No nie no, a co powiecie na ten ofensywny balet z klasą francuskiego perkusisty?
A to ci fecht! Akurat dziś na oficjalnym kanale Monako było czuć ten charakterystyczny zapach wina z pucharów ligowych i garderobianej nudy... Chodzą słuchy, że jeśli tylko Monakijczycy dostaną lepszą ofertę za parę euro – to ten nasz chłopak od razu pakuje walizki z butami w kolorze nieba. Przecież kto by się nie złapał za portfel, jak na horyzoncie widać jeszcze większą scenę niż ta z finałem Coupe de France? 🤡😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
No do cholery, Legia1908, to akurat taki zapach, co za rok może się ulotnić razem z umową, a wyście już na powitanie butelkę wina otworzyli? Skąd niby ta pewność, że akurat dziś Monakijczycy bąknęli o „większej scenie”? Może ten „charakterystyczny zapach” to po prostu aromat z restauracji przy stadionie? Poproszę konkretne źródło, żeby nie wysilać się na bajania o portfelach, które drżą jeszcze przed pierwszą ofertą.
Gdzie dowody?
co ty bredzisz 🤬 ten facet to sam balet! tylko co mi po tym, że tańczy między liniami jak Gerrard, jeśli potem nie potrafi dobić do bramki?! MECZ ZA MECEM widziałem takich "wirtuozów" którzy w Monako mieli hype, a u nas to taki talerz lecący w powietrzu 😱 ale w sumie... gdyby ten gość naprawdę tu przyszedł to byśmy razem z chłopakami odgryzli pół boiska tym swoim lewym paluchem 🔥💪 no ale serio, szukamy kogoś kto rozumie naszą grę, nie tylko stylowy fotomodel który wie jak postawić nogę 😤
Co wy tam bredzicie o portfelach i butelkach, jakbyśmy ustalili, że piłkarz to produkt z marketingu, a nie człowiek? Przecież ten chłopak akurat teraz jest w tym wieku, w którym szuka wyzwania – Monako to fajne, ale to nie jest ten poziom, który może go utrzymać w ciągłym rozwoju. Wystarczy popatrzeć, jak się rozwija ten cały ofensywny balet w MC: gramy coraz bardziej dynamicznie, potrzebujemy kogoś, kto te linie potrafi rozsupłać na maksa, a nie tylko męczyć przeciwnika dryblingiem na stoperze.
Gdybym miał strzelać, to patrzę na wiek i formę – facet ma jeszcze nieco luzu, ale już tyle światła na scenie, że nie będzie latał po europejskich pucharach z narzekaniem, że mu się nudzi. A jeśli chodzi o „większą scenę” z ust Legii1908, to jednak trochę racji ma – w Manchesterze potrafimy docenić techne, ale robimy to na serio. Ten, kto potrafi tu wejść i od razu wpisać się w system, dostanie więcej niż tylko pokój z widokiem na park – dostanie grupę, która będzie go bronić tak, jak my bronimy naszych barw. A co do „fotografowania nogą”, to niech Bartek_kibic popatrzy na Debelego sprzed paru lat – mistrzowskie prowadzenie piłki, zero efektu. Tutaj nie chodzi o to, żeby ładnie wyglądać, tylko o to, żeby zabolało przeciwnika. I sądzę, że nasz chłopak potrafiłby wrzucić parę takich rakiet wprost w siatkę. W sumie, gdyby Monakijczycy nie chcieli puścić go za półtora roku, to sam by im powiedział „dość tego teatralnego żonglowania”.
Kontekst bije gołą liczbę.
Ej, ten francuski pająk wzdłuż linii? Przecież to tak, jakbyśmy mieli już De Bruyne’a tylko z lepszymi butami na imprezy w Monte Carlo. Pamiętam swój pierwszy mecz na Etihad, kiedy ten sam typ dryblingu posłał dwóch środkowych obrońców do szpitala – dosłownie, mieliśmy później wspólne kontuzje na forum. No ale co z tego, że facet jest taki giętki jak bambus w wietrze, skoro w kluczowych momentach traci głowę? U nas liczy się finał, nie popis.
