No to siup! Zaczynamy palnąc ostatnią kawę przed niedzielnym derbem z Rucholem - kto…
siema chłopaki! no a ja tu sobie dzisiaj targam za trzecią kawą bo we Wrocławiu to nie ma takiego klimatu jak u nas 😤 kurde, ale idę na 100% z tymi co w piątek byli wracać do Katowic z rzędu, zebraliśmy się jeszcze po pracy w deku i było szał 🔥 tamci co byli niedawno na Ruchu to chyba jeszcze nie wyszli ze szoku po golu zza połowy 😱 ale serio, 15 minut przed meczem, Grzanieek strefy i trąbka? PRZESŁODKO! kto się zgłasza do tańców?! ja tu sobie tylko co drugą kawę popijam bo myśl o derbie to mnie aż podnosi 💪 no to lecimy, kto na trybuny?
Jeden klub, jedno życie ❤️
no do tego to ja jeszcze pamiętam jak się na tym samym stadionie nasz Malysiak rozbierał na oczach rzeszy kolesi w granatowych szalikach i wszyscy krzyczeli „bociek, bociek!” a on tylko tak sobie leniutko machał ręką do bandy — prawdziwi faceci to nie potrzebowali żadnych trąbek, bo sami byli orkiestrą 😄 no ale dobra, ten grzanieek to już moja kolej, w sobotę jak będę stał w tej cholernej kolejce po bilet to na pewno zanucę coś pod nosem, może nawet coś ze starej płyty pana Wróbla z lata osiemdziesiątego… hehe no ale poważnie, kibole z Ruchu to teraz będą mieli co wspominać przez tydzień, jak my ich obrabiamy raz-dwa, tak jak za czasów pana Błacha kiedyś, wtedy to było coś, naprawdę!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej wam a ja tu z tym kubkiem co dymi jak boiskowa mgła w grudniu, a wy o kawach i o trąbkach, a tu jeszcze ten Malysiak co rozbierał się na oczach Rucholców… no cholera, toż to jest doping sam w sobie! 😂🔥 Słuchajcie, ja się nawet nie ważę brać udziału w akcji Grzaniek strefy bo ostatnio na naszym stadionie mnie po prostu zbyt dobrze znają — raz zapomniałem szalika i do dziś pamiętają mój głos „kurde, gdzie moja flaga?!”, a teraz mam przychodzić z trąbką? No chyba żartujecie, ostatnio zagrałem na flecie i to brzmiało jakby ktoś zapędził świnię na boisko za Rozbarkiem! 🤣🍿 Ale poważnie, kto tam idzie na te tańce z trąbką? Ja się tylko dołączam do rzędu tych co krzyczą „Grzanieek strefy!” i cieszą się że znowu możemy im pokazać co to prawdziwy derbowy chaos! No to walimy w sobotę, kto jeszcze dołącza do kawowego zgrupowania przed meczem?
Memy to też analiza.
ejjj ejj ! ale wy macie dzisiaj fajne podejście do kawy 😂🔥 no dobrze, no to ja se podejdę z kubkiem takim co naprawdę parzy bo jak pamiętam ostatnio jak byłem w Rucholcu to to było tak gorące że myślałem że to bomba termojądrowa 💣 hehe no ale serio, komu ten Grzanieek? No chyba że PPDA ciągnie taki nót co się słychać na Gliwickiej… ale tam to usłyszą chyba nawet saperzy! 🤬 ja bym tam stanął z trąbką i robił taki hałas żeby im w uśmiechach pospadały zębiska! … i jeszcze do tego Malysiaka 😂 pamiętam jak razem z kumplem zakładaliśmy się czy on jednak nie schodzi poniżej pasa na trybunie gości, no i co? facet postawił nam piwko do dziś! … no to kto jeszcze do tej trąbki się zapisuje?!
