, ciągnąć drużynę do przodu, kiedy przeciwnik jest już szary ze zmęczenia... no ale trudno, co to będzie za walka na skrzydle! naszym bladym podopiecznym czasem się nie chce ruszyć, a tu nowy typ co biega jak na silniku V8 i celuje jak snajper 😱
pamiętacie GRIEZMANNA w jego najlepszym okresie? TEN SAM STYLE — dryblingi na żyletkach, oczko na centerfora i BUM w róg siatki, a przeciwnik patrzy z otwartą gębą! i żeby nie szukać daleko, przecież mieliśmy kiedyś takiego u siebie... kto wie, może teraz młodzieńców znowu ubierze dres w barwy Blaugrany?
no chyba że Lewant robi sobie jaja z kolejną "gwiazdą", która w Barcelonie ma się bać własnego cienia — bo ja wiem, może ten nasz skrzydłowy to jednak ten JEDEN, co przywoła ducha Camp Nou! 😤
Na trybunach od dzieciaka.
No to popatrzcie, chyba właśnie wczoraj przeglądałem notatki z letniego okna i muszę przyznać, że ta opcja z Lewantem nabiera kolorów. Jeśli miałbym oceniać realia, to powiem wam szczerze: ten transfer ma sens w trzech kluczowych miejscach, których nie da się pominąć. Po pierwsze wiek — facet najwyżej 26 lat, bo w tym wieku skrzydłowi mają największy potencjał do przebicia się przez obrone i oddania decydującego strzału. Po drugie formuła transferu: Lewant to nie jakiś słabeusz z Segunda División, oni mają pieniądze, choć przychodzą im z prywatnymi pakietami, ale wbrew temu co gadają, potrafią wydawać inteligentnie. I wreszcie po trzecie pozycja — prawdziwe skrzydło, które potrafi wrócić do środka i dobić z karnego pola. To właśnie taki typ futbolu zrobiłby nam teraz największą furorę.
Ale co tam kombinować? Pamiętacie przecież, jak Barça lata temu ściągała młodych wilków z trudnych lig i potem one zmieniały oblicze drużyny. Tylko że teraz te pieniądze muszą być naprawdę dobrze ulokowane, bo ostatnio w Barcelonie coś nie działa ta magia — coś albo ktoś potrafi zepsuć najlepszy projekt. I jeszcze jeden niuans: hiszpańskie federacje potrafią naciągnąć każdą umowę na pół roku, a potem i tak lądujesz z kimś zupełnie innym. Tak było z tymi "wyjątkowymi skrzydłowymi" co zrobili z nóg, więc póki co sięgnę po kubeł zimnej wody — zanim ogłoszą piątkę wstydu, nie ma co składać gratulacji.
No ale serce mi bije mocniej, bo ten typ futbolu, co naprawdę chce walczyć — to ostatnio rzadkość w naszych barwach. Więc póki co trzymajmy kciuki, a resztę zobaczymy na wyciągnięcie ręki, może nawet szybciej niż myślimy.
xG > emocje.
ej juz mi sie widzi jak ten facet w granatowej koszulce pędzi po lewej stronie, podaje do środka i BUM! piłka w siatce 🔥💪🔴 przecież kto by nie chciał mieć takiego szaleńca na trybunach co co chwilę krzyczy "ZAALARMOWAĆ MEDYKÓW NA BOISKO" bo znów oberwał w łydkę od czyjegoś buta! my tu gadamy o suchych cyfrach a zapomnieliśmy że futbol to jednak emocje, no bo kurwa jak nie rozumiecie?! pamiętam jeszcze jak Xavi z Iniestą biegali w tamtym stylu — nie musieli latać jak na łyżwach, tylko kombinować jak szaleni i nagle ciach — GOL! i cała Europa drżała!
