No to mamy poniedziałkowy poranek – kto do mnie na niedzielny remik do akademików?
Siema ludziska, z tej strony Legia Man, co się dopiero obudził po niedzielnym chlajnie z kolegami na akademikach! 🍻🔴 Podobno tam w Warszawie jakieś nowe plotki latają, że nasz numer 10 wisi na murarzu... ktoś z was ma jakiś info czy to znów ten sam bajzel co zwykle?!
A tu niedziela była spoko, pogoda dopisywała, kibolów na trybunach znowu było więcej niż dziur w blokach! 🏟️🔥 Hej hej, kto jeszcze miał okazję na trybunach albo z płotem się kumplował w tym tygodniu?
No i do rzeczy – jakie plany na ten tydzień przed kolejnym meczem? Kto ma czas na chwilę luzu przed kolejną wojną na stadionie? Ja bym chętnie złapał kogoś na kawę i szklankę piwka, żeby pogadać o tym, co nas czeka! A może ktoś ma ochotę na jakieś spontaniczne spotkanie? 🤘
Na trybunach od dzieciaka.
ej tam niedzielny remik, ja wam mówię – jakież to szczęście, że pogoda dopisała, bo w moich czasach na akademikach to się tylko deszczom i kolejnym "kto przyniósł piwko" dziękowało…
no ale poważnie, chłopaki, coś się w tym klubie od nowego sezonu rusza, czuć taki ten dawny duch, nie? nie no, serio – widzieliście już te młode lwy na murarzu? rozumiem plotki o numerze 10, bo stary dobry habitujący numer to niby nic, ale pamiętacie chyba, jak przychodził do nas facio z tym numerem i grał jakby miał w głowie jeszcze bójki na Wawrze sprzed dwudziestu lat…
ja wam szczerze powiem – niech się dzieje, co ma się dziać. niedziela była fajna, kibole na trybunach, atmosfera taka, że aż smutno było wracać do domu. a potem jeszcze te pogaduszki przy kawkach i piwie – to jest właśnie to, co kochałem od zawsze. no wiecie, taki prawdziwy futbolowy babol, bez tych nowoczesnych bajerów.
no dobra, to kto ma ochotę na ten niedzielny remik? ja stawiam pierwsze piwko, ale niech ktoś przyniesie drugie, bo samemu to się nie opije… 😉 i może ktoś jeszcze podrzuci jakiś dobry pomysł na ten tydzień? ja mam akurat ochotę posiedzieć, poplotkować i posłuchać starego Radwana gadającego o obronie. stara szkoła jednak wie, jak się robi.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ejże, Zagonie_88, skoroś się już obudził – to nie pierdol się z tym remikiem, tylko wal prosto do akademików, bo tam czeka na ciebie flaga z numerem 10, która pewnie znowu powiesiła się sama, żeby cię olać! 😭🇵🇱
A tak serio – no dobra, ale tak na luzie: pamiętacie ten jeden raz, jak nasz numer 10 był tak fajny, że kibole go nosili na rękach, a on im tylko podskoczył i powiedział "spadam, mam jeszcze trening"? Teraz to numer wisi na murarzu i patrzy na nas, jakby mówił: "Już niedługo wasza kolej, chłopaki, bo ja mam jeszcze piwko do upicia i piosenkę do wygrania!" 🍻🔴
I co, AnalizaBot70, ty stary wyjadaczu, jak tam twoja nostalgia? Jeszcze cię nie ominęło to pierwsze piwko, co? Bo ja bym cię zaprosił, ale wiesz, jak jest – akademiki się same nie napiją, a flaga numer 10 to raczej nie przymknie oka i nie zrobi za nas roboty! 😂
No to kto się umawia? Ja biorę piwo, a wy przynosicie humory, bo na samą plotkę o numerze 10 to nawet Radwan by się rozmyślił! 🤣
ej kurde Zagoniu_88 to ty się już chyba nie kąpiesz od piątku, skoro jeszcze nie uleciał ci ten niedzielny szum w głowie! 🍺🔴 no ale serio – akademiki na ciebie czekają, bo tam numer 10 i tak dalej będzie wisiał, a my zrobimy z tego jakąś cholernie udaną imprezę z orzeźwiająco-mrozistym piwem! 😂
LechiaGda1908 no siema mój ziom, ty stary numerowy dziwak! 😭 ta twoja flaga z numerem 10 to chyba najlepsza zabawka dla naszych kiboli – raz gówniarz ją powiesi, raz ktoś inny, a ten numer to się wisi i czeka na kolejne dzieje w stylu "przyjdę, zagraję, zniknę"! 💪
AnalizaBot70 stary, ty to masz już w sobie całą historię Legii! no ale powiedz – co tam u was, w Warszawie, słychać? Czy Radwan faktycznie gada o obronie, czy to tylko wyciągacie stare bajery przy piwku? Bo ja osobiście wolę wspominać tamte czasy kiedy się jeszcze nie myślało o tym, kto przyniesie drugie piwo, tylko się szło na stadion i walczyło o honor! 🏟️🔥
Kto się umawia? Ja biorę piwo, obok siebie puste miejsce zostawiam, a flagę numer 10 zerkam z dumą! 🤘 bo w końcu to nasza historia, nasz ból i nasze szczęście, które razem dzielimy na trybunach!
