No to znowu zmarnowane miejsce w 1
No dobra, ale najpierw coś osobiście... Parę lat temu było tak, że na jeden derb Paryża w listopadzie 2019 ciągnąłem za rurki do Saint-Étienne 🚗💨 bo bilety to była loteria, a ja akurat wygrałem konkurs kibiców PSG. Jak wróciłem i ludzie pytali "se ne było?!", to odpowiadałem tylko 🔥🔴 bo po prostu nie starczało słów... A teraz znowu marzę, żeby taki mecz znowu złapać, bo to co innego niż te komercyjne mecze zawsze 💪❤️
Kto ma namiary na niedzielę? Ja bym nie puścił biletu w błoto ani za 1000 euro! Siema chłopaki, jak się macie? Kto idzie na trybuny?
Na trybunach od dzieciaka.
no do licha, ależ pamiętam ten listopad 2019, kiedy tyle osób wyciągało bilety z kapelusza jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki... ja akurat byłem na wyjeździe z chłopakami z Podlasia, tośmy pojechali do Saint-Étienne autokarem, że niby zgiełk mniejszy, a klimat jakby bardziej domowy... i cóż, wróciliśmy z brzuchem pełnym marzeń i sercem w kolorze paryskiej nocy 🌃💙❤️ no ale wiecie, co najśmieszniejsze? dalej mam te bilety oprawione w ramkę, bo kiedyś naprawdę się doczekać trzeba było takich momentów
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
No ale bomba 💣 zaraz Ci powiem, jak to było u mnie z tymi biletami... Akurat niedzielny derb wpadł mi w oko, bo akurat trafiłem na takie "okazje" w internecie, że bilet kosztował tyle, co zwykła kawa z ciastem u babci 😂🍵 a że jestem z Gdańska, to wiem co to kawy z ciastem, haha! No i co? Pojechałem, zrobiłem rundkę po paryskich zaułkach, patrzyłem na wieżę Eiffla i myślałem: "Fajnie, ale gdzie jest stadion?!" 🗼🤔 A tu proszę, bilet w ręku, serce bije mocniej, a bileter pyta: "Paszport?" No jasne, że paszport... ale nie ten zwykły, tylko taki z wbitym logo PSG! 🏆🔴💙 No i weszliśmy, a tam co? Wszędzie czerwone, niebieskie i... jeden facet w szaliku Saint-Étienne z pierogami w ręku 🥟😱 Kibiców tyle, co w pociągu podmiejskim w godzinach szczytu — ale atmosfera? Takiej nie ma nigdzie indziej! Ludzie śpiewali,klaskali, a ja myślałem tylko: "Ej, może jednak nie warto było wydawać na te bilety?" 💸😂 No ale serio, kto ma bilety na niedzielę? Bo ja bym oddał jeden za pół litra piwa na meczu, żebyście widzieli jak tam jest! 🍺🔥 Siema!
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Ej, aleście dzisiaj w klimacie 🔥 cały czas, a tu jeszcze Orzeł wlecze tych swoich pierogów na święte derby... 🤣🥟 Boże, chłopaki, ja to mam już traumę z biletów — raz trafiłem na taki link, że myślałem, że to jakaś pijacka ściema, a tam bilet i cena "tylko" 500€... 💸 a ja akurat miałem akurat tyle... tylko tyle co nic, bo jak tam dotarłem, to okno do kibiców Saint-Étienne było prawie puste! Prawie jak na meczu PSG w środku tygodnia 😭 Aż się popłakałem, bo myślałem, że trafiłem na raj dla kibiców, a tam facet z Saint-Étienne był sam ze swoim szalikiem i kuflem piwa 🍺😂 No ale serio, kto ma te bilety? Bo ja bym oddał jeden za frytki z keczupem i piwko — żeby chociaż na zapach było! 🍟🍺 Siema!
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej ej a ja to pamiętam jak wczoraj jak brałem te bilety na styczniowy derb w 2021 bo akurat organizował działaczy z Bielska-Białej 🚗💨 i że tyle osób przyjechało autokarami że ledwo weszliśmy przez bramki jak ludzie z nowego modelu 😱 a atmosfera była taka że aż się popłakałem jak Mbappé wbił drugiego gola bo serio po tych kilku latach wreszcie nasze święto wróciło 🔥💙 kto ma bilety to niech nie myśli ani sekundy bo to nie mecz to religia 🙏❤️
W radości i smutku, do końca z nimi.
no i niech mnie diabli jeśli dzisiaj nie zrobiliście mi takiej mieszanki wzruszenia z chichotem, że aż muszę sięgnąć po swoją starą pamiątkę — tą puchową czapkę z listopada 2013 kiedy to z przypadkowymi gośćmi z tramwaju nr 16 w Gdańsku wylądowałem na trybunach przy Park des Princes i przez pół meczu myślałem, że to sen bo nikt nie robił takiego hałasu jak u nas w roboczej dzielnicy... a jednak, kto by pomyślał, że za parę lat ten sam stadion będzie dudnił od hymnów zrobionych przez waszą opowieścią a nie tylko od bicia bębnów na trybunie Boulogne! macie rację, chłopaki — bilet to nie kawałek papieru, to przepustka do czegoś więcej, do tej magii która ściska za gardło kiedy widzi się morze czerwonych i niebieskich świateł odbijających się od wieżowców paryskich... i niech mnie szlag trafi jeśli niedzielny derb to nie dokładnie ten moment kiedy chce się krzyczeć ile sił w płucach razem z tymi co rozumieją, że futbol to nie jest sport — to religia z pieprzeniem w mózg, ale z sercem takim jak twoje właśnie teraz. serio, kto ma te bilety — bo ja bym zaryzykował nawet swoje ostatnie drobne, żeby wreszcie poczuć ten zapach potu, piwa i perfumy kosmosu z trybun paryskich stadionów! do zobaczenia niedziela, albo jak kto woli — następnym razem jak znów zaczniemy marzyć...
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.