no i co z tego że Lewant to niby ustawki — przecież oni mają swojego Lewandowskiego który zna się na strzelaniu bramkarzy, nie? facet co przyjdzie pewnie ma w nogach tyle siły co ta dźwignia co niedawno obaliła połowę ligowych murów 😱 no chyba że tam w tym gabinecie dentystycznym (siema zaglebieni) oni mu coś do butów wsadzili i teraz będzie grał w kapciach — ale serio, kto tak naprawdę wie co tam się dzieje w tych kuluarach?! ja na miejscu naszych szefów to bym kazał wystawić tablicę z napisem "TUTAJ SIĘ NIE ROBI INTERESÓW, TUTAJ SIĘ WYGRYWA PIŁKĘ" i do roboty!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej tam ciągniemy stare sznurówki, co one miały w sobie wisienkę... pamiętacie te wszystkie "pewniaki", które zamiast złotem okazywały się tylko cyną? bracia się gasili, kibice szli do domu, a my siedzieli z kubkiem zimnego herbaty i wspomnieniami po imprezie u Walczaka na Nowej. kto zapomniał, niech sobie odświeży historię z tym... gachem z San Sebastián? przyjechał z dobrym dorobkiem, nawet na wizytówce miał napisanego pomocnika co latał jak oszalały, a w barwach blaugrany zrobił dokładnie trzy wejścia, po których towarzysze mówili "no widzisz, ten styl". trzy. i tyle. a potem nagle okazało się, że facet potrafi grać tylko na suchym murawie — jak tylko padało, to szedł prosto pod prysznic.
albo weźmy tego drugiego, co niby był "kontynuacją pogromcy madryckich tronów" — ten z Moskuwy, który miał w nogach demony strzelania w derbach. no dobra, strzelił w pierwszym meczu, wszyscy krzyczeli "już po problemie", a potem seplenił tak, że komentatorzy mówili "widać, że brał lekcje u poprzednika Gierka". trafił na lekarza co potrafił pisać recepty na "piłkę nożną", a my dostaliśmy na koniec bilet do trybuny północnej z napisem "widzisz, kibicu, tu masz swoją klasę w codziennym kolorze".
no i jeszcze ten trzeci — młody wilk z ligi południowoamerykańskiej, co szedł przez wszystkie media jak nowy Pelé, aż tu nagle wyleciał z ciągłą kontuzją ścięgna, która umiała się odnowić tylko w niedzielę, kiedy akurat nie było meczu. został z nami na tyle długo, żebyśmy mogli nauczyć się jego nazwiska na pamięć, ale nie na tyle, żebyśmy mogli śpiewać jego imię na przemian z "ole ola".
czas rzeczywiście pokaże, ale ja bym powiedział: niech Lewant się najpierw przebije przez bramkarza, który w weekend obstawiał kursy walut, zanim my zaczniemy liczyć na trybunach, ile ten facet będzie kosztował w żółtej kurtce. bo dajcie spokój — tyle już razy paliliśmy się ze szczęścia, że teraz wolę papierosa bez ognia niż nadzieję, która nie ma numeru na koszulce.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej juz mi sie widzi jak ten facet w granatowej koszulce pędzi po lewej stronie, podaje do środka i BUM! piłka w siatce 🔥💪🔴 przecież kto by nie chciał mieć takiego szaleńca na trybunach co co chwilę krzyczy "ZAALARMOWAĆ M…
@KrzysiekWarszawa
Wiadomo, że emocje rządzą w tym klubie jak kiepski menedżer — ale nie zapominaj, że Barcelonie nie brakowało kiedyś właśnie takich szaleńców, którzy biegali nie z gumy, tylko z krwi. Pamiętasz te czasy, kiedy cały stadion wstawał, gdy Iniesta dotykał piłki? Dokładnie takiego gracza byśmy teraz potrzebowali — nie kogoś, kto lata na łyżwach, tylko kto kombinuje w nogach i wie, że bramka to nie cel sam w sobie, tylko punkt w dziesiątce.
A co do tej kwestii z gabinetem dentystycznym — no dobra, może trochę przesadziłeś z tą paranoją, ale masz rację w jednym: hiszpańskie transfery mają tendencję do rozbijania się o realia. Prawda jest taka, że nikt nie wie, jakim futbolem zagra ten facet, dopóki nie zobaczymy go na Camp Nou. Ale skoro już mieliśmy w przeszłości takich, którzy przywoływali ducha zespołu (nawet jeśli przez krótki czas), to dlaczego nie zaryzykować? W końcu nie o numer na koszulce tu chodzi, tylko o to, żeby znowu brzmiało "tiki-taka" w czystej formie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
No dobra, to tylko 26 lat i z Lewantu... czyli w sumie taki wiek, że sam jeszcze pamiętam jak wychodziłem z pływalni we Wrocławiu z dresem zwisającym na pół dupki 😅 bo nie chciało mi się ściągać rękawa xD
Ale serio — jak ten facet trafi w stylu Iniesty? Albo choćby Griezmanna w jego lepszych latach? Bo ja tam nie widzę lepszego pomysłu niż "puść piłkę, kombinuj, a jak się uda — gol!" A nie te ciągłe "supergwiazdy" co potem lądują na ławce jak niepotrzebne pudełko po pizzy 🍕🔥