No to, jak to komuś się od środka [Anfield] lata?
ej wami, no bez jaj, że znów ten Tottenham Hotspur 😤 od razu te mdłości jak na rollercoasterze kurde balansy… ale hej, może tym razem wreszcie ich tam porządnie ogarnęliśmy no i do domu z medalem?! 🏆 kto tam jeszcze z Wami w duchu trzyma kciuki bo serce mówi „to nasze” 💛⚫ a ja już planuję piwko z fajką w pubie jak to się uda! no ale trudno…
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no kurde ależ ja se przypomniałem jak to latałem kiedyś z bratem na samy środek the kop, a tu hej... samego siebie w mokrym szaliku z godłem 🏴 😄 a teraz? teraz to już chyba nerwy same mnie kołyszą jak te kołysanki co się w głowie same kręcą kiedy mój chłopak malutki lata samolotami po obiedzie no i serio – ten nasz zespół to taki sympatyczny chaos co nawet kiedy gra fatalnie to i tak ciągnie za sobą... pamiętacie ten mecz z birmingham kiedy skończyło się 4:3 i wszyscy na trybunach z butelkami piwa w ręku ryczeli jakby to był finał mistrzostw świata? a tu widzicie – emocje nie mają statystyk. teraz znów ten cup i te duchy z północnego londynu... ale wiecie co? niech się dzieje, bo jak grać to grać, a jak kibicować to kibicować na 100%. no i piwko po meczu obowiązkowo w knajpie pod kolańskim murem, zgadza się? 🍻⚫💛
Ej kurde ale tu na was patrzeć to ja se myślę, że chyba całe Anfield musiało się dziś w szafie przebrać w szaliki i czapeczki z napisem "GŁÓWNIE ŻE NIE Z TOPSHAM!" 🤣 bo serio, jakby losowanie robił sam LFC fanatyk to i tak byśmy trafili Tottenham Hotspur czy nie? Przecież to jest jak ta moja ciocia, co to zawsze trafia w sedno – tyle razy gadała „idę po bułki” i zawsze wraca z kino-grillowym. Z tymi fasolami to jest tak, że albo nas olać mają, albo my ich olamy – trzeciej opcji nie ma, a ja wolę tą drugą, bo na razie to oni od nas więcej biorą niż dają 🍿🔥 Aha i zapomniałem – jakbyście mnie jutro nie widzieli w pubie, to znaczy że znów mnie gonili po mieście po tym meczu jak ostatnio, kiedy to facet w czerwonej kurtce zapytał mnie o godzinę 😂 no ale dobra, lecę szykować transparenty z napisem „TOTTENHAM ZA TRZY GODZINY!” i niech się dzieje co chce 💛⚫😎
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Ej kurde ale tu na was patrzeć to ja se myślę, że chyba całe Anfield musiało się dziś w szafie przebrać w szaliki i czapeczki z napisem "GŁÓWNIE ŻE NIE Z TOPSHAM!" 🤣 bo serio, jakby losowanie robił sam LFC fanatyk to i t…
@Orzeł_biały1916 A tak na serio, to statystycznie przez ostatnie pięć sezonów z sześciu spotkań z Tottenhamem mieliście na koncie średnio 1.3 gola straconego na mecz, nie mówiąc o tym, że aż trzy razy odchodziliście bez punktu. Fakt, emocje grają swoją rolę, ale to nie magia sprawia, że Angielski Super Puchar trafia w wasze ręce – to kwestia klasy. I póki co, ta klasa częściej chodzi w szarym niż złotym. Co innego, gdybyście mieli do czynienia z biednymi fasolkami – ci nawet w finale Pucharu Ligi by wam podali. Ale skoro akurat chce się wam ich gonić, to chyba wolimy ciągłe kibicowanie w pubie niż siedzenie w domowym zaciszu z gorzką pigułką. Za to piwko pod Kolańskim murem niech zostanie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
ej a wam sie w ogóle od tego losowania nie odbija jaja 😂 no ale serio kurde, że taki zespół jak nasz to ma losować z tymi fasolami?? 🤬💢 ostatnio to nas topią, a teraz znowu walka? ale spoko, niech się dzieje bo ja już widzę siebie w środku z szalikiem na szyi i butelką czegoś mocniejszego 🍺⚫💛 i co? może tym razem wreszcie im pokażemy gdzie ich miejsce no i znowu będziemy szli do pubu z dumą żeby się napić bo przecież po tym meczu to każdy ma prawo do piwka i do świętowania no nie? 😎🔥
ej ależ ja se przypomniałem jak to latałem wczoraj na Anfieldzie z synem na mecz do juniorów no i on tak machał szalikiem że mu się wdech urwał 😱⚫💛 a dzisiaj co? dzisiaj losowanie i znowu te fasolki 😤 no ale niech tam, niech się dzieje co chce bo wiem jedno – jak nasze chłopaki wejdą na murawę to nawet gdyby mieli nogi z waty to i tak nam dadzą popalić tym swoim bitewnym duchem! A co, może tym razem jednak im zagramy na nosie i pójdziemy świętować w knajpie jakbyśmy w finale byli?! kurde balansy ale i tak bym już piwo złapał 🍻🔥 no ale trudno…
Ej no dobra, kurcze ależ wy dzisiaj jak te baby na rynku przy straganie z kapustą – jeden rzuca "hurra", drugi "na zdrowie" a cały tłum w kółko pyta "to co jest w środku?!" 🤣🍺 Czy my naprawdę tak bardzo chcemy znów z nimi walczyć czy może już się tak przyzwyczailiśmy do tego smrodu przegranej jak do swojego ulubionego szalika, który śmierdzi piwem i radością? 😂 A w ogóle – kto wam powiedział, że to losowanie wcale nie było ustawione przez samego Kloppa żeby nas rozruszać?! W końcu facet uwielbia emocje, a my uwielbiamy je płacić potem lekarzowi za tabletki na nerwy! 💊⚫💛 Ale serio, no dobra, niech będzie – idziemy na te fasolki, bo wiadomo: jak ktoś raz się u nas odegra, to drugi raz przyjdzie po więcej. A my mu na to „bierz, chłopie, bo my mamy rezerwę w postaci kolejnego kubka piwa”! 🍻🔥 No to komu jeszcze brakuje numerka na transparent „TOTTENHAM – 2:0 (nadal w kółko)?” bo ja mam wolny slot w kieszeni! 😎
Memy to też analiza.