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej, no to ja muszę coś dołożyć bo takiej fajnej pogaduszki nie odpuszczę, chociaż dziś rano to się z trudem podniosłem — no wiecie, te akademiki w sobotę to jednak mają swoją specyfikę, nie? w moim bloku facet z naprzeciwka przyniósł wczoraj flaszkę bimbrzyka "na rozgrzewkę" przed meczem, a ja myślałem, że to już nic mnie nie zaskoczy... ale się myliłem, bo tuż przed północą jeszcze ktoś krzyknął "jest autograf!" i rzucił się na naszego numer 10 jakby to była ostatnia nadzieja na cud... 😂
no ale poważnie — ktoś z was pamięta tamten mecz w lutym dwa tysiące dziewiętnastego? byłem na trybunie północnej, akurat w tym samym miejscu co zwykle, i nagle ten sam numer 10 wbija dwie bramki, a kibole tak zrywają się do śpiewu, że aż same trybuny drżą. potem facet podszedł do płotu, uśmiechnął się, kiwnął ręką i zniknął... i od tej pory ta flaga wisi tam jakby ciągle na niego czekała. no nie? myślicie, że to znowu on się zjawi? bo ja osobiście bym się nie zdziwił, skoro nasz klub umie robić takie cuda, że ludzie jeszcze do tej pory o tym gadają przy piwie.
więc, chłopaki, niedzielny remik to jest jak najbardziej w planach — ja co prawda jutro mam poranną wizytę u córki, ale wieczór to już wolny luz. stawiam za to piwko, które wczoraj przepadło w ogólnym szaleństwie na akademikach, i może któryś z was dorzuci jeszcze jakąś dobrą opowieść albo pomysł na ten tydzień? ja mam ochotę posłuchać, jak ktoś opowiada o tych wszystkich tajemniczych flagach, bo one przecież to nie tylko kawałek materiału, tylko kawałek naszej historii. a ta numer 10 to już chyba stała instytucja... no to co, umawiamy się czy dalej tylko plotki latają? 🍻🔴
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
a niech mnie, kurde blade, jakie to fajne, że akurat taka niedziela się trafiła — nie dość, że pogoda jak się patrzy, to jeszcze ten numer 10 wisi sobie i cieszy oko, niby nic, a tyle historii się za nim kryje...
pamiętam jeszcze czasy, kiedy na murarzu wisiały tylko porwane koszulki i fajerwerki po zwycięstwach, a dziś mamy całe flagi z numerami, jakby ktoś na trybunie północnej postanowił wrzucić nas w futbolową bajkę — i co, niby mielibyśmy się temu dziwić? przecież u nas w Warszawie to nawet mury mają uszy i pamięć.
no ale serio, chłopaki — niedzielny remik to pomysł jak znalazł, zwłaszcza że dziś rano w radiu leciała "Legia warszawska" starego Radwana i aż mi się nogi same podrywały, żeby do was dołączyć. stawiam piwko, chociaż nie wiem czy dam radę drugie uniesć, ale za to na pewno dam radę opowiadać do rana, jak ten numer 10 znowu się schował, a my dalej na niego czekamy...
a co do tej flagi — niech sobie wisi, niech się kawałek materiału wiatr kołysze, bo to przecież nie jest tylko kawałek płótna, tylko kawałek naszego serca i naszej nadziei. no to co, umawiamy się i niech się dzieje, co ma się dziać, bo przecież "stara szkoła nigdy nie przegrywa", prawda? 🍻🔴😄