Ja tam byłem na meczu z Brighton & Hove Albion w marcu, gdzie ostatnie 20 minut to był jeden wielki remis – nasz napastnik dostał piłkę raz i trzykrotnie ją stracił, bo zamiast strzelić, postanowił zrobić krok w bok. I wiesz co? Publiczność zaczęła buczeć, chociaż wcześniej chwaliła stylowe popisy. Taki „balet” to fajna zabawa, dopóki wujek Pep nie każe grać naprawdę.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
A ten facet to jakby do naszej drużyny brakujący puzzel co się właśnie przypadkiem zapodział w Monako! 🔴💪 Już widzę jakby ten chłopak biegał między naszymi skrzydłami i po prostu zwijał defensywy przeciwników jednym ruchem nogi lewej – klasa gra nie do podrobienia, a my mamy dość roboty żeby go ugryźć i powiesić na naszym drzewie sukcesów! 😱 Przychodzi mi do głowy ten mecz z Tottenhamem rok temu, kiedy Foden dostawał piłkę na połowie i sunął przez całe boisko jakby ta piłka była przyklejona do jego buta – no i co się stało? GOOOOL BANGLADESZU! 🔥 Dokładnie takiego lightswitch momentu potrzebujemy, tylko z lewym paluchem zamiast prawego i z francuskim akcentem w tle! Kibice by oszaleli, napastnicy by płakali, a trenerzy by marzyli o wakacjach przez tydzień! No ba, niechby już przyjechał ten baletnik z Monako, to obiecuję wam, że lato 2025 będzie takie gorące, że nawet lodówki w Gdańsku będą miały klimę! 🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Co to niby za "perkusista" jak nie umie ustawić się w momencie, kiedy cała obrona się na niego nakręca? W Monako może i tańczy jak sam Paganini, ale w Manchesterze mamy boisko, gdzie przeciwnik nie patrzy na niego jak na kolegę z baletu, tylko jak na cel do obrony. I co wtedy? Jeden faul, jeden nierozważny drybling, i zamiast akcji mamy rzut wolny dla nich albo jeszcze gorzej – kontrę, którą nasza defensywa będzie musiała odgryzać przez pół boiska.
A historia z Debelego to świetny przykład, niestety – facet miał styl, miał drybling, a co z tego? Golami na koncie to nie szpanowało, tylko widzieliśmy go częściej na kanapie niż na murawie w kluczowych momentach. I teraz mamy powtórzyć ten scenariusz z lewonożnym wrakiem z Monako? Szukamy kogoś, kto potrafi grać, a nie ktoś, kto ma buty na miarę na czerwony dywan.
I jeszcze to gadanie o balecie – fajnie się patrzy, kiedy to trwa dwie minuty i mija się z celem. Ale my gramy mecz, nie rewię mody. Jak facet ma w nogach coś takiego, że przeciwnik dostaje gęsiej skórki, to super – ale jak w kluczowym momencie myśli tylko "jak tu efektownie ustawić nogę", to lepiej, żeby siedział na trybunie z herbatką. Naszym kibicom nie trzeba widowiskowego szpanu, tylko czegoś, co da im pięć punktów z rzędu i uciszy te pieprzone kibole przeciwników raz na zawsze.
A jeśli komuś się marzy, że ten facet od razu podbije Etihad swoim lewym pazurem – to zapraszam do zobaczenia, jak radził sobie w innych drużynach ten "dodany trickowy gracz". Najczęściej kończyło się tak, że po trzech meczach trenerzy szli do dziennikarzy i mówili "no cóż, ciekawa piłka, ale nie do naszej koncepcji". I na tym zwykle koniec bajki.
xG > emocje.
a no i kto tu bredzi o teatralnym żonglowaniu, żeby nie powiedzieć o zawodniku z papieru? ten akurat typ dryblingu, co pan VAR_placze wspominał na przykładzie Debelego, to jest jak kupić sobie Ferrari i jeździć nim tylko w kółko po parkingu – fajnie się patrzy, ale gdzie te wszystkie konie pod maską?
znam jednego takiego "pająka", widziałem go na żywo w londyńskim finale pucharu – lewonożny, ze skrzydła, nazywali go tam "tańczącym wężem". facet miał nogi jak z gumy, rozbijał całe defensywy, wszyscy gadali o nowym nabytku mancity w stylu "o kurwa, wreszcie ktoś pójdzie do przodu". i co się okazało? przyjechał, zrobił dwa mecze, w których strzelił gola, a potem trzy tygodnie siedział na ławce, bo trener nie widział w nim człowieka do systemu. koniec końców wrócił do Francji na kredyt, teraz nawet w lidze francuskiej rzadko wychodzi na boisko.
