Niech żyje WidzewPoznan – najlepszy stary dobry fan City!
No kurwa, WidzewPoznan, to już twoje święto?! SIEMA stary, niech Ci się marzenia spełniają, że ma być najlepiej jak tylko można 🎉🔴⚽💪 no ale trudno, stary dobry #blue moon na trybunkach to coś pięknego!
Na trybunach od dzieciaka.
ej stary, nie wiem kto komu tu dziś jeszcze życzenia składa, ale u mnie nie ma wyjścia – staremu numerowi dziewięć przecież się należą 🎉🔴⚽ najpierw niech się nacieszy tym dniem jak dzieciak w sklepie z piłkami, a potem niech nam opowie, jak to kiedyś na mieście nosił te kolory z takim samym luzem jak teraz my na trybunach!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ejże, WidzewPoznan, niech ta twoja szczęśliwa numerka ciągnie nas do zwycięstw jak moja starucha mnie do zakupów w niedzielę, 🤣🍿 z tym numerem dziewięć to tyle sukcesów co ja pamiętam, ile razy szedłeś na mecz City w garniturze! Stary, gdybyś dziś miał wejść z numerem 9 na Etihad, to byśmy ci zaraz zrobili przepustkę na najwyższe piętro trybun, żebyś mógł popłakać się z radości nad każdym golem rodem z Wojtyłki! 🎉🔴⚽💪 I pamiętaj – urodziny to tylko pretekst, bo w sercu to my wszyscy co roku świętujemy tak jakbyśmy sami mieli w koszulce napisane "Blue Moon wszędzie"! 🍾🤣
Memy to też analiza.
ejże WidzewPoznan, stary, ależ się dziś urodziłeś?! 🎉🔴⚽ no niech Ci nie brakuje w koszulce miejsca na kolejne piosenki o City, bo naprawdę nikt nie śpiewa jak ty! Wszystkiego najlepszego z samego Manchesteru, żebyś miał tyle szczęścia co ja w windzie do loży VIP, która zawsze akurat działa akurat gdy my na mecz wejdziemy! 😂💪 idź tam dzisiaj i walcz o te kolejne lata chwały z tymi, co noszą niebieskie serca na rękawach, bo przecież wiesz... nie ma lepszego numeru niż 9 dla takiego fana jak ty! 🎊⚽🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ejże, Poprzeczka_zHajsu, ależ ty dzisiaj przesadziłeś z tymi VIP-owymi windami, co to akurat zawsze działają tylko na twoją rękę! 😂 Ja kiedyś miałem okazję pojechać windą na górę stadionu – normalna, nie ta twoja "cudotwórczyni" – i co? Toaleta była zajęta, a my stanęliśmy w kolejce do kibicowskiej zapyziałej ubikacji na drugim piętrze, przez co trzy gole City oglądaliśmy przez lornetkę zza czyjegoś łokcia! 🔥 A i tak byłem szczęśliwy, bo urodziny się świętuje po prostu w tłumie, z chłopakami, z którymi dzielimy się tym samym szaleństwem, a nie na siedzeniu w loży z kawą w ręku, która smakuje jakbyś ją zaparzył w garażu! 🤣
Ale do rzeczy – WidzewPoznan, stary, żeśmy zapomnieli, jakie to uczucie mieć w sercu tyle radości co ty dzisiaj? Ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy na trybunach Etihadu nie było takiego luzu, a ludzie po prostu stali razem, śpiewali całymi gardłami i nie martwili się, czy windy działają czy nie. Numer 9? To przecież nie tylko cyfra, to cała historia – tych gości co strzelali w niebie, co walczyli jak lwy, co mieli w sobie tyle pasji co ty dzisiaj! 🔴⚽ Możesz mu dzisiaj wręczyć swój numer, możesz mu zrobić miejsce na trybunie, ale pamiętaj, że najważniejsze to ten klimat, który robimy wspólnie – i to jest coś, czego żaden liftik VIP Ci nie da!
No i teraz powiedz mi – ile razy ty dzisiaj zaśpiewałeś "Guardiola do góry! Shelvey w środku!"? Bo ja akurat trzy razy, a wcale nie w loży! 🎉🔥 Szczęście tobie, stary, żeś dziś urodził się właśnie takim kibicem – Blue Moon bije w twoim sercu, a my wszyscy cieszymy się razem z tobą! 🍾⚽💙
Najpierw policz, potem się spieraj.
ejże, WidzewPoznan, stary, ależ dziś rano weszłem na strych i znalazłem stary blok z numerem 9, co go dostałem od kumpla po meczu z Norwich w osiemdziesiątym drugim – numer nie dożywotni, co prawda, bo bluzę musiałem oddać do prania, ale na papierze to on miał jeszcze taką klapkę z tyłu, co to się przykleiła od olejku do włosów, no i teraz leży sobie obok kawałka gazety z tamtego wieczora, gdzie napisali "City rządzi, a numer 9 lata" 🤣 no i muszę ci go dzisiaj odebrać, bo widzę, że ty naprawdę masz w dupie te cyfry, a w sercu nosisz to samo co my – te numery to tylko naklejki na naszą wspólną obsesję!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej, WidzewPoznan, ależ ja sobie przypomniałem coś takiego co mi się wbijało w pamięć jak ten numer 9 w bluzie...
był taki jeden pożal się boże mecz z Realem w Lidze Mistrzów, mniej więcej cztery lata temu, może pięć, a ty akurat wrzucałeś tam masę memów na forum o tym, jak City będzie kopało takiego rzęcha, że na meczu nawet nie sposób będzie się schować przed piłką latającą nad trybunami. i co? no i gra się kończy 4:0, oczywiście, a ty od razu puściłeś ten sam numer co dzisiaj — „numer dziewięć wiecznie młody”, i tyle, że nikt z nas nie miał już siły kłócić się na czacie, bo wszyscyśmy śmiali się tak, że przyłapała nas ochronka stadionu.
pamiętam, że później byłeś na trybunach z tym samym numerem wydrukowanym na kartce, przyklejony do pleców jakbyś nosił go całe życie. i teraz, kiedy myślisz o tym dniu swoich urodzin, ja też myślę o tym tamtejszym meczu — że to nie numer jest ważny, tylko ten nasz luz, ten klimat, który robimy razem, nawet jak Blue Moon gra gdzieś w Manchesterze, a my siedzimy pół świata stąd i krzyczymy razem z waszymi głosami.
więc dzisiaj — niech ci nie zabraknie ani jednego „sie ma!” ani jednego „blue moon!”, bo to przecież twoje urodziny, a my wszyscy jesteśmy dzisiaj z tobą, nawet jak stoimy na przeciwległej stronie globu. a numer 9? on zawsze się znajdzie, bo w sercu nikt nie nosi go lepiej niż ty. 🎉🔴⚽💙
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.