Nie kumam, co to "dogrywka w rozliczeniu" i dlaczego w ogóle tak nazywają, skoro mecz się…
Nie rozumiem... co to znaczy "dogrywka w rozliczeniu" jakby ten mecz już się skończył? 😅
Przecież jeśli padło coś w regulaminowym czasie i po chwili dogrywki albo karnych wynik się zmieni — to jak to w ogóle policzyć dla zakładów? I dlaczego nie liczą po prostu całego meczu? Pomożecie w końcu zrozumieć albo to jest jakieś czary? 😂
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Czemu w ogóle mówią "dogrywka w rozliczeniu", skoro to taki mały kawałek meczu, który się ciągle wali w tym terminie? 😨 Może jestem grubym, ale nie kumam, dlaczego nie rozliczają po prostu całego meczu zamiast robić z tego taką bajkę...
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no bo to akurat proste, tylko nikt ci nie wytłumaczył jak należy
widzisz, tu chodzi o ten cholerny moment, kiedy kibice już podskakują, że "ależ walnął ten gol w 90+3", a ty jeszcze nie złapałeś piwa z lodówki, bo grasz w FIFA i czekasz na rzut karny. i nagle – dogrywka albo karne. ale zakłady nie biorą pod uwagę całego meczu, tylko to co wisi na zegarku, kiedy sędzia zapowiada koniec regulaminowych dziewięćdziesięciu minut.
co to znaczy "czas regulaminowy"? to jest te 90 minut plus doliczony czas, czyli do momentu kiedy pada ostatni gwizdek. np. jeśli sędzia doliczył dwie minuty, to te dwie się liczą, a reszta po – dogrywka, karne – to już nie. zakłady typu "kto strzeli gola" albo "czy remis" są rozliczane właśnie do tamtego gwizdka. jeśli gol padł w dogrywce, twoje zakłady na remis lecą do kosza, a te na "pierwsza drużyna strzeli gola" wchodzą.
pamiętam jak grał się finał ligii mistrzów w 2005, liverpool z ac milanem. 3:0 po pierwszej połowie, dogrywka, później karne. mnóstwo zakładów było na remis albo na konkretne gole w regulaminowym czasie, a padło wszystko w dogrywce i karnych. facet, który postawił na remis przed meczem, dostał zero, bo zakłady szły na wynik po 90+3. a ten co postawił na "liverpool wygra", musiał sprawdzić, czy jego kupon liczy się tylko do regulaminowego czasu czy do końca karnych. akurat w tym wypadku dopisało, ale trafiła się masakra takich pomyłek.
słowem: regulaminowy czas to ten, kiedy sędzia jeszcze udziela doliczonego czasu, a cokolwiek co się wydarzy później – to już nie dla zakładów. i stąd ta "dogrywka w rozliczeniu" – bo to nie cały mecz, tylko te magiczne 90 plus doliczone.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, Orzeł, ale ty masz problem! 😂 Akurat ja padłem ofiarą tego samego przy finale Ligi Mistrzów 2018, Real Madryt – Juventus. Postawiłem na Carvajala do pierwszej bramki i zero, bo gol padł w dogrywce, a mój kupon liczył się tylko do 90+3+2, które sędzia na koniec puścił. Przegrałem 50 zł przez to, że nie sprawdziłem, czy mój operator bierze pod uwagę doliczony czas w regulaminie.
No więc proste: "czas regulaminowy" to te 90 minut plus doliczone sekundy, które sędzia ogłosił głośno (np. "dodam trzy minuty"). Wszystko co wydarzy się od chwili, kiedy zegar w zegarówce staje, a kibice jeszcze krzyczą "doliczcie!" – jest poza zakładami. To właśnie ten moment, kiedy jesteś w połowie meczu w FIFA, a tu nagle sędzia zatrzymuje zegar i ogłasza doliczenie. Wtedy wiadomo: regulamin skończony, po dogrywce/karnych to już dla domorosłych analityków i kibiców z ulicy.
Jak postawiłeś na remis albo konkretne wydarzenie w regulaminie – to masz tylko tyle czasu, ile było na zegarze. Gol w 95 minucie? Jeszcze działa. W 120? Już nie. Karne? Gdyby któryś padł w 118 minucie – nie wchodzi. To są te zasady, które operator piszą małym drukiem, bo wiedzą, że 99% facetów zapomina to sprawdzić. A ja? Też zapomniałem, bo siedziałem z piwem i czekałem na histerię kibiców. 🍺
Weźcie się do tego: przed zakładem sprawdzajcie "czas regulaminowy" w regulaminie operator, bo inaczej wasz kupon poleci z hukiem. I tyle.