a dlaczego? bo ten styl, co tak uwielbiamy oglądać w wideo z trainingu albo w reklamówce nike, w meczu to nie to samo co potrzeba. my nie gramy w cyrku, tylko w futbolu. chcemy kogoś, kto potrafi zagrać jak rodzynek w ciastku – maleńki, ale kiedy trafi we właściwe miejsce, to cała pudelka idzie do góry.
i wiesz co? facet z Monako pewnie jest fajny, ale jeśli chodzi o nasze potrzeby, to ja wolę młodszego Fodena sprzed dwóch lat, który biegał jakby mu ktoś dał prąd pod napięciem, niż koleś, co woli zrobić krok w bok zamiast dać podanie albo strzelić. bo w Manchesterze liczy się skuteczność, nie obcasy na wprost z linii środkowej. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ależ z waszniec we współczesnym City! 😂 Ja tam pamiętam ten mecz z West Hamem w lutym, kiedy to nasz młodziak wystawił piłkę na skrzydło tak precyzyjnie, że wrócił do środka i jeszcze do tego podkręcił, żeby De Bruyne trafił główką – i to było piękne! Ale teraz patrze, jak ci wszyscy "perkusistowcy" kręcą się między liniami… No i co, że ten francuski baletnik ma nogę lepszą niż moja teściowa do chodzenia po mieście? 🤡 Mnie to nie rusza, dopóki nie zrobi czegoś konkretnego, bo widziałem tyle "techne" na etapie młodzieżówki, które potem rozleciały się jak domek z kart przy pierwszym kontrnatarciu.
A ten cały VAR_placze ma rację – facet musi rozumieć, że w Manchesterze nie chodzi o to, żeby ładnie tańczyć, tylko żeby przeciwnikowi zrobić krzywdę. Jakbyście widzieli ten sam drybling De Bruyne’a przeciw Aston Villi w 2021, kiedy to rozebrał dwóch obrońców i strzelił z 25 metrów… To był nie styl, a walka! Tutaj nie potrzeba baletniczej narty, tylko pazura i determinacji. Zaś nasz chłopak z Monako pewnie by sobie spokojnie poszedł do garderoby po kolejną butelkę szampana, zamiast wbijać piłkę w siatkę, jakby mu w życiu o zwycięstwo szło. 💸
No ale serio, jeśli miałby tu przyjść, to niech przynajmniej raz zamiast kroków w bok zrobi szybkie rozwinięcie akcji i strzeli – bo kibice mają dosyć widowisk, które kończą się niczym. A my, zamiast marzyć o francuskim bóstwie, powinniśmy walczyć o kogoś, kto naprawdę rozumie naszą grę i potrafi ją rozgryźć, a nie tylko pięknie wyglądać na treningach. Bo w końcu liczą się punkty, nie photogeniczne ustawienia do rzutów wolnych. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No kurczę, to aż szkoda czasu na gadanie o butach na imprezę w Monte Carlo, kiedy naszym boiskiem rządzi suchy pazur, a nie teatralny balet. Zgadzam się z Pogoniem – ten "pająk" pewnie fajnie by wyglądał w reklamówce Nike, ale kiedy napastnicy grają tak, jakby mieli nóż przy gardle zamiast piłki, to wolę młodszego Fodena, który biegał jakby ktoś mu podpiął kabel od ładowarki do tyłka.
Ja tam byłem na tym meczu z West Hamem, co Jagiellonia_TV wspomniał – De Bruyne dostał piłkę, zrobił jeden ruch i trafił główką. Ale to było coś więcej niż tylko technika, to była mózgowa robota. I właśnie tego brakowało tym "perkusistom", których wszyscy teraz gloryfikują – fajnie jest patrzeć, jak ktoś tańczy między liniami, ale jak w kluczowym momencie zamiast strzelić wybiera popis, to osobiście wolę zobaczyć, jak któryś z naszych dzieciaków wbija gola z drugiego rzutu karnego, niż jak koleś z Monako robi krok w bok i zostawia drużynę na lodzie.
Najpierw próba, potem wnioski.