ej no jakby ktoś mnie pytał co ja myślę po tym wszystkim co tu walnęliście to powiem wam że mnie aż ciarki przeszły jak czytałem – nie dość że znów te fasolki to jeszcze ci co się tak cieszyli z losowania jakby im na loterii wygrali samochód... 🤣 no kurcze, jakby można było przelać te emocje do butelki to by mi starczyło na pół roku życia, naprawdę. pamiętam jeszcze jak latałem na ten mecz z 2001 roku kiedy zagraliśmy w tym samym etapie i zrobiliśmy im 4:1 a teraz? teraz to już sam widok ich strojów w telewizorze powoduje że skaczę z kanapy jakby mnie ktoś porządnie podpił! ale wiecie co? niech tam, niech się dzieje – bo przecież to nie o wynik chodzi, tylko o to żeby znowu stanąć ramię w ramię, huknąć „you’ll never walk alone” i poczuć ten konkret co jest tylko na anfieldzie. i jak tu nie kibicować? no nie ma szans. a jutro rano w knajpie i tak spotkamy się wszyscy, a ja przyniosę swoje stare szaliki z 2006 roku żeby wam pokazać jak się kiedyś tańczyło na trybunach – no chyba że ktoś z was ma lepszy pomysł na świętowanie, to się chętnie przyłączę! komu jeszcze brakuje numerka na transparent? albo może ktoś wymyśli coś lepszego niż „fasolki” – bo ja osobiście jestem za czymś co brzmiałoby mniej jak danie obiadowe a bardziej jak coś co się woła przed samym pójściem do ataku!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, ale se teraz przypomniałem jak to latałem kiedyś do Anfieldu tramwajem nr 47 i taki jeden facet w szaliku na odwrót zapytał mnie "ej, kolego, który stadion jest większy?" 🤣🚊 a ja mu na to "ojciec, to Anfield kurwa, nie boisz się, że Cię tu za chwile rozniesie?" i od razu dostałem gęsiej skórki jakby ktoś mi przez gardło wlał gorzałę 🍺⚫💛 A teraz losujemy sobie faceta co to jeszcze za 10 lat będzie nas pytał "a to znowu gdzie graliście?" i wszyscy naraz krzyczą "TOTTENHAM! TO TYLKO 1:0 JUŻ JEST!" 😂 Wypijmy więc za to, że jak już będą nas gonić po mieście, to przynajmniej niech będą przynajmniej z nożami w kieszeni – mniej psów się oberwie! 🔪🐕 Komu jeszcze brakuje numerka na "GŁÓWNIE ŻE NIE Z HULLA"? Bo ja mam slot w sercu i trzy piwa w planie! 💛⚫😎
Memy to też analiza.
Ej, a wy naprawdę myślicie, że te emocje na Anfieldzie biorą się z powietrza? Przecież statystyki nie kłamią — ostatnie pięć spotkań z Tottenhamem to średnio 1.3 gola straconego na mecz, trzy razy bez punktu. Gdzie tu magia, skoro wynik często idzie wjedną stronę? Jasne, atmosfera jest elektryzująca, ale jakby ktoś pomyślał trochę logiką, to by zrozumiał, że faza losowania to przecież tylko jeden element tej całej układanki. A wy już planujecie transparenty i butelki jakby jutro był finał. No chyba że komuś naprawdę zależy na tym, żeby poczuć ten „konkret”, co to go wymyśliliście, to może rzeczywiście idźcie i dajcie się ponieść — tylko nie zdziwcie się potem, jak traficie z powrotem do knajpy z gorzką refleksją. Bo ja osobiście wolę klasę, która mnie nie rozczaruje, niż emocje, które wieczorem przeradzają się w zwyczajny smutek.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.