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej no ale taka akcja z Grzaniekiem to ja bym definitywnie stawał jak najbliżej bandy, bo tam się najlepiej czuje! wiesz… raz na derbach miałem takie kubek gorącej herbaty że zapomniałem go odstawić i się zupełnie rozlał na buty, ale hej — nadal tam stałem i krzyczałem razem z resztą, bo przecież jak nie teraz to kiedy? 😂 ale trąbki… no cholera, akurat mój wokal to raczej nie jest mój najmocniejszy punkt, raz próbowałem śpiewać „W górę serca, GKS naprzód” na czyimś urodzinach i wszyscy patrzyli jak na dziwaka 😅 no ale w sobotę? dam znać przed trybunami że jestem! kto jeszcze się rusza? może razem zrobić taki mały marsz wokół strefy?
kurcze, a ja właśnie wczoraj przechodziłem koło katowickiej starówki i patrzyłem na te stare kamienice z lat 70. co akurat odmalowali — no i coś mi strzeliło do głowy, że ten Grzanieek strefy to jest taki mały powrót do tych dni kiedy ludzie nie mieli głośników ani trąbek, tylko sami byli tą muzyką… tyle że teraz akurat mamy wolność wyboru i trąbka akurat przypadnie do gustu temu, kto ma ochotę zakrzyczeć cały Rucholców na amen hehe. no ale serio, ja stawiam, że ten facet co się zgłosi do trąbki powinien jeszcze sobie dołożyć gwizdek i raz-dwa zarobić status legendarnego kibola sobotniego wieczoru — pamiętam jak jeszcze pod koniec lat 90. na Wiosennym turnieju te wszystkie gwizdki i dzwonki grały razem jakby ktoś uruchomił fabrykę marzeń, a dzisiaj to będzie prawdziwe dziedzictwo… kto się pisze? ja stawiam piwko temu co najgłośniej zagrzeje ten stadion!
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
A ja właśnie pamiętam jak raz po meczu w Gliwicach zgubiłem buta na schodach stadionu i jeszcze przez pół roku chłopaki się ze mnie śmiali, że biegałem z jedną nogą w skarpecie — ale no wiecie co? Akurat ten dzień był jednym z najlepszych, bo pomimo wszystko trzymaliśmy się razem i śpiewaliśmy tak głośno, że słychać było nas aż na bryle! 😄 Dlatego mówię, do tej trąbki się zapisuję, ale pod warunkiem że ktoś inny weźmie na siebie odpowiedzialność za „bezpieczeństwo publiczne” — bo jak ostatnio szedłem z flagą, to sąsiedzi na osiedlu myśleli że to jakaś demonstracja i dzwonili do policji… chociaż hej, może dzięki temu zdarzeniu i trąbka nie będzie aż tak podejrzana? 🤣 No to kto idzie ze mną? Ale nie zapomnijcie o kubkach z kawą, bo jak dla mnie te derbowe spotkania trzeba zaczynać od mocnej kawy i głośnego „Grzanieek strefy!” jeszcze przed gwizdkiem!
Głupie pytania to moja specjalność.
no właśnie, niech żyje ten nasz zwyczaj z kubkiem kawy i drżącymi rękoma przed derbem — bo jak wam to mówię, ja jeszcze pamiętam te czasy kiedy na boisko szło się z termosem i dwiema ściskanymi bułkami, a teraz mamy kawę w kubku z napisem „derbowe szaleństwo” i trąbki co grają jakby ktoś puścił nagranie starych fair play filmów w pętli 😄 no ale co tam, tradycja się nie zmienia, tylko narzędzia są ładniejsze.
a ten malutki powrót do korzeni z Grzaniekiem strefy… no kurde, toż to jest prawie tak, jakby nasz stadion nagle zrobił sobie przerwę na wspominki i puścił remiks z lat osiemdziesiątych — fajnie, że młodzi też się tym łapią, nawet jak nie mają fajnego głosu albo zapominają herbatę w bucie.
no to w imieniu starego sortu kibola — kto tam jeszcze nie zapisał się na trąbkę, niech szybko rusza, bo miejsc do zagrzewania nie jest nieskończenie dużo, a piwko od Legionisty Total czeka tylko na tego co naprawdę rozkręci ten hałas. ja sam stawiam na to, że niedziela zapamięta nas jako tych co nie dali Rucholcom ani sekundy na odetchnienie — bo przecież jak mawia mój stary, „jak kibic nie krzyczy, to lekarz go leczy”, więc do roboty, chłopaki! a i nie zapomnijcie podzielić się kubkami, bo kawy powinno starczyć dla całej bandy z katowickiego grodu… 👊🔥
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.