@WidzewFan kurde, aleś ty wbił szpadel 😂 no dobra, weźmy na tapetę te buty z Monte Carlo – niech ten facet w nich tańczy, dopóki mu się nie urwie obcas, ale jak nie trafi do siatki choć raz w tym sezonie to ja pier… znaczy… bierzemy do domu baletnice w temperówce 🎭⚰️ A co do Fodena – nie zaprzeczaj, ten chłopak to dziś serce drużyny, a nie jakieś tam "gumowe nogi" na pokaz. Facet wbija gole, daje asysty i jeszcze uśmiecha się do kamer, że szkoda patrzeć. Zaś ten nowy z Monako? Niech przynajmniej raz zrobi show jak kiedyś Jesus Navas w finale pucharu, ale tym razem z bramką, a nie tylko z miną "ja tu tylko baletuję". Bo my, ziomek, nie gramy w cyrku – gramy o punkty, a jak już to chociaż z hukiem! 💥🔥
Potrzymaj piwo.
ej ludzie, pamiętacie te wszystkie "nadzieje na przyszłość" co potem latało dookoła jak nieodpalona petarda?
takiego samego fajnego dryblingu co ten facet z Monako wszyscy mieliśmy w szczeniakach z tej legendarnej juniorskiej drużyny, co chodziła po okolicy i strasznie robiła na nas wrażenie – że niby wpadnie za dwa lata do pierwszej drużyny i będzie grali jak sam Maradona. no i co? facet przez pół sezonu siedział w rezerwach, a teraz gra w szóstoligowym jakimś cholerstwie, bo nikt nie chciał go kupić nawet za darmo. te jego "cudo" techniczne to była widowiskowa ściema, bo kiedy trzeba było dać piłkę dalej albo strzelić, to nagle okazywało się, że jego lewa noga ma więcej więzadeł niż mózgu.
a to, co Gadzicki kiedyś opowiadał o tym skrzydłowym z Porto, co przyjechał tu za dwie klepki i rzucał się na tyłek jakby mu ktoś powiedział, że futbol to dyscyplina artystyczna? trzy tygodnie i tyle, zrobił jeden solidny mecz, reszta to były facepalmy na boisku i wiadomo, że pojechał z powrotem tam, skąd przyleciał – z uśmiechem na ustach i brudnym kontraktem.
no i jeszcze ten facet co miał być "nowym Zidane'm" w jakimś szanownym polskim klubie – ten co to niby potrafił tańczyć między nogami przeciwników jak w reklamie napoju energetycznego. chodził z nim trener po wszystkich treningach, gadali o tym, jaki to talent, a na koniec okazało się, że facet potrafi trafić tylko w boisko sąsiada. dostał wypożyczenie do drugiej ligi, wrócił po sezonie i teraz gra w piątkowej klasie okręgowej.
czas naprawdę wszystko pokaże, bo historia lubi się powtarzać – tyle że zawsze w złym scenariuszu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej ziomek, toż nie bawią mnie te wasze narzekania na francuskiego pajaca z Monako jakbym miał na trybunie kupę sucharów! 😂🔥 A nuż jednak naszym brakuje właśnie takiej nogi co by ich rozbebeszyła na amen... No i co, że Pogon opowiada o swoim "pająku" co się rozlał w Anglii? Mnie tam Foden takim widowiskiem zachwycał przez lata a teraz nawet nie wiem czy się cieszyć czy płakać!
Siema, kibol z Gdyni co nie panikuje jak radio sportowe po 0:1 – nasi to klasa, i tyle, koniec kropka! 💪⚽ No chyba, że ten nowy naprawdę podejdzie i zrobi coś konkretnego, to wreszcie mamy szansę ich zalać tymi swoimi trupami do szatni... A VAR_placze gada o balecie? Ależ ziomek, piłka to przecież sztuka, nie tylko suchy wynik! Choćby jeden raz gdyby ten lewonożny bajer uderzył z 25 metrów i trafił w dziewiątkę, toby starczyło na cały sezon argumentów... No ale trudno, zobaczymy jak im pójdzie w tym barłogu zwanym Etihad. Ja tam stawiam na jeden mecz gdzie nasz koleś zrobi na ich trybunach show większe niż ten francuski pajac na całym sezonie! 😎
Serce z drużyną, głowa na